sobota, 29 listopada 2014

Dlaczego warto moczyć orzechy i nasiona ?

Z całą pewnością zaliczam się do grona orzechożerców :) Uwielbiam chyba wszystkie orzechy i to jest niezwykłe, jak w takich niepozornych produktach może zmieścić się tyle odżywczych substancji. 
Najbardziej lubię orzechy włoskie, zwłaszcza takie świeże, które dopiero co spadły z drzewa i z których skórkę można z łatwością „oskubać”. 


Oto kilka powodów dla których warto jeść orzechy i nasiona:
  • są źródłem zdrowych tłuszczów, w tym kwasów tłuszczowych omega 3, których organizm sam nie potrafi wyprodukować (pod względem zawartości tych kwasów przodują orzechy włoskie – już 3 orzechy dostarczają dzienną ich dawkę)
  • zawierają także spore ilości białka (najwięcej orzechy ziemne i migdały), błonnika, tryptofanuwitamin (zwłaszcza z grupy B, witaminę E) oraz składników mineralnych (żelaza, cynku, wapnia, magnezu, fosforu i potasu)
  • są pyszne i mają mnóstwo zastosowań kulinarnych :)

Ja zauważyłam duży wpływ orzechów na stan nawilżenia skóry – jest znacznie mniej sucha odkąd regularnie jem ich większe ilości (aktualnie jem głównie włoskie, ok 50g dziennie). Wiadomo, że mają dużo kalorii i osoby chcące schudnąć powinny je ograniczać, ale wydaje mi się, że one są tak skondensowanym źródłem cennych substancji, że już niewielkie ilości mogą pozytywnie wpłynąć na zdrowie.

Jakiś czas temu w internecie natknęłam się na artykuł wychwalający korzyści płynące z moczenia orzechów i nasion, po czym uzmysłowiłam sobie, jak wiele traciłam jedząc je suche :) Obecnie staram się zawsze mieć orzechy namoczone, jednak trudno jest przewidzieć kiedy będę chciała je zjeść, więc niekiedy jem nie moczone.

Korzyści płynące z  moczenia orzechów przed spożyciem:
  • orzechy zawierają w sobie inhibitory enzymów, których zadaniem jest zabezpieczenie przed przedwczesnym kiełkowaniem. Inhibitory te w organizmie blokują enzymy trawienne, w związku z czym cenne substancje zawarte w orzechach zostaną wchłonięte jedynie w 40%. Moczenie spowoduje, że wchłoniemy ich 100% (a patrząc na skład orzechów to jest co wchłaniać :P). Namoczone orzechy będą łatwiej strawne, co ma znaczenie zwłaszcza dla osób z chorobami przewodu pokarmowego.
  • kwas fitowy, który hamuje wchłanianie wapnia, żelaza, magnezu, miedzi i cynku ulega neutralizacji.
  • orzechy oczyszczane są z kurzu i zanieczyszczeń.
  • orzechy stają się miękkie, przez co można je łatwiej wykorzystać do koktajli, gdyż lepiej się blendują.
  • jeśli jest taka potrzeba, możemy w łatwy sposób pozbyć się skórki – namoczone orzechy niemal same z niej wyskakują.
  • po kilkugodzinnym namoczeniu orzechów robi się wizualnie więcej :) Dziś przeprowadziłam eksperyment – w szklance umieściłam 25g orzechów i po 8 godzinach moczenia było ich 40g.

  • usunięcie niepożądanej soli z orzechów (zwłaszcza w przypadku pistacji, które ciężko jest kupić w wersji bezsolnej).
  • SMAK – namoczone orzechy są dużo lepsze i smakują niemal jak świeże, dopiero co przyniesione spod drzewa (mam tu na myśli orzechy włoskie i laskowe; świeżych migdałów czy pekanków nigdy nie jadłam :P)

Orzechy wystarczy zalać wodą i pozostawić na kilka godzin, w zależności od rodzaju orzechów  (ja na ogół zalewam garść mieszanki (orzechy włoskie, laskowe, pekan, nasiona słonecznika) wieczorem i na rano są gotowe. Na pewno nerkowce potrzebują mniej czasu (ok. 2h) niż laskowe czy ziemne (6 - 8g), ale wydaje mi się, że po nocy spędzonej w kąpieli wszystkie składniki z orzechów przyswoją się w 100% :)

Część informacji w oparciu o:  i  stronę. 

18 komentarzy:

  1. Ja do tej pory nie, ale chyba zacznę:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lecę moczyć orzechy na jutro! :o

    OdpowiedzUsuń
  3. Namoczone włoskie, laskowe, migdały i pestki dyni- to moi mokrzy ulubieńcy. Nie bardzo wyobrażam sobie moczyć brazyle. Ale kiedyś namoczyłam też nerkowce, które same w sobie są stosunkowo miękkie i rano zastałam je w kolorze jasnoróżowym... Wyglądały nieapetycznie. Ciekaee dlaczego tak się z nimi zadziało :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brazylijskie ja także zawsze moczę :) Nerkowce też i fakt, że są bardzo miękkie, ale nigdy nie różowe (tylko mam wrażenie, że takie kreski się na nich robią, przypominające unaczynienie nerki :P). Ja to zawsze wszystkie razem umieszczam w szklance i zalewam wodą, więc w zależności od rodzaju każdy osiąga inny stopień miękkości :P

      Usuń
  4. nie miałam pojęcia! dziękuję! otworzyłaś mi oczy! nigdy więcej nieumtych orzechów! brrrr :D ciekawe czy z innymi produktami jest podobnie...

    OdpowiedzUsuń
  5. Super, będę moczyć nasiona i orzechy! Jak mało człowiek wie, i wciąż się uczy. Dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  6. Też zawsze je moczę ;) To bardzo istotne. Cieszę się, że inni też piszą o tym na swoich blogach. Ja też zamieszczam u siebie różne ciekawostki zdrowotne. Bo zdrowie ma się jedno, prawda ? ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niestety zawsze nie moczę, ale staram się o tym pamiętać :)

      Usuń
  7. Ja też moczę orzechy. Kiedyś jadłem też dużo surowych ziemnych. Bywało, że moczyły sie nawet 48 godzin. Były pyszne. Niestety teraz nie mam dostępu do tego rodzaju nasionek. Na szczęscie jest jeszcze len, chia, włoskie i migdały. pzdr

    OdpowiedzUsuń
  8. Aniu, a orzechy włoskie po namoczeniu zajadasz ze skórką, czy męczysz się i ją obierasz? Bo ja nie lubię tej goryczki i bawię się w obieranie. Nie mam patentu na szybkie obdzieranie ze skóry ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jem ze skórką, dla mnie one nie są wcale gorzkie...Jedynie takie świeże, co jem prosto ze skorupek obieram, ale ich nie moczę :)

      Usuń
  9. Hmmm...pewnie zależy to od partii orzechów. Szkoda, że nie można ich tak "wypstykać" jak migdały po namoczeniu :D

    OdpowiedzUsuń
  10. A jak przechowujesz moczone orzechy i czy je osuszasz?
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie przechowuję ich - moczę tyle, żeby akurat zjeść - zazwyczaj wieczorem zalewam 30g - część biorę do śniadania, a resztę jem w ciągu dnia (wylewam z nich rano wodę i czekają w kubeczku).

      Usuń
  11. A czy mozna te orzechy razem z ta woda w ktorej sie moczyly wlac do owsianki rano i zjesc czy ta woda jest szkodliwa i nalezy ja wylac? Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że woda nie jest szkodliwa i nawet zaleca się podlewanie się nią kwiatów, ze względu na wartości, ale jeśli mocząc chcesz się pozbyć także zanieczyszczeń z orzechów to musisz się liczyć z tym, że te wszystkie ewentualne zanieczyszczenia wlejesz do owsianki :) No ale jedząc orzechy bez moczenia wcale się o tym nie myśli, więc to zależy od Ciebie - myślę, że Ci nie zaszkodzi :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Zobacz także

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...