środa, 4 listopada 2015

Moje ulubione jesienne pieczone warzywa


Choć warzywa można przyrządzić na mnóstwo różnych sposobów, ja najbardziej lubię jeść je na surowo, co wynika zarówno z nieustannej gotowości do konsumpcji, jak i naturalnego smaku. Chrupiąca marchewka ciągle pozostaje moim ulubieńcem, ale zaraz po surowiźnie lubię warzywa w formie pieczonej, które także są proste w przygotowaniu. Kalafior, brokuł, pietruszka, papryka, bakłażan czy brukselki nabierają zupełnie nowego smaku. Wystarczy je pokroić, posypać przyprawami, upiec i po kilkunastu minutach mamy gotowy dodatek warzywny do obiadu lub kolacji. A jeśli upieczemy także bardziej kaloryczne warzywa jak bogate w skrobię ziemniaki czy bataty, to w krótkim czasie możemy otrzymać całe, pełnowartościowe danie. Do moich warzyw dodaję często także orzechy włoskie, które dzięki przypieczeniu nabierają jeszcze głębszego smaku i cudownie komponują się z całością.

A w skład warzyw jakie zazwyczaj piekę wchodzą:
  • kalafior: nabiera chrupkości, a proces pieczenia eliminuje ryzyko uzyskania rozgotowanej kalafiorowej brei :P
  • pietruszka: pieczenie wydobywa z niej pietruszkową słodkość i ciekawy smak, a warzywo pozostaje chrupiące
  • bakłażan: proces pieczenia niestety pozbawia go jędrności, ale bardzo lubię taką wilgotno - gąbczastą strukturę
  • papryka: uwielbiam jej maślaną strukturę i słodki smak i niesamowite jest to, jak diametralną przechodzi przemianę smakową podczas pieczenia :P
  • brukselki i brokuły: te warzywa akurat wolę ugotowane, ale lubię widzieć bogactwo na blaszce do pieczenia, więc dokładam wszystko co mam, tym bardziej, że upieczone także są bardzo smaczne.
  • ziemianki i bataty: za batatami aż tak bardzo nie przepadam, ale myślę, że niedługo je bardziej polubię - jestem na dobrej drodze, ale póki co nie jestem w stanie zjeść więcej niż pół średniej sztuki, bo ich słodkość jest dla mnie mdląca :P
  • do warzyw dodaję zazwyczaj olej - rzepakowy lub kokosowy i przyprawy - obecnie mieszankę suszonych pomidorów, bazylii i czosnku niedźwiedziego

Wykonanie
  • kalafiora i brokuła umyć, osuszyć i podzielić na mniejsze różyczki, brukselki pokroić na połówki, pietruszkę na plasterki, obrane ziemniaki lub bataty podzielić na mniejsze kawałki, po czym wszystkie te warzywa polać olejem, posypać przyprawami i dokładnie wszystko wymieszać, najlepiej w sporej misce przy pomocy ręki, żeby przyprawy oblepiły warzywa
  • bakłażana pokroić na średniej grubości plastry i posypać przyprawami
  • z papryki usunąć gniazda nasienne i pokroić ją na mniejsze części

Wszystkie warzywa umieścić na wyłożonej papierem do pieczenia blaszce, ewentualnie dołożyć jeszcze orzechy włoskie i piec w temperaturze 170 - 200 stopni przez około 25 - 35 minut (wszystko zależy od piekarnika, ja ustawiam grzanie góra - dół, bez termoobiegu).


Warzywa świetnie smakują z dodatkiem masła orzechowego lub tahini, ale same w sobie mają już wystarczająco bogaty smak :)

67 komentarzy:

  1. brakuje dyni! jem ja codziennie :D mam z niej tyle pestek ze moje wlosy juz sie ciesza :D a no i brukiew <3 brukselki strasznie nie lube (przez ten smrodek) jadlam bo zdrowa ale ehhh wole jednak inne warzywa :D aaa i jesien to czas topinambura i skorzonery <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za pieczoną dynią niestety nie przepadam - jest dla mnie zbyt słodka i mdląca. Co innego puree w innych daniach, zrobiłam dziś zapas z całej hokkaidki :)

      Topinambura i skorzonerę muszę upiec jak najszybciej; )

      Usuń
    2. no tak moze dlatego ze ja lubie czasami slodkie dania :D to juz wiem ze pizmowej, futsu black i muszkatołowej pewnie nie tez nie lulbisz xd

      a ja jestem maniakiem dyni i puree tez kocham <3

      Usuń
    3. Słodkie dania też lubię, nawet bardzo, ale samej dyni nie jestem w stanie zjeść. W plackach czy w owsiance tak, ale zupa z dużą iloscią dyni czy taka sama upieczona to już dla mnie za wiele :p Z piżmowej robiłam krem dyniowy i wiem, że w tym wydaniu jej nie lubię, ale w plackach już tak. Dwóch pozostałych nie jadłam póki co...

      Usuń
  2. ojej ja też kocham tak bogate i pełne warzyw posiłki <3 Ale takiego pieczonego mixu nie jadłam, jedynie duszonego na patelni :) Muszę to wypróbować... A nadal marzę o spróbowaniu tahini, ale nie mam motywacji by je zrobić >.<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miks duszony na patelni to mi się zwykle nie może zmieścić - nie mam umiaru jeśli chodzi o dokładanie warzyw....

      Z tahini to chwila roboty, ale fakt że motywacja jest potrzebna :)

      Usuń
    2. Hahaha, ty zapewne jesteś chodzącą inspiracją dla swojej rodzinki xDD

      Usuń
    3. Myślę, że umiarkowaną, czasem rodzina patrzy na mnie jak na stworka z kosmosu :P

      Usuń
    4. grunt, że w ogóle patrzą i umiesz zwrócić na siebie uwagę :P

      Usuń
  3. w sumie to nigdy nie piekę surowych warzyw, typu kalafior, czy brokuł .. zawsze najpierw je paruję. Jutro będę próbować je piec, jednak możesz mi powiedzieć jaki smak ma pieczony brokuł ? Nie wiem czy warto ryzykować :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może zaryzykuj z kawałkiem :p? Smakuje jak brokuł, ale nie jest miękki, tylko taki bardziej chrupki... Ciężko to opisać, musisz sama spróbować :p

      Usuń
  4. Ja mam fisia na punkcie pieczonego kalafiora, z dodatkiem warzyw i orzechów to już poezja nie do opisania :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pozbyłabym się bakłażana, bo nie przypadł mi do gustu. Reszta przecudowna <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Brukselkę wymieniłabym na ukochan buraczki! :D A kalafiora jeszcze nie piekłam. Pietruszka pieczona jest nieziemska <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Buraczki też piekę, ale owinięte folią - są przepyszne ;)

      Usuń
  7. Ja jestem uzależniona od pieczonej dyni, marchewki i brukselki <3 Poezja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja pieczonej dyni samej w sobie zbytnio nie lubię, robię z niej puree i dodaję do innych dań; )

      Usuń
  8. W takim razie zapraszam :)

    Mój tato nie kupuje cukierków ;) Jeśli kupi gotowe ciastka (zapakowane) a właściwie to miks ciastek to wszystkie tam są na jedno kopyto, czyli praktycznie takie same tylko różnią się od siebie kształtem ;P A dziadki kupowali śliwki w czekoladzie, michałki, takie trufle, że w środku jest orzech laskowy (teraz czekolada z Goplany jest o tym smaku), galaretki w czekoladzie, trufle :) Potem zaczęli kasztanki, tikitaki, malagę ;) Zawsze było dużo owoców :) Teraz cukierków kupują mniej bo dzieciaki podorastały i już nie ma aż tylu chętnych ;P

    OdpowiedzUsuń
  9. ja wielbię brokuły, brukselkę, szpinak i pieczarki wszystkie razem z czosnkiem pieczone na masełku:D

    OdpowiedzUsuń
  10. kocham pieczone warzywa, teraz nie może zabraknąć też dyni z piekarnika :) i koniecznie polane tahini lub masłem orzechowym <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja do dyni semej w sobie jakoś nie mogę się przekonać :/

      Usuń
  11. Wyglądają suuuper :D
    Właśnie wcinam Twoje pancakes, też są super :P
    Magda

    OdpowiedzUsuń
  12. Panu Bakłażanowi mówi zdecydowanie NIE :P Też bataty nie są naszą ulubioną odmianą ziemniaka, zdecydowanie za słodkie. Pietruszka po upieczeniu tak jak to dobrze określiłaś jest jeszcze bardziej pietruszkowa i tutaj jej słodkość nam odpowiada :) A orzechy? orzechy z piekarnika to po prostu bajka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może kiedyś do bakłażana się przekonacie ;)
      A co do batatów, to faktycznie mogłyby być mniej słodkie ;p

      Usuń
  13. Też bardzo lubię takie pieczone warzywa! Cukinia czy bakłażan z piecyka czy grilla są absolutnie fenomenalne. :-) Nigdy nie próbowałam z kalafiorem czy brokułami - jedynie w zapiekankach, muszę wypróbować ten patent. :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. uwielbiam takie pieczone warzywa! mogłabym jeść je i na śniadanie, i na obiad i na kolację :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Pieczone warzywa też często jem :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam wrażenie, że każda obróbka pietruszki wydobywa z niej pietruszkową słodycz. Ja na przykład zawsze gotuję ją na parze, przez co jest curkowa jak sam cukier. Kocham pietruszkę! Resztę warzyw też wrzucam na parę, może poza papryką. Nigdy jej nie lubiłam, zawsze miałam zgagę, a teraz to nawet nie mogę jej jeść i mam wytłumaczenie. Brukselki to niedocenione warzywo, tak jak szpinak, albo nawet bardziej. Ludzie się ich brzydzą, a to super rzecz. Bataty jadłam raz, a ziemniaki robię sobie czasem na obiad. Same ziemniaki i do tego przyprawa do kurczaka. Idzie cała micha, aż się nie mogę ruszyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pietruszka na parze jest super ;) A moja siostra się dziwi jak w ogóle to warzywo można jeść bez dodatków :p
      Brukselki bywają gorzkie i jak się źle utrafi to można się zrazić :/
      Ja lubię ziemniaki z olejem lnianym, z przyprawą do kurczaka brzmią ciekawie :)

      Usuń
  17. uwielbiam pieczone warzywa i często serwuję je sobie na obiad, pycha :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ile ziół, uwielbiam takie aromatyczne warzywa! Też zawsze opiekam, nawet te same co Ty. Jedyną nowością była dla mnie brukselka, ale kiedy zobaczyłam dziś tego posta od razu spróbowałam i zakochałam się :)

    OdpowiedzUsuń
  19. uwielbiam takie warzywa, muszę spróbować w połączeniu z masłem orzechowym :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Powiem Ci, że ja pieczone to mało jadłam, ale dlatego, że.. ciągle zapominałam, że tak można je przyrządzić! Myślisz, ze mrożone wersje też się nadadzą, czy raczej nie? :)

    Ej, ja surową marchewkę zjem, ale brokuła, pietruszkę korzeń, czy seler to niee... :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Plus: masz mnie przypilnować, żeby zrobić te pieczone!

      Usuń
    2. Nie wiem, nigdy nie piekłam mrożonek, ale wg. mnie powinno się udać :)

      Za surową pietruszką czy czy brokułem też nie przepadam, ale wiem, że niektórzy lubią te warzywa w takiej postaci :p

      Usuń
  21. Ja jestem zbyt wybredna i monotematyczna na takie dania. Wystarczy mi batat (potrafię zjeść całego :D) z masłem orzechowym, bądź jakieś ziemniaki z ketchupem. Natomiast bakłażan, papryka, brukselka - nie dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może kiedyś się przekonasz :)
      Ja mam nadzieję, że niedługo będę w stanie zjeść całego batata bez uczucia zemdlenia :p

      Usuń
  22. Super ,za wyjątkiem brokuła,obgotowany 5 minut we wrzątku jest genialny .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też w takiej formie go lubię najbardziej ;)

      Usuń
  23. Uwielbiam tę mieszankę przyprawową, dodaję ją niemal do wszystkiego :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Pieczone warzywa są świetne- aromatyczne i smaczne. Najbardziej lubię cukinię:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cukinia też jest super, muszę upiec w następnym "rzucie" :)

      Usuń
  25. Pieczone warzywa to ja mogę jeść o każdej porze!!!

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja również i wiesz co??? Tak szczerze to czasem te dwa pojęcia mi się mylą ;P Do obiadu często siekam kapustę, dodaje inne warzywa i mówię na to sałatka a moze to surówka??? Sałatka to chyba przeważnie z owoców co??? ;) Jakby nie było dodatek w postaci surowych warzyw musi być (gotowane buraczki, brokuły, kalafior, warzywa po grecku swoją drogą ;) ) Próbowalaś już taką sałatkę z krakersami/paluszkami? ;) Ja sałatek/surówek nigdy nie solę - robię dużą porcję, większość zostawiam dla siebie, resztę zostawiam mamie (mama również lubi ale zjada ich o wiele mniej niż ja) i mama sobie sama dosala do smaku :)

    Czekam na Twoje odpowiedzi... Morze??? To praktycznie na drugim końcu Polski i jakoś mi tam nie śpieszno... Podobno zawsze tam pada i wieje. Moja siostra była na wycieczce szkolnej - mówiła, że strasznie zimno, ale chyba Jej się podobało. ;) Ja kocham góry i zgadzam się, że morze nie pobije tego co góry dają, ale są tacy, którzy jednak wolą morze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie surówka to coś z surowych warzyw i owoców (np. czerwona kapusta z marchewką i jabłkiem), a sałatka to coś, co zawiera składnik gotowany (np.kaszę jaglaną czy jajko).

      Sałatki z krakersami nie próbowałam, bo i tak te krakersy bym oddzielnie z niej wyjadła, a poza tym to trochę szkoda beszcześcić mi warzywa pszennymi dodatkami :p

      Usuń
    2. Coś w tym jest :) Dobrze nazwałam swoją propozycję bo tam jest gotowana marchewka :P

      Ja te krakersy potem z sałatki wyjęłam i jadłam oddzielnie - zagryzałam nimi sałatkę :) Czasem w barach podają sałatki z bułeczkami plus masło czosnkowe, ale mi to nie smakuje ;P

      Usuń
  27. Uwielbiam, uwieeelbiam! :D Czasem mogłabym jeść tylko warzywa zrobione w ten sposób. :D Kurczę, ale chyba w końcu muszę skusić się na zjedzenie ich z masłem orzechowym, kocham je tak bardzo, a jeszcze nie jadłam go w takim zestawieniu. :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Też bardzo lubię pieczone warzywa, jedynie jakoś za pietruszką nie przepadam. Bardzo lubię taką cebulę, buraki i brukselkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja nigdy nie jadłam pieczonej cebuli :p

      Usuń
  29. U mnie pieczone warzywa goszczą bardzo często, uwielbiam! ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Aniu u mnie już od kilkunastu dni jest bardzo mglisto, dzisiaj zimno i teraz pada. Uwielbiam pieczone warzywka :-)

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie ma nic lepszego od pieczonych warzywek! Mogłabym jeść je codziennie:) A za pieczone ziemniaki i pieczarki oddałabym wiele:)

    OdpowiedzUsuń
  32. Warzywa nie są w ten sposób zbyt twarde do jedzenia? Bo o ile bakłażan czy cukinia będą w porządku, tak ciężko mi uwierzyć, żeby brokuł czy kalafior zmiękł bez wody. ;-) Niedawno zapałałam miłością do batatów, ale nie próbowałam ich jeszcze upiec. Chyba czas nadrobić zaległości!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie są twarde, choć nie są też tak miękkie jak te z wody - mają taką bardziej chrupiącą strukturę ;) Jak lubisz bataty to koniecznie musisz spróbować w wersji pieczonej ;)

      Usuń
  33. Pyszne jesienne warzywka, jako dodatek do obiadku lub samodzielnie danie :) jadłabym...

    OdpowiedzUsuń
  34. mmm wyglada smakowicie, uwielbiam warzywa w kazdej odslonie :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Szkoda, że nie można kliknąć lubię to :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Coś dla mnie, warzywożercy. Rewelacja :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Zobacz także

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...