niedziela, 21 maja 2017

Wegański haul spożywczy (sklep ze zdrową żywnością, Rossmann i Biedronka)

Z racji tego, że przy okazji ostatnich wizyt w sklepach (głównie w jednym - ze zdrową żywnością) udało mi się upolować kilka produktów, których wcześniej nie miałam lub nie pokazywałam na blogu, stworzyłam notkę z zakupami spożywczymi. Kiedyś dodawałam je częściej i ciągle zakupy żywieniowe wolę dużo bardziej niż "shoppingi" innego rodzaju, lecz zazwyczaj jedzenie kupuję na bieżąco i nie myśląc o blogu, umieszczam je w szafie z zapasami. A dużą część asortymentu moich szafek zajmują te same, ulubione płatki, orzechy, zdrowe batoniki czy owoce suszone i nie ma sensu tego pokazywać. Poniższych produktów chyba na blogu jeszcze nie było, a może coś zachęci kogoś do poszukiwań ;)

KRÓWKI WEGAŃSKIE 

piątek, 19 maja 2017

Wegański jadłospis 119


Wreszcie doczekaliśmy się ciepłych dni, a już niedługo letnie owoce i warzywa zawładną bazarkami. W powietrzu tak fajnie pachnie latem, ale poczuję tę porę roku w 100%, jak na targach pojawią się truskawki - to dla mnie chyba wiodący smak ciepłej pory roku. No i może jeszcze dojrzałe i soczyste arbuzy :)

W moich dzisiejszych daniach wiosny raczej nie widać (żywieniowo ciągle tkwię w jesieni, może jutro zrobię bardziej wiosenne zakupy, bo dzisiaj, z sezonowych dóbr, miałam w domu tylko szparagi, szczypiorek i arbuza, o którym zapomniałam :D), ale najważniejsze, że da się ją poczuć w powietrzu. Wszystko, co zobaczycie poniżej, było proste i smaczne (przynajmniej dla mnie :P), choć w dużej mierze skomponowane z resztek.

czwartek, 18 maja 2017

Organiczna czekolada z pomarańczą Sole - recenzja

Po opisywanej niedawno czekoladzie z cynamonem hiszpańskiej marki Sole, przyszła kolej na wersję z pomarańczą. Nie raz już pisałam na blogu, że w moim odczuciu cytrusy nie są najtrafniejszym dodatkiem do masy kakaowej, ale promocja sprawiła, że nie mogłam tabliczki nie kupić. Od razu wzięłam kilka sztuk, bo wiedziałam, że w razie rozczarowania ktoś chętny się na nią znajdzie, a cena naprawdę była okazyjna. Krótki termin ważności nie pozwolił czekoladom długo czekać - w końcu miałam ich kilka, a pewnego deszczowego dnia, jedna tabliczka doskonale wpasowała się w rodzinny podwieczorek.


wtorek, 16 maja 2017

Pieczona owsianka z rabarbarem, jabłkiem i bananem

Poniższa owsianka jest pierwszym daniem z rabarbarem, jakie jadłam w tym sezonie. To warzywo bardzo dobrze mi się kojarzy i pamiętam, jak w dzieciństwie maczałam w cukrze długie łodygi, pochodzące wprost z ogródka babci. W zeszłym roku roślinę posadził tata w swoim ogródku, ale obecnie cukier już mi do niej nie pasuje i zdecydowanie wolę rabarbar w innym wydaniu.

Pierwsza zerwana w tym roku łodyga skończyła w pieczonej owsiance, w której pysznie skomponowała się z jabłkiem. Słodyczy wypiekowi dodał banan, a także lekko słodka mąka kasztanowa. Olej kokosowy również wprowadził trochę aromatu, a całość, polana tahini, smakowała cudownie i bardzo wiosennie. A wiosnę wreszcie można poczuć także w powietrzu, mam nadzieję, że i u Was jest ciepło ;)


niedziela, 14 maja 2017

Wegańskie kanapki na wiosnę

Jak widać w dalszej części wpisu, moje niedzielne kanapki nabrały już wiosennego wyrazu, głównie za sprawą szczypiorku pochodzącego wprost z ogródka. Wreszcie mogę w weekend rano wyjść po to aromatyczne warzywo na dwór, a to dla mnie znak, że ciepła wiosna nadeszła. Na polskie pomidory ciągle czekam, ale widoczne poniżej importowane, także miały wiele smaku. Poza warzywami, do moich kanapek zawsze świetnie sprawdza się awokado, tahini, pesto, pasty ze strączków, oliwki oraz dżem - składniki te niemal zawsze mam w lodówce. W poniższych kanapkach wszystkie dodatki wierzchnie są wegańskie i według mnie smakowite, ale oceńcie to sami ;)


Kanapka z lewej strony składała się z pesto bazyliowego, pomidora i szczypiorku, a wierzch drugiej to połączenie tahini i dość kwaśnego dżemu porzeczkowego. W dalszej części talerza widać orzechy i suszone owoce, a dalej kubek z kawą zbożową z napojem sojowym.

piątek, 12 maja 2017

Wegański jadłospis 118 (z dnia w pracy)


Z racji tego, że dzisiaj pewne czynniki uniemożliwiły mi konsumpcję optymalnej ilości jedzenia, a poza tym nie miałabym jak zrobić zdjęć, poniższe fotomenu pochodzi z minionego tygodnia, z dnia pracującego, który niemal w całości spędziłam poza domem. Wszystkie dania upakowałam w lunchboxy, a myśl, że trafią na bloga sprawiła, że trochę bardziej się zaangażowałam w ich przygotowanie. Normalnie mieszam wszystko byle jak w rekordowym tempie, a nierzadko kupuję coś dobrego po drodze.

Na śniadanie ugotowałam dzień wcześniej owsiankę z jabłkiem i bananem, która przez noc zrobiła się jeszcze gęstsza (i oczywiście słoik nią wypełniony się nie zamknął i musiałam przełożyć wszystko do innego pojemniczka). Lunch to standardowa mieszanka różnych dobroci, nie mogło też zabraknąć zdrowych uzupełniaczy cukru - jabłko i baton z suszonych owoców zabieram w tym celu najczęściej. A wegańskie placki na zimno to jedna z moich ulubionych kolacji :)

czwartek, 11 maja 2017

Chałwy lniane Gacjana żurawinowa i orzechowa - recenzja

Po spróbowaniu chałwy słonecznikowej firmy Gacjana, jeszcze bardziej ochoczo podeszłam do degustacji pozostałych smaków z myślą, że i one mnie nie zawiodą. Najbardziej oczywiście ciekawiła mnie chałwa orzechowa, ale że jej termin ważności był najodleglejszy, została na koniec. Wersja z żurawiną także zapowiadała się pysznie, bo chociaż słodzone owoce nie należą do moich ulubionych, w składzie przysmaku widniały także fistaszki. Wiedziałam, że obydwie dobrze się sprawdzą na cukrowy głód w czasie, w którym wolałabym uniknąć niezdrowych słodyczy.

CHAŁWA LNIANA ŻURAWINOWA

wtorek, 9 maja 2017

Kotlety buraczano - jaglane z czarnym sezamem

Dawno nie robiłam roślinnych kotletów, bo choć nie są specjalnie skomplikowane w przygotowaniu, to jednak jest z nimi trochę więcej pracy, niż z wymieszaniem warzyw z kaszą. Jednak czasem warto zmotywować się do większego wysiłku kulinarnego i stworzyć coś innego niż zwykle ;)

Do ugotowanej z cebulą i soczewicą kaszy jaglanej dodałam buraka, który nadał całości lekko słodkiego smaku. Czarny sezam specjalnie na smak nie wpłynął, ale kolor trochę urozmaicił. Tylko kilka składników wystarczyło, aby stworzyć smakowite, proste, bezglutenowe i wegańskie danie. Zapieczone kotlety wyszły dość miękkie, jednak gdy ostygły, zrobiły się zwarte i z powodzeniem sprawdzą się jako część dania do lunchboxu. A najlepiej smakowały polane pastą sezamową, z dodatkiem gotowanych i pieczonych warzyw.


niedziela, 7 maja 2017

Moje ulubione "superfoods" ostatnich miesięcy

Superfood to pojęcie tak szerokie, że nie sposób wymienić wszystkich produktów, jakie można za takowe uznać. Wiele jest przecież nieprzetworzonych pyszności o wyjątkowych właściwościach zdrowotnych - chociażby popularne jabłka, buraki czy kasza gryczana. A często o nich zapominamy i czcimy spirulinę czy camu - camu. Osobiście doceniam wiele polskich dóbr, ale i zagranicznych nie unikam, bo moim zdaniem, kluczowa w zdrowej diecie jest różnorodność. Poniżej pokażę Wam kilka produktów zasługujących na miano super żywności, obecnych w mojej diecie na co dzień ;)

SUROWE KAKAO I CIEMNA CZEKOLADA
  • najzdrowsze oczywiście jest surowe, nieprzetworzone ziarno kakaowca - bogate w polifenole (w książce "Superżywność" znalazłam informację, że kakaowiec zawiera więcej przeciwutleniaczy niż czerwone wino, borówki, jagody acai, granaty i jagody goji razem wzięte ;)) i mnóstwo składników odżywczych, ale w ciemnej czekoladzie także znajdziemy jakieś cenne związki
  • kakao bogate jest zwłaszcza w magnez, żelazo, cynk i miedź, a także nienasycone kwasy tłuszczowe

piątek, 5 maja 2017

Wegański jadłospis 117


Dzisiaj można było się wreszcie trochę dogrzać, a przynajmniej w mojej okolicy zapachniało wiosną - to miła odmiana po chłodnej majówce i ulewach. Na bazarkach widać coraz więcej świeżych warzyw i jakoś tak fajniej się żyje, gdy świeci słońce. Kupiłam wreszcie szparagi i pachnący szczypiorek - obydwa warzywa bardzo kojarzą mi się z wiosną, ale i jesiennych smaków w mojej diecie nie brakowało.

Po olbrzymich dylematach, na śniadanie ponownie zrobiłam gęstą owsiankę, w nieco innym niż tydzień temu wydaniu. Na obiad, pomimo lenistwa upiekłam roślinne "kotlety" oraz warzywa (najchętniej zrobiłabym najzwyklejszą jaglankę z warzywami, ale coś mi podpowiadało, że blog potrzebuje urozmaicenia :D), a korzystając z włączonego piekarnika, stworzyłam także szybki podwieczorek. I na koniec moja najczęstsza piątkowa kolacja - surówki i ziemniaków nie zabrakło ;)

środa, 3 maja 2017

Organiczna czekolada z cynamonem Sole - recenzja

Organiczne czekolady hiszpańskiej firmy Sole już od dawna patrzyły na mnie ze sklepowej półki popularnego supermarketu, jednak spore zapasy w czekoladowej szufladzie sprawiały, że przechodziłam obok nich obojętnie. Aż pewnego razu trafiłam na niewiarygodną promocję jednego ze smaków (pomarańczowego, za którym nie przepadam, ale cena wręcz nakazywała zakup), a żeby tabliczce nie było smutno, wzięłam też dwie inne, jakie znalazłam w sklepie - z chilli (ostra papryczka jako dodatek do czekolad to też nie moje smaki, jednak od jakiegoś czasu staram się polubić tę kombinację :)) oraz z cynamonem i to od niej zaczęłam degustację. Lubię cynamon w wielu daniach i byłam pewna, że do czekolady także będzie pasował, a z panującą ostatnio jesienią zgra się idealnie...


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...