piątek, 21 października 2016

Wegański jadłospis 89

W ostatnich dniach, chociaż w powietrzu czułam głównie mroczną jesień, zarejestrowałam także kilkukrotnie zapach Świąt (i nie chodzi mi tutaj o 1 listopada), szczególnie w supermarketach. Chociaż nie ma jeszcze nawet listopada, to mikołaje, bałwanki i kalendarze adwentowe powoli zapełniają sklepowe półki, a po Wszystkich Świętych zapewne zawładną nimi na dobre. Osobiście nie mam nic przeciwko i lubię czas przedświąteczny znacznie bardziej niż dni świąteczne. 

Jednak do Świąt jeszcze sporo czasu zostało i póki co, ciągle mamy deszczową jesień, więc i moje menu zawiera wiele akcentów tej smętnej pory roku. Nie zabrakło w nim sezonowych warzyw, chrupiących orzechów, a nawet zrobiłam jabłkowe crumble na podwieczorek - wyszło pyszne i jedzone pod milusim kocem smakowało cudownie (robienie mu zdjęcia na zimnym balkonie nie było już takie cudowne :P). A wszystko co dzisiaj jadłam zobaczycie poniżej. 


ŚNIADANIE (760kcal)
  • płatki owsiane (50g) ugotowane na mleku kokosowym (50ml gęstego mleczka + 200ml wody) z gruszką, łyżeczką zmiksowanego siemienia lnianego złocistego, łyżeczką kakao, łyżeczką rodzynek + orzechy (włoskie, laskowe i brazylijski - łącznie 15g), suszona morwa, łyżeczka masła z nerkowców i kostka ciemnej czekolady na wierzch
  • 3 małe eko jabłka
  • czystek

OBIAD (540kcal)
  • kasza jaglana (50g) ugotowana z koncentratem pomidorowym, natką selera, czerwoną cebulą i czosnkiem + łyżka płatków drożdżowych na wierzch, odgrzane w mikrofalówce, wcześniej ugotowane na parze warzywa (fasolka szparagowa, kalafior, brokuły, papryka i brukselki) polane łyżeczką oleju z pestek dyni, tofu (90g) z sosem sojowym i przyprawami podsmażone na łyżeczce oleju kokosowego
  • a chwilę po obiedzie wypiłam wodę z sokiem z cytryny, połową łyżeczki witaminy C i syropem kokosowym - uwielbiam tą kwaśną miksturę :))

PODWIECZOREK (620kcal)
  • duża szara reneta i 2 śliwki zapieczone pod migdałową kruszonką (zrobioną z 25g mąki migdałowej, łyżeczki oleju kokosowego i łyżeczki cukru kokosowego) + mus z połowy mango na wierzch (część zjadłam luzem)
  • ciasteczka karobowe (30g) od Olgi (recenzję Olgi znajdziecie tutaj :)), kostka ciemnej czekolady i małe jabłko
  • herbata z pokrzywy

Potem kroiliśmy rodzinnie warzywa na sałatkę jarzynową i najadłam się ugotowanej marchewki, jabłek, zielonego groszku i kiszonych ogórków - nie wiem ile tego było...


KOLACJA (405kcal)
  • zapieczone, wcześniej ugotowane ziemniaki (220g) z kalafiorem, papryką, zielonym groszkiem i pomidorkami koktajlowymi, a po upieczeniu dodałam na wierzch kawałek awokado i orzechy laskowe, eko marchewka
  • czystek
  • i coś czuję, że jeszcze zjem jakiegoś słodycza...

RAZEM: 2325kcal
BIAŁKO: 66,3g
WĘGLOWODANY: 385,3g
TŁUSZCZ: 81,8g



WG. CRONOMETER.COM

49 komentarzy:

  1. Wszystko wyglada mega apetycznie. Taki podwieczorek,to juz poezja. Czy dosladzalas czyms jablko?. Chcialam zrobic bez sliwek,bo juz nie mam i dlatego pytam. I jak dlugo to zapiekalas i na jakie kawaleczki pokroic jablka? Dziekuje :-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dosładzałam, dla mnie było aż za słodkie :) Jabłko pokroiłam na różnokształtne kawałki kwadratopodobne, zasypałam "kruszonką" i piekłam ok 20 minut :)

      Usuń
  2. No tak... mamy zatrzęsienie mikołaji itp. a jeszcze Święta Zmarłych nie było... ale to nie tylko świąteczne słodycze - dzisiaj jak jadłyśmy z mamą mandarynki poczułyśmy zapach Świąt :)

    Te Crumble.. pycha i jeszcze jedzone w takiej atmosferze musiało smakować wspaniale :) Brakuje tylko mruczącego kota i kominka :D (chociaż nie koniecznie ale jakoś tak przyszło mi do głowy). Tych ciasteczek z chęcią bym spróbowała ;)

    Zjesz słodycza??? Może DK o ktorym wspominałaś? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Święta zmarłych to akurat nie lubię. Mandarynek nie jadłam, ae jak ktoś je przy mnie to też czuję Święta ;)

      Nie, jadłam przed chwilą ciemną czekoladę i migdały oraz piłam sok jabłkowy - chyba wystarczy :)

      Usuń
    2. To smutne Święta :(

      Czekolada musiała być pyszna :) Z jakiej "firmy"? ;)

      Usuń
    3. To ta z Lidla 125g 72% - akurat kroiłam do chlebka dyniowego.

      Usuń
  3. Czekałam na ten post!Dizkeuje za tyle wspaniałych przepisów dzisiaj!Myslalam,ze tylko śniadanie zgarne,a dostałam jeszcze pyszną kruszonkę! :D Jak dobrze,ze mam make migdałowa :D
    I tez kocham ten przedświąteczny klimat <33

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że notka Ci się podoba :)
      Kruszonka to chyba najlepsze co zrobiłam z tej mąki :)
      Niedługo czas zaopatrzyć się w kalendarz adwentowy chyba :D

      Usuń
    2. Miałam roku temu, myślę o tym z Milki tym razem...:D

      Usuń
  4. Wypływająca owsianka działa na nasze zmysły ^^
    Dałaś nam inspiracje na jutrzejszy obiad bo mamy wędzone tofu z końcówką ważności :P Tylko kaszy jaglanej nie mamy bo w biedrze już jej nie było! więc będzie gryczana :D
    Podwieczorek to taka miazga, że masakra! Ależ byśmy to wszamały.
    Chciałyśmy pytać o tego słodycza ale ciemna czekolada i migdały to takie małe zło :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gryczana też tu pasuje doskonale :D
      Moja ręka już wędrowała w stronę białego Michałka, ale nad nią zapanowałam,czuję że jutro będzie inaczej :P

      Usuń
  5. Dzięki tym wpisom jeszcze bardziej lubię piątki :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ciekawy post. Nie jestem wege, ale lubię eksperymentować, więc z chęcią wypróbuję. :) Zapraszam na swój blog kulinarny! :) https://jaglusia.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak zawsze kolorowo, bajkowo i zdrowo, jednym słowem wzorowo (nie rymowałam celowo). A tak serio serio, to zjedz Michałka, skoro masz ochotę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz talent do rymów :D
      Obecnie już nie mam, ale jutro na pewno zjem i to pewnie nie 1 ;)

      Usuń
  8. Inspirujące te jabłka pod kruszonką migdałową :) Nie jadłam nigdy takiej zapiekanki ziemniaczanej (bo babka ziemniaczana ze skwarkami się nie liczy :p). I widzę mniej posiłków, więc chyba dobrze Ci idzie trzymanie dłuższych przerw :)

    Jak wrócę do Polski, to się rozkręci ten świąteczny klimat, coś czuję :) Wolę go bardziej niż listopadową, styczniową, lutową, marcową szarugę. Tak sobie myślę, że te święta pozwalają wytrzymać półroczną deprechę :p A tydzień temu moja ciocia oglądała Kevina xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyny nie to, że od 18 cały czas coś jadłam (przy krojeniu sałatki), to byłoby nieźle :)

      O Kevinie zapomniałam niestety, a szkoda, bo chętnie bym go obejrzała. A jak tam w krainie kangurów ? :)

      Usuń
    2. Ja nie oglądałam, bo dla mnie jeszcze za wcześnie na Kevina :D

      A Sydney jest cudowne, niebwiem, gdzie mam patrzeć, tyle rzeczy do podziwiania! Trochę chłodno (20 stopni i wiatr), tak zimowo :D Ale nawet rozważyłabym mieszkanie tutaj. Na pewno by Ci się podobało, więc oszczędzaj kasę i zapraszam :D A resztę Ci opiszę w wiadomości w wolnej chwili :)

      Usuń
    3. Kevina najfajniej ogląda się w Święta, ale kilka dni temu oglądałam kawałek "Holiday" i też wtedy poczułam świąteczny klimat :D

      Na najbliższy czas mam inny cel, ale mam nadzieję, że kiedyś Australię odwiedzę - na pewno jest na mojej liście :D
      Nie musisz mi teraz pisać, korzystaj z czasu spędzanego z siostrą w tym cudownym miejscu, no chyba że dotknie Cię moment nudy :)

      Usuń
  9. Pyszny jadłospis! Każde danie w moim typie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Widzę, że nie tylko u mnie mikołaje i inne zimowe słodycze na półkach ;) To dla mnie trochę przesada, ale cóż, tak już jest. A menu pyszne! I ja teraz korzystam z jabłek ile wlezie :) Osobiście już nie mogę się doczekać brukselki, a na razie wcinam na potęgę kalafiory i dynię! Mniam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas brukselki już od jakiegoś czasu są ;)

      Usuń
  11. jeszcze niczego świątecznego ( na szczęście ) nie widziałam :)
    Crumble uwielbiam po prostu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja w 3 sklepach ze świątecznym akcentem byłam w tym tygodniu :D

      Usuń
  12. omom jakie cuda widzę pyszne i zdrowe:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Podwieczorek bym zjadła. W sumie cokolwiek ciepłego, bo moja choroba wróciła do punktu wyjścia i chce mi się ryczeć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co dokładnie Ci jest? Niestety pogoda sprzyja zarazkom :/

      Usuń
  14. Nie, naprawdę, są już świąteczne pierdółki? ;_; Nie mam nic przeciwko Świętom, ale no, nawet listopada nie ma jeszcze... Eh..

    Wiesz tak się zastanawiam patrząc na tabelki cronometer'a, jesz mega urozmaicenie i zdrowo i no, po prostu chodzący wzór (żadne z tych określeń nie jest przesadzone!) a mimo to ten wapń nigdy nie jest na 100%... Masz jakieś sugestie czemu? Co w takim razie zrobić żeby był on zapełniony?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już 2 tyg temu widziałam mikolaje w TKmax :D

      Myślę, że żeby był zapelniony trzeba jeść produkty nim fortyfikowane np. mleka roślinne czy jogurty, bo nawet jedząc produkty naturalnie bogate w Ca, trudno tą normę wyrobić (ale specjalnie też się nie staram). Ale 700mg to wg mnie wystarczająca ilość.

      Usuń
  15. Kurcze, uwielbiam te Twoje jadłospisy!

    OdpowiedzUsuń
  16. A ja jakoś nie trafiam na te świąteczne produkty w supermarketach, może do zbyt małych supermarketów chodzę ;D U mnie dziś też jadłospis, ale nie aż tak kolorowy i bogaty w dodatki :) Zawsze jestem pod wrażeniem, jak świetnie łączysz składniki! Słodycz świetnym sposobem na zakończenie dnia ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja widziałam już wystawę w Lidlu, Kauflandzie, a wcześniej w TKmaxx :D

      Twój jadłospis widziałam i bardzo mi się podoba - takie połaczenia są w moim guście :)

      Usuń
  17. Śniadanie i podwieczorek muszę kiedyś wypróbować. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. I love your blog!
    Do you want to support each other's blog by following each other?:) Please let me know if you do so I can follow you right back x

    xoxo, Nastya

    MY BLOG NASTYA DEUTSCH
    INSTAGRAM

    OdpowiedzUsuń
  19. Niesamowity jest ten jadłospis. Bogactwo składników, kolory, różnorodność, smak, obfitość, a do tego świetna (jak dla mnie) dzienna kaloryczność i bilans poszczególnych elementów. Brawo :) cudownie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, cieszę się, że Ci się podoba :)

      Usuń
  20. Podwieczorek na bazie zapiekanych owoców bardzo mi się podoba. Zjadłabym na ciepło. Rozweseliłoby to i ogrzało te chłodne, jesienne dni. Pozdrowionka weekendowe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na jesienne dni nie ma nic lepszego :)

      Usuń
  21. takiego kubka filiżanki szukałam....ale niestety nie znalazłam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chodzi Ci o te na pierwszym zdjęciu? Kupiłam je we Wrocławiu, w sklepie z bolesławiecką ceramiką.

      Usuń
  22. Ja muszę to pokazać mojej mamie :) Wspaniałe te Twoje potrawy

    OdpowiedzUsuń
  23. Ale pycha taki obiadek chętnie sobie wyczaruje, jednak jak bym miała wszystkie dania zrobić musiałabym rozłożyć bo za duża kaloryczność ;p

    OdpowiedzUsuń
  24. Ta owsianka jak zwykle wygląda cudownie <3 Tyle dobroci, że aż ucieka z tej miseczki :D I podwieczorek cudny, takie crumble idealne na jesień szczególnie taką deszczową i ponurą jak ostatnio...
    A święta też już poczułam parę razy w sklepach, ale dla mnie to mały obłęd, jeszcze nie było Wszystkich Świętych a już zaczyna się :o

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja jeszcze nigdzie nie zauważyłam czekoladowych mikołajów, no ale od ponad tygodnia jestem uziemiona w domu, więc to pewnie dlatego. Jadłospis pyszny, typowo jesienny i kolorowy - co jest bardzo pokrzepiające :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Jak ty to wszystko mieścisz ;O ?

    OdpowiedzUsuń
  27. Jak ty to wszystko mieścisz ;O ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest tego aż tak dużo, ale na co dzień czuję się zazwyczaj objedzona ;D

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Zobacz także

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...