piątek, 19 maja 2017

Wegański jadłospis 119


Wreszcie doczekaliśmy się ciepłych dni, a już niedługo letnie owoce i warzywa zawładną bazarkami. W powietrzu tak fajnie pachnie latem, ale poczuję tę porę roku w 100%, jak na targach pojawią się truskawki - to dla mnie chyba wiodący smak ciepłej pory roku. No i może jeszcze dojrzałe i soczyste arbuzy :)

W moich dzisiejszych daniach wiosny raczej nie widać (żywieniowo ciągle tkwię w jesieni, może jutro zrobię bardziej wiosenne zakupy, bo dzisiaj, z sezonowych dóbr, miałam w domu tylko szparagi, szczypiorek i arbuza, o którym zapomniałam :D), ale najważniejsze, że da się ją poczuć w powietrzu. Wszystko, co zobaczycie poniżej, było proste i smaczne (przynajmniej dla mnie :P), choć w dużej mierze skomponowane z resztek.


ŚNIADANIE (750kcal)
  • placki zrobione z 3 łyżek płatków owsianych, łyżki (20g) mąki kasztanowej, połowy banana, małej szarej renety, łyżeczki oleju kokosowego, ok. 100ml mleczka sojowego, łyżki jogurtu sojowego i łyżki zmielonego siemienia lnianego złocistego + na wierzch orzechy i migdały (wcześniej namoczone, łącznie 15g), łyżeczka jagód goji i suszonej morwy
  • jogurt sojowy naturalny (125g bez łyżki użytej do placków) z łyżeczką syropu klonowego
  • sok pomarańczowy (150ml) z dodatkiem wody i połowy łyżeczki sproszkowanej witaminy C

OBIAD (535kcal)
  • warzywa (brokuły, kalafior, fasolka szparagowa, szparagi, eko cukinia, cebula, pietruszka) z makaronem (mieszanka resztki kukurydzianego i żytniego, łącznie 55g), kiełkami na patelnię (50g) w sosie pomidorowym (2 łyżki sosu Arrabbiata ze słoika i łyżka koncentratu pomidorowego) + połowa awokado i szczypiorek (a przed jedzeniem posypałam wszystko łyżką płatków drożdżowych)

PODWIECZOREK (540kcal)
  • jabłko
  • kisiel zrobiony z 30g eko proszku kisielowego truskawkowego z cukrem i 10g proszku malinowego bez dodatku cukru, z rozmrożonymi porzeczkami
  • popcorn (30g kukurydzy uprażone na łyżce oleju rzepakowego), resztka pieczonego wcześniej plantana (ok. 1/4, przed pieczeniem posmarowałam go olejem kokosowym i syropem klonowym)
  • i chwilę potem zjadłam 2 małe kostki ciemnej czekolady

KOLACJA (435kcal)
  • kasza jaglana (50g) ugotowana z połową szarej renety i łyżeczką cukru kokosowego + łyżeczka tahini i orzechy
  • marchewka, łyżeczka hummusu i orzech brazylijski (przypomniało mi się o nim, jak wpisywałam wszystko w cronometer i znowu zauważyłam niedobór selenu :D)
  • herbata pokrzywowa

RAZEM: 2260kcal
BIAŁKO: 58,6g
WĘGLOWODANY: 370,6g
CUKRY: 64,8g
TŁUSZCZ: 72,8g


WG. CRONOMETER.COM

43 komentarze:

  1. wieki nie jadłam popcornu, przypomniałaś mi o nim:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak samo i nabrałam na niego ochoty :P

      Usuń
  2. Pysznie jak zawsze u Ciebie xD Mogłabyś jutro wstawiać na insta story jakieś swoje jedzonko z soboty ?? Jakoś tak zawsze mnie motywujesz do jedzenia :)
    Aga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś może wstawię, ale na pewno nie wszystko, bo w soboty nie myślę o tym, że co chwilę muszę zrobić zdjęcie temu co jem :P Mogę napisać na koniec dnia co dzisiaj jadłam, jeśli chcesz :)

      Usuń
  3. Popcorn... Już nawet zapomniałam że jest coś takiego :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja popcornu nie jadłam kilkanaście lat :D

      Usuń
  4. ja już też czekam na nasze/krajowe truskawki, chociaż wiem, że po tych majowych przymrozkach to będzie z nimi kłopot :(
    bardzo apetyczne jedzonko pokazałaś Aniu, chętnie zjadłabym taki obiadek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że jednak te truskawki będą...

      Usuń
  5. Ja niestety bardzo źle się czuję na takie nagłe skoki temperatury, ciśnienia i ogólnie zmianę pogody, ale i tak jest ślicznie :) Choć dla mnie za ciepło. A jedzonko super! Nabrałam strasznie ochoty na placuszki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To Ci współczuję :/ Dla mnie nigdy nie jest za ciepło i nie reaguję zupełnie na skoki temperatury.
      Placki polecam :)

      Usuń
  6. Cały dzisiejszy dzień wyglada przesmakowicie,ciagle zabieram sie za zakup mali kasztanowej,ale jest nadal za droga XD Chyba jak będę juz bardzo bogata i zarabiała to kupie jej tonę ;)
    Bardzo apetycznie wyglada tez dla mnie podwieczorek-popcorn dobry na wszystko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może gdzieś utrafisz promocję :)
      Popcornu nie jadłam od dawien dawna i byłam ciekawa, czy mi się uda na patelni go zrobić :P

      Usuń
  7. Chętnie bym się poczęstowała Twoim obiadem - wygląda wspaniale. Uwielbiam warzywa w połączeniu z sosem pomidorowym :) Zresztą cały jadłospis jest jak zawsze pyszny i zdrowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie obiady to chyba najprostsze i najsmaczniejsze danie na świecie :)

      Usuń
  8. też nie mogę się doczekać truskawek...ale w normalnej cenie:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jejku ja też czekam na truskawy i soczyste arbuzy. Ostatnio nabyłam cwiarteczke w Auchan ale jeszcze ich cena niezacheca do kupna chociaż nie powiem był pyszny :D
    Tak mnie zainspirowałaś płatkami że robię je codziennie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam arbuza z Kauflandu i nie jest jeszcze idealny - słodki, ale trochę gumiasty - to nie to ;)
      A jak będziesz miała więcej czasu, to polecam placki :))

      Usuń
    2. Ja ... napisałam placki a telefon poprawił na płatki :D placki robię do pracy na II śniadanie do pracy i podgrzewam w mikrofali ;) płatki to jem sama z siebie odkąd pamiętam. Uwielbiam je :)

      Usuń
    3. Ja placki robię czasem na kolację, ale jem na zimno :)

      Usuń
  10. W Nadarzynie już sprzedają truskawki przy drodze, ale widać, że to nie nasze (choć pachną pięknie) - dopiero tydzień jest ciepło, więc ciężko, żeby się z tego nagle coś wykluło :P Ale uwielbiam to ciepełko i możliwość noszenia sukienek bez obaw, że sobie coś odmrożę :D

    Rany, jak ja dawno nie jadłam popcornu :D Plantana też nigdy nie jadłam. A na obiad ostatnio jem podobnie, jak Ty - kiełki na patelnię, wszystkie warzywa, co mam pod ręką i do tego ryż/kasza/makaron + przyprawy azjatyckie :D Szybko, zdrowo, minimalistycznie i pysznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozmawiałam z jedną panią, co ma sklep, to mówi, że polskich jeszcze nie ma, a jedna ze sklepu obok nawybierała hiszpańskich na giełdzie i podpisała na bazarku jako polskie z własnego pola :D
      Ja sukienek jeszcze nie noszę, bo rano za zimno :P

      Takie obiady są najlepsze :)

      Usuń
    2. Ty wcześniej wychodzisz ode mnie - ja koło 7 mam autobus (w piątek o 8:20), więc jest już super :)

      To tak jak przed Galerią Mokotów w kwietniu - nasprowadzali jakieś farbowane truskawki i podpisali, że polskie i słodkie :P Jeszcze cena tak niska, że to jest istna porażka marketingowa :P

      Usuń
    3. Faktycznie :) Ja wychodzę wcześnie, a wracam późno, więc zbyt letnio się nie ubieram póki co, ale wczoraj za to się wygrzałam :)

      Ciekawe skąd je wzięli :D

      Usuń
  11. rłżnorodnie, zdrowo i smacznie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak to niesezonowo? Obiadek z cukinią i szparagami, cudownie wygląda i tak smacznie <3 Ale najbardziej to podobają mi się placki ze śniadania, idealne śniadanie <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cukinia to jeszcze nie sezonowa, importowana :D
      Placki polecam :)

      Usuń
  13. Zawsze nie mogę się nadziwić, jakie piękne masz zastawy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci się podobają :)

      Usuń
  14. Tak! Do pełni szczęścia brakuje tylko truskawek! <3 Ostatnio miałam ochotę na popcorn i jak na złość w sklepie znajdowałam tylko popcorn maślany, a chciałam normalny :p Nawet nie pomyślałam, że plantany można piec! Następnym razem spróbuję takiej wersji ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie te wszystkie gotowce do mikrofali są niezjadliwe - sól psuje mi cały smak popcornu, więc kupiłam zwykłe ziarna kukurydzy :)
      Pieczone są bardzo dobre :)

      Usuń
  15. Dopiero znalazlam Twoj blog i sie tak zastanawiam.. po co tak dokladnie liczysz kalorie i makro? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ze względu na notki na bloga liczę wszystko dokładnie w piątki, w inne dni nie.

      Usuń
  16. Jak dobrze, że ja latem nie muszę kupować warzyw sezonowych i mogę prawie bez końca je jeść. :3 Cóż, jednak są plusy mieszkania na wsi. Arbuz? Mam teraz ochotę, dzięki Aniu.
    Pozwolisz, że porwę obiad, prawda?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie masz ;)
      Już dawno nie ma co porywać :D

      Usuń
  17. Jak zwykle wybieram obiad. Pieczony plantat też wygląda fajnie, kąsnęłabym.

    OdpowiedzUsuń
  18. Podwieczorek tak apetyczny że mniam!:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Obiadek wygląda ciekawie :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Udowadniasz, że wegańskie posiłki mogą być pyszne, zbilansowane i po prostu apetyczne.
    Co do omletów, placuszków na śniadanie - ja jakoś nie umiem się nimi najeść rano, więc wybieram inne śniadanka. Ale pomysł fajny! :) tylko, że u mnie może... na podwieczorek! :D

    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja też już nie mogę doczekać się truskawek:D

    OdpowiedzUsuń
  22. Twój obiad wygląda obłędnie smacznie. Uwielbiam takie warzywa w sosie.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Zobacz także

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...