poniedziałek, 16 października 2017

Wegańskie dania na wynos - co zabrać ze sobą do szkoły lub pracy?

Z tego co obserwuję w ostatnim czasie, dania na wynos zabiera ze sobą coraz więcej ludzi. Nie tylko w pracy czy szkole mnóstwo osób wyciąga wypchane pysznościami pojemniczki, ale to częste zjawisko w pociągu czy autobusie. Oczywiście ciągle popularniejsze są rogaliki, batoniki czy burgery zakupione po drodze, jednak teraz już mało kogo dziwi jedzenie z lunchboxu (raz tylko, jak jadłam w parku, jedna pani zapytała mnie, gdzie można kupić takie dziwne rzeczy do jedzenia, a miałam tylko komosę z warzywami i ciecierzycą :D).

Wszystkie poniższe propozycje są wegańskie, a do tego nie zawierają źródeł glutenu innych niż płatki owsiane (a i te można bez problemu kupić z certyfikatem). Ponadto są proste w przygotowaniu, nie psują się szybko i większość bardzo dobrze smakuje na zimno. Warzywa czy kaszę można ugotować wcześniej na zapas, a owsiankę upiec przy okazji innych wypieków - w szybkim ogarnięciu jedzenia na wynos najważniejsza jest organizacja ;) 


piątek, 13 października 2017

Foodbook wegański #139


Dzisiaj, jak to często bywa w piątek, miałam spory dylemat śniadaniowy i po dłuższych namysłach padło na owsiankę, której już tydzień nie jadłam w wersji gotowanej (codziennie robiłam za to taką na szybko - płatki zalewałam wrzątkiem, potem dodawałam jogurt czy "mleko" roślinne, chia, banana i oczywiście dodatki), a że przez kilka tygodni nie było takiej w piątkowym foodbooku, mogłam zjeść bez myśli, że za często pokazuję takie samo śniadanie. Pozostałe dania w większości czekały na mnie w lodówce od poprzedniego weekendu - wegańska lasagne, skremowana zupa z sezonowych warzyw, ugotowane warzywa oraz przepyszna tartaletka zakupiona w Chudym Ciachu przy okazji wizyty w Łodzi - jedną zostawiłam na dzisiaj, na pocieszenie po ciężkim tygodniu. Wszystko zobaczycie poniżej ;)

czwartek, 12 października 2017

Czekolada Tesco finest Peruvian 70% - recenzja

Jesień i chłód sprzyjają konsumpcji czekolad, które teraz mogę zabierać do pracy bez ryzyka zmiany ich stanu skupienia - w końcu gęste błoto to ostatnia rzecz potrzebna mi w plecaku wśród licznych manatków. Zawsze mam przy sobie jakąś tabliczkę na czekoladowy głód, choć w ostatnim czasie dopada mnie taki dużo rzadziej niż wcześniej - przerzuciłam się na chrupacze i daktylowe ulepki. Jednak bez czekolady moje życie i wiele dań byłoby uboższe, więc cieszę się, że nie jestem uczulona na kakao i mogę jeść kakaowe dobra kiedy mi się to tylko zamarzy. A dzisiaj zapraszam na recenzję kolejnej tabliczki Tesco finest, tym razem stworzonej z peruwiańskiego kakao, w której miałam poczuć nuty kwiatowe i owocowe, a nawet miodowe - na to specjalnie nie liczyłam, ale na nienaganny smak jak najbardziej ;)


wtorek, 10 października 2017

Owsiane ciasto kakaowe z karmelem z daktyli i śmietanką kokosową

Napatrzywszy się na instagramowe fit słodkości, naszła mnie wena na upieczenie własnego ciasta, jednak długo nie mogłam się zdecydować co wybrać. Początkowo miałam zrealizować gotowy przepis, jednak nie znalazłam żadnego satysfakcjonującego mnie w 100%, więc postanowiłam improwizować - uznałam, że z dobrych składników wypiek nie może się nie udać. 

Chciałam, aby ciasto było uzdrowione, w pełni roślinne i zawierało w sobie zalegającą w lodówce śmietankę kokosową. Spód zrobiłam z posiadanych w szafkach mąk i płatków owsianych, trafiła też do niego sezonowa dynia, kakao i kokos, a słodkości dodały daktyle i dojrzałe banany. Ciasto wyszło zwarte i umiarkowanie wilgotne, z wyczuwalnym pierwiastkiem zdrowotności. Pokrywający je słodziutki daktylowy "karmel" dodał mnóstwo smaku, a całość zwieńczyła ubita z cukrem śmietanka kokosowa. Wypiek wychodzi dość kaloryczny, ale to prawie same wartościowe kalorie. 


niedziela, 8 października 2017

Wegańskie kanapki na jesień

Jesień na dobre rozgościła się w powietrzu i oczywiście nie pozostała bez wpływu na moje kanapki, które wpasowują się w obecną porę roku. Ciągle jest dostępnych wiele sezonowych warzyw, a ostatnio ważne miejsce w moim menu zajmuje papryka. Smakuje świetnie zarówno na surowo, jak i upieczona, a do tego chleb czy bułki nie rozmiękają pod wpływem jej obecności na wierzchu oraz wewnątrz. W dzisiejszym zestawieniu kanapkowym istotną rolę odegrało także awokado - uwielbiam ten owoc nie tylko ze względu na smak i kremowość, ale i za uniwersalność - już samo w sobie jest przepyszne, a połączone np. z syropem klonowym nabiera zupełnie nowego smaku. Bogate kanapki, a do nich kakao lub kawa to mój niezastąpiony zestaw na leniwe niedzielne śniadanie, najlepiej smakujące w cieplutkim łóżku, z którego jesienią jeszcze trudniej się wydostać. 


piątek, 6 października 2017

Foodbook wegański #138


Miałam dzisiaj sporo planów kulinarnych, a ich realizacji miał sprzyjać brak wielu resztek tygodnia w lodówce. Na śniadanie, gdy jeszcze miałam dużo kucharskiej weny, upiekłam przepyszne jesienne crumble - sezonowe owoce zapieczone pod owsianą kruszonką to najlepszy zestaw na początek deszczowego, trochę mrocznego dnia. Później niestety zawiódł mnie asortyment sklepów, w których nie znalazłam kilku potrzebnych składników do umyślonego wcześniej dania, na szczęście miałam jeszcze porcję zupy pomidorowej - z ugotowaną kaszą jaglaną stworzyła bardzo treściwy obiad. A w czeluściach lodówki znalazłam czerwoną kapustkę. I choć dopadło mnie uczucie wszechogarniającego utrudzenia, udało mi się zrobić uzdrowione wegańskie ciasto na podwieczorek - na leniwy weekend będzie jak znalazł. Na kolację też jadłam same dobre rzeczy - ugotowane warzywa i żytni chleb są bardzo wysoko w moim rankingu ulubionych ostatnio dań. Wszystko zobaczycie w dalszej części notki. 

czwartek, 5 października 2017

Batony Legal Cakes (wegańskie wersje) - orzechowo czekoladowy, Red Velvet i Sneaky - recenzja

Dziś kolejna część recenzji uzdrowionych batonów, jakie otrzymałam do testów od firmy Legal Cakes. Wybór przysmaków jest naprawdę imponujący i nawet weganie znajdą wśród nich coś dla siebie, gdyż trzy warianty, a dokładnie Baton orzechowo - czekoladowy, Red Velvet i Sneaky mają całkowicie roślinny skład. Muszę przyznać, że wegańskie słodycze cieszą mnie dużo bardziej niż te zawierające białka mleka, których to na co dzień unikam, a wszelkie sproszkowane proteiny raczej omijam. Kiedyś nie myślałam, że z roślinnych składników można tworzyć takie cudowności, a obecnie przekonuję się o tym niemal każdego dnia.


poniedziałek, 2 października 2017

Ulubieńcy września 2017


Wrzesień dobiegł końca i chociaż przez większość miesiąca było kalendarzowe lato, pogoda przeważnie wskazywała na typową jesień, dobrze że pod koniec zrobiło się słonecznie. Mam już szczerze dosyć deszczu i wilgoci, jednak we wrześniu jadłam najlepsze jabłka i winogrona z wiejskiego ogrodu, które smakiem i soczystością zawstydzają większość bazarkowych okazów. Poza tym udało mi się wyjechać na kilka dni do Gdańska, więc chyba mogę uznać ten miesiąc za udany.

Niestety po lecie nie ma już śladu, o truskawkach czy wyjadanych łyżką arbuzach mogę zapomnieć i chyba pora uzbroić się w gorącą czekoladę, zapas herbat i wyjąć jesienne wzmacniacze odporności. No i na pewno warto korzystać z sezonowych dóbr - w końcu dyni, śliwek, fasolki, kalafiorów czy brokułów nadal nie brakuje. Jednak dzisiejszy wpis dotyczyć będzie standardowo produktów innego rodzaju, a zacznę od przysmaku, który ubogacał wiele moich wrześniowych owsianek i jaglanek.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...