O MNIE

Hej ;)

Jestem Ania.
Interesuję się dietetyką i uważam, że to niezwykłe, że jedzenie ma wpływ na tak wiele czynników warunkujących nasze zdrowie. Bardzo lubię gotować, a jeszcze bardziej piec :) W kuchni staram się używać jak najbardziej naturalnych składników i wystrzegam się wszelkich chemicznych substancji.
Zdarza mi się piec bardziej tłuste tradycyjne ciasta, ale większą satysfakcję sprawiają mi zdrowe wypieki, których smak tkwi w prostocie zdrowych produktów. Fajnie, że jest ich na świecie tak wiele i co chwilę można odkryć coś nowego :)

Już od jakiegoś czasu jestem na diecie wegetariańskiej, ale to przygotowywanie potraw wegańskich lubię najbardziej. Odkąd zaczęłam zgłębiać tajniki wegańskiej kuchni odkrywam co raz to nowe smaki i niezwykłe połączenia :) Do mięsa nigdy nie pałałam zbytnią miłością. Już od najmłodszych lat unikałam wszelkich kotletów, parówek czy kiełbasek - nigdy nie dopatrywałam się w tych produktach głębszego smaku.

Poza dietetyką bardzo lubię sport, a zwłaszcza rolkarstwo, bo dzięki niemu ciągle można uczyć się nowych trików, przez co ciężko się znudzić. Uwielbiam także jazdę na nartach, rowerze, szybkie spacery oraz wędrówki po górach :)

Nie lubię zimy i zimna, bo wtedy zamarzam. Dla mnie optymalną temperaturą do życia jest taka powyżej 30 stopni - wtedy wreszcie mi ciepło i czuję, że żyję :)

Na blogu będę zamieszczać sprawdzone przepisy na zdrowe i w większości szybkie dania, oparte głównie na naturalnych produktach roślinnych. Mam nadzieję, że każdy znajdzie tu coś dobrego dla siebie :)

15 komentarzy:

  1. W jakim jesteś wieku ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam 24 lata, choć podobno na tyle nie wyglądam :P

      Usuń
  2. Ojeju, ja też właśnie mam tak samo z temperaturą. Jak jest upał, to mam ochotę na działania i jestem uśmiechnięty i zadowolony!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To pozostaje nam czekać i wierzyć, że upały w tym roku nadejdą ;)

      Usuń
  3. Jak jest na co dzień z twoim odżywianiem? Trzymasz jakąś dietę, liczysz kalorię tak jak podajesz to w cotygodniowym jadłospisie? I jak ty to robisz że jesteś taka chudziutka, zazdroszczę ogromnie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie trzymam żadnej diety innej niż wegetariańska. Kalorie liczę tylko w piątki na potrzeby jadłospisu, w inne dni tego nie robię, choć wiem mniej więcej co ma ile kcal :p. Na co dzień z moim odżywianiem bywa różnie... Staram się jeść zdrowo, przetworzonego jedzenia jak chipsy, frytki czy cola nie jem wcale (nie smakuje mi), ale czasem mnie najdzie na jakiegoś batona, jem sporo czekolady (głównie ciemnej, ale mlecznej nie unikam). Staram się też nie jeść pszenicy. Myślę że jem tak ze 2.200 - 2.600kcal na dzień w zależności ile mam czasu na jedzenie.

      Nie czuję się chudziutka - jak dla mnie jestem w sam raz, choć muszę przyznać, że mam sporą niedowagę. Wydaje mi się, że to dlatego, że jem mniej niż potrzebuję (staram się jeść więcej, ale ciężko mi to idzie :p), łatwo zapycham się owocami które uwielbiam, ale staram się do deficytów na co dzień nie doprowadzać jedząc także dużo orzechów i dodając oleje do dań warzywnych. Zdrowe jedzenie mi smakuje dużo bardziej niż niezdrowe, więc nie mam problemu w miarę zdrową dietą. Jednak ostatnio jem bardzo nieregularnie, ale staram się dzienne normy wyrabiać ;)

      Usuń
  4. Dziękuję za tak szybką odpowiedź :) Jeju, zazdroszczę takiej przemiany materii, że jedząc taką ilość kalorii pozostajesz zdrowa i szczuplutka :D bardzo się ciesze, że odnalazlam twój blog, mam teraz głowę pełną inspiracji :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To się cieszę, że mogłam Cię zainsporować ;)
      A co do wagi, to trochę przytyć by mi nie zaszkodziło, choć jak szkielet nie wyglądam, lecz niedowaga zdrowa nie jest ;/

      Usuń
  5. Witam :-) Trafiłam tu przypadkiem szukając jakiegoś przepisu. Zawsze chętnie czytam o autorkach blogów. Zazdroszczę Ci tego, że jesz mniej niż powinnaś. Ja mam odwrotny problem: jem nawet gdy nie jestem głodna :(
    Gratuluję bloga.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie widzę tu powodu do zazdrości - organizm potrzebuje jedzenia, nie można go głodzić...
      Ja też jem często gdy nie jestem głodna, bo rzadko kiedy w ogóle czuję głód, ale wnioskuję, że Ty masz jakąś nie całkiem dobrą relację z jedzeniem :/?

      Dziękuję i także pozdrawiam ;)

      Usuń
    2. Bardzo ładnie to nazwałaś :-) Ja po prostu jestem łakomczuchem. Ciągle coś jem, ciągle myślę o jedzeniu, ciągle coś pichcę. Udało mi się sporo schudnąć (nie głodząc się specjalnie) ale obawiam się, że wcześniej lub później to zaprzepaszczę. Stąd moja zazdrość :-)

      Usuń
    3. To mam nadzieję, że tego nie zaprzepaścisz i tego Ci życzę :)
      Ja też chyba za dużo myślę o jedzeniu :P

      Usuń
  6. Witaj Aniu!
    Baaardzo ciekawy blog, inspirujący. Też staram się jeść wegetariańsko ( planuję wegańsko, ale za bardzo kocham jajka). Przygotowuję sobie jadłospisy na cały tydzień, dużo czerpię z twoich pomysłów. Ich siłą jest prostota, beż używania tysięcy dziwnych składników - co często zdarza się na blgach o zdrowym żywieniu. Prosta kuchnia to jest to! Tak trzymaj!
    Pozdrawiam cieplutko,
    Olga
    PS. Wiosna już niedługo:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Twój blog jest wspaniały! Trafiłam na niego dziś i przejrzałam wszystkie Twoje wpisy za jednym posiedzeniem, od razu. Dobrze, że miałam sporo zastoju w pracy, bo wprost nie mogłam się oderwać. Zazdroszczę pomysłowości w pichceniu. Ja też nie jestem fanką mięsa w żadnej postaci. Jem dużo warzyw i ubóstwiam owoce przede wszystkim jabłka bez których nie wyobrażam sobie w ogóle życia .... jem 3 kilo dziennie. Na śniadanie, II śniadanie i podwieczorek ;)
    Jesteśmy w tym samym wieku! strasznie się cieszę, że znalazłam bratnią duszę;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że mój blog Ci się spodobał i bardzo dziękuję za miły komentarz :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...