piątek, 13 kwietnia 2018

Foodbook wegański #165


Niespodziewanie nadeszło lato, ale na letnie owoce i warzywa trzeba będzie jeszcze trochę poczekać. Póki co doceniam smak zagranicznego mango i soczystych pomarańczy, które każdego dnia jem zamiennie do śniadania. Oczywiście z polskich dobroci również korzystam - do śniadania na przykład trafił proszący się o zużycie, upieczony kilka dni temu burak. W obiedzie także znalazły się same dobre rzeczy - kasza jaglana, warzywa i tahini to zawsze dobre połączenie. Na podwieczorek jadłam smakowity miszmasz różnych rzeczy, z waflami orkiszowymi w roli głównej, bo akurat natrafiłam na takie ważne jeszcze kilka dni przy przeglądzie szafek. A na kolację wykończyłam znalezione w lodówce pozostałości z tygodnia. Ogólnie to przez cały dzień nie wiedziałam, czego mi się chce, ale wszystkie było pyszne ;)


PRZEDŚNIADANIE (160 kcal)
  • mango
  • wypiłam też wodę z sokiem z połowy cytryny i połową łyżeczki witaminy C

ŚNIADANIE (590 kcal)
  • owsiane placki buraczano bananowe (złożone z 40 g zmielonych na mąkę płatków owsianych, łyżki mąki dyniowej, łyżeczki oleju kokosowego, łyżeczki zmielonego siemienia lnianego, ok. 50 ml mleka sojowego bez cukru, średniego pieczonego buraka i połowy banana) z orzechami włoskimi (10 g), suszoną figą i płatkami migdałów
  • kakao surowe z mlekiem sojowym (100 ml) i cukrem kokosowym

OBIAD (650 kcal)
  • surówka z kiszonej kapusty, świeżej kapusty białej (kiszonej miałam resztkę to dołożyłam taką), połowy marchewki, połowy jabłka, z łyżeczką oleju lnianego, z sokiem z cytryny i orzechami włoskimi
  • kasza jaglana (50 g) ugotowana z cebulą, porem, marchewką i pietruszką z dodatkiem łyżki tahini oraz kiełki na patelnię (50 g) uduszone z brokułem i cebulą (+ pomidory suszone i olej rzepakowy)

PODWIECZOREK (595 kcal)
  • wafel orkiszowy (45 g) - pół z dżemem śliwkowym bez cukru, pół z kremem krówkowym, pół jabłka, mała pomarańcza, kostka ciemnej czekolady, jogurt Planton anasas - mango
  • kakao z mlekiem sojowym (100 ml) i cukrem kokosowym

KOLACJA (665 kcal)
  • zupa krem z brokułów, ziemniaków, soczewicy czerwonej, pietruszki, marchewki, selera, curry z koncentratem pomidorowym i łyżeczką pestek dyni
  • kawałek pasztetu z soczewicy, kaszy jaglanej, cebuli i orzechów laskowych, połowa dużego awokado, 3 wafle gryczane (25 g), garść pistacji, super krówka truskawkowa
  • herbata roiboos

RAZEM: 2660 kcal
WĘGLOWODANY: 344,6 g
BIAŁKO: 82 g
TŁUSZCZ: 92 g


WG. CRONOMETER.COM

35 komentarzy:

  1. ale pycha te placuszki! Jak zawsze wszystko wygląda pysznie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. U Ciebie jak zwykle wszystko wygląda tak smacznie, że ciężko wskazać najlepszy posiłek :)

    OdpowiedzUsuń
  3. I jakie fajne makro się uzbierało :))) nie trzeba jeść mięsa, żeby mieć dużo pełnowartościowego białka w diecie :)
    Pyszne jedzenie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I nawet można się przebiałczyć bez mięsa jak widać :D

      Usuń
    2. 12% białka to przebiałczenie? :P

      Usuń
    3. To był żarcik :P
      No ale 82 g białka na moją masę ciała to sporo, biorąc pod uwagę normy IŻiŻ :D

      Usuń
  4. Ciekawe te bananowo-buraczane placuszki! Szkoda, że nie mogę jeść kaszy jaglanej, bo z warzywami wygląda przepysznie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszystko zdrowe i smaczne ;) ja przez te upały ostatnie ciągle na salatkach i świeżych warzywach. Faza na paprykę trwa ! Do śniadań owoce : jabłka oczywiście na I śniadanko a ananas kiwi pomarańcze i winogrona na II śniadanie.
    Kolacja papryka i seler naciowy i codziennie sok marchewkowy :) pychota polecam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakie upały ?? U nas jest ok 22 stopni, max 24, tak wiosennie po prostu :) Paprykę kupiłam ostatnio bio w Lidlu i jest przepyszna :) To samo kiwi i pomarańcze. Selera naciowego nie jadam, ale z soków ostatnio polubiłam pomidorowy :)

      Usuń
  6. Jak zwykle u Ciebie pyszności :-) I zawsze pięknie podane , miło nacieszyć oczy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, do zdjęć zawsze staram się wszystko jakoś ogarnięcie ułożyć :)

      Usuń
  7. Ostatnio jadłam rewelacyjny wege pasztet z soczewicy, który smakował niemal identycznie jak mięsny pasztet :D Muszę wziąć przepis od koleżanki mojej siostry ciotecznej. Tak mi się z Twoją kolacją skojarzyło :P
    Buraczane placuszki prezentują się wyśmienicie, a i podwieczorkiem bym nie pogardziła :) A jeśli chodzi o letnie owoce - ja mam dalej zamrożone truskawki i jagody. Rozmrażam je i robię z nich galaretki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten niemal mięsny pasztet pewnie przypadłby do gustu mojemu tacie :)
      Ja mam jeszcze maliny, borówki i porzeczki. Galaretek nie robię, ale rozmrażam czasem i jem same, choć ostatnio trochę o nich zapomniałam na rzecz mango. Może na jutro rozmrożę jak nie zapomnę :)

      Usuń
  8. Pysznie! Strasznie mam ochotę na kiełki na patelnię, ale ostatnio nigdzie nie mogłam ich dorwać i niestety nadal nie widuję ich u siebie w sklepach :/ No i muszę spróbować buraczanych pancakes :) Ostatnio polubiłam się z burakami, a więc trzeba i tu je przemycić!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kupiłam w Kauflandzie, ale wydaje mi się, że wszędzie są... Może u Ciebie jest jakiś chwilowy deficyt.
      W takim razie spróbuj koniecznie buraków w plackach ;)

      Usuń
  9. Buraczane placki wyglądają świetnie! Robiłam podobne, jednak użyłam liofilizowanego proszku buraczanego i były pyszne, jednak podejrzewam, że ze świeżym warzywem byłyby jeszcze lepsze :D Ostatnio kupiłam po raz pierwszy gotowane buraki w Lidlu (nawet nie spodziewałam się, że mogą mieć tak dobry skład - tylko buraki), więc może spróbuję i takiej wersji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Liofilizowane buraki dają fajny kolor, ale cały burak wpływa też na konsystencję :)
      Nigdy nie kupowałam ugotowanych już buraków, zazwyczaj piekę je hurtem w piekarniku :)

      Usuń
    2. Będę musiała spróbować tych placków z burakiem :)
      Nigdy nie piekłam buraków (przynajmniej sobie nie przypominam) :D

      Usuń
  10. Pierwszy raz Twoje menu wydało mi się suche. Zwłaszcza placuszki. Popijałaś kakao, ale to nie to samo, co nawilżająca polewa. Lubisz tak, czy czymś polałaś, tylko nie napisałaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wolę bez polewy i rzadko kiedy placki polewam, bardziej pod kątem zdjęć na blog jak już (np.nigdy nie wylałabym na placki jogurtu, choć takie ładnie wyglądają. Jak poleję np. tahinką to i tak wyjadam ją najpierw jeśli tylko nie wtopi się w placki :)) I nie popijam nic - kakao to dla mnie oddzielna część dania i piję je na koniec :)

      Usuń
  11. Uwielbiam mango :D Zazwyczaj robię z niego koktajle ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Takie placuszki zjadłabym z wielką ochotą :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mogłabym tak jeść codziennie:) https://le-royaume-de-anna-natalia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Te kiełki z brokułem wyglądają bosko. Ostatnio mam "fazę" na brokuły.

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo apetycznie :D Placuszki prezentują się świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Placki buraczane bardzo mnie zaciekawiły! Wyglądają pysznie i na pewno mają piękny kolor po przekrojeniu :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Aż tak mamy ochotę na mango od pewnego czasu, że normalnie ślinimy się do monitora.... do zdjęcia mango.... już jest z nami źle xD
    Oczywiście podoba nam się cały jadłospis, którego chętnie byśmy zjadły jak nam dowieziesz :P

    OdpowiedzUsuń
  18. Aniu zaskoczyłaś mnie tymi placuszkami buraczano bananowymi :) wyglądają wyśmienicie :) zupki kremowe uwielbiam i chyba jutro zrobie według Twojego przepisu :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Te placki! *o* P.S. napisałam do Ciebie maila :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Placuszki buraczane to jest coś :D W tym roku na święta piekłem buraczane brownie, więc te placuszki muszę być pyszne :D Spodobał mi się również pomysł na kaszę jaglaną ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Przedśniadanie! To jest dopiero pomysł! :))

    OdpowiedzUsuń
  22. Świetne są te placuszki :-) no i ta miseczka z kaszą jaglaną pysznie wygląda :-)

    OdpowiedzUsuń
  23. Podoba mi się to ostatnie zdanie ze wstępu :) Ostatnio wszędzie widzę surówkę z kiszonej kapusty, chyba zaczynam odczuwać jej brak w moim życiu :D Od kolacji nie mogę oderwać wzroku, ile w niej rozmaitych smaków *.*

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Zobacz także

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...