piątek, 16 lutego 2018

Foodbook wegetariański #158


Nadszedł piątek, więc standardowo nie miałam pomysłu, co jeść. Po pierwsze nigdy nie wiem, czego mi się chce, a po drugie nie wszystko nadaje się do pokazywania na blogu. W inne dni tygodnia zazwyczaj postępuję według utartego schematu żywieniowego (i jem to, co ugotuję w weekend), co oszczędza mi wiele dylematów i czasu.

Na śniadanie, oczywiście po dłuższych przemyśleniach, zrobiłam czekoladowy krem gryczany z bananem i to był bardzo dobry pomysł, a przy okazji sposób na doładowanie się magnezem. Obiad to moja ulubiona mieszanina jednogarkowa - kaszę z warzywami mogłabym jeść codziennie, zwłaszcza z dodatkiem mleka kokosowego i soczewicy. Za sprawą podwieczorku foodbook nie jest wegański, ale poczułam natchnienie do zrobienia drożdżowych, trochę uzdrowionych, pieczonych oponek. A kolacja to smakowity miszmasz lodówkowych resztek ;)

czwartek, 15 lutego 2018

Marshmallows Dandies all natural vanilla - recenzja

Nigdy nie byłam miłośniczką znanych na całym świecie marshmallows i w dzieciństwie owe pianki jadłam może dwa razy. Nie piekłam ich nadzianych na patyk nad ogniskiem i jakoś w takiej wersji szczególnie mnie nie zachęcają (choć tak teraz myślę, że latem spróbuję je ugrillować ;)), jednak wyjątkowo podobają mi się pływające na gorącej czekoladzie. Popularne na instagramie w okresie jesienno zimowym zdjęcia z takim połączeniem narobiły mi na pianki ochoty. Niestety marshmallows powszechnie dostępne w sklepach zawierają w składzie żelatynę, więc musiałam rozejrzeć się za wersją wegetariańską i bez problemu znalazłam taką na iherb, a niezbyt odległy termin ważności zmusił mnie do niemal natychmiastowej degustacji. 


poniedziałek, 12 lutego 2018

Roślinne kanapki na zimę - kilka kompozycji część II

W ostatnim czasie miałam ogromną fazę na kanapki i mogłabym je jeść przez cały dzień. I to wcale nie jakieś wymyślne, a najprostsze - np. z awokado, masłem orzechowym czy hummusem. Takie niestety nie są specjalnie fotogeniczne, więc poniżej pokażę Wam kilka ciekawszych i według mnie smakowitych połączeń. 

Zimą, gdy nie ma wiele świeżych polskich warzyw, na moich kanapkach bardzo dobrze sprawdza się koncentrat pomidorowy (zwłaszcza w połączeniu z przyprawą złożoną z suszonych pomidorów i czosnku) oraz kiełki brokuła, polubiłam także kiszone ogórki. Niezastąpione są wszelkie roślinne pasty - zazwyczaj raz w tygodniu robię jakąś mieszankę lub piekę pasztet od razu na cały tydzień, a także masło orzechowe. Na wierzch prawie zawsze dodaję jakieś orzechy, nasiona oraz suszone owoce, które pasują chyba do wszystkiego.


piątek, 9 lutego 2018

Foodbook wegański #157 z daniami na wynos


Dzisiaj spędziłam większość dnia poza domem i wiedziałam, że nie będę w stanie porobić zdjęć do foodbooka (i nie bardzo miałabym też co pokazywać), więc żeby podtrzymać piątkową tradycję, dodaję jadłospis z dnia spędzonego głównie w pracy. Zmotywowało mnie to przy okazji do większej różnorodności w lunchboxach ;)

Na śniadanie, które zjadłam w pracy, zabrałam ponapoczynane w weekend różności - zostało mi akurat pół awokado, otworzyłam dżem brzoskwiniowy, piekłam też ciasteczka owsiane. Do tego jak zwykle dołożyłam orzechy i suszone owoce, a także wyjątkowo soczystą pomarańczę. 2 śniadanie nie zawsze mam czas zjeść, więc niekiedy łączę je z lunchem - tym razem podzieliłam zawartość pojemniczka na dwa posiłki. Na obiad przygotowałam moje ulubione danie na wynos - kaszę gryczaną ugotowaną z dodatkami i warzywa, a na kolację w drodze do domu, zjadłam upieczoną w weekend owsiankę. 

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...