niedziela, 16 października 2016

Wegańskie zakupy spożywcze z eko sklepu

Bardzo dawno nie dodawałam notki z zakupami - nie było ku temu okazji, a wszystkie zakupione produkty od razu wchodziły w obieg i tak jakoś wyszło. Jednak w ostatnich dniach odkładałam wszystkie nabyte przysmaki, wśród których znalazło się kilka nowości i tym sposobem jest wpis, wiem że lubiany przez wiele osób. Jak już pisałam nie raz, staram się nie kupować dużo na zapas, jednak nie nie jest to łatwe - zazwyczaj myślę sobie, zwłaszcza natrafiając na promocję, że owoce suszone, orzechy czy czekoladę zawsze się zje i bez wątpienia mam wiele cech chomika. A część zachomikowanych pyszności zobaczycie poniżej. 

1. MACA W PROSZKU (bioplanet)

Wiele czytałam o tym produkcie na innych blogach, ale jakoś długo nie wpadł mi w ręce, a nie czułam silnej potrzeby posiadania tego cudownego proszku. Ale gdy pewnego dnia, w sklepie ze zdrową żywnością, jakaś tajemna siła skierowała mój wzrok w jego stronę, nie mogłam nie kupić. Według informacji na opakowaniu, maca ma lekko słodki, korzenny smak, przez co może wchodzić w skład wielu dań, m.in placków, koktajli czy owsianek. Do tego cechuje się wysoką wartością odżywczą - posiada korzystny profil aminokwasowy, cenne kwasy tłuszczowe, dużo składników mineralnych i witamin, a do tego wzmacnia organizm i dodaje energii - liczę, że doświadczę tych cudownych mocy.


2. CZEKOLADY VIVANI - gorzka z migdałami i gorzka 71%

Czekoladę 71% jadłam już kilka razy, jednak kupiłam z powodu promocji, gdyż w sporej czekoladowej kolekcji akurat jej nie miałam. Natomiast wersję migdałową nabyłam pierwszy raz, a jej skład przedstawia się następująco: masa kakaowa, surowy cukier trzcinowy, migdały (20%) oraz masło kakaowe (wersje składu w innych językach wskazują jeszcze na dodatek pasty z orzechów laskowych - czyżby tłumacz nie wychwycił tak istotnego składnika ?). Za jakiś czas zapewne pojawi się recenzja na blogu. 


3. CZEKOLADA KOKOSOWA (SuroVital)

Na tę czekoladę polowałam już dłuższy czas, ale dopiero kilka dni temu ukazała się moim oczom w sklepie - sądząc po opakowaniu zapowiada się bardzo smacznie, choć różne opinie na jej temat czytałam. Skład wskazuje na ciekawy smak, a znajdziemy w nim cukier z kwiatu palmy kokosowej, tłuszcz kakaowy, nieprażone ziarno kakaowca, sproszkowane mleko kokosowe 10% i wanilię Bourbon - wydaje się to być udana mieszanka, szczególnie dla entuzjastów kokosa :)


4. OWOCE I ORZECHY W SUROWEJ CZEKOLADZIE (SuroVital)

Z firmy SuroVital lubię chyba wszystkie produkty i w moich zapasach nie może zabraknąć rodzynek, fig i jakichś orzechów, a tutaj dodatkowo widzicie banany, które kiedyś jadłam, ale smak pamiętam średnio. Więcej na temat wybranych produktów możecie znaleźć w zakładce z recenzjami.


5. SUSZONE OWOCE - morwa biała (Bio Planet) i figi (Żółty Cesarz)

Tych owoców używam na co dzień i z suszonych są moimi ulubionymi - do owsianek nie zastąpione. Fig tej firmy chyba wcześniej nie jadłam, ale patrząc na dorodne okazy przez przezroczyste opakowanie wiem, że będą pyszne. Morwy z Bio Planet jadłam nie raz i nie mam im nic do zarzucenia - są słodkie i dobrze obsuszone - lekko wilgotne w środku, ale nie lepiące :)


6. MAKARON GRYCZANY

Dawno już nie jadłam gryczanego makaronu - w ostatnich latach to kukurydziany zawładnął moją kuchnią, czasem tylko nachodzi mnie na żytni (pszennego nawet nie mam), ale bardzo lubię. Z warzywami i strączkami na pewno stworzy pyszny, bezglutenowy obiad :)


7. Galaretki wegańskie 

Nigdy nie byłam wielką miłośniczką galaretek, ale lubię próbować wersji wegańskich i sprawdzać, czy należycie stężeją. Wcześniej próbowałam galaretki truskawkowej z tej firmy (tutaj możecie o niej przeczytać) i okazała się najlepszą, jaką do tej pory jadłam - nie wyczułam w niej nuty płynu do mycia naczyń i w miarę szybko stężała, choć nie odzwierciedlała idealnie konsystencji galaretki tradycyjnej, opartej na żelatynie. Produkty nie zawierają cukru, a słodkość (w wersji truskawkowej bardzo wysoką) zapewnia erytrol i glikozydy stewiolowe, z kolei za gęstnienie odpowiada agar i mączka chleba świętojańskiego.

I to już wszystko w tej notce, a za jakiś czas pewne pojawi się podobna o takiej tematyce :)

40 komentarzy:

  1. Same pyszności udało Ci się wypatrzeć w sklepach :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czekolady Vivani zawsze warto mieć w zapasie, podobnie jak Cocoa a szczególnie tą wersję, której jeszcze nie miałyśmy przyjemności spróbować :) Ten sam makaron gryczany mamy w szafce i czeka na otwarcie bo na razie używamy od Fabijańscy. Co ciekawe oba makarony są tylko z mąki gryczanej ale kolor i strukturę surowego produktu mają inną.
    Kilka dni temu kupiłyśmy makaron z czerwonej soczewicy o pięknym różowym kolorze, ciekawe jaki będzie po ugotowaniu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To teraz nie pozostaje mi nic innego jak polować na makaron z czerwonej soczewicy :D

      Usuń
  3. czekolada kokosowa? mniam:)
    Gryczany makaron bardzo lubię:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwiebiam te posty!Maca bardzo mnie ciekawi,ale nie wiem czy na razie chce ja kupic XD
    Czekam natomiast na twoja opinie o kokosowej czekoladzie ;))
    A galaretki tez kupowałam i sa pyszne,mam Keszcze 2 w szafce XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Macę na pewno zdążysz spróbować :)
      Ja je kupiłam przez Twoje polecenie :)

      Usuń
  5. Większość z tych produktów znam i używam, a nawet sprzedaję, pracując w sklepie ze zdrową żywnością :) Tę macę również chętnie bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie mieć dostęp do wszystkich ciekawych produktów na co dzień :)

      Usuń
  6. Chociaż uwielbiam gorzkie czekolady to na tę kokosową też mam ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. własnie zastanawiam sie nad macą ale chyba jeszcze poczekam, planuję za to zakup spiruliny i chlorelli w proszku- próbowałaś? no i w końcu zamówię te sławne płatki drożdzowe:) do testowania czekolad na szczescie mnie zbytnio nie ciągnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbowałam, ale smakiem mnie nie powaliły :D
      Płatki drożdżowe polecam :)

      Usuń
    2. Ja akurat próbowałam zarówno jedno jak i drugie. Chlorelle mogę ścierpieć (choć wykorzystuję rzadko) jednak spiruliny nie. Choć wiem z przepisów, że niektórzy dodają tylko odrobinę do różnych koktajli, żeby nie czuć tego smaku - jak dla mnie rybiego. Spirulina powędrowała na półkę z kosmetykami i robię z niej maseczkę do twarzy (mieszam tylko z wodą). Rewelacyjnie działa na moją skórę, więc tym, którzy odstawili ją z napisem "na pewno nie wrócę" proponuję zrobić taki manewr.
      Polecam również trawę jęczmienną. Ma dość dobre właściwości a smak znakomity w porównaniu z wyżej wymienionymi.

      Ja raczej staram się jak mogę unikać drożdży (choć jest to bardzo trudne), bo są na liście alergenów wywołujących migrenę.

      Usuń
    3. To dla mnie wszystkie te produkty smakują rybą :P Trawy jeczmiennem nie próbowałam, ale to chyba coś podoobnego do młodego jęczmienia...

      Nie pomyślałabym, że płatki drożdżowe mogą wywołać migrenę, czytałam jedynie o takich właściwościach drożdży aktywnych. A nigdy jeszcze migreny nie miałam, więc nie eksperymentowałam w tej dziedzinie...

      Usuń
  8. Bardzo fajny post i ciekawe produkty... ciekawe a do tego zdrowe :) Te figi w surowej czekoladzie ♥ Mam nadzieję, że kiedyś ich spróbuje :) Czekolady Vivani na pewno będą smaczne - jadłam dwie czekolady tej firmy (92% oraz 99%) i nie zawiodłam się na nich....wydaje mi się, że to dobra marka czekolad ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może figi pojawią się w końcu Twoim Tesco...
      Też się na tych czekoladach nie zawiodłam i wszystkie polecam :)

      Usuń
  9. Super łowy! Najbardziej podobają mi się te czekolady ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. z VIVANI miałam jakąś biała z truskawką - smaczna była:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubię patrzeć na Ulubieńców, Jadłospisy i Haule spożywcze :)

    Ale nowości! :D Ciągle zastanawiam się nad kupnem Maca - ponoć jest adaptogenem, regulującym także pracę hormonów. Jak spróbujesz, to daj znać, jak ze smakiem :)
    Vivani jadłam 92% i była bardzo dobra, więc podejrzewam, że ta migdałowa będzie również pyszna - tym bardziej, że ma ich sporo :)
    Czekoladę Surovital mam, ale nie będę Ci odbierać przyjemności jej próbowania i tej dozy ekscytacji związanej z nieznanym (chociaż i tak wiem, że czytałaś recenzje :P).
    Banany i rodzynki Surovital mam w swoim słodkim pudełku - tych drugich jeszcze nie próbowałam :) A przy okazji kupię może te figi czy brazyle albo migdały, ale to jak mi się pokończą zapasy albo trochę stopnieją - nie mam jakiegoś specjalnego parcia na nie, jeszcze zdążę spróbować ;D

    Suszoną morwę uwielbiam, a gryczanego makaronu nie jadłam. Mam nadzieję, że nie smakuje jak żytni z Auchan - taka tektura, że o mój Panie :D I nie wiedziałam, że te galaretki są bez cukru! Przyjrzę się im następnym razem (Zuzia mnie namawiała, ale byłam przekonana, że mają cukier) :)

    Ja po moich zakupach na Słowacji i w Zakopanem tak zwiększyłam zapasy, że już nic nie kupuję :D I taks się to pewnie zmieni w Australii :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ok, pewnie nie długo na macę przyjdzie pora :D
      Czekolada mnie bardzo ciekawi, ale pewnie będzie musiała trochę poleżeć, bo jak już Ci pisałam, czekoladami mam wypchaną całą szufladę i jakąś kolejność jedzenia muszę zachować :D
      Rodzynki są przepyszne ;)
      Żytniego z Auchan nie jadłam, ale ten co kupuję jest smaczny i z tekturą nie ma nic wspólnego :D
      Mogę się tylko domyślać - widząc tyle nowych produktów trudno się powstrzymać :D

      Usuń
  12. o pani czekolada kokosowa mhmhmh... ukradnę Ci ją:D:

    OdpowiedzUsuń
  13. Maca tej firmy bardzo lubię i cenię, także czasami znajdzie się w moim koktajlu czy plackach. Nowa czekolada od SuroVital również mnie ciekawi, będę czekała na recenzję, jeżeli takową planujesz :P

    OdpowiedzUsuń
  14. Jakie fajne te galaretki, wogóle wszystko mi mi się podoba

    OdpowiedzUsuń
  15. Czekolada od Vivani z migdałami to już chodzi za mną od długiego, długiego czasu. Muszę i ja ją dorwać. A suszona morwa biała - wspaniałości. Sama zrobiłam sobie ostatnio spory zapasik ;) Pozdrowionka ciepłe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dorwij koniecznie - na pewno jest pyszna :D

      Usuń
  16. Pyszne te produkty, szczególnie interesuje mnie ta kokosowa czekolada :):) Ja ostatnio jadłam pyszną czekoladę deserową z solą morską oraz makaron z mąki razowej, który o dziwo mi smakował. A o tej macy to nigdy nie słyszałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekolad z solą nie lubię, a makarony z mąki razowej (pszennej) zawsze lubiłam, ale odkąd jem kukurydziane to pszennych nie kupuję.

      Usuń
  17. Na wersje czekolady z migdałami się czaję, szczególnie, ze zawartość kakao nie straszy zbyt wysoką liczbą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wręcz zachęca do spróbowania wszystkich miłośników słodkich czekolad :D

      Usuń
  18. Czekolada kokosowa - chcę! :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Fajnie, że coraz wiexcej jesst produktow dla weganow:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Mmm cudowne te zakupy <3 Najchętniej przytuliłabym wszystkie czekolady (te z Vivani wydają się super!) i morwę suszoną, uwielbiam :D I jeszcze owoce w surowej czekoladzie omom *.* A o macy w proszku pierwszy raz słyszę, ciekawe to :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maca i mnie ciekawi, bo chyba jeszcze nie próbowałam, aczkolwiek ja już sama nie wiem co jadłam, a czego nie :D

      Usuń
  21. Macę bardzo lubię, obecnie mam fioletową - fajny kolor nadaje 😊

    OdpowiedzUsuń
  22. Chętnie bym zapolowała na makaron gryczany i morwę :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Vivani też bym wzięła. Maca interesująca. W proszku, hmm... A jeśli będziesz chciała wstawić recenzję kokosowej Cocoa ze mną, daj znać, u mnie będzie za 3 tyg.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zobaczę jak to się poukłada, ale może to byłby dobry powód, żeby zjeść ją poza kolejnością :P A masz ją na jakiś dzień konkretny zaplanowaną ?

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Zobacz także

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...