wtorek, 23 sierpnia 2016

Jaglane batony kokosowe w ciemnej czekoladzie

Ostatnio spędziłam sporo czasu na zaprzyjaźnionej wiosce i pewnego razu zachciało mi się bliżej nieokreślonego batona. Poszłam więc do pobliskiego sklepu, jednak nic satysfakcjonującego nie znalazłam, a na wędrówkę do miasta nie miałam ochoty. Pomyślałam, że może sama stworzę jakiegoś zdrowego słodycza, tym bardziej że i tak miałam wymyślić coś na konkurs organizowany przez Pandki. I bardzo dobrze zrobiłam - uzdrowione batony wyszły cudowne, wszystkim fanom kokosa powinny przypaść do gustu :)

Ich bazę stanowiła kasza jaglana, tworząca z wiórkami kokosowymi i mleczkiem z tego orzecha smakowitą masę, po schłodzeniu niemal lodową. Żeby nadać im jeszcze więcej kokosowego smaku, dodałam olej kokosowy i cukier z kwiatu palmy kokosowej, jaki otrzymałam niedawno od sklepu BIOINDYGO.PL - w tym przepisie sprawdził się doskonale. Aby było jeszcze smaczniej, do środka dołożyłam bakalie - m.in pekanki, orzechy nerkowca i białą morwę. Całość oblałam czekoladą o 99% zawartości kakao, żeby nie zaburzać zdrowotności przysmaku - jeśli chcecie, możecie użyć mniej kakaowej. Zaletą przysmaku jest taże to, że nie wymaga on użycia piekarnika, którego brak trapi wielu studentów, a rok akademicki coraz bliżej :)


niedziela, 21 sierpnia 2016

Moje niedzielne śniadania część II - wegańskie kanapki na lato

Dzisiaj kolejna notka z pomysłami na kanapki na lato, poprzednią możecie zobaczyć tutaj. O tej porze roku najfajniejsze jest bogactwo sezonowych warzyw - dzięki nim niewiele potrzeba, aby cieszyć się smacznym i wartościowym śniadaniem. A jeszcze fajniej, gdy te wszystkie dobra można znaleźć we własnym ogródku - ja mam dostęp jedynie do szczypiorku i pomidorków koktajlowych, ale już z takich zbiorów można zrobić apetyczne kanapki, zwłaszcza gdy w lodówce czeka dojrzałe awokado ;) 


Na powyższym zdjęciu widać same sezonowe smaki - na kanapce po lewej stronie znalazło się awokado, pomidor i szczypiorek, na tej z prawej, pod pomidorem skryło się tahini, a kromka najbardziej z tyłu posmarowana została masłem orzechowym i udekorowana borówkami. Nie mogło zabraknąć sezonowych owoców oraz surowego kakao z mlekiem sojowym.

piątek, 19 sierpnia 2016

Wegański jadłospis 81

Połowa sierpnia za nami - aż strach myśleć, że lato zbliża się ku końcowi, choć tak naprawdę ciężko było doświadczyć pełni jego uroków... Przynajmniej prognozy na następne dni są optymistyczne i mam nadzieję, że synoptycy tym razem się nie mylą. Niezaprzeczalnym atutem sierpnia jest bogactwo owoców i warzyw - chociaż nimi można pocieszyć się, gdy myśli o jesieni stają się coraz bardziej realne...

W dzisiejszym fotomenu z całą pewnością zabrakło malin - kompletnie nie miałam gdzie ich kupić, ale liczę, że jutro zastanę na bazarku (jeśli tylko będzie chciało mi się iść). Ugotowałam za to bardzo sezonową zupę, za sprawą której aż 2 razy byłam w sklepie - za pierwszym razem, wybrawszy kalafiora, zapomniałam o ziemniakach, ale warto było się fatygować ponownie. Zresztą wszystko co dzisiaj jadłam było bardzo smaczne, a takie proste :)

ŚNIADANIE (685kcal)
  • bananowo - gruszkowy krem jaglany (zrobiony z połowy banana, małej gruszki, 50g kaszy jaglanej, łyżeczki cukru trzcinowego i 100ml mleka sojowego waniliowego) z sosem chałwowym (składającym się z czubatej łyżeczki tahinimleka sojowego i syropu kokosowego), kostką czekolady 99%, orzechami (pekan, nerkowcami i brazylijskim - łącznie 10g), suszoną morwą i miechunką + kilka borówek
  • herbatka z pokrzywy i resztka soku porzeczkowo - jabłkowego (100ml)

A DO TEGO
  • papierówka i borówki

czwartek, 18 sierpnia 2016

Gryczanki RAW AND HAPPY czekoladowe i owoce leśne - recenzja

Kolejnym, po pralinkach RAWNELLO produktem z firmy RAW AND HAPPY jaki spróbowałam, były gryczanki - zaczęłam od czekoladowych, a potem zjadłam te o smaku owoców leśnych, zostawiając miodowe, jako nie wegańskie, na osobną recenzję. Bardzo lubię kaszę gryczaną, wszelkie zdrowe słodycze także, więc chociaż smak produktów pozostawał dla mnie tajemnicą - dotychczas nie jadłam niczego z kiełkowanej kaszy gryczanej (raz tylko próbowałam robić naleśniki, ale dalekie były one od ideału) nie wątpiłam, że będą mi smakować. 

GRYCZANKI CZEKOLADOWE

Skład brzmi zdrowo i ciekawie - kiełkowana polska kasza gryczana, daktyle, rodzynki, kiełkowany słonecznik, kiełkowana kasza jaglana, surowa masa kakaowa 7% (surowe ziarno kakaowca, masło kakaowe, kakao w proszku, wiórki kokosowe, kiełkowane siemię lniane, kiełkowany amarantus, kiełkowana szałwia hiszpańska - jakby mało było zdrowia,  wszystko to pochodzi z upraw ekologicznych. 40g opakowanie skrywało w sobie kilkanaście różnokształtnych zlepków, które chociaż pozostawały zwarte, nie były klejące. Zawartość torebki pachniała czekoladą - lekko, ale przyjemnie. 

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...