piątek, 19 grudnia 2014

Wegański jadłospis 4

Dzisiaj przedstawiam mój wczorajszy jadłospis, który nie jest tak zupełnie, w 100% wegański, bo makowiec, który jadłam na podwieczorek zawiera w sobie miód. Mogłam użyć syrop klonowy, ale jakoś z makiem miód mi się lepiej komponuje, a mam i tak spore  zapasy...

ŚNIADANIE
540kcal
  • 2 kromki chleba żytniego razowego na zakwasie z pasztetem soczewicowym z rodzynkami i ogórkiem konserwowym/ połową awokado i pomidorem (trochę pasztetu i awokado zjadłam luzem, robiąc kanapki)
  • kakao na mleku migdałowym z łyżeczką cukru trzcinowego
  • a zanim zaczęłam jeść i robić zdjęcia zjadłam gruszkę :)

2 ŚNIADANIE
240kcal
  • duża pomarańcza
  • gotowany burak
  • resztka awokado

OBIAD
510kcal
  • odsmażane na łyżce oleju rzepakowego pierogi z soczewicą i pieczarkami (5 sztuk) + 2 nieodsmażane
  • surówka z czerwonej kapusty, połowy jabłka, soku z cytryny i łyżeczki oleju z orzechów włoskich

PODWIECZOREK
460kcal
  • duże jabłko
  • kawałek makowca (zrobiony z maku mielonego, ugotowanego w mleku ryżowym i kaszy jaglanej, z dodatkiem orzechów, migdałów, rodzynek, mąki kokosowej, miodu i cukru trzcinowego, polany gorzką czekoladą wymieszaną z mlekiem kokosowym; wyszedł nie tak ścisły jakbym chciała, więc przepis nie nadaje się na bloga, ale w smaku przepyszny, :P)

KOLACJA
460kcal
  • kasza jaglana (50g) gotowana z połową jabłka i łyżeczką syropu klonowego + mieszanka orzechów (też w środku)
  • warzywa w sosie curry z ciecierzycą (resztka z przedwczorajszego obiadu)
  • marchewka
  • duży kubek herbaty jarzębinowej, który nie załapał się na zdjęcie ;)

Wg. Cronometera zjadłam 2214kcal, 58,6g białka, 378g węglowodanów i 65,6 g tłuszczu. Niektóre posiłki jednak wyliczyłam "na oko", bo nie wiem dokładnie ile kcal mógł mieć ten makowiec czy warzywa z kolacji, ale to nie jest tak do końca istotne ;) Na pewno białka zjadłam aż za dużo, co pokazuje, że na diecie wegańskiej bardzo ciężko o jego niedobory, jak się niekiedy uważa.


Z witaminami też nie jest źle, biorąc pod uwagę, że B12 nie występuje w produktach roślinnych, a o prawidłowe pobranie witaminy D z żywności ciężko nawet na diecie tradycyjnej. A witaminę A poważnie przedawkowałam, ale to na szczęście tylko B - karoten :)

14 komentarzy:

  1. My chcemy tego makowca! nie ważne co w nim jest nie tak ale chcemy! :D
    Buraczki też często jemy po prostu ugotowane jak u Ciebie ale nie łączyłyśmy ich nigdy z pomarańczą :P Ostatnio zajadamy się surówką z buraczków, białej kapusty i jabłuszka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Buraka tak do końca z pomarańczą to nie łączę, bo najpierw jem pomarańczę, a potem buraka :P Najbardziej lubię w naturalnej postaci, ale ta sałatka brzmi ciekawie... Używacie ugotowanych buraczków czy surowych?

      Usuń
    2. Ahaaa chyba, że tak :D myślałyśmy że sobie na zmianę przegryzasz i same chciałyśmy tak spróbować, haha xD buraczki są lekko podgotowane :) mamy swoje buraki, które są bardzo duże i dość twarde, więc takie już trzeba poddać obróbce termicznej ;)

      Usuń
    3. Myślę, że razem też by to nie było złe połączenie :P Ja buraki zawsze kupuje na warzywnym rynku, od jednej i tej samej pani - nie wiem czy są twarde bo surowych nie jadłam nigdy, ale są bardzo słodkie ;) Ciekawa ta sałatka, na pewno wypróbuję, ale to pewnie już po świętach ;)

      Usuń
    4. Buraczki zaprawiamy w słoiki z różnymi dodatkami, aby cieszyć się taką surówką nawet w biegu ;) pyszne są również z jabłkiem i czerwoną papryką lub buraczki z porem, białą kapustą i jabłkiem oczywiście ;)

      Usuń
    5. Ja zawsze gotuje cały garnek i potem jem przez kilka dni ;) Czasem jak mi się chce to ścieram na tarce. Takie w słoikach robią moi rodzice - z papryką, cebulką, olejem i octem ale ja nie lubię dań z dodatkiem octu. Z jabłkiem i papryką brzmią pysznie ;) Muszę trochę więcej z nimi pokombinować, bo na ogół jem je po prostu pokrojone :P

      Usuń
    6. Octu również nie tolerujemy... nasi rodzice już też nie :P

      Usuń
    7. A moja mama uważa, że bez octu to się zepsuje zaraz i nie przetrwa zimy :P

      Usuń
  2. wygląda bardzo kolorowo i smacznie :)
    Fajnie, że przeliczasz i analizujesz skład unikasz nabawienia się niedoborów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie robię tego na co dzień, a tylko wtedy jak wstawiam menu na bloga :P

      Usuń
  3. O kurczę, jak tu smacznie. Nie chcesz mnie zaprosić na parę posiłków? :D Wprosiłabym się na śniadanie (tylko zjadłabym je wieczorem, jako kolację), obiad (pierogi <3), no i makowca.
    W ogóle to super, że rozpisujesz wszystko na kalorie, to bardzo pomocne dla osób na diecie odchudzającej + zainteresowanych własnym organizmem, zdrowiem i odżywianiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;) Chętnie bym Cię zaprosiła ;)

      Usuń
  4. Makowczyk i pierogi pierwsza klasa :D
    Magda

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Zobacz także

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...