piątek, 23 września 2016

Wegetariański jadłospis 86

Dziś pierwszy dzień kalendarzowej jesieni i chociaż staram się dostrzegać jej pozytywne strony, to ciężko mi to idzie. Nie jest łatwo, gdy wszędzie ponuro i zimno, a cała sfora wirusów tylko czyha, by zaatakować nasz układ odpornościowy. Pocieszające jest to, że nie brakuje warzyw i owoców, których sporo ulokowałam w dzisiejszych daniach - przynajmniej takie plusy widzę we wczesnej jesieni, ale mam nadzieję, że w najbliższych dniach nowa pora roku pokaże swoje optymistyczne oblicze.

Ostatnio tata przywiózł mi mnóstwo niepryskanych jabłek z ogródka babci i to one zdominowały dzisiejsze menu - jabłka i tamtejsze winogrona to moi zdecydowani ulubieńcy ostatnich dni. Od prawie tygodnia jem też codziennie obwarzanki, przez które fotomenu nie jest wegańskie - jeszcze sporo mi ich zostało, a nie chcę żeby całkiem wyschły. A poza podwieczorkiem, wszystko co jadłam było zdrowe, odżywcze, wegańskie i bardzo jesienne :)

ŚNIADANIE (730kcal)
  • pieczona owsianka dyniowo - bananowa ze śliwkami, rodzynkami, olejem kokosowym + orzechy laskowe, 1 brazylijski i migdały (łącznie 10g) i łyżeczka masła z nerkowców na wierzch
  • surowe kakao z mlekiem migdałowym i łyżeczką syropu daktylowego

  • 2 eko jabłka i winogrona (powyższe owoce, a także śliwki ze śniadania pochodzą z ogródka babci - 100% smaku i natury :))

OBIAD (560kcal)
CZĘŚĆ I
  • kasza jaglana (50g) z warzywami (brokułami, papryką, pietruszką, czerwoną cebulą, eko cukinią, eko dynią, garścią pomidorków koktajlowych i koperkiem), czarną soczewicą, orzeszkami pinii i łyżeczką oleju rzepakowego tłoczonego na zimno, a przed jedzeniem posypałam wszystko płatkami drożdżowymi

CZĘŚĆ II
  • malinowy pudding chia (zrobiony z łyżki nasion chia, 50ml mleka sojowego o smaku czerwonych owoców, garści malin) + śliwki na wierzch, jabłko

PODWIECZOREK (500kcal)
  • 2 średnie jabłka, winogrona, obwarzanki (70g)
  • inka bio z figami z mlekiem sojowym i łyżeczką syropu daktylowego

KOLACJA (450kcal)
  • ziemniaki odsmażone (220g) z łyżeczką oleju rzepakowego, uformowane małe placki - jeden z koperkiem awokado, drugi z koperkiemmasłem z nerkowców, a trzeci z cukrem kokosowym, gotowana wcześniej na parze, odgrzana w mikrofalówce fasolka szparagowa, kilka pomidorków koktajlowych
  • surówka z marchewki i jabłka sokiem z cytryny i łyżeczką pestek słonecznika
  • herbatka z mięty

RAZEM: 2240kcal
BIAŁKO: 60,1g
WĘGLOWODANY: 414,7g
TŁUSZCZ: 63,9g

WG. CRONOMETER.COM

57 komentarzy:

  1. Trzeba korzystać z każdej słonecznej i ciepłej chwili :) Teraz to trudne ale pdobno ma być jeszcze ciepło :)

    Jabłka to jedne z najlepszych owoców - pyszne, zdrowe i dostępne przez cały rok ;) Takich swojskich to można tylko pozazdrościć ;) Nie dziwię się, że zdominowały Twój jadłospis tym bardziej, że wyglądają zdrowo, swojsko i mega apetycznie ;)
    No są ziemniaki oraz marchewka na kolację ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda i liczę, że to ciepło nadejdzie :) Jutro rano idę na rower i mam nadzieję, że uszy mi nie odmarzną :P

      Zgadzam się, a te ze wsi są w prost genialne, jedna odmiana zwłaszcza - twarde, lekko kwaśne i maksymalnie soczyste :)
      Ziemniaków ostatnio jem mało i wcale nie miałam nie nie ochoty, ale to była najszybsza opcja (miałam zrobić kanapki, ale chleba nie wyjęłam z zamrażarki :P)

      Usuń
    2. NA uszy to są opaski ;) A na słoneczko czekamy wszyscy ;)

      Te ze wsi jeszcze cudownie pachną tak jak wszystkie z dzialeczki ;) Ja mieszkam na obrzeżach miasta (ktore i tak jest małe) to nasze jabłka również świetnie pachniały (między innymi słońcem) i cudownie smakowały :)
      Ja ziemniaków praktycznie w ogóle nie jem bo wolę kasze ;P A co do kanapek.. szykujesz kolejny post z inspiracjami ? ;)

      Usuń
    3. Opaskę mam :)

      Ja też wolę kasze, ale jem ją raz dziennie. Co do kanapek to pewnie niedługo pojawi się taka notka, ale chociaż jem ostatnio więcej chleba, to nie chce mi się robić zdjęć, a i specjalnie ciekawe one nie są :)

      Usuń
    4. Nie mogę się doczekać ;) Może zamiast robić zdjęcia każdej kanapki, którą zjadasz to w tym poście po prostu wypisz jako bonus z jakimi dodatkami jadłaś kanapki. Zawsze to będzie inspiracja :)

      Usuń
    5. Jak nie robię zdjęć to moje kanapki są bardzo minimalistyczne - najczęściej z awokado albo masłem, ewentualnie masłem orzechowym lub jakąś kupną wege pastą :)

      Usuń
    6. To i tak ciekawie :D Jakby nie było a dodatki też się liczą :)

      Usuń
  2. Urzekła mnie pieczona owsianka dyniowo-bananowa :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wczoraj byłam u cioci i przywiozłam z jej ogródka dwie wielkie skrzynki jabłek, siatkę winogron i całe wiaderko fasolki szparagowej. Nie ma to jak domowe owoce i warzywa :) W niedzielę jadę po dostawę :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Tez jestem pod wielkim wrazeniem pieczonej owsianki dyniowo-bananowej:-). Prosze o przepis:-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dodam może osobny wpis, a jak nie to napiszę tutaj :)

      Usuń
  5. Też mam eko jabłka tylko troszkę poobijane,a malin pod dostatkiem 25 dorodnych krzaczków czerwonych i 10 żółtych pyszne dżemy i soki.Maliny muszę rozdawać rodzinie bo by się zmarnowały 😋😃

    OdpowiedzUsuń
  6. Przepyszne!Nie ma co sie martwić jesienią,tutaj tez mamy tyle fajnych przysmaków :D
    Z twojego dzisiejszego menu ukradlabym sobie na pewno w pierwszej kolejności śniadanie i pudding chia ;) Resztze pózniej XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przysmaki są, ale ja wole lato i ciepło ;)

      Usuń
  7. pyszne dania! Ja również jem jabłka z ogródka, przerabiam je na wszystkie sposoby, mus zamykam w słoikach na zimę do ciepłej owsianki. Mam też ogromną ilość pomidorów w tym roku.
    Podziwiam winogrona :) Wyglądają na bardzo pyszne! Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do słoików przerabiałam antonówki, nie wiem czy jabłka ze wsi by się nadały - raczej nie.
      Pomidory mam koktajlowe, ale już się kończą i żadnych przetworów z nich nie robiłam, wolę na surowo :)

      Usuń
  8. Ach, jak ja zazdroszczę tych eko owoców! Winogrona i jabłka to jedne z moich ukochanych owoców :) A obwarzanki to kwintesencja dzieciństwa! Zawsze mi je mama kupowała na odpustach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też się obwarzanki kojarzą z dzieciństwem :)

      Usuń
  9. O taaak, nic nie pomaga tak jak ogromna dawka warzyw i owoców! ;)
    Wyśmienite potrawy!

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie; )

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja surowych jabłek nie mogę jeść,muszą być gotowane czy pieczone:) Taka ilość na surowo by zabiła mój żołądek błyskawicznie:)
    pudding malinowy wygląda pysznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To Ci współczuję, gotowane czy pieczone to już nie to samo. Muszę bardzidj doceniać mój żołądek, który trawi wszystko bez problemów...

      Usuń
  11. W góry najczęściej brałam jabłka i banany, ale te kupione na miejscu ("jabłkowe" - nawet nie było wyszczególnionej odmiany) mnie totalnie nie urzekły w porównaniu z tymi przywiezionymi z domu (lobo i paulared <3). Chociaż staram się intensywniej korzystam ze śliwek i brzoskwiń, bo potem ich nie będzie, a jabłek jest pod dostatkiem o każdej porze roku :) Za winogronami nie przepadam, ale czasem mnie właśnie na czerwone najdzie :p
    Śniadanie w jesiennym kolorze - musiało być wyśmienite :) I masz racje - jeszcze trzeba się cieszyć, bo mamy dary lata, potem będzie gorzej :p I choć także nie lubię deszczu, chmur, zimna i wiatru, to mam nadzieję, że takich dni będzie niewiele. Póki co cieszę oczy piękną jarzębiną i coraz bardziej kolorowymi liśćmi :)
    Mam nadzieję, że na rowerze nie zmarzłaś. A! Na Słowacji w DMie widziałam to mleko owocowe Alpro, ale nie starczyło mi już kasy (jeszcze na parking musiałam zostawić), więc obeszłam się smakiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas już nie ma brzoskwiń :( A jabłka jem bo mam dużo i nie chcę żeby się popsuły. Śliwki też jem :)
      Na rower dopiero się będę zbierać - właśnie skończyłam śniadanie, zdąże wstępnie strawić i idę o 10.30 ;)

      Mleko mnie nie zachwyciło - samo ujdzie, ale niepotrzebnie dolałam do inki :D Kiedyś dodam recenzję razem z bananowym. A nawet myślałam żeby Ci je wysłać przy ostatniej okazji (jest lekko kwaskowe, co mogłoby Ci się spodobać :)), ale nijak w kopercie nie chciało się ułożyć i mogłoby się znieść :P

      Usuń
    2. A u mnie już malin znaleźć nie można :(

      Mleko do inki faktycznie jakoś mało mi pasuje, a jeśli chodzi o wysyłkę, to znając mojego listonosza, skończyłoby wetknięte w mojej skrzynce, zalewając całe wnętrze :P

      Usuń
  12. Śniadanie i obiad zabieram :D A obwarzanki takie jakieś inne od tych co kiedyś serwowała mi moja Mama. Twoje wydają się być pieczone w piekarniku, bo nie są wcale tłuste czy się mylę? Te, które pamiętam Mama smażyła zawsze na głębokim oleju :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te w ogóle nie są tłuste, chyba pieczone :) Tłustych bym nie tknęła :D

      Usuń
  13. Rzeczywiście pojabłkowałaś :D Chorób jesiennych trochę się boję, bo mam odporność salonowego kota.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak ciągle się trzymasz to nie jest z Tobą tak źle :)

      Usuń
  14. Mleko sojowe o smaku czerwonych owoców? Ale ekstra, nie widziałam jeszcze takiego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupiłam je na Maderze, w Polsce też nie widziałam.

      Usuń
  15. 1. Owsianka to po prostu bajka. Nie dość, że pieczona z dynią to jeszcze na górze są śliwki.
    2. Ostatnio ubolewamy nad słabym dostępem do dobrych jabłek. Ciągle widujemy te dość twarde i kwaśne, które bardzo źle wpływają na nasze szkliwo :/
    3. Obie części obiadu bardzo nam się podobają. Pudding w słoiczku <3
    4. Nawet nie wiemy jak smakują obwarzanki... zawsze myślałyśmy, że to takie coś w połowie drogi z bułki do precla :)
    5. Ziemniaki a'la placki ciekawie urozmaicają talerz i danie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1. Przypieczone śliwki są pyszne :D
      2. Ja twarde i kwaśne lubię najbardziej...
      4. Bardziej podchodzą pod precla - są słodsze i pyszne :)

      Usuń
  16. Obwarzanki chyba nigdy mi się nie znudzą :D Chociaż teraz mam fazę na precle ;) Na każde danie z Twojego menu mam wielką ochotę, wczoraj nawet myślałam o takich podsmażanych ziemniaczkach.No i zgłodniałam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też obwarzanki się nigdy nie znudzą, precli nie jadłam już od wielu lat...

      Usuń
  17. Fajny ten jadłospis, podoba mi się

    OdpowiedzUsuń
  18. Pychotka od dzisiaj też mam dużo czasu na pichcenie, egzamin za mną wątpię żebym zdała patrząc po pytaniach ... o_O
    Uwielbiam jesień zwłaszcza taką słoneczną jak tego roku :) Wysyp jabłek i węgierek. Renety są wszędzie :D !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może jednak się uda - tego Ci życzę :)
      U nas dopiero dziś było trochę słońca, ale też bez szału. Ale ma być lepiej :) Renet w tym roku nie jadłam, bo mam inne jabłka, ale jeszcze zdążę :)

      Usuń
    2. Aaaaa udało się aplikant radcowski od stycznia :D dziękuję za wsparcie

      Usuń
    3. Gratuluję Ci baaaardzo !! :)

      Usuń
  19. Ostatnio też zaczęłam wrzucać wszystko, co jem do specjalnej apki i liczy mi zapotrzebowanie kaloryczne, treningi, makroskładniki. Super sprawa. Ja akurat korzystam z Fitatu. A owsianka z dynią wygląda świetnie - a ten kolor - wspaniały. Taki mocno jesienny. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aplikacji nie znam, ale zaraz coś poczytam na jej temat :) Lubię cronometer :)

      Usuń
  20. Pyszna na owsianka i obiad :) Ja ostatnio pokrzepiam się jeszcze malinami, póki są :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maliny też jem prawie codziennie :)

      Usuń
  21. Owsiankę porywam ;) też muszę rozpocząć sezon jesienno-dyniowy :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Jesień faktycznie ma też swoje nieprzyjemne strony, ale i tak jest to moja ulubiona pora roku :)
    Co do dań, to super wyglądają. Jestem tylko ciekawa jak ta owsianka wygląda w środku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niedługo dodam przepis na bloga to zobaczysz - mam zdjęcie wnętrza :D

      Usuń
  23. Nie wiem, czy już Cię nie nudzę, ale! Uwielbiam te Twoje jadłospisy!!
    Obwarzanków nie jadłam chyba wieki! Pamiętam jak babcia zawsze mi kupowała. :) Kuuurka, aż nabrałam ogromnej ochoty.:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciesze się ;)
      Obwarzanki chyba nigdy mi się nie znudzą ;)

      Usuń
  24. Wszystko wygląda przepysznie :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Aniu, czy mogłabyś kiedyś dodać taki podstawowy przepis na owsiankę, niekoniecznie pieczoną, np bez dodatków? Mam na myśli łopatologiczną instrukcję, kolejność i ilość składników :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Zobacz także

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...