Mój blog chyba pomału przeradza się w zakupowe haule, ale zakupów z Almy tu jeszcze nie było :P Ostatnio dosyć często odwiedzam ten sklep i wyszukuję różne ciekawe i pyszne rzeczy :) Muszę przyznać, że tamtejszy asortyment jest bardzo urozmaicony, a i ceny wbrew powszechnie panującej opinii nie są szczególnie wygórowane. Fakt, że jest tam część dobrej jakości droższych produktów, ale patrząc na standardowe produkty jak kasze, makarony czy strączki nie zauważyłam większej różnicy... A ostatnimi czasy kupiłam takie oto rzeczy.
- SUSZONE TRUSKAWKI I PORZECZKI (FLORPAK): truskawek jeszcze nie napoczęłam, ale porzeczki smakują wspaniale - tak naturalnie i porzeczkowo. Napiszę o nich więcej w ulubieńcach marca, bo z pewnością się do nich zaliczają ;) Truskawki suszone jadłam już nie raz, więc ich smak tak bardzo mnie nie ciekawi i zapewne poczekają trochę na swoją kolej w szufladzie z zapasami. Natrafiłam akurat na promocję i chyba te owoce kosztowały 8.99/100g. Według strony Almy cena regularna wynosi 12.50 za porzeczki i 11.50 za truskawki, więc trochę zaoszczędziłam :P
- FIGI SUSZONE NA SŁOŃCU: pierwszy raz widziałam takie duże suszone figi w sklepie :P Jeszcze ich nie próbowałam, ale jestem pewna, że będą przepyszne, myślę że podobne do moich ulubionych chorwackich :) Póki co trafiły do szuflady z zapasami, bo mam za dużo pootwieranych opakowań z suszonymi owocami, które to ostatnio są jednym z moich ulubionych źródeł fruktozy ;) Zapłaciłam za nie ok. 13zł. za 250g.
- CHAŁWA: chałwę tej firmy kupiłam pierwszy raz i jestem bardzo ciekawa jej smaku, który wydaje się być ok (sądząc po składzie i opakowaniu, bo jeszcze jej nie próbowałam :P). Pochodzi z Turcji, a skład przedstawia się następująco: pasta sezamowa (57%), cukier, emulgator, wyciąg z korzenia mydlnicy, kwas cytrynowy, aromat wanilii - może nie jest szczególnie porywający, ale nie zawiera jajek w proszku i syropu g - f, które w popularnych chałwach są dosyć powszechnym zjawiskiem :) Nie mogę jej znaleźć na stronie Almy, żeby sprawdzić cenę, ale jeśli się nie mylę to kosztowała coś ok. 9zł (za 200g).
- SYROP KLONOWY: wg. opakowania to oryginalny kanadyjski syrop i tak właśnie wygląda... Zazwyczaj używam syropu firmy Ener bio z Rossmanna, ale że natrafiłam na promocję (kosztował ok. 22 zł, a cena regularna widniejąca nad produktem w sklepie była o 10zł wyższa :P) to kupiłam, tym bardziej, że w moim aktualnym już widać dno :) A niedługo zacznie się sezon na borówki czy jagody, a więc i na placki z tymi owocami, to zużycie syropu mi znacznie wzrośnie :P
- SUSZONE BANANY: kupiłam je, bo ciągle poszukuję zamiennika suszonych bananów z serii Ener bio, które chyba zostały wycofane ze sprzedaży, gdyż od długiego już czasu ich nie widuję, a szkoda - były przepyszne i idealnie słodkie, a i skład miały przy tym przyjazny :( Te niestety nie są tak dobre, ale i nie są złe :) Smakują naturalnie, nie są zamulająco słodkie, ale brakuje im takiego poszukiwanego przeze mnie elementu bananowości. Poza bananami zawierają w składzie cukier, miód, naturalny aromat bananowy i olej kokosowy, więc skład całkiem ok, chociaż tego aromatu mogli by już nie dodawać. Wg. strony internetowej Almy kosztują 5.99, ale wydaje mi się, że była na nie jakaś promocja...
- HUMUS Z SUSZONYMI POMIDORAMI: normalnie robię humus sama, ale kupiłam na czarną godzinę, chociaż nie lubię suszonych pomidorów, ale może polubię :P Skład przedstawia się następująco: ciecierzyca gotowana (25%), woda, olej rzepakowy, tahini (12%), suszone pomidory (2%), błonnik roślinny (bambusowy), sól morska, cukier trzcinowy, koncentrat suszonej cytryny, przyprawy, kwas cytrynowy, kwas L - askorbinowy, ekstrakty przypraw, aromaty naturalne, ekstrakt drożdżowy, więc tragedii nie ma, ale i do specjalnie prozdrowotnych nie można go zaliczyć :P Myślę, że nie ma nic lepszego niż humus domowy :)
I to by było na tyle :) Jeśli macie jakieś ciekawe produkty z Almy godne polecenia to koniecznie napiszcie w komentarzach :)
Tych suszonych pomidorów tym hummusie tyle co kot napłakal.. ciekawe czy cos w ogole poczujesz ;P Ile za niego zapłaciłaś? Ja widzialam po 3,50zł
OdpowiedzUsuńNo właśnie nie pamiętam kompletnie, a na stronie Almy wcale ich nie widzę, ale coś koło 3zł właśnie...
UsuńCzytałam opinie że jest niesmaczny ale każdy ma inny gust :) Ja wolę zrobić go sama ;)
OdpowiedzUsuńJa też przeważnie robię sama, ale nie umrę jak raz zjem kupny, więc będzie na kryzys ;) No a w sklepie niestety nie mam jak przeczytać opinii przed zakupem, tym bardziej, że jak napisałaś każdy ma inny gust, a spróbować nie zaszkodzi ;)
UsuńWiesz ja lubię próbowac nowości, nawet jeśli ktoś napisze ze mu nie smakował... i gdyby był tańszy pewnie sama bym kupiła by poznać smak ;) a gdyby, dostała to tez bym się nie obraziła :) Liczę na Twoją opinię ;)
UsuńA robiłaś już moze hummus? :)
UsuńTak i to nie raz (pisałam o tym i w notce i komentarzu powyżej :P), a w poniedziałek planuję znowu, tylko najpierw muszę zrobić nowy zapas tahini, a zapomniałam kupić sezam :P
UsuńRzeczywiście... Wybacz zapomniałam bo robię kilka rzeczy na raz... Przepraszam ;/ masz swój przepis czy korzystasz z przepisu z jadłonomi?
UsuńRóżnie robię, czasem sama czasem z przepisu, ale z Jadłonomi akurat nie próbowałam...
UsuńA mogłabyś mi podać swój przepis??? Wstyd się przyznać ale takiego hummusu jeszcze nie jadłam ;/
UsuńNie mam jednego konkretnego przepisu, bo za każdym razem robię inaczej, ale jestem pewna, że ze strony Jadłonomia wyjdzie Ci przepyszny (teraz zobaczyłam przepis :P). Ja planuję zrobić jutro, jeśli kupię sezam lub tahini, bo mam resztkę, więc może wstawię przepis na bloga.
UsuńKoniecznie podziel się przepisem:) Dobrych przepisów nigdy za wiele ;)
UsuńJadłam hummus z Sante, ale naturalny, i był smaczny. Hm.. z asortymentu Almy to wiem, że dobre są chipsy jabłkowe - jeżeli już jesteśmy w temacie suszonych owoców :D
OdpowiedzUsuńRozejrzę się następnym razem ;)
UsuńWidzę, że zakupy były bardzo udane :D
OdpowiedzUsuńHaule spożywcze Twojego autorstwa zawsze mile widziane :) Zaciekawiły mnie te suszone owoce i olbrzymie figi :) Truskawki wiem jak smakują, ale suszone porzeczki - nie :) Nie wiem dlaczego, ale wyobrażam je sobie jako baardzo suche, ciężkie do przełknięcia :D Powiedz, że to nie prawda :) Bo czarne porzeczki są moimi ulubionymi, a chętnie przypomniałabym sobie teraz ich smak :) Co trzeba przyznać to faktycznie - figi są wielgaśne! :D Szczególnie ta jedna, widoczna przez folię wysuwa się na prowadzenia :D
OdpowiedzUsuńPorzeczki są suche, ale połyka się je łatwo :P Smakują naturalnie - są bardzo kwaśne i czuć w nich taką prawdziwą porzeczkowość :):)
UsuńLubię czasami tam pobuszować. Znajduje nowe smaki i ciekawe produkty :-)
OdpowiedzUsuńrzadko kiedy robię zakupy w Almie, kiedyś częściej tam bywałam. aczkolwiek lubię ich produkty, wiadomo - jest tam bardzo duża różnorodność, można natrafić na wiele firm :) te figi akurat uwielbiam, chyba nawet najlepsze jakie jadłam, poza tymi z Turcji :)
OdpowiedzUsuńO tureckich wiele słyszałam, ale nigdy takich póki co nie jadłam :/ Moje ulubione jak dotąd to te kupowane na kilogramy w Chorwacji ;)
UsuńNigdy nie robiłyśmy zakupów w Almie, bo tego sklepu nie mamy w okolicy :/
OdpowiedzUsuńBardzo interesują nas suszone truskawki (porzeczki zresztą też). W płatkach kukurydzianych zalanych mlekiem migdałowym były pyszne :D Humus z sante też jadłyśmy ale naturalny i był ok ale jakoś nas nie porwał. Chałwa też jest bardzo interesująca, zwłaszcza, że od dzieciństwa nie jadłyśmy takiej dobrej jak kiedyś.
Ja to nawet nie wiem jak powinna smakować dobra chałwa... Jadłam kilka w życiu niby takich prawdziwych, ale nie mam takiego 100% punktu odniesienia :P
UsuńHa, prawda sporo tu ostatnio różnych "haulowych" rzeczy, ale póki masz ochotę - spoko ;)
OdpowiedzUsuńAlmy to ja chyba nawet w mieście nie posiadam - nie dla mnie najwidoczniej takie sklepy xD
Na szczęście Alma to nie jedyny sklep i wszędzie można teraz kupić fajne produkty ;)
UsuńTe suszone truskawki i porzeczki bardzo mnie kuszą :D Szkoda, że tylko taka niestudencka cena
OdpowiedzUsuńW takiej cenie syrop klonowy jest bardzo kuszący ;) ja z almy uwielbiam ciemne tahini, najlepsze ever :)
OdpowiedzUsuńDzięki za polecenie, rozejrzę się przy najbliższej wizycie, bo dotychczas nie zwróciłam uwagi ;)
UsuńZawsze powtarzam, że gdybym była milionerką to robiłabym zakupy tylko w Almie. Mają naprawdę bardzo ciekawe produkty, jakich w innych delikatesach nie znajdziesz. Jasne, jak kupujesz paczkę kaszy czy jeden jogurt, to 10 groszy różnicy nie robi, ale przy dużych zakupach różnica jest zauważalna. Jakość nie zawsze, bo produkty tych samych firm można kupić w innych sklepach taniej. Ale takie suszone owoce, hummus i inne produkty warto czasem kupić :]
OdpowiedzUsuńJak to w reklamie mówią ,,jest jedzenie i jedzenie, są market i jest Alma" Coś w tym jest. Burżujsko, ale jest :D
Myślę, że w przypadku kasz czy jogurtów to naprawdę różnicy nie ma (mam na myśli produkty tych samych firm) - sprawdziłam z ciekawości cenę mojej ulubionej kaszy jaglanej (KUPIEC) na stronie Almy i jest tańsza niż w Tesco :P Gryczana i ryż brązowy chyba też, ale nie jestem pewna ceny z Tesco...
UsuńA w tej reklamie to chyba było :"jest jedzenie i jedzenie, są delikatesy i jest Alma..." :P? Coś mi się tak kojarzy, ale nie jestem pewna :)
Ten hummus mnie kusi, no i te figi! Normalnie giganty! :O Ja bardzo lubię takie posty i mam nadzieję, że będzie ich tylko więcej i więcej ;)
OdpowiedzUsuńMam już w planach następny z zakupami z eko sklepu :)
UsuńNigdy stąd zakupów ni robiłam ale chyba musze nadrobić
OdpowiedzUsuńIleż wspaniałości :)) muszę się w końcu wybrać do tej Almy, bo nawet daleko nie mam :)
OdpowiedzUsuńJeszcze nie miałam okazji jeść suszonych porzeczek ani truskawek i chyba wiele mnie omija, bo myślę że są wyborne;)
OdpowiedzUsuńMój syrop klonowy też niestety się kończy i muszę zaopatrzyć się w nową buteleczkę.
Banaki suszę sama;)
Takie domowe suszone banany to muszą smakować cudownie ;)
UsuńSuszone porzeczki mi się marzą, uwielbiam te owoce, i teraz bym zjadła ;)
OdpowiedzUsuńCiekawe rzeczy. Chociaż ostatnio almę zdradziłam na rzecz piotra i pawła, bo mam większy wybór produktów Schaer niż w Almie.
OdpowiedzUsuńBardzo lubię te Twoje posty o zakupach. Koniecznie muszę kupić suszone porzeczki. Nigdy ich wcześniej nie widziałam. Muszę się rozejrzeć. Mam nadzieję, że w innych sklepach również są. Do Almy mam niestety kawałek.
OdpowiedzUsuńNie widziałam ich w innych sklepach, ale też specjalnie się nie rozglądałam i wydaje mi się, że są...
UsuńJa również bardzo lubię Twoje posty zakupowe, sama też lubię wyszukiwać nowości i staram się wrzucać jakieś ciekawostki na ich temat :) Co do almy miałam ostatnio kupić te suszone owoce, ale w końcu zrezygnowałam. A czy syrop klonowy jest jeszcze może w promocji ? :)
OdpowiedzUsuńWydaje mi się, że promocja ta jest do końca marca, ale pewna nie jestem...
UsuńKupiłam kiedyś syrop klonowy - nie włożyłam do lodówki- spleśniał. Polecam po otwarciu go tam włożyć:)
OdpowiedzUsuńMiałam kiedyś podobną przygodę i od kilku już lat przechowuję go w lodówce :)
UsuńMuszę wybrać się do Almy i bliżej przyjrzeć się ich produktom :)
OdpowiedzUsuńzastanawia mnie bardzo smak tych fig... Jakoś nigdy nie odważyłam się ich spróbować, ale te wyglądają tak cudnie, że chyba się skuszę :)
Suszone figi to moim zdaniem jedne z najlepszych (jak nie najlepsze) suszonych owoców i musisz spróbować koniecznie :)
UsuńZ chęcią spróbowałabym każdej z tych rzeczy :)
OdpowiedzUsuńMagda
UsuńZatem wszystkim się z Tobą podzielę ;)
Usuńmyślę że hummus domowy jest dużo lepszy :)
OdpowiedzUsuńUwielbiam chipsy bananowe na maksa!!! Smakują jak bananowe ciasteczka :D.
OdpowiedzUsuńZazdroszczę Ci almy... najbliższą mam ok. 50 km :/ Ale jak będę u siostry w Gdyni koniecznie się wybiorę :D Alma to jeden z najwspanialszych sklepów w jakich byłam :D
OdpowiedzUsuńW tym wpisie znajdują się wszystkie najważniejsze informacje.
OdpowiedzUsuń