piątek, 4 marca 2016

Wegański jadłospis 58

Śniło mi się dzisiaj, że gotowałam owsiankę, i to nie byle jaką, bo receptura  była skomplikowana i zawierała nawet liczbę kroków jaką trzeba zrobić, żeby zdobyć potrzebne do jej wykonania owoce (początek przepisu zaczynał się mniej więcej tak - należy udać się pod borówkowy krzaczek maksymalnie 10 króliczymi hasami i zerwać potrzebną ilość do szklanego pojemnika, po czym jak najszybszym biegiem powrócić do domu tyłem...). Pamiętam, że na koniec przepisu był podany sposób pokrojenia czekolady do przyozdobienia - za pomocą piły mechanicznej :D Rano nie miałam innego wyjścia, jak zrobić na śniadanie owsiankę, właśnie z dodatkiem borówek, ale zamiast do krzaczka, poszłam po nie do zamrażarki, w której ciągle czeka  mnóstwo zamarzniętych owoców ;)

Na obiad zjadłam większość warzywnych zapasów, które w połączeniu z sosem i kaszą gryczaną (nie pamiętam, kiedy ostatni raz jadłam paloną kaszę) zyskały nowe życie. W niedzielę piekłam całą blaszkę kasztanów, więc trochę zostało mi na dzisiejszy podwieczorek, a na kolację miałam zjeść odgrzane ziemniaki, ale odczułam ogromne zapotrzebowanie na jaglankę z jabłkiem :)


ŚNIADANIE (770kcal)
  • owsianka z borówkami i bananem na domowym mleku kokosowo - nerkowcowym (zrobiona z 4 łyżek płatków owsianych, łyżki płatków z quinoa, łyżki wiórków kokosowych, łyżeczki masła z nerkowców, 2 daktyli, łyżeczki siemienia lnianego, łyżeczki sezamu, 2 garści mrożonych borówek, połowy banana) z dodatkiem suszonej figi, łyżeczki pestek słonecznika, orzecha brazylijskiego i 2 laskowych i kostki czekolady 85%
  • czystek
  • w czasie gotowania owsianki zjadłam jabłko

PRZEDOBIAD (115kcal)
  • gruszka

OBIAD (540kcal)
  • warzywa (brokuły, brukselki, fasolka szparagowa, korzeń pietruszki, kalafior, papryka, czerwona cebula, groszek, kiełki fasoli mung, część wcześniej ugotowana na parze) w sosie pomidorowym ze słoika
  • kasza gryczana palona (50g)
  • tofu (90g) w przyprawach podsmażone na łyżeczce oleju kokosowego

PODWIECZOREK (445kcal)
  • jabłko
  • 5 pieczonych kasztanów, cienkie wafle ryżowe z dodatkiem sojowego serka gruszkowego i surowego kakaowca, kostka czekolady 82%
  • herbatka ziołowa

KOLACJA (495kcal)
  • kasza jaglana (50g) ugotowana z małym jabłkiem i łyżeczką cukru trzcinowego + 5g nerkowców i 5g rodzynek
  • surówka z marchewki i jabłka z łyżeczką pestek dyni, kiełki na patelnię
  • czystek z łyżką syropu klonowego i sokiem z połowy cytryny

RAZEM: 2365kcal
BIAŁKO: 71,7g
WĘGLOWODANY: 412,1g
TŁUSZCZ: 66,1g


WG. CRONOMETER.COM

Po kolacji jadłam jeszcze pół okrągłego wafla z serkiem sojowym i kawałek czekolady gorzkiej z cząstkami grejpfrutowymi (którą dostałam od pewnej cudownej osoby, która być może czyta ten wpis i bardzo jej dziękuję za wszystko :)), ale za późno, żeby wliczyć w bilans, bo miałam już gotowe tabelki :D 
Życzę wszystkim udanego weekendu :)

45 komentarzy:

  1. Jeju, uśmiałam się przy Twoim śnie, jak nie wiem co. :DDD
    Do tego - kolacją narobiłaś mi ochoty na kaszę jaglaną. Jutro "wjeżdża" na pewno! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wyobraź sobie, że ja takie durne sny mam codziennie, przynajmniej ze 2, a do tego jeden mroczny :P

      Usuń
    2. To może być od Fervexu :)

      Usuń
    3. Chodzi Ci o lek z paracetamolem w składzie ? Jeśli tak to nie biorę :D

      Usuń
  2. 1. Boże! Owsianka z borówkami? Tal bardzo tęsknimy za latem...
    2. Obiad wygląda super smacznie, ostatnio tofu u nas króluje :P
    3. Pieczone kasztany nam sie marzą ale teraz jakoś trudno gdziekolwiek kupić surowe a piekarnik dopiero za jakiś czas nas powita :/ Wafle uwielbiamy z przeróżnymi serkami itd.
    4. Kubeczek, w którym masz tą jaglankę jest przecudowny. Chcemy go ale razem z zawartością :D
    P.S. Jedno pytanie... jarałaś coś przed snem? xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 3. Ostatnio jadłam też kasztany surowe - przepyszne są :)
      4. Kubeczek kupiłam we Wrocławiu :):)

      Nie, jadłam jedynie naleśniki :D Ale mi się nie śnią normalne rzeczy :P

      Usuń
  3. Wchodzę sobie na bloggera niczego nie świadoma a tu jadłospis. Zapomniałam, że dzisiaj piątek :D Brawo ja! :D
    Podziel się owsianką :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chętnie, tylko dawno jej już nie ma :D

      Usuń
  4. Krojenie czekolady piłą mechaniczną... Odjazd :D Obiad bardzo wiosennie wygląda, a owsianka jak zwykle super :)

    OdpowiedzUsuń
  5. jaka jest pojemność tego pięknego kubka z owsianką?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jutro zważę ile wody mieści, ale moja porcja owsiankowa idealnie w niego wchodzi :)

      Usuń
  6. Uwielbiam kasztany, ale zawsze kupuję gotowe. Trudno się je piecze?
    Nigdy nie słyszałam o sojowym serku gruszkowym - domowej roboty?
    Sny mam równie pokręcone, zawsze przy łóżku trzymam notesik, bo inaczej zapomnę, a szkoda by było:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie trudno - ok 25 - 30 minut w 175 stopniach :)
      Nie, serek kupny firmy Valsoia :)
      Ja też muszę zacząć spisywać - mi się codziennie takie mądrości śnią :D

      Usuń
  7. Hah, oryginalny sen :D Pysznie wszystko wygląda, szczególnie obiad! Narobiłaś mi smaka na tofu :D
    Co do tego serka z Valsoia...smakuje Ci? Bo dla mnie okropny! Jutro wstawiam recenzję i nieźle go zjadę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, mi on smakuje :) Jadłam z waflami, na naleśnikach :D

      Usuń
  8. Wszystko tak pysznie wygląda :D
    Takie obiady to ja uwielbiam :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Wszystko wyglada pysznie! :DJa to bym zjadla taką bajeczną owsianke podobną do tej ze snu xd

    OdpowiedzUsuń
  10. Teraz to ta owsianka będzie mi się śniła by ją zrobiła;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Chciałabym mieć sny tego typu - zamiast tego śnią mi się różne dziwactwa i to codziennie od dwóch lat :P

    Jadłospis jak zwykle wspaniały, smaczny, zdrowy i inspirujący :) Jesteś w nich mistrzem - królową i mega inspiracją :) Cieszę się, że jesteś, prowadzisz tego bloga, ten cykl i inne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też się śnią dziwactwa (ten sen jak dla mnie nie jest zbyt mądry :D), zazwyczaj 2, a jeden sen mam mroczny ;) Dziś np. mi się śniło, że chciałam kupować snowboard w sklepie spożywczym, a jak się okazało, że nie sprzedają, to pogroziłam im sądem :P

      Dziękuję i ciesze się, że moje jadłospisy Ci się podobają ;)

      Usuń
  12. Świetny jadłospis jak zawsze. Wszystko takie smaczne, zdrowe i kolorowe. Muszę obowiązkowo kiedyś spróbować jadalnych kasztanów i tofu na wytrawnie :D Zazdroszczę borówek, mi z latav pozostała w zamrażalniku tylko czarna pożeczka, dynia i jeżyny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja Ci mogę pozazdrościć jeżyn ;)

      Usuń
  13. Nigdy nie kroiłam czekolady piłą mechaniczną. Jakim cudem? Muszę to szybko nadrobić x) Mam pytanie, czy te płatki z quinoa o których wspominasz są z firmy Melvit? Jak mniej-więcej smakują, no i czy polecasz? :)
    Ja ostatnio szukając w zamrażarce warzyw na zupę odkryłam pudełeczko zamrożonych malin.. Dodałam je do owsianki - pierwszej od miesięcy - i po prostu się zakochałam, smakują niebiańsko :D Pierwszy raz jadłam w ten sposób mrożone owoce i nie wiedziałam, że tyle może być w nich smaku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, mam płatki o jakich pisałam tutaj: http://www.naturalnakuchnia.blogspot.com/2015/11/zakupy-spozywcze-z-intermarche-i.html (nie mogę się doszukać nazwy firmy na opakowaniu...). Warto kupić na spróbowanie, fajnie zagęszczają owsianki, samych nie gotowałam ;)

      Wyobrażam sobie ten smak ;)

      Usuń
  14. Jak żałuję, że nie zamroziłam borówek i malin :< Ale mam zapasy jagód, śliwek, truskawek i wiśni! Tylko muszę namówić tatę, żeby mi przywiózł na stancję z domu rodzinnego :D
    Twój sen jest obłędny, hahaha. Mnie się rzadko takie śnią - najdziwniejszy ostatnio to był taki, w którym R. Petru uczył mnie matematyki :DD A to dlatego, że czekałam na wyniki kolosa z tego przedmiotu.
    Jestem po śniadaniowej szarlotkowej jaglance - niebo!
    I nigdy nie jadłam tofu, ale zawsze jak jestem na zakupach, to mnie korci, żeby kupić. Tylko nie wiem, czy jeść na surowo, czy w jakiejś potrawie?
    Ochh, i nabrałam ochoty na brukselkę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Truskawki, wiśnie i śliwki także mam, a wiśnie lubię najbardziej (właśnie mi się rozmrażają :D)

      Jaglanka brzmi pysznie, dzisiaj znowu zjem na kolację ;)
      Ja lubię tofu w różnych postaciach - i na surowo i po podsmażeniu. Przepyszny jest krem z banana i tofu ;) Musisz spróbować, bo smak jest specyficzny (niektórzy mówią, że tofu nie ma smaku) i trzeba polubić. Są też różne wersje smakowe, wędzone w smaku przypomina trochę oscypka :P

      Usuń
  15. Obiadek - PYCHA! Niby prosty, bez żadnych kombinacji, a jak efekt! Zjadłabym ze smakiem ;P To samo tyczy się kaszy jaglanej, którą ostatnio znowu jem coraz częściej - na zmianę z owsianka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie zazwyczaj owsianka to śniadanie, a jaglanka to kolacja :)

      Usuń
  16. Kolejny świetny jadłospis, najchętniej zjadłabym taką ugotowaną na słodko jaglaneczkę. :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Wszystko wygląda bardzo smakowicie! Bardzo fajnie, że dodałaś tabele kalorii do tego, post jest bardzo profesjonalny :)
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie!

    OdpowiedzUsuń
  18. Wybierając pomiędzy śniadaniem, obiadek a kolacją nie mogłabym się zdecydować które danie było lepsze.
    Wszystko wygląda bardzo smakowicie. Kolorowo i smaczne :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ufff czyli nie tylko mi śnią się różne rzeczy :D i tym sposobem kupiłaś mnie tą owsianką :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Chciałabym mieć takie miłe, niewinne sny! A obiad rewelacja, pisałam Ci już na Insta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze mam do tego jeden ekstremalny i mroczny :)

      Usuń
  21. ale świetne zdjęcia! Ten obiad.. mniam! :)
    sen super, ja mam same jakies mroczne i zawikłane w kryminalne zagadki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedzenie faktycznie było pyszne, ale zdjęciom do świetności to wiele brakuje :D

      Kryminalne zagadki też mi się śnią ;)

      Usuń
  22. Obiadek idealny! Tyle warzyw na jednym talerzu to coś co lubię :)
    Ja najczęściej nie pamiętam swoich snów :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja pamiętam rano, a potem zapominam, chyba że do czegoś mi to potrzebne to zapamiętuję :)

      Usuń
  23. Zazdroszczę ludziom, którzy pamiętają swoje sny. Ja bardzo rzadko je zapamiętuję niestety. Ale na pewno nie są takie oryginalne jak Twoje :D
    Narobiłaś mi przez to ochoty na borówki! A chyba nawet powinnam je mieć jeszcze w zamrażalniku :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale może Twoje są mądrzejsze :)

      Usuń
  24. Ależ sen! :) same pyszności jak zwykle i te kubasy takie śliczne :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Jak dla mnie obiadek najlepszy. Taka ilość pysznych warzyw!;)
    A przepis na owsiankę brzmi bardzo intrygująco, ale chyba pozostanę przy klasycznej wersji;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla każdego inna wersja jest klasyczną :)

      Usuń
  26. Twój sen był mistrzowski :) Zwłaszcza ten fragment z piłą mechaniczną :D Obiad chyba najbardziej mi w tym menu podpasował, choć owsianki i jaglanki i ryżanki jadam ostatnio codziennie, więc też zawsze lubię podpatrzeć co dodajesz do swoich :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ale pyszna inspiracja <3 :0

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Zobacz także

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...