wtorek, 17 maja 2016

Wegańska zupa botwinkowa

Zupa botwinkowa jest moją ulubioną zupą, więc gdy tylko zaczyna się sezon na to warzywo, gotuję ją nawet co tydzień, modyfikując lekko za każdym razem przepis. W zeszłą sobotę, pierwszy raz tej wiosny, weszłam w posiadanie młodych liści botwinki, więc rozpoczęłam sezon, przygotowując podstawową zupę, bez żadnych udziwnień. 

Buraczki, choć nie były zbyt duże, nadały całości odpowiedni smak i kolor, który został lekko stłamszony przez śmietankę ryżową, będącą doskonałym zabielaczem, nie burzącym jednocześnie wegańskości przepisu. Ziemniaki sprawiły, że zupa była gęsta i treściwa i wraz z innymi warzywami korzeniowymi stworzyły bardzo smaczne, wiosenne danie, bogate w wiele składników odżywczych. A jeśli chcecie, żeby zupa była jeszcze bardziej treściwa i bogatsza w wartościowe białko, dodajcie do niej czerwoną soczewicę lub inne strączki :)



Zupa botwinkowa
Składniki na 4 duże porcje:
  • pęczek botwinki
  • ok. 800g ziemniaków (waga po obraniu)
  • 2 marchewki
  • korzeń pietruszki
  • mały korzeń selera
  • 150  - 200ml śmietanki ryżowej (można użyć zwykłej, świetnie też się sprawdzi mleczko kokosowe, a w wersji bardziej fit, można pominąć zabielacz)
  • natka pietruszki
  • liść laurowy, kilka ziarenek pieprzu
  • sól i pieprz do smaku.


Wykonanie:
Średniej wielkości garnek wypełnić do 3/4 wysokości wodą (ok.1.5 - 2l), którą zagotować, po czym dodać obrane marchewki, pietruszkę, selera, ziarenka pieprzu i liścia laurowego. Warzywa gotować przez ok. 40 minut, do czasu aż zmiękną i nadadzą smak wodzie, następnie je wyłowić, a wywar posolić do smaku. W czasie, gdy warzywa będą się gotować, dokładnie umyć i pokroić buraczki i botwinkowe liście. Do gotowego wywaru dodać najpierw buraczki, pogotować je ok. 10 minut, następnie dołożyć ziemniaki i liście botwinki i gotować kolejne 10 - 15 minut, aż wszystko zmięknie. Na koniec dołożyć pokrojone marchewki, pietruszkę i seler, śmietankę ryżową oraz pokrojoną natkę pietruszki


Wartość odżywcza 1 porcji: 
260kcal
białko: 8,7g
węglowodany: 57,2g
tłuszcz: 5,2g

42 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Chyba nic nie stoi na przeszkodzie, abyś taką zrobiła :)

      Usuń
  2. Jej... szczerze nienawidzę botwinki. Może tak być, bo kojarzy mi się z okropnie tłustą zupą autorstwa mojej ciotki, ale tak skutecznie mi obrzydziła to warzywo, że na samą myśl o nim mnie mdli :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może spróbujesz kiedyś w mniej tłustej wersji i może się przekonasz...

      Usuń
  3. To też jedna z moich ulubionych zup :) Akurat jadłam ją w sobotę w Zakopanem, nie była najzdrowsza bo podprawiona mocno śmietaną, ale jako że byłam w gościnie nie przystało mi wybrzydzać i zjadłam pełen talerz taka była dobra :)
    Może w tym tygodniu sobie zrobię :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam botwinkowa zupe. Wzbogacam ją pieczarkami i jasiem. Pycha

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może kiedyś i ja dodam pieczarki, a z jasiem zrobię chyba następnym razem :)

      Usuń
  5. Kocham botwinkę! Zawsze korzystam z sezonu i trochę mrożę na zimę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeszcze nie mroziłam, ale pomyślę o tym w tym roku :)

      Usuń
  6. nie wiem czemu, ale jakoś za nią nie przepadam,lubię kolor, ale jakoś mi nie smakuje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście są inne warzywa :)

      Usuń
  7. Ale świetna,kocham buraczki i zupy z buraków! :D dzisiaj mam akurat barszcz z uszkami :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo apetyczna zupka, uwielbiam jej smak :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie mam ulubionej zupy, ale botwinkę w wykonaniu mojej mamy zawsze baaaardzo lubiłam. Twardsze kawałki buraka i masa zielono-fioletowych liści. Mniam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też lubię jak buraki są twardsze :)

      Usuń
  10. Uwielbiam botwinkę i taką zupę. Często mama ją gotuje. Wprawdzie nie zawsze wegańską, jeśli już to wegetariańską. Ale smak ten znam doskonale i uwielbiam do niego wracać. Pozdrawiam serdecznie! :) Miłego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nigdy nie jadłam botwinki, ale marzy mi się chłodnik z niej. <3

    OdpowiedzUsuń
  12. Z poprzedniego jadłospisu porywam Ci obiad. Nie wątpię w znakomitość tej zupy. *,* Uwielbiam buraczki.

    OdpowiedzUsuń
  13. Aż głupio się przyznać, ale w życiu chyba nic botwinkowego nie jadłam, to znaczy liści. :)
    Tak jak i Ewelina - zjadłabym chłodnik taki! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To musisz koniecznie spróbować :)

      Usuń
  14. Wygląda wspaniale! Nie mogę przeżyć faktu, iż w Niemczech nie kupi się nigdzie botwinki :( Na drugi rok musze zasadzić własną, a w tym czekać na wizytę w Polsce :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Pychotka! Bardzo lubimy taką zupkę, jeszcze o tak pięknym kolorze :D
    NA jednym talerzu by się nie skończyło, oj nie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jem zazwyczaj wielką michę, mieszczącą prawie litr :)

      Usuń
  16. Moja botwinka jest jeszcze bardzo maleńka, ale najważniejsze, że jest i rośnie :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie jestem do niej przekonana, ale może gdybym spróbowała Twojej to bym zmieniła zdanie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ciekawy przepis. Jeszcze nigdy nie słyszałam o śmietance ryżowej:)

    OdpowiedzUsuń
  19. oj dziewczyny zlitujcie się! dopiero co rozpływałam się nad kaszą jaglaną z botwinką na jednym blogu a teraz co? botwinka u Ciebie! i to taka piękna i w tej cudownej miseczce! śliczne zdjęcia a ja czekam i zacieram ręce na wakacje bo już za 5 tyyg będę miała nieograniczony dostęp do świeżej botwinki z targu lub od babci- bo to coś co mogę kupić w Oslo- te kilka liści w plastikowym pojemniku...nie zachęca xD dlatego na razie musi nam wystarczyć zupa buraczkowa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jadłam też tą zupę z dodatkiem kaszy jaglanej - pyszna była :D
      Widzę, że w Polsce wiele będziesz miała do nadrabiania :)

      Usuń
  20. Kiedyś nie lubiłam botwinki, ale teraz pokochałam więc taka propozycja jest w sam raz dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  21. O Botwinka jest super! Bomba witaminowa :)

    OdpowiedzUsuń
  22. botwinkę uwielbiam i wykorzystuję ją nie tylko do zup :) niedlugo będę robić jej zapasy w zamrażarce :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Piękny kolor, filtrujesz wodę w kuchni ? Ja swoją filtruję nawet tą do zup, żeby zupa była zdrowsza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, filtruję prawie do wszystkiego ;)

      Usuń
  24. Ja mam filtr molekularny z naturalną mineralizacją - mogę polecić wyszukanie takiego na rynku - bo warto to zrobić.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Zobacz także

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...