piątek, 1 lipca 2016

Wegański jadłospis 74

Nie lubię kłaść się spać z myślą, że nie wiem co zjem na śniadanie kolejnego dnia, ale wczoraj na nic konstruktywnego nie wpadłam. Rano jednak przypomniałam sobie o słoiku z resztką masła orzechowego, który odłożyłam jakiś czas temu do lodówki z myślą o owsiance - czekał aż do dziś i okazał się idealnym naczyniem, tym bardziej że zostawiłam na dnie sporo zawartości. Przez cały dzień oczywiście towarzyszyły mi owoce, niestety sezon na truskawki nieuchronnie zbliża się ku końcowi, więc staram się cieszyć resztkami. Na szczęście są jeszcze czereśnie, wiśnie, porzeczki, maliny i borówki, więc jest w czym wybierać - lipiec, który dziś się rozpoczął, to z całą pewnością bogaty w owoce miesiąc. Owoców i warzyw nie zabrakło też w moim fotomenu, co możecie zobaczyć poniżej :) 

PRZEDŚNIADANIE (245kcal)
  • 400g czereśni
ŚNIADANIE (595kcal)
  • owsianka z malinami w słoiku po maśle orzechowym - została w nim może łyżka masła z orzechów laskowych, a poza nim owsianka składała się z 50g płatków owsianych, domowego mleka kokosowo - daktylowego (zrobionego z 10g wiórków kokosowych, 4 daktyli i wody), resztki mleka kokosowego Alpro (ok. 100ml), łyżki zmielonego siemienia lnianego złocistego, łyżki rodzynek, garści malin + na wierzch łyżka dżemu śliwkowego, kilka chipsów kokosowych, łyżeczka kruszonego surowego kakaowca i kilka orzechów ziemnych
  • herbatka z pokrzywy

PRZED OBIADEM (115kcal)
  • 400g malin

OBIAD (490kcal)
  • kasza jaglana (50g) ugotowana z natką pietruszki, posypana 2 łyżkami płatków drożdżowych (uwielbiam to połączenie :)), z młodą kapustą gotowaną z pomidorami, cebulą i pietruszką, gotowanym bobem (łącznie go zjadłam 100g, ale wszystkiego na talerz nie kładłam) i 1/4 awokado

PODWIECZOREK (560kcal)
CZĘŚĆ I
  • truskawki (500g) i kilka czereśni - to były jedne z lepszych truskawek, być może najlepsze, jakie w tym roku jadłam :)
CZĘŚĆ II
  • lód zrobiony z truskawek, naturalnego jogurtu sojowego i syropu klonowego, 2 figi w surowej czekoladzie i kilka chipsów bananowych, batonik z orzechów i pestek dyni (z Rossmanna, firmy ener bio)
  • herbatka z ostropestu plamistego
  • i jeszcze poszłam na agrest...

KOLACJA(430kcal)
  • kolacyjny misz - masz: kromka chleba żytniego na zakwasie (35g) z 1/4 awokado i szczypiorkiem, wafel owsiany z pastą z bakłażana i szczypiorkiem, kilka małych ziemniaków (100g), 2 eko marchewki i pół eko kalarepki
  • kakao surowe z mlekiem kokosowym i łyżką syropu klonowego

RAZEM: 2435kcal
BIAŁKO: 70,8g
WĘGLOWODANY: 437,2g
TŁUSZCZ: 82,8g


WG. CRONOMETER.COM

53 komentarze:

  1. Czereśnie, malinki, porzeczki... uwielbiam lato za owoce :) Ciesze się, że czereśnie mam w lodówce a maliny, porzeczki na krzaczku :) Nawet znajdę poziomki a agrest dojrzewa ;) Ciekawią mnie figi w surowej czekoladzie - słodsze od rodzynek? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam w lodówce maliny, truskawki i czereśnie :) Jutro tata mi kupi na rynku wiśnie i porzeczki :D

      Czekolada na figach jest taka sama, a figi są jak dla mnie podobnie słodkie jak rodzynki... Ciężko stwierdzić, lubię jedne i drugie tak samo :D

      Usuń
    2. Czerwone porzeczki zjadłam z krzaczka kilka dni temu i to "za jednym posiedzeniem" - krzaczki są małe to za wiele ich nie było... gdzieś tak cały 500ml kubek, czarne smakiem mi nie odpowiadają ale wiem, że Ty bardzo lubisz :)

      Dla Ciebie to jasne a dla mnie nie bo jeszcze fig nie jadłam :P A możesz stwierdzić co jest słodsze - figi czy rodzynki (samo w sobie bez czekolady) ;)

      Usuń
    3. Ja czekam na czarne, nie wiem czy już będą na rynku :)

      Potem zjem jednk po drugim to może to stwierdzę, ale najlepiej będzie jak sama spróbujesz fig - saą naprawdę smaczne, a je na pewno w swoim mieście kupisz :)

      Usuń
    4. Czarne już u mnie są ale nie sprawdzałam czy w smaku dobre ;) Powinny być :)

      Szukałam fig na wagę aby kupić kilka sztuk na spróbowanie ale nie znalazłam ;/ No nic.. jak siostra obroni pracę to poproszę aby w Lublinie popatrzyła i mi kupiła :)

      Usuń
    5. Tata mi kupił dziś czerwone - chciał mi zrobić niespodziankę, ale to kompletnie nie mój smak :P

      Na wagę to różne mogą Ci się trafić - nie wiadomo czym posypywane i kto to dotykał w sklepie, lepiej kupić zapakowan :P Kup w jakimś małym opakowaniu, najwyżej oddasz mamie - w Rossmannie są dobre całkiem w paczce chyba 150g. Ale w Lublinie pamiętam że kupiłam kilogram bardzo dobrych, więc jakby co to siostra tam na pewno znajdzie :)

      Spróbowałam porównawczo fig i rodzynek i wg mnie rodzynki są słodsze, ale pewnie to wszystko zależy od odmiany.

      Usuń
    6. Chciał dobrze :) Na pewno ktoś je zje a jesli nie to można zrobić z nich kompot ;)

      Moja mama nie lubi takich "wynalazków" (tak to nazywa) ale mogę oddać cioci - może Ona coś z nich przygotuje :)

      Dziękuję za opinię :) Może mojej siostrze uda sie dorwać suszone figi w surowej czekoladzie i żurawinę na czarnym lądzie od Raw and Happy bo u mnie nie ma ;/

      Usuń
    7. Na pewno się nie zmarnuje :)
      Myślę że nie mogą aż tak Ci nie smakować, żebyś musiała je oddawać :P

      Myślę że w Lublinie nie będzie z tym problemu - chociażby w Almie czy Tesco. Z żurawiną może być gorzej...

      Usuń
    8. Ervisha, widziałam Rawnello w sklepie ze zdrową żywnością na ul. Krańcowej, w pasażu między ul. Dulęby i Męczenników Majdanka, ale nie wiem, czy to był ten smak konkretnie :)

      Usuń
  2. Moc owoców, trzeba korzystać póki są. Sezon na nie niestety nie trawa cały czas :(
    Super to menu masz.

    OdpowiedzUsuń
  3. Też nie lubię iść spać bez ustalonych przynajmniej 3 propozycji na moje śniadanie :D Wolę mieć wszystko zaplanowane. A co do jadłospisu to wyglada wybornie! Szczególnie te czereśnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja to w sumie nie mam zaplanowane tylko nie muszę się spieszyć - w tygodniu mam ustalony schemat to zawsze wiem co zjem :p

      Usuń
  4. Obiadek zakosiłabym :) W sumie to fajnie sobie tak zaplanować, ale ja najczęściej idę na żywioł.

    OdpowiedzUsuń
  5. Za niedzielenie się takimi wspaniałościami powinni karać! Wszystko bym Ci podkradła :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Przepysznie jak zawsze,u mnie tez podobnie orezentuja sie jadlospisy moje XD Ale najbardziej to podoba mi sie sniadanie-genialne polaczenie,az chce sie zjesc! *.*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może dodaj na swojego bloga jakieś fotomenu ? :)

      Usuń
    2. Dobry pomysl,jak bede cały dzien w domu i bede miała cos ciekawego to pokaże :D

      Usuń
  7. Jak dobrze jest być weganką w lecie :) można znaleźć tyle smacznych pomysłów

    OdpowiedzUsuń
  8. Muszę sobie kupić takie foremki do lodów :) Żałuję, że kończą się truskawki...
    Uwielbiam to mleko Alpro :) Szkoda, że cena powala, bo piłabym codziennie :p
    Aż miło popatrzeć na tak kolorowe i bogatr menu! Zimą będę sobie oglądać! A tymczasem dzisiaj jadę do babci pod Białystok, więc też się najem agrestu, malin i porzeczek z krzaczka :p I wiśnie, jeśli dojrzały!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mleko jakiś czas temu było w Tesco w promocji, więc kupiłam kilka kartonów ;P.Ale i tak wolę sojowe lekko słodkie...

      To udanego wyjazdu Ci życzę :) Ja za to idę do cioci na imieniny :P

      Usuń
    2. Osz kurczę, jak zwykle przegapiłam fajną promocję. Ja kupiłam jeden karton w normalnej cenie, a jeden za 9 zł w promocji w Stokrotce. A sojowego nie piłam.

      Dziękuję i mam nadzieję, że imieniny cioci również się udały :)

      Usuń
    3. Teraz w Tesco też jest promocja, chyba 9.99zł kosztuje, ale moim zdaniem to i tak dość drogo jak na mieszankę wody z niewielką ilością kokosa i witaminami - chociaż fajnie, że jest w nie wzbogacane ;)

      Tak - było bardzo miło :) A ciocia specjalnie dla mnie zrobiła leczo bez mięsa i ugotowała kalafiora :)

      Usuń
    4. Sporo, sporo. We wtorek zajrzę do Tesco, bo będę w okolicy, ale chyba się nie zdecyduję :( Lubię je popijać schłodzone w upały, ale jednak budżet nie jest z gumy :( A takie domowe (zblendowane wiórki z wodą i daktylami) smakuje podobnie? Wiem, że robiłaś takie do owsianki właśnie. Kiedyś robiłam migdałowe (bez daktyli) i było całkiem smaczne :)

      O, to super z jej strony! Moja babcia też o mnie zadbała :)

      Usuń
    5. Smak jest podobny, z tym że w moim są wyczuwalne kawałki kokosa i daktyli, bo nie przecedzam tego przez żadne sitko, a blender tak w 100% tego nie zmiksuje - jednak do owsianki to nie ma większego znaczenia ;)

      Usuń
  9. porcja owoców dla mnie na cały tydzień. Kiedyś szalałam za czereśniami, teraz leżą w domu, a ja nawet na nie nie patrzę.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie wiem czy gdybym zjadła czereśnie na pusty żołądek to by się mi przyjęły. Ale spróbować warto, bo mogę te pyszności jeść niemalże bez przerwy. A jeszcze malinami sobie dogadzasz - pycha. Też już jadłam, wspaniale smakują. Pozdrawiam serdecznie :) Miłego weekendu życzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie pomyślałam nawet, że mogłyby się nie przyjąć, często tak jem.
      Dziękuję i wzajemnie ;)

      Usuń
  11. Jak przyrządzasz awokado? Mam z tym mega problem, bo zawsze wychodzi mi bez jakiegokolwiek smaku. :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja go nie przyrządzam - lubię samo w sobie, więc po prostu wyjmuję ze skórki i jem :P

      Usuń
    2. Vela, polecam ostrą paprykę (przyprawę) albo słodką, jeśli nie lubisz ostrego. Mój sposób na awokado (przejrzałe, takie lubię najbardziej) to rozgnieść widelcem, dodać paprykę, rozsmarować grubą warstwą na chlebie, na to pomidor i najlesze kanapki na świecie gotowe:)

      Usuń
    3. Muszę wypróbować :)

      Usuń
  12. Ja w ogóle nie lubię chodzić spać z myślą, że nie wiem czegoś na temat kolejnego dnia. Jeśli ktoś mnie spontanicznie wyciągnie... tzn. będzie próbował wyciągnąć na miasto, na 99,9% mu odmówię. Jedzenie mam zaplanowane, przynajmniej plus minus, ubranie i zajęcia też.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja spontanicznych wyjść też zbytnio nie lubię, ale mimo wszystko moje życie jest średnio przewidywalne :P Ale jedzenie i ubranie zawsze mam zaplanowane także (rano mam tak ściśle wyliczony czas na wyszykowanie się, że jakiekolwiek rozważania na temat ubioru nie wchodzą w grę :P)

      Usuń
    2. Ja też wyliczam czas co do minuty. Dokładnie wiem, ile co zajmuje :D

      Usuń
  13. To śniadanie i przekąski wyglądają tak cudnie *.*

    OdpowiedzUsuń
  14. Jadłospis idealny :)
    Po prostu lato w pełni!

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo zazdroszczę Ci tego agrestu! To moje ulubione owoce :-)
    Ja chodzę pod sklep i zjadam morwę z drzewa, byłam już kilka razy. Jest pyszna, ale raz jakaś kobiecina się na mnie patrzyła bardzo przerażona, chyba nie rozumiała, co ja robię, choć chyba można się domyślić. Tylko żule mnie rozumieją, bo tam zawsze siedzą. Krzyczą do mnie : " Proszę pani, czy to jest morwa?" :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nigdzie nie wyhaczyłam drzewa z morwą, a coś czuję, że przy takim drzewie też bym mogła spędzać sporo czasu :)

      Usuń
  16. Świetne menu! Jestem pod wrażeniem,

    OdpowiedzUsuń
  17. Wszystko pyszne i zdrowe :) Mniam

    OdpowiedzUsuń
  18. Wszystko pyszne, ale na widok owoców aż się trzęsę. Niestety podczas karmienia nie bardzo teraz mogę je jeść, więc jem twoje oczami :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ale narobiłaś mi ochoty na czereśnie, ja musiałam się na razie zadowolić jedynie kilkoma ze swojego ogródka :P Też ubolewam nad końcem sezonu truskawkowego :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w ogródku póki co, z owoców mam tylko agrest :/

      Usuń
  20. Ile świetnych dań, wiele inspiracji :)
    pozdrawiam, mikrouszkodzenia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. U mnie maliny już prawie zjedzone, agrest oraz czerwone porzeczki gotowe, borówki dojrzewają. Zioła z ogródka, pietruszka oraz szczypiorek już nie raz zostały wykorzystane. Najbardziej się cieszę, że bardzo dużo pomidorków koktajlowych się przyjęło i będą duże zbiory. Zdecydowanie teraz kładę nacisk na produkty sezonowe, na resztę przyjdzie czas w ziemie, bo niestety nie jadam cytrusów na które jestem uczulona.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas też chyba będzie sporo pomidorów koktajlowych ;) Też staram się jeść sezonowo. Na cytrusy nie jestem uczulona, ale niewiele ich jem - zimą wolę jabłka, no i jem owoce zamrożone latem ;)

      Usuń
  22. Truskawkowy smutek:( To moje ukochane owoce, znowu przyleciałam do Polski, a tu już koniec sezonu. Rzadko można je spotkać, a jak już są, to drogie i niezbyt smaczne. Ech, pora na maliny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas właśnie są bardzo smaczne - kilka dni temu jadłam najlepsze w całym sezonie. Dzisiaj niestety nigdzie nie było :/

      Usuń
  23. Ja też nie lubię tak się kłaść, rano myślenie co by tu zjeść za dużo czasu by zajęło :p
    Ale ta owsianka bajerancka, chyba muszę sama sobie taką zrobić jak moje masło orzechowe będzie się kończyło :> I obiad cudny, młoda kapusta i kasza jaglana omom *.*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lepszego zastosowania na słoik po maśle nie znajdziesz :D

      Usuń
  24. Szczerze to ja każdego dnia kładę się spać nie wiedząc co zjem na śniadanie a gdy jest szkoła to niestety nie byłam zbyt wielkiego wyboru ze względu na czas. Jeśli chodzi o owoce to również je uwielbiam ,a truskawki według mnie pod koniec sezonu smakują najlepiej.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Zobacz także

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...