niedziela, 10 kwietnia 2016

Zakupy tygodnia z Almy i Tesco

W ostatnim czasie niemal wszystkie supermarkety zachęcały nas do zakupów zdrowej żywności i bycia fit, zapewniając w tej dziedzinie liczne promocje. Ja nie umiem obok takich przejść obojętnie i udało mi się kupić większość wypatrzonych w gazetkach pyszności, a w dzisiejszej notce pokażę Wam głównie te, które ciągle dostępne są w promocji, pochodzące z Almy i Tesco.

W Almie najbardziej pożądanym przeze mnie produktem była surowa czekolada firmy Surovital i cieszę się, że udało mi się zdobyć większość smaków (nie było naturalnej, ale liczę, że jeszcze kupię w tygodniu, a przy okazji dokupię chyba dwie z tych już posiadanych :)). Obecnie kosztują one 6.99zł, więc to całkiem dobra okazja ;)


Różnią się one między sobą zawartością masy kakaowej (z orzechami pekan ma jej 70%, z jagodami goji 65%, z wiśnią acai 60%, a cappuccino migdałowe z morwą 55%), ale skład wszystkich wygląda podobnie - na pierwszym miejscu znajdziemy nieprażone ziarno kakaowca, następnie cukier kokosowy, tłuszcz kakaowy i dodatki.

Kupiłam jeszcze 4 inne czekolady, jakich do tej pory nie jadłam. Ta z prawej strony na zdjęciu poniżej - CACHET 72% jest aktualnie w gazetce promocyjnej i kosztuje 8.99zł (cena regularna wynosi 12.99zł), a wersję 85% kupiłam za 5.99zł, ale tylko dlatego, że jej termin ważności nieuchronnie zbliża się ku końcowi.

  • CACHET 72% jest organiczna, a jej skład wygląda następująco: miazga kakaowa (pochodząca z Tanzanii), cukier trzcinowy i tłuszcz kakaowy (także z Tanzanii).
  • CACHET 85% pomimo wyższej zawartości kakao skład ma trochę gorszy - miazga kakaowa, cukier, tłuszcz kakaowy, emulgator (lecytyna sojowa) i naturalny aromat wanilii. 

Poniżej widoczna szwajcarska czekolada 72% nie była w promocji i kosztowała 9.99zł, a towarzyszącą jej mleczną tabliczkę kupiłam ze względu na przecenę, jednak nie pamiętam po ile, bo strona Almy o takiej nie mówi, podając cenę regularną wynoszącą 7.99zł. Obydwie tak przyjemnie szeleszczą - zapewne za sprawą pokrywającego je sreberka :D

  • VILLARS 72% składa się z miazgi kakaowej, cukru, tłuszczu kakaowego, lecytyny sojowej i naturalnego aromatu waniliowego.
  • VILLARS mleczna z kawałkami orzechów laskowych skład ma znacznie mniej prozdrowotny - cukier, tłuszcz kakaowy, miazga kakaowa, odtłuszczone mleko w proszku, orzechy laskowe (8%), pełne mleko w proszku, serwatka w proszku, tłuszcz maślany, lecytyna sojowa, aromat waniliowy i zawiera jedynie 33% masy kakaowej

Bardzo smaczny wydaje mi się też pasztet z warzyw Vitamedica z fasoli Piękny Jaś, którego skład - fasola jaś 49%, pieczarki 24%, marchewka 8%, cebula 7%, pietruszka 4%, czosnek świeży 3%, skrobia ziemniaczana 3%, specjalnie dobrany zestaw ziół i przypraw  wskazuje na naprawdę pyszny i naturalny smak oraz pewną tajemniczość ;) Jedno opakowanie kosztuje 5.99zł, ale można kupić 2 w cenie 9zł (niestety w Almie w której byłam została jedna sztuka).


Kupiłam także łuskane orzechy włoskie - w tym koszyczku prezentują się wyjątkowo apetycznie, a 250g kosztowało ok. 16zł.


Wzbogaciłam jeszcze moją szafkę herbaciano - ziołową w dwie herbaty, ale już poza promocją:

  • widoczna po lewej stronie herbata zielona z żeńszeniem firmy CLIPPER składa się z zielonej herbaty, naturalnego aromatu waniliowego 5% i korzenia żeńszenia syberyjskiego 5% - wydaje mi się, że będzie smakować ciekawie, a kosztuje 10.69zł.
  • mieszanka z prawej strony GREEN ROOIBOS & HONEY (Health & Heather) zawiera w sobie rumianek, liście jeżyny, rooibos 19%, zielony rooibos (12,5%), aromat miodowy i waniliowy, miodokrzew, liście słodkich jeżyn i chrupki miodowe 0,5%, a kosztuje 9.99zł.

Niestety kilku rzeczy nie znalazłam - chciałam kupić jeszcze tahini, białą komosę i eko tofu i liczę, że dowiozą, bo oferta obowiązuje do środy 13 kwietnia.

Nabyłam także kilka fajnych rzeczy w TESCO i promocje te także ciągle obowiązują. Przecenionych jest kilka produktów z serii Tesco organic - m.in ciecierzyca, płatki owsiane i kasza gryczana niepalona. Wszystkie je regularnie kupuję, więc uzupełniłam zapasy, bo zawsze to jakaś oszczędność ;)

  • ciecierzyca kosztuje 4.99zł za 400g (cena regularna wynosi 5.99zł).
  • płatki owsiane kosztują 3.99 za 300g (cena regularna wynosi 4.99zł) i są to jedne z moich ulubionych płatków - dosyć twarde i nie rozgotowują się w owsiankach na miazgę.
  • kasza gryczana niepalona kosztuje 6.49zł za 500g (normalna cena wynosi 7.49zł) i dotychczas jest moją ulubioną - nie klei się, a żeby zmięknąć potrzebuje 15 minut.

Kupiłam też batoniki RAW ENERGY - tego o smaku kokosowo - kakaowym recenzowałam tutaj, a i ten kakaowy z ziarnami kakao bardzo mi smakuje (niedługo pewnie dodam recenzję). Pozostałe smaki (z jabłkiem i cynamonem oraz z marakują) nie zachęcają mnie specjalnie, ale kiedyś wypadałoby spróbować. W promocji kosztują 4.49zł, więc niewiele taniej niż cena regularna, wynosząca 4.99zł. 


A w dużym hipermarkecie Tesco natknęłam się na takie oto pyszne ekologiczne chrupki z prosa, mające w składzie tylko ów proso i sól morską. Kosztowały ok. 3zł i nie wiem, czy była to promocja czy nie i czy pojawią się one we wszystkich sklepach...


Z mniej zdrowych produktów kupiłam wczoraj czekoladowe jajeczka Ferrero - kosztowały 3.90zł, więc zaskakująco tanio jak na produkt tej firmy, a wydają się być naprawdę pyszne :D


Na koniec pokażę Wam jeszcze co kupiła moja siostra. Ja się powstrzymałam, bo mam postanowienie, że nie kupuję nic słodkiego tylko dlatego, że jest promocja i najpierw wyjadam to co już mam (a mam jeszcze czekoladowe mikołaje :D)


Duże jajka Cadbury i Maltesers kosztowały 6zł, a małe smarties 3zł, więc to spora okazja, obok której moja siostra - czekoladożerca (który ostatnio stara się jeść więcej super foods'ów)) nie może przejść obojętnie, a jej kolekcja słodyczy rozrosła się już na 2 szerokie szuflady :D

Obkupiłam się także w Lidlu, m.in w mleka roślinne - ryżowo kokosowe i ryżowo migdałowe, ale promocja już nie obowiązuje, choć podejrzewam, że w niektórych Lidlach można je jeszcze zastać, więc polecam, bo są przepyszne. Pochwalcie się, jeśli coś ciekawego udało Wam się upolować ostatnio na promocjach :)

82 komentarze:

  1. ostatnio m isię wcięła czarna czekolada pokochałem ją :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Gdzie kupiłaś te słodycze z przecen w Tesco? Bo w Galerii ich nie widziałam :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy kasach samoobsługowych - było ich całkiem sporo. Poza tymi jeszcze jajka mars.

      Usuń
    2. Serio? Ale ze mnie ślepota! Jutro powiem mamie żeby mi poszukała - dziękuję :)
      Swoją drogą zakupy genialne - szczególnie łowy z Almy! Z niecierpliwością czekam na zdjęcia tego pasztetu bo kuuuusi :)

      Usuń
    3. Ale może to zalezy od Tesco i nie wszędzie są...

      Usuń
    4. A Ty kupowałaś w Galerii?

      Usuń
    5. Nie, w wolno stojącym Tesco w mniejszym mieście.

      Usuń
  3. Duzo z tych Almowych rzeczy widzialam w ich gazetce promocyjcnej,np.te paste Fasolowa(na ktora narobilas mi smaka :p) i czekolady.Byla nawet promocja na bataty za 5 zl za kg! :0
    Ja tez kuoilam w Lidku te mleka,chociaz o dziwo widzialam je tez wczoraj w Leclercu,za te sama cene!
    A te slodkosci wygladaja przepysznie,szcegolnie te jajeczka ferrero :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bataty faktycznie tanie, ale jakoś nie zwróciłam uwagi, bo nie przepadam za batatami.
      Leclerka niestety nie mam w okolicach :/

      Usuń
  4. Zaszalałaś z tymi zakupami :D Nie byłabym sobą, gdyby najbardziej nie zaciekawiły mnie czekolady :D Coś czuję, że przeczytamy o nich w jakiś ulubieńcach :D

    OdpowiedzUsuń
  5. ten pasztet jest pyszny! tak samo jak pasty vitamedica :) z soczewica, ciecierzyca, selerem, pieczarkami, suszonymi pomidorami, fasola jas... i powidła - antyputinki, sliwki z czekolada.. <3 jak tylko bedziesz miala okazje wyprobuj! uwielbiam ich produkty. maja naprawde dobra jakosc, za stosunkowo przyzwoitą cene. i smak.. mniam! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak się właśnie domyślam, że będzie pyszny :) I dziękuję za wskazówki - w miarę możliwości wszystko wypróbuję :)

      Usuń
    2. To jest najsmaczniejszy wariant tych pasztetow mogę jej jeść i jeść i mi się nie znudzi.... jak jest promocja zawsze się skuszę. Tylko nie warto moim zdaniem brać tych pasztetów w sloiczkach. Te pieczone mają fajniejsza konsystencje i 100 razy więcej smaku, te w sloikach są okropnie mdłe ... nie polecam
      strasznie się uśmiałam czytając Twój wpis, bo zrobilysmy praktycznie identyczne zakupy ;) te same czekolady w Almie i Tesco no i też nie przeszłam obojętnie obok jajeczek ferrero :P cena okazyjna tylko zachęcala do zakupu :D tych groszkow z prosa nie widziałam w moim sklepie, ale dzisiaj to nadrobię koniecznie :)

      Usuń
    3. Ok, będę pamietać i mam nadzieję, że jutro zastanę w Almie jeszcze inne smaki :)
      Sporo nas łączy :)

      Usuń
  6. Ile słodkości :) Z czekolad najbardziej kusi mnie ta surowa z orzechami :) Jestem ciekawa smaku takiej surowej czekolady :) O pasztetach tej firmy czytałam dużo dobrego ale obecnie nie można kupić ich w moim mieście - mam jednak nadzieję, ze kiedyś uda mi się je spróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma u Ciebie w Tesco tych surowych produktów ?? U mnie są nawet w małych Tesco...
      Może diedługo będą bardziej powszechne i dotrą także do Twojego miasta :)

      Usuń
    2. Czekolad nie ma ;/ dzisiaj widziałam tylko jakieś orzechy w czekoladzie, jeden rodzaj ale nie miałam czasu by dokładnie sie im przyjrzeć... W ogóle dział ze zdrową żywnością w moim mieście jest skromny - miasto jest małe, wyludnia się, więc nie ma czego oczekiwać...

      Usuń
    3. To jedną rzecz przynajmniej możesz kupić - wszystkie orzechy w surowej czekoladzie są pyszne :) Ale dziwne, że jedną rzecz przywieźli, a więcej nie mogą :/

      Usuń
    4. Tylko zerknę co to dokładnie jest... moze to nie orzechy tylko jagody goji a ich nie cierpię :P

      Usuń
  7. Kuuurcze a ja mieszkam w małej mieścinie i Almy tu nie ma 😢 Tylko Tesco i Biedronka. A tak uwielbiam te surowe czekolady a ich regularna cena jest dla mnie za wysoka. A te z promocji chetnie bym kupiła 😢 Zazdroszcze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może w Tesco niedługo będzie jakaś promocja na nie...

      Usuń
  8. Bardzo zazdroszczę tak udanych zakupów! Czekam na recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
  9. na słodycze z ostatnich dwóch zdjec mialam ogromną ochotę, ale sobie odmówiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ile czekoooolad! Aż żałuję, że nie mam blisko Almy, bo w te pędy bym po nie leciała :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Słodyczy oczywiście zazdroszczę najbardziej! O dziwo też jestem niesamowicie ciekawa tego pasztetu. :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam Twoje zakupowe notki;) ja kupilam w almie 2 sloiczki tahini z nieluskanego sezamu, napeawde sie oplaca a smak mi odpowiada, mleka sojowe alpro w carrfurze ( nadal sa w promo za 5.99 bodajze) i jeszcze sie oblowilam w biedrze w komose, chia i inne dobroci ;) Aga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że jutro znajdę tahini, bo cena naprawdę jest okazyjna.
      Mleka sojowe w kerfie oczywiście kupiłam, ale jeśli promocja ciągle trwa, to może dokupię :D
      W Biedronce nic nie kupiłam - chyba za późno dotarłam i nic ciekawego nie znalazłam :/

      Usuń
    2. A pamiętasz w którym miejscu w Almie znalazłaś tahini ? :))

      Usuń
    3. Dziękuję, jutro przyjrzę się dokładniej, ale wydaje mi się, że w tych miejscach nie było tahini - dokładnie przejrzałam właśnie te okolice :/ Może to chwilowy deficyt... Po mleku Joya nie było nawet śladu :/

      Usuń
    4. Znalazłam dzisiaj i uzupełniłam zapasy :)

      Usuń
  13. ile czekoladowych pyszności!
    I te herbatki, oj pysznie:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ale słodyczowo się zrobiło :D Kusisz, kusisz! Ja w Almie dorwałam chałwę bez cukru (pyszna <3 Chociaż ma w składzie olej palmowy i wanilinę zamiast prawdziwej wanilii, ale nie popadajmy w obłęd :P) i morwy w surowej czekoladzie. I borówki <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A chałwa ma jakąś substancję słodzącą zamiast cukru ?
      Morwy jadłam przedwczoraj i muszę uzupełnić zapasy :)

      Usuń
    2. Były dwa rodzaje - jedna słodzona miodem (samo tahini i miód), a druga z maltitolem i sorbitolem + glikozydy stewiolowe (to wzięłam przez pomyłkę, bo obydwa miały podobne opakowanie).

      Dałam morwy spróbować mojej mamie (opowiadała mi o świeżych owocach) i powiedziała, że nie ma porównania do świeżych i jak będzie okazja, to mi kupi koniecznie :D

      Usuń
    3. Chalwy, o ktorych piszesz sa w stalej ofercie? Jak sie nazywaja? AGA

      Usuń
    4. Też jestem ciekawa, bo jakoś nie obiło mi się o oczy nic podobnego, a ta z miodkiem brzmi pysznie i ciekawie :D

      Usuń
    5. Są w gazetce Almy - Olympos Special (na dniach będę recenzować). Ta z miodem jest BIO. Czy są w stałej ofercie to nie wiem, drugi raz w Almie byłam ;) Ale było przecenione z 17 zł na 13, więc pewnie tak. Widziałam też innej firmy, ale one przecenione nie były - kosztowały ponad 20 zł, jeśli dobrze pamiętam.

      Usuń
    6. Bardzo Ci dziękuję, jutro się rozejrzę :)

      Usuń
    7. Quick note - byłam w Lidlu, jest aktualnie tydzień grecki. Jest jedna jedyna chałwa sezamowa z miodem (skład: tahini 50%, miód 47%, olej palmowy, ekstrakt z mydlnicy lekarskiej), 7.99 zł/250 g. Kupiona, spróbowana - słodka jak nie wiem, ale dobra :D Chociaż ta z Olympos chyba lepsza. Wanilii mi tam brakuje :(

      Usuń
    8. Jak dotrę do Lidla to kupię, choć tą z Almy bardziej chcę :D

      Usuń
    9. Udało mi się dorwać tą z Almy - dziękuję za podpowiedź :)

      Usuń
    10. Nie ma sprawy, mam nadzieję, że będzie smakować :)

      Usuń
  15. Ale zazdroszczę łupów z Almy, szczególnie te ceny zachwycają ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Te mleka roślinne z Lidla kupuję ostatnio regularnie, bardzo mi smakują :)
    Te chrupki z prosa wyglądają fajnie. Ja ostatnio kupuje dużo chrupków kukurydzianych czy też wafli ryżowych/kukurydzianych dla mojego synka, który lubi wcinać takie rzeczy.
    Ze słodyczy staram się powoli rezygnować, mam nadzieję, że na wiosnę odechce mi się czekolady i przerzucę się na owoce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kupuję jak są, bo z mojego Lidla szybko znikają i nie są niestety w stałej ofercie.
      Wszystkie dzieci chyba lubią takie rzeczy :)
      Ja też pewnie latem będę jeść mniej czekolady :)

      Usuń
  17. Ale fajne zakupy:) Chętnie bym pojadła takich smakołyków

    OdpowiedzUsuń
  18. Hej, mam pytanie trochę z innej beczki ;) chciałabym zrobić pieczoną owsianke ale nie mam odpowiedniej foremki, myślisz że mogłabym wsadzić ją w słoiku do piekarnika? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bym się bała, że pęknie... Do 100 stopni na pewno wytrzyma, a co się stanie potem - nie wiem, wiele też zależy od słoika.

      Usuń
  19. Czyli jedyne co mogę zrobić, to zaopatrzyć się w odpowiednią formę? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłoby najlepiej :) Chyba, że masz np. sylikonowe foremki do muffinek, to możesz zrobić takie mniejsze owsianki... :)

      Usuń
  20. W najbliższym dla mnie Tesco nie było promocji na tą czekoladę. :c Cappucino migdałowe z morwą mnie najbardziej interesuje.
    Jak dobrze mieć własne orzechy włoskie. :D
    Jeden z tych batonów mam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te czekolady są z Almy akurat.
      To prawda - własne najlepsze :)

      Usuń
  21. Wiem, wiem, że mnóstwo tu wspaniałości bogatych w rozliczne witaminy i bardzo zdrowych, ale co ja poradzę, że moje oczy przyciągają właśnie słodkości? Te Teasersy i Dairy Milk+Oreo, ale pyszności. A przy okazji mi też by się przydało zaopatrzyć w ciecierzycę. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najważniejsze to zachować równowagę :D

      Usuń
  22. Promocja na Surovital jest super!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Uwielbiam tą surową czekoaladę :-) super zakupy Aniu, wiele fajnych produktów :-)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ale zdobycze! Villars i nas od niedawna interesują ale do Almy jeszcze sie nie wybrałyśmy :) Kilka dni temu jadłyśmy czekoladę Cocoa z wiśnią acai i powiemy jako ciekawostkę, że jednej z nas baardzo smakowała ale drugiej wybitnie nie :P Jesteśmy ciekawe Twojej opinii :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz to ja sama jestem ciekawa swojej opinii i szybko ją otworzę :D

      Usuń
  25. Czyli słodkie zakupy były ;) w większości ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Uwielbiam ciecierzyce, ale nie lubię jej przygotowywać (te długie czekanie a ma się ochotę já zjeść :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepiej ugotować więcej i część zamrozić - zawsze będzie gotowa :)

      Usuń
  27. Ile czekolad! Coś zdecydowanie dla mnie! :)
    Chyba jutro też się wybiorę do Tesco.. Oby były jeszcze takie czekoladowe jajeczka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wczoraj jeszcze były, ale to chyba nie we wszystkich Tesco...

      Usuń
  28. A do czego dodajesz tahini? Jako smarowidlo do kanapek, dodatek do owsianek, itp?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do wszystkiego - do owsianek,na kanapki (z dodatkiem miodku), do jaglanki, a dziś mam na kolację ryż wymieszany z syropem klonowym i tahini właśnie ;)

      Usuń
  29. Haha, zazdroszczę Ci możliwości pójścia na słodyczowe zakupy. Ja z racji zbiorów jestem jej pozbawiona. Chore :D

    P.S. Jak szybko znikną? Chyba że się wszystkim dzielisz, wtedy nie było pytania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, też mam spore zapasy, a nie jem ich aż tak dużo i w sumie ze słodyczy moje są tylko jajka ferrero - te wszystkie duże jaja kupiła moja siostra :)

      Usuń
    2. Bo czekolad nie traktuje jako słodyczy, a może powinnam :P

      Usuń
    3. No właśnie ja pytałam głównie o czekolady, bo przy jajkach napisałaś, że siostry :D

      Usuń
    4. Czekolady są wszystkie moje, nie wiem kiedy znikną - teraz wyjadam złote misie Lindt, czekoladowe mikołaje (mam jeszcze 3) i wielkanocne jajeczka, ale myślę, że niedługo :)

      Usuń
  30. wow, ale zakupy. super. pierwsze czekolady lubię i też jadam, te chrupki z prosa bardzo ciekawe.

    OdpowiedzUsuń
  31. Wszystko co czekoladowe bym przytuliła do piersi i już nie oddała.... :}

    OdpowiedzUsuń
  32. Mniam, widzę pokaźny zestaw pysznych czekolad:)
    Bardzo zaintrygowały mnie te chrupki z prosa. Jestem ciekawa ich smaku.
    Zakupy siostry też niczego sobie:D

    OdpowiedzUsuń
  33. Hm, fajne produkty kupiłaś :) Ja akurat znam ciasto drożdżowe z Biedronki, które o dziwo jest zrobione bez dodatków typu E. To mnie zaskoczyło i muszę przyznać, że bardzo dobre było ciasto :) Jeżeli chodzi o czekoladę, zawsze staram się wybierać te z 70% masy kakaowej, choć często też wybieram z najniższej półki tak dla odmiany ;) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupnych ciast nie jem, więc nawet nie patrzę na ich skład.
      Wg.mnie zawartość masy kakaowej nie świadczy o jakości czekolady :D

      Usuń
    2. Czekolada z punktu widzenia technologii żywności jest dobrej jakości, kiedy zawiera więcej niż 70% masy kakaowej, tym bardziej, że w wielu krajach również spożywa się czekoladę o wysokiej zawartości masy kakaowej - to główna cecha towaroznawcza czekolady. Masa kakaowa brana jest pod uwagę ze względu na zawartość m.in. magnezu. Jeżeli czekolada zawiera małą masę kakaową oraz dużo cukru - taki wyrób jest mało odżywczy z punktu widzenia nauk o żywieniu człowieka, czy z punktu widzenia technologii żywności :) W mojej opinii jako specjalisty żywienia zbiorowego oraz specjalistów zajmujących się naukami żywnościowymi i żywieniowymi, każda czekolada musi mieć dużą masę kakaową, tym bardziej, że ten wyrób powinien być szanowany przez producentów i nie może być to głównie cukier, bo w diecie każdego obywatela i tak cukier biały jest często spożywanym produktem.

      Usuń
    3. Ja patrzę na to z innej perspektywy - np. dla mnie mleczna czekolada Lindt extra creamy jest dużo lepszej jakości niż 70 czy 90% z Wawela. Choć z punktu widzenia technologii żywności oczywiście się z Tobą zgadzam :) No a najlepiej kupować czekolady z wysoką zawartością kakao wydokiej jakości :)

      Usuń
  34. Omamo! Ile kupionych pyszności upolowałaś! :D

    OdpowiedzUsuń
  35. Jak smakuje zielona z zen-szeniem?
    jak dla mnie dodatek soi w czekoladzie,to dodatek nie potrzebny.To tez za niego nie chce placic a inna sprawa ze na soje jestem uciulony:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie próbowałam :D
      Ja do soi nic nie mam, ale też nie uważam, żeby w czekoladzie była potrzebna ;)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Zobacz także

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...