wtorek, 7 lipca 2015

Pieczone burgery botwinkowe


Dawno na moim blogu nie było żadnych burgerów, więc przyszedł na nie czas :) Sezon na botwinkę ciągle trwa, więc warto korzystać z tego pysznego i zdrowego warzywa. Ja ostatnio polubiłam te buraczki także na surowo i ilekroć kroję je do jakiejś potrawy to zjem kilka sztuk w naturalnej postaci. 

Burgery nie dość, że wyszły przepyszne, to jeszcze zawierały w sobie same zdrowe składniki, m.in sezonową botwinkę, która z pewnością należy do moich ulubionych warzyw, kaszę jaglaną, aromatyczną zieleninę oraz mnóstwo ziaren. Nadadzą się zarówno jako wnętrze do wypasionych wegańskich kanapek (wyszły dosyć miękkie, więc pod uciskiem bułki fajnie się ukształtują), dodatek do letniego obiadu czy nawet szybkie samodzielne danie. Smakują świetnie zarówno na ciepło i na zimno, więc do dań na wynos jak najbardziej się sprawdzą. Oparłam się na przepisie na burgery botwinkowe pochodzące z bloga Jadłonomia, który trochę zmodyfikowałam, więc pewnie dlatego moje wyglądają zupełnie inaczej... Ale najważniejsze, że smakowały cudownie :)

Pieczone burgery botwinkowe
Składniki na 12 sporych burgerów:
  • spory pęczek botwinki (mój miał ok. 8 dorodnych buraczków, ale 2 zjadłam w czasie krojenia)
  • 3/4 szklanki (150g) kaszy jaglanej
  • 1 spora cebula
  • szczypiorek (ok. 3/4 szklanki po pokrojeniu)
  • koperek (ok. pół szklanki po pokrojeniu)
  • 2 czubate łyżki pestek dyni (30g)
  • 2 czubate łyżki pestek słonecznika (30g)
  • 2 łyżki sezamu (20g)
  • 2 łyżki oleju rzepakowego
  • 2 łyżki mąki z dyni (każda się tutaj sprawdzi)
  • 3 łyżki sosy sojowego
  • przyprawy: łyżeczka mielonych ziaren kolendry, 1/3 łyżeczki pieprzy (lub więcej), sól do smaku

Wykonanie:
Kaszę jaglaną ugotować wg. przepisu na opakowaniu, pestki dyni, słonecznika i sezam podprażyć przez chwilę na suchej patelni, a liście botwinki i buraczki pokroić na mniejsze kawałki i gotować przez ok. 10 minut, po czym odcedzić z nadmiaru wody. Cebulę pokroić w drobną kostkę, a szczypiorek i koperek drobno posiekać. Wszystkie te składniki wymieszać ze sobą (ja robiłam to dużą łyżką i starałam się maksymalnie rozgnieść kaszę), dodając mąkę, olej, sos sojowy i przyprawy

W uzyskanej masy formować burgery (łatwiej się to robi, gdy ręce umoczy się wcześniej w zimnej wodzie), które układać na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Piec w piekarniku nagrzanym do 180stopni przez ok. 25 minut. 

Wartość odżywcza 1 burgera:
106kcal
białko: 3,7g
węglowodany: 13g
tłuszcz: 5,4g
błonnik: 2,4g

I na koniec pokażę Wam jeszcze obiad z ich udziałem, który na pewno mogę zaliczyć do najlepszych obiadów tego lata :) W jego skład, poza botwinkowymi burgerami weszła gotowana młoda kapusta z marchewką i koperkiem, ugotowany bób oraz pieczona cukinia posypana przyprawą z suszonych pomidorów i czosnku. 

42 komentarze:

  1. Kotlety z krwią.... xD Bynajmniej mogą uchodzić za nie wegańskie xD
    Haha nie no smacznie wyglądają, my lubimy ten piękny kolorek :)
    O i bóbek na talerzu! Dziś raczyłyśmy się pyszną pastą z bobu i awokado :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też wyglądają krwiście ;)
      Wasza pasta brzmi przepysznie - przydałaby mi się taka na jutro :) Ale bób zjem zaraz do kolacji ;)

      Usuń
  2. Wspaniały talerz! Wyglądają wspaniale...:)

    OdpowiedzUsuń
  3. smakowały cudoooownie!? *___* Ja botwinki nie lubię, ale z przyjemnością do niej bym się przekonała w postacii dodatku do takich burgerów :) Szczególnie, że są i zdrowe i smaczne :D takie duety kocham !!! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak można nie lubić botwinki ?? :p

      Usuń
  4. Nie dość, że burgery to jeszcze botwinkowe ! Pokochałam to danie od pierwszego wejrzenia <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Genialny pomysł! Bardzo smakowicie się prezentują! Świetny skład! Cudowne! Oj chciałabym takiego jednego (no może dwa :D) na obiad :D
    Powiedz mi czemu od jakiegoś czasu, kiedy dodajesz komentarze pod moimi wpisami pojawia się ich 2-3 kopie? :D To coś u mnie na blogu szwankuje, czy po prostu za dużo razy klikasz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie nie wiem dlaczego tak się dzieje, bo klikam raz i bezpośrednio po dodaniu komentarza jest 1, a nagle po jakimś czasie są 3 i to o tej samej godzinie pisane... Może to dlatego, że piszę w większości z telefonu, ale nie powinno tak być... :(

      Usuń
    2. Może faktycznie to telefon.... Bo w sumie od innych nie miało miejsca takie powtarzanie się komentarzy.
      Masz rację, nie powinno tak być, ale niestety nic nie mogę Ci doradzić dlaczego mogłoby się tak dziać :(

      Usuń
    3. To na pewno coś z mojej winy, bo na innych blogach też to zauważyłam i jak wypatrzę to zawsze nadmiar komentarzy kasuje, ale te 2 zbędne często pojawiają się dopiero po czasie z wcześniejszą godziną...

      Usuń
  6. Wspaniałe :-) wyglądają pysznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Super burgery :) Obiadek musiał być pyszny.

    OdpowiedzUsuń
  8. Robiłam kiedyś podobne burgery i muszę przyznać, że są smakowite. No ale moje nie wyszły tak kształtnie i kolorowo :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wyglądają świetnie. Cały obiad wygląda przepysznie. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Genialny ten przepis! Zdrowo i wygląda do tego strasznie fajnie. :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dla mojej mamy byłby to przepis idealny bo zastanawia się jak te liście botwinki przyrządzać :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Genialny pomysł na botwinkę:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Cóż można rzec... mniaaaaam <3

    OdpowiedzUsuń
  14. Zestaw idealny:) Chcę to zjeść!!!

    OdpowiedzUsuń
  15. Jak zwykle smacznie, kolorowo i zdrowo. Pysznie wyglądają :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie dość, że pyszne i zdrowe to jeszcze urodziwe :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Miałam właśnie taki pomysł, żeby zrobić botwinkowe burgery :) dzięki za przepis, mam motywację ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Uratowałaś mnie właśnie przed brakiem obiadowych pomysłów! Lecę jak najszybciej do ogródka po botwinkę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie masz, że masz ją w ogródku; )

      Usuń
  19. moja narzeczona została ostatnio wegetarianką, i kombinuje czasami z obiadem, mogłaby spróbować Twoje burgery zrobić, przyznam, że dość oryginalnie wyglądają, nie wiem jednak czy nie za bardzo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Największe znaczenie ma smak ;)

      Usuń
  20. ukochana! xDD Chcę nową notkę, zlituj się ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jutro będzie wege menu najprawdopodobniej ;)

      Usuń
  21. Hej ! Nominowałam Cię do Liebster Blog Award. Pytania na blogu : http://urudejnatalerzu.blogspot.com/ ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Zaraz po wakacjach ,kiedy tylko zaopatrzę się w Polsce w kilogramy kaszy zrobię je na pewno .Wspaniałe z moimi ukochanymi burakami.

    OdpowiedzUsuń
  23. Nigdy nie jadłam surowych buraków. Nie mogę się również przekonać do tradycyjnych z chrzanem, ale za to lubię krem z buraczków i barszcz;) Burgery botwinkowe być może też by mi posmakowały:)

    OdpowiedzUsuń
  24. burgery wyglądają pierwsza klasa, muszę wypróbować :-)

    OdpowiedzUsuń
  25. Muszę przyznać,że wyglądają apetycznie,ale odpuszczę je sobie,bo nie przepadam za czymkolwiek związanym z botfinką ;D

    OdpowiedzUsuń
  26. Ciekawa propozycja. piękny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ależ to apetycznie wygląda...
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  28. Ajć, tak się bałam, że nie nasycę się sezonem na truskawki, a tymczasem... przegapiam botwinkę :(. Jadłam raz zupę z botwniki w restauracji, w domu ani razu nie zrobiliśmy w tym roku...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że jeszcze zdążysz :)

      Usuń
  29. Muszę koniecznie wybrać się po botwinkę! :D
    W tym sezonie nie jadłam młodej kapusty... w ogóle? xD
    Nie wiem co bym z nią zrobiła, pewnie dlatego nie kupiłam :/

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Zobacz także

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...