piątek, 12 maja 2017

Wegański jadłospis 118 (z dnia w pracy)


Z racji tego, że dzisiaj pewne czynniki uniemożliwiły mi konsumpcję optymalnej ilości jedzenia, a poza tym nie miałabym jak zrobić zdjęć, poniższe fotomenu pochodzi z minionego tygodnia, z dnia pracującego, który niemal w całości spędziłam poza domem. Wszystkie dania upakowałam w lunchboxy, a myśl, że trafią na bloga sprawiła, że trochę bardziej się zaangażowałam w ich przygotowanie. Normalnie mieszam wszystko byle jak w rekordowym tempie, a nierzadko kupuję coś dobrego po drodze.

Na śniadanie ugotowałam dzień wcześniej owsiankę z jabłkiem i bananem, która przez noc zrobiła się jeszcze gęstsza (i oczywiście słoik nią wypełniony się nie zamknął i musiałam przełożyć wszystko do innego pojemniczka). Lunch to standardowa mieszanka różnych dobroci, nie mogło też zabraknąć zdrowych uzupełniaczy cukru - jabłko i baton z suszonych owoców zabieram w tym celu najczęściej. A wegańskie placki na zimno to jedna z moich ulubionych kolacji :)


ŚNIADANIE (740kcal)
  • płatki owsiane (50g) ugotowane na domowym "mleku" (zrobionym z łyżki wiórków kokosowych, świeżego daktyla i wody) z dodatkiem połowy jabłka i połowy banana oraz łyżki siemienia lnianego i łyżeczki macy + na wierzch łyżka suszonych morw, suszona morela i orzechy włoskie (15g)
  • przed śniadaniem jadłam jabłko

LUNCH (510kcal)
  • komosa ryżowa (50g) ugotowana z czarną fasolą (40g) + 4 duże zielone oliwki (30g), pół buraka, ugotowane brokuły i fasolka szparagowa (200g), 2 upieczone topinamburki + łyżeczka oleju lnianego, łyżeczka hummusu, łyżeczka koncentratu pomidorowego

PODWIECZOREK (430kcal)
właściwie to druga część obiadu, bo jadłam to wszystko tuż po "daniu głównym" ;)
  • jabłko, baton Pulsin i 2 kostki czekolady 70% (20g)

KOLACJA (535kcal)
  • placki owsiano - kasztanowe z jabłkiem zrobione z 25g płatków owsianych, 25g mąki kasztanowej, 100ml napoju sojowego, łyżeczki siemienia lnianego, łyżeczki oleju kokosowego, połowy jabłka + marchewka i orzechy pekan (15g)

RAZEM: 2215g
BIAŁKO: 58,1g
WĘGLOWODANY: 350g
CUKRY: 117g
TŁUSZCZ: 78,4g


WG. CRONOMETER.COM
Raz nie zjadłam orzecha brazylijskiego i już wyszło za mało selenu :D

27 komentarzy:

  1. I takie lunbox'y to ja rozumiem! Czysta perfekcja :) Chętnie porwałabym tego batonika, ale niestety już nigdzie ich nie widuję :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No faktycznie, ja też ich ostatnio nie widuję, a wcześniej kupowałam w Rossmannie...

      Usuń
  2. placuszki wyglądają przepysznie. Mam ochotę jutro na taką owsiankę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy nie próbowałam batona Pulsin. Ciekawa propozycja.
    A orzeszki pekan mam i ja i w końcu mogę się nie nie skusić. Bardzo mi smakuję (zresztą jak każde orzechy :D).
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubię wszystkie orzechy, a pekanki są u mnie w ścisłej czołówce ;)
      Także Cię pozdrawiam ;))

      Usuń
  4. dużo wartości odżywczych jest w tej diecie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajny,marzy mi sie taki linchbox do szkoły zrobiony przez ciebie :;) Szkoda ze owsianka sie do słoika nie zmieściła,bo wyglada w nim przepysznie! :D
    No,ach te brazylijskie-i cały selen w nich ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale z plastikowym pojemniczkiem przynajmniej była lżejsza :D

      Usuń
  6. Fajne jedzonko sobie przygotowałaś :) Placki owsiano-kasztanowe z jabłkiem - na pewno były pyszne... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio to chyba moje ulubione :)

      Usuń
  7. Pekanki rządzą ;) no i ostatnio makadamia :) zazdroszczę placuszków najbardziej mnie zaciekawiły. Muszę się zmobilizować i takie zrobić

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A u mnie ostatnio włoskie i migdały :D

      Usuń
  8. Takie posiłki to i ja chętnie zabrałabym ze sobą spędzając czas poza domem. Może jedynie zrezygnowałabym z placków, ponieważ kolację jadam w wersji wytrawnej, choć podejrzewam, że Twoje placki nie są chyba bardzo słodkie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie były :) Nie dodaję do nich cukru, a lekką słodkość daje jabłko i mąka kasztanowa :)

      Usuń
  9. To trochę ze sobą tych pudełek ponosiłaś :D Nie jadłam nigdy Pulsinów, więc jestem ciekawa, a Twoją kolację jadłam dzisiaj na śniadanie (tylko zamiast jabłka, miałam obok w miseczce truskawki) - tęskniłam za mąką kasztanową <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazwyczaj biorę 2, ale często właśnie 3 :)
      Truskawek jeszcze nie widziałam, wyjadam ciągle mrożone zapasy :D

      Usuń
  10. Podziwiam Cię, że te wszystkie pudełka nosisz, ja jak już jedno biorę to jak zjem marzę, żeby zniknęło :p A fotomenu cudowne <3 Te placki z kolacji kasztanowe z pekanami to niebo w gębie musiało być :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś specjalnie mi nie ciążą, gorzej jakby były szklane :D
      Cieszę się, że Ci się podoba :)

      Usuń
  11. Ślinka mi cieknie. Dobrze, że za niedługo obiad :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Same zdrowe pyszności :) Wszystko wygląda bardzo smacznie :) Baton Pulsin kiedyś jadłam i bardzo mi smakował, ale ostatnio nigdzie go nie mogę znaleźć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kupowałam w Rossmannie, ale ostatnio go nie widuję...

      Usuń
  13. To coś, co w lunchu wygląda jak mozzarellki, to pokrojony topinambur? Zjadłabym mozzarellę,

    OdpowiedzUsuń
  14. Tym razem kolacja wygrywa! :) Wszystko oczywiście byśmy zjadły bez mrugnięcia okiem ale pudełko z plackami z torby byśmy Ci zakosiły gdybyś nie patrzyła xD (odniesienie do naszej sytuacji z gimnazjum gdzie z mojej torby zniknęły mi kanapki... :P)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mi chyba nikt nigdy jedzenia nie ukradł, byłybyście pierwsze :D

      Usuń
  15. Wszystkie propozycje są świetne -:)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Zobacz także

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...