piątek, 26 czerwca 2015

Wegański jadłospis 25

Nie wiem jak w Waszych rejonach, ale u mnie niemal przez cały tydzień była bardzo jesienna pogoda, i chyba pierwszy raz w życiu zdarzyło mi się chodzić pod koniec czerwca w jesiennym płaszczu... A raz nawet miałam moment konsternacji, czy wychodząc rano z domu nie powinnam zabrać czapki, ale ostatecznie ją zostawiłam :P Pozostaje wierzyć, że prawdziwe lato jeszcze przyjdzie, a może nawet ze zdwojoną siłą... Przynajmniej na bazarkach można je poczuć - mnóstwo truskawek, czereśni, botwinka, arbuzy, bób i fasolka nastrajają mnie optymistycznie. 

A dziś standardowo moje menu było bardzo letnie i owocowe. Na śniadanie na wynos zrobiłam płatki owsiane z jogurtem sojowym zmiksowanym z bananem, i mikstura ta trochę mnie rozczarowała, gdyż ułożony na wierzchu ananas puścił sok i tym samym wszedł w reakcję z częścią jogurtową i całość lekko się rozwodniła (taką samą przygodę miałam z wczorajszą owsianką budyniową z czereśniami - przeżyłam nawet chwilę grozy, bo już myślałam, że owsianka mi przez noc zakisła, ale była całkiem dobra, tylko niezupełnie budyniowa :P). Na obiad zrobiłam dzisiaj kanapkę, bo nie miałam rano czasu na krojenie warzyw do sałatki z kaszy jaglanej którą miałam w planach i tym sposobem kasza jaglana skończyła w podwieczorku :) A na kolację wykorzystałam resztę zupy botwinkowej z tego przepisu, którą tym razem zmiksowałam na gęsty krem, a do tego zrobiłam pseudo warzywną sałatkę i ugotowałam pyszny, długo wyczekiwany przeze mnie bób :) 


PRZEDŚNIADANIE (180kcal)
  • czereśnie i truskawki (łącznie 400g) - czereśnie wydają się być małe, ale to dlatego, że truskawki leżące koło nich to były prawdziwe mutanty - tak naprawdę były dorodne i przepyszne ;)

ŚNIADANIE (610kcal)
  • płatki owsiane z bananowym jogurtem (160g naturalnego jogurtu sojowego zmiksowałam z połową dużego banana i następnie wymieszałam z 50g płatków owsianych i łyżeczką otrębów gryczanych), z kawałkiem ananasa, łyżeczką rodzynek, łyżeczką surowych ziaren kakaowca, mieszanką orzechów (nerkowce, włoskie, migdały i 1 brazylijski - łącznie ok. 20g) i 2 kostkami (10g) surowej czekolady 70% 

2 ŚNIADANIE (240kcal)
  • koktajl zrobiony z połowy dużego banana (łącznie ważącego 160g), ok. 150g truskawek, garści czereśni, kawałka ananasa, ok. połowy szklanki kompotu z rabarbaru i łyżeczki siemienia lnianego

OBIAD (320kcal)
  • kanapka zrobiona z 2 kromek chleba żytniego razowego (o łącznej wadze 80g), domowego paprykarza z kaszy jaglanej i marchewki, 1/4 awokadoogórka konserwowego, sałaty, papryki i szczypiorku (po zrobieniu zdjęcia złożyłam ją w jedność)
  • marchewka

PODWIECZOREK I (370kcal)
  • kasza jaglana (50g) ugotowana z łyżeczką cukru kokosowego z dodatkiem rodzynek (resztki - skończyły mi się w pojemniczku i nie mogłam znaleźć nowych, bo pod koniec tygodnia mam w szafce z jedzeniem sajgon), orzechów i pestek słonecznika
  • jabłko

PODWIECZOREK II (170kcal)
  • truskawki (600g) - po powrocie do domu zastałam wielką torbę truskawek, więc nie pozostało mi nic innego jak część umyć i zjeść ;)

KOLACJA (540kcal)

  • pomidor ze szczypiorkiem, kawałek papryki, kukurydza, 2 ogórki konserwowe, 2 szparagi i oliwki czyli lodówkowe resztki, a do tego bób (150g)

RAZEM: 2430kcal
BIAŁKO: 79g
WĘGLOWODANY: 478g
TŁUSZCZ: 56,3g
BŁONNIK: 88,3g (z ilością błonnika chyba przeszłam dzisiaj sama siebie :P)

WG. CRONOMETER.COM

39 komentarzy:

  1. Zupa krem i sałatka na kolację mnie urzekły... Pycha ;) Zjadłabym a o owocach to już nie wspomnę:)

    A chlebek to ten z piekarni o którym pisałaś? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to ten, wyjęty z zamrażarki, w której ciągle mam zapasy kilku chlebów :P

      Usuń
    2. Taki miszmasz :) A jadłaś moze ten ? http://czytamyetykiety.pl/products/chleb-zytni-pelnoziarnisty-oskroba/

      I pytałam Ciebie o oznaki złego wpływu glutenu (na Ciebie) :)

      Usuń
    3. Jadłam chyba, ale wydaje mi się że bardzo się kruszył i był bardzo słony...
      A co do glutenu to w komentarzu ciężko mi o tym napisać, bo to cała moja skomplikowana historia zdrowotna...

      Usuń
    4. Kruszyć się może bo ma dużo ziarna żyta ale jak ma być bardzo słony to odpuszczę - dziękuję ;)

      No ale możesz tak w skrócie:) Chodziłaś opuchnięta, bolało Cie coś? ;)

      Usuń
    5. Jeśli dobrze pamiętam to z tego chleba ciężko było zrobić zamkniętą kanapkę, bo się rozlatywał...

      To naprawdę bardziej skomplikowana historia, oparta na wielu zależnościach i nie da się tego opisać w skrócie :/

      Usuń
    6. Bardziej mnie martwi duża ilość soli... dziękuję za opinię :)

      Nie da albo nie chcesz lub nie wiesz jak :) To moze zapytam w skrócie: problemy trawienne, zawroty lub bóle głowy lub jakieś obrzęki mialaś? ;)

      Usuń
    7. Nic z tych rzeczy, ale nie chcę tutaj na blogu roztrząsać swojej sytuacji zdrowotnej.

      Usuń
    8. Rozumiem i przepraszam

      Usuń
    9. Wtrącę swoje trzy słówka dotyczące chleba. Nie kojarzę żeby był jakoś specjalnie słony, ale rzeczywiście meeeega się kruszy. Niemniej jednak teraz jest jeszcze w promocji to sobie kupię paczkę :) W ogóle w Kauflandzie jest sporo chlebów tej firmy i mają przyjemne składy :)

      Usuń
    10. Wiem, widziałam je, tylko te kromki są niewymiarowe i się kruszą, i jeśli chodzi o kanapki na wynos to całkowicie niefunkcjonalne jak dla mnie :/

      Usuń
  2. Taki koktajl bardzo chętnie bym wypiła. Podwieczorki również do mnie przemawiają!;p

    OdpowiedzUsuń
  3. U nas na Kujawach pogoda zmienia się co 5 minut, zimno, gorąco, deszcz, słońce - ja już zawsze wychodzę z parasolem nawet jak słońce świeci, bo pogoda jest nieprzewidywalna :p
    Mmm a menu pyszne, świeżutkie truskawki i czereśnie <3 I ten krem na kolację- ale bym jadła, ma piękny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja także parasolkę już zawsze mam w torbie, bo aż strach bez niej wyjść z domu :P

      Usuń
  4. Same pyszności, i znalazł się tam mój ukochany bób :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszystko pyszne ale te kanapeczki to już mistrzostwo. :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie brzydko i pochmurnie... Ale takie jedzenie poprawi humor :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Arbuzy masz na bazarze? Toż to prawdziwa rozpusta - u mnie takie rzeczy tylko po sklepach.
    W mojej lodówce właśnie przesiadują truskawki o rozmiarach, jakby je podlewano czystymi giberelinami. Jakieś tam niedobitki z wczorajszego ataku na nie, ale żegnać sezon takimi truskawami to dość śmieszna sytuacja ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas jest wszystko, ale część pewnie z marketów :/ Choć arbuzy te są dużo czerwieńsze i słodsze mam wrażenie, więc nie wiem skąd oni je biorą :p

      Ty już chcesz żegnać truskawki?? U nas mówią, że to środek sezonu :p

      Usuń
    2. Co ja bidny poradzę, że trąbią u mnie o końcu truskawek? :x

      Usuń
    3. Ta informacja trochę mnie zmartwiła :/ Mam nadzieję, że jeszcze trochę będzie można się nimi nacieszyć... Póki co to mam ich w domu mnóstwo, bo najpierw kupiłam, a potem tata mi przywiózł od babci ze wsi całe wiadro i to takich niepryskanych, więc jestem pozytywnie objedzona :)

      Usuń
  8. Bób <3 Ja już planuję go kupić :D Piękne truskawy! U mnie sama zupa, a sprzedają bardzo drogo :/

    OdpowiedzUsuń
  9. Wszystko musiało być pyszne!
    Ale wpadam na podwieczorek :) Jaglanka rządzi! <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Dobrze, że przynajmniej Twój jadłospis przypomina nam o lecie i wakacjach :) W ogóle na blogach nie czuć tej paskudnej pogody :D
    1. Przedśniadanie w postaci owoców to wręcz obowiązek w sezonie małych czerwonych owoców! Cała miska znika w czasie przygotowywania ostatecznego śniadania :D
    2. Ale nam narobiłaś ochoty na takie śniadanko z ananasem! Już dawno go nie jadłyśmy.
    3. Takie wypasione kanapki mogą być nawet na obiad bo do tego tona warzyw skutecznie nasyci :)
    4. Na jaglankę też mamy ostatnio fazę ale kurcze... ten cukier kokosowy... marzy nam się :D
    5. Kolacyjka to istne warzywne szaleństwo :D Bób! Kochamy go po prostu ale najbardziej pieczonego w piekarniku ze słodką papryką :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 2. U nas teraz w Tesco ananasy są pokrojone na połówki, więc łatwiej je transportować i kroić :)
      3. Ja to jak zjem chleb z czymkolwiek to czuję się pełna przez kilka h, podejrzewam że to przez sól :p
      5. Muszę koniecznie upiec bób w najbliższym czasie :)

      Usuń
    2. Mamy tak samo jeśli chodzi o chleb ale nie jesteśmy pewne czy to chodzi o sól. W każdym bądź razie bułka mogła by wystarczyć nam na obiad :P

      Usuń
  11. Ja też wczoraj rozpoczęłam sezon na bób - uwielbiam ten czas, kiedy jest go pełno na straganach! :) Jak zwykle Twoje menu kolorowe i różnorodne, a przy tym z pewnością smaczne! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zdrowo, owocowo, kolorowo. No i bób <3 Moje klimaty :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ostatnia pozycja jest super!

    OdpowiedzUsuń
  14. Jak zwykle same pyszności u Ciebie!
    Łatwo się korzysta z tego cronometru? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wg. mnie bardzo łatwo i wszystko sprawnie tam działa :)

      Usuń
  15. Nietypowy obiad, ale widzę, że wynagrodziłaś sobie wszystko w dalszej części dnia ;) Kolacyjny talerzyk robi wrażenie ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wszystko wygląda tak bardzo smacznie, pysznie i kolorowo. Lubię te Twoje przedśniadania :) Zupa - genialna! Taka gęsta, o intensywnym czerwono-różowym kolorze! I ostatni talerz warzywa - pych, pycha, pycha!

    OdpowiedzUsuń
  17. jestem niesamowitą fanką twoich jadłospisów :D obłęd! hahaha w płaszczu? Czapka? oszalałaś!? gdzie ty mieszkasz u mnie żar z nieba się leje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      W płaszczu jesiennym byłam we wtorek, potem przestawiłam się na wiosenny :P Dzisiaj nie jest źle (choć żaru z nieba nie uświadczyłam), ale w tygodniu to było niemiło... A mieszkam w centrum Polski :)

      Usuń
  18. Same pyszności tutaj widzę ^.^
    Świetny wpis !!! :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Jakże kolorowo i wiosennie! :)

    Powiem, że mi jakoś bardzo chłody nie przeszkadzają - lepiej jeździ mi się autem ;) Aczkolwiek liczę na słoneczny weekend - prognozy na to wskazują ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Wszystko wygląda przepysznie i wartościowo! :)
    Ale najbardziej podoba mi się kolacja! :D

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Zobacz także

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...