czwartek, 8 marca 2018

Jogurt Planton coconut milk - recenzja

Gdy wegańskie grupy na Facebooku obiegła wieść o pojawieniu się roślinnych jogurtów w Lidlu, wiedziałam, że muszę upolować wszystkie dostępne smaki. Roślinne zamienniki produktów mlecznych mają w sobie coś dla mnie przyciągającego i tajemniczego. Zawsze zastanawiam się, czy poczuję w nich mleczność czy raczej nutę kartonu, plastiku lub tylko cukrowość, czego nie raz doświadczyłam. Jogurty kokosowe Planton zapowiadały się smakowicie - wskazywało na to przywodzące na myśl naturę opakowanie, a także fakt, że stworzono je na bazie mojego ulubionego mleka kokosowego. Chciałam zrecenzować zbiorczo wszystkie dostępne smaki, ale te z owocami jadłam poza domem i nie miałam jak zrobić zdjęć, więc zacznę od wersji bez dodatków.


Po otwarciu opakowania poczułam przyjazny aromat kokosu i ujrzałam białą masę, na wierzchu której wydzieliła się niewielka ilość wody (podobnie jak w przypadku wielu krowich jogurtów naturalnych). Po wymieszaniu jogurt okazał się gęsty i bardzo kremowy,  strukturą przypominał mi serek homogenizowany, lecz na całej powierzchni dało się dostrzec drobne grudki.


Spróbowawszy jogurtu, najpierw poczułam wodnistość i kwaskowatość, dopiero chwilę później kokos. Nuta ta nie była zbyt intensywna, ale nie budziło wątpliwości, z jakim smakiem mam do czynienia. W pewnym momencie mieszanina przypominała mi ananasowy serek homogenizowany, jaki zdarzało mi się jeść w dzieciństwie, oczywiście nie była tak słodka. Słodkość okazała się minimalna, dla mnie wręcz idealna i z tego co widzę w internecie, wiele osób dodaje ten jogurt do wytrawnych dań. Ja najbardziej lubię jeść takie produkty bez żadnych dodatków, ale na pewno jogurt świetnie pasowałby do granoli, płatków owsianych czy owoców. 


WARTOŚĆ ODŻYWCZA
100 g jogurtu kokosowego dostarcza 86 kcal, więc w całym opakowaniu (160 g) kryje się ich niespełna 140. Produkt nie zawiera żadnych składników odzwierzęcych, jednak wiele osób zniechęci obecny w składzie cukier, którego na kubeczek przypada ok. 8 g (czubata łyżeczka). Ja jogurtu nie traktuję jako super odżywczego pożywienia, lecz jako smakowity dodatek do dań, więc mnie to nie przeszkadza. Plusem deseru jest także brak w nim glutenu, konserwantów czy barwników, a także obecność bakterii jogurtowych. Z kolei dla niektórych minusem może być to, że jogurtu nie wzbogacono w wapń i witaminy, jak to się dzieje w przypadku wielu roślinnych produktów tego rodzaju. 


Skład: mleczko kokosowe (woda, ekstrakt z kokosa, tapiokowa maltodekstryna, błonnik z akacji), cukier, skrobia, białka bobu, kultury bakterii jogurtowych
Wartość odżywcza w 100 g: 86 kcal, 4,8 g tłuszczu, 10 g węglowodanów, w tym 5,3 g cukrów, 0,8 g białka
Miejsce zakupu: Lidl (są dostępne także w Auchan)
Cena: 3.99 zł

28 komentarzy:

  1. Jak będę w Polsce to koniecznie go spróbuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Wielkiej Brytani masz na pewno wiele innych dobrych rzeczy :)

      Usuń
  2. Jak będę w kraju to będę próbować :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Produkt nie dla mnie - ze względu na cukier - ale etykieta jest rewelacyjna. Zarówno konsystencja, jak i kokosowe nuty brzmią świetnie, więc bardzo żałuję, że ten skład jest taki sobie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podłączam się :) Do tego nie lubię maltodekstryny, pod każdą postacią. Jak już pisałam wcześniej - smak taki sobie, jak na taką cenę, w tym ilość produktu oceniam ten jogurt dość słabo :(
      Chyba sama spróbuję zrobić jogurt kokosowy :)

      Usuń
    2. Też miałam nadzieję na jakiś lepszy skład. Zwłaszcza przy jego cenie za niewielką pojemność :(

      Usuń
    3. Mnie taka ilość cukru nie przeszkadza i póki co nie zamierzam go eliminować.
      Ale też planuję sama zrobić jogurt i jakiś czas temu kupiłam w tym celu zakwaski, ciekawe co mi z tego wyjdzie :))

      Usuń
  4. Naturalnego nie zakupiłam, ale mam dwie pozostałe wersje smakowe :) Ciekawe jak mi posmakują!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jestem ciekawa jak je odbierzesz :) Mam dwa oczekujące na recenzję, a raczej na sesję zdjęciową :P

      Usuń
  5. Według mnie (Angeliki) ten jogurt nie jest do zjedzenia :P Ma w sobie specyficzną nutę, która powoduje u mnie mdłości. Monika była jednak dość zadowolona ze smaku więc każdy musi sam go ocenić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam takie nuty, więc rozumiem :D Podobnie mam z zapachami - na jednym stoisku z rajtkami w galerii jest taki dziwny dla mnie zapach, że muszę obok przebiegać :P

      Usuń
    2. haha :D Nie każde mleko kokosowe mnie mdli, mam swoją markę, która u mnie przejdzie. Ale podobnie mam też z karobem i nerkowcami, jeśli jest ich trochę za dużo to ja już odmawiam konsumpcji :P

      Usuń
    3. Mleko kokosowe żadne mnie nie mdli, ale w sumie kupuję tylko 2 rodzaje, w kartonikach (Real Thai i Aroy - D), z karobem rozumiem, bo jak dodam na szklankę więcej niż łyżeczkę to już dla mnie za wiele :P

      Usuń
  6. Jeszcze nie miałam okazji spróbować, ale jestem bardzo ciekawa jego smaku:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jakoś mi umknęły w Lidlu, chętnie bym spróbowała, ale właśnie w moim przypadku cukier od razu je dyskwalifikuje :(.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bez cukru smak na pewno byłby inny, a te jogurty są stworzone bardziej dla smaku niż dla zdrowia moim zdaniem :)

      Usuń
  8. Mam jagodowy, ale z racji, iż ma dość długi termin, a reszta moich deserów sojowych jest krótsza, to właśnie czeka w kolejce. Aaale, chyba zjem szybciej, bo zachęciłaś mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam ten sam dylemat :D Mam 6 jogurtów sojowych z krótszą datą ważności i deser kokosowy Alpro wazny chyba do wczoraj, do tego puddingi sojowe z Lidla, a na dodatek w przyszłym tygodniu wyjeżdżam - jogurty kokosowe muszą poczekać :P

      Usuń
  9. może spróbuję, chyba trzeba będzie jakiś jogurt kupić

    OdpowiedzUsuń
  10. Fakt cukier mnie odstraszył na amen!

    OdpowiedzUsuń
  11. Jogurty kokosowe Planton rzeczywiście mają rewelacyjny smak, ale ten cukier odpycha. Myślę jednak, że przy dobrze zbilansowanej diecie raz na jakiś czas można sobie na nie pozwolić.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja bym tego nie kupiła, jednak doskonale rozumiem potrzebę upolowania całej serii, gdy jej pojawienie się zostaje ogłoszone na forum czy gdziekolwiek indziej. Najlepiej, jeśli pojadę po nowości już na drugi dzień (a może uda się nawet w tym samym!).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jak widzę coś na forum to mniej więcej wiem, czy warto się po to fatygować, a te jogurty od początku jak dla mnie wyglądały na smaczne :D I nie pomyliłam się :)

      Usuń
  13. Jadłam wersję podstawowa i z borówkami, ta pierwsza zdecydowanie bardziej mi smakowała :) Konsystencja jogurtu też bardzo mi się podobała i właśnie idealnie pasuje jako dodatek do czegoś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie także najbardziej smakuje chyba właśnie podstawowa :)

      Usuń
  14. Udało mi się w końcu kupić te jogurciki. Próbowałam tego z ananasem i naturalnego. Pierwszy to zupełnie nie moja bajka, drugi z kolei przypadł mi do gustu i zapewne skuszę się na niego od czasu do czasu. Najbardziej smakuje mi solo :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Dla mnie nawet ten jogurt kokosowy bez "owocowych" dodatków jest okropnie słodki. Zjadłam na siłę, ponieważ nie wyrzucam zakupionej żywności.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Zobacz także

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...