środa, 28 grudnia 2016

Czekolada Zotter Labooko 72% Belize Special - recenzja

Po świątecznym obżarstwie, podczas którego ponad połowę mojego wyżywienia stanowiły różnorakie ciasta, przyszedł czas na coś mniej słodkiego. W czasie przeszukiwania szuflady z przysmakami do recenzji, w moje ręce wpadła tajemniczo wyglądająca czekolada Zotter Labooko 72% Belize Special, której termin ważności także wskazywał, że na nią już pora. Wiedziałam, że tabliczka mnie nie zawiedzie - 72% zawartość kakao wydała mi się na ten moment idealna, a i szata graficzna opakowania wskazywała na ciekawy smak wnętrza, zapowiadając doskonałą odskocznię od słodkiego sernika, makowca i innych bożonarodzeniowych przysmaków ;)


Skład czekolady jest prosty i naturalny - w tabliczce znajdziemy masę kakaową, surowy cukier trzcinowy, masło kakaowe i sól. Użyte do produkcji kakao pochodzi z leżącego na Morzu Karaibskim Balize i jest najdroższym, a tym samym najbardziej luksusowym gatunkiem w ofercie firmy. Składnik ten dodatkowo posiada certyfikat fairtrade i, podobnie jak inne komponenty czekolady, jest ekologiczny. Zapowiadany na opakowaniu złożony i ekscytujący, a przy tym mocno czekoladowy aromat, z doskonale wyważonym poziomem słodyczy, zwiastował niezapomnianą degustację.


70g czekolada podzielona została na dwie, oddzielnie zapakowane tabliczki - 35g to dla wielu osób porcja idealna na raz. Tabliczka pachniała dość intensywnie kakao, dało się w niej także wyczuć przyjemną nutę słodyczy i orzechów. Łamała się łatwo, z głośnym trzaskiem, a że nie zastosowano tu podziału kostkowego, samemu można zdecydować o kształtach poszczególnych kawałków.


Czekolada rozpuszczała się dość szybko, w maślany sposób - czuć, że na maśle kakaowym nie oszczędzano. Była bardzo kremowa, nie posiadała nawet krztyny proszkowatości. Pierwsze co poczułam po spróbowaniu to umiarkowana słodycz i aromatyczne kakao, a po chwili dołączyła do tego niesamowicie wyrazista nuta orzechów włoskich - aż dziwne, że nie ma ich na liście składników. Była to orzechowość śmietankowa, przywodząca mi na myśl smak lodów z cząstkami orzechów. Pod koniec pojawiła się kwaskowatość charakterystyczna dla letnich owoców, w pewnym momencie czułam też lekko przypalony karmel, ale to orzechy pozostały na pierwszym planie. 


Smak czekolady był głęboki i pełny - na każdym etapie konsumpcji czuć było wysoką jakość i niepowtarzalny aromat użytych ziaren. Słodycz była idealnie wyważona, dokładnie taka, jakiej oczekiwałam od 72% tabliczki. Wszystko świetnie ze sobą współgrało dając ciekawą, wyrazistą i bogatą w smaku czekoladę - chyba najlepszą spośród wszystkich tabliczek Zottera, jakie miałam okazję dotychczas jeść. 


WARTOŚĆ ODŻYWCZA
W 100g czekolada zawiera 635kcal, więc w jednej wydzielonej tabliczce będzie ich 222 - czy to dużo, czy mało - niech każdy oceni sam. Skład jest prosty, nie znajdziemy w nim mleka i glutenu, a także konserwantów, sztucznych aromatów czy barwników. Listę rozpoczyna bogata w wiele składników mineralnych masa kakaowa i chociaż towarzyszy jej cukier, czekolada może stać się wartościową przekąską pasującą do większości popularnych diet. 


Wartość odżywcza 100g: 635kcal, 9,8g białka, 42g węglowodanów, w tym 37g cukru, 46g tłuszczu
Informacja dla alergików: może zawierać śladowe ilości wszystkich rodzajów orzechów, mleka, cukru, sezamu i soi
Miejsce zakupu: sklep ze zdrową żywnością
Cena: ok. 16zł.

48 komentarzy:

  1. Tabliczka wygląda pięknie i z pewnością jest smaczna, jednak nadal jestem na takim etapie, kiedy żadna tabliczka mi nie smakuje. Ze słodyczy jedynie pochodzą mi surowe batony :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja jestem teraz na etapie, że średnio smakują mi gotowane warzywa :P
      Dla mnie surowe batony to nie słodycze :D

      Usuń
  2. O kurczę!Recenzja przeniosła mnie do innego świata prawie XD Zorbilas mi smaka na te czekoladę *_*

    OdpowiedzUsuń
  3. Och już samym wyglądem zachęca do zjedzenia.

    OdpowiedzUsuń
  4. W okresie świat też najadłam się przeróżnych ciast i teraz chętniej niż zwykle sięgam po dania na słono:D
    Opis brzmi bardzo zachęcająco. Czekolada bardzo w moim guście:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wizualnie jest obłędna :) Ach, muszę się za nią rozejrzeć. Zarówno opakowania jak i sama tabliczka bardzo do mnie przemawiają. Teraz nie zostaje mi nic innego jak tylko jej poszukać! Pozdrowionka cieplutkie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nieczęsto widuje w sklepie czekolady tej firmy :/

      Usuń
  6. Ale mi narobiła smaku... Muszę ją jutro poszukać w Krakowie, mam nadzieję, że ją znajdę. Pozdrawiam i życzę Szczęśliwego Nowego Roku 2017! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak nie znajdziesz w sklepie stacjonarnym, to poszukaj w internecie - tam łatwiej je spotkać :)
      Dziękuję i wzajemnie :)

      Usuń
  7. Mmm, po opisie aromatów (śmietankowo-orzechowy? Obłęd <3) i kremowości wnioskuję, że na pewno by mi smakowała. Lubię, poza tym, taki niestandardowy wygląd - bez typowych kostek :) Jedynie takiej kwaśności kakao nie lubię, ale myślę, że by mi to tutaj nie przeszkadzało, bo pojawia się po konsumpcji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta kwaśność jest minimalna i jestem prawie pewna, że czekolada by Ci smakowała :)

      Usuń
    2. @ Ola czemu nie można u ciebie na blogu pisać jako anonim .

      Pozdrawiam ciepo Asia

      Usuń
    3. @ Ola czemu nie można u ciebie na blogu pisać jako anonim .

      Usuń
    4. Żeby Ania miała więcej komentarzy. A potem dzielimy się kasą :D

      Usuń
    5. No, takie mamy z Olą układy :D

      Usuń
    6. Jesteś nie miła ja cię nie hejtuje.

      Usuń
  8. skoro tak polecasz, to koniecznie muszę ją wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajnie wygląda :-) uwielbiam takie słodkości :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak tak patrzę na skład innych czekolad to aż im się powinno łyso zrobić, niech biorą przykład z tej ;___;
    Eh co ja bym dała za spróbowanie takiej, chociażby w celu jak pisałaś złamaniu z tradycją łasuchowania na ciastach świątecznych :'))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sporo czekolad ma taki skład, a mimo to każda smakuje inaczej :D
      Może gdzieś Ci się kiedyś napatoczy ;)

      Usuń
    2. Janino S czy na twoim blogu muszą się pojawiać tylko zdrowe rzeczy.

      Usuń
    3. Mnie masz na myśli pisząc Janino S :P?

      Usuń
  11. Opakowanie wygląda niczym okładka książki :O A i moje święta to z 60% ciast... Ech, trzeba się w końcu wziąć za siebie i nie patrzeć na tę stertę czekolad poświątecznych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To u mnie Święta nie były szczególnie bogate w czekolady, ale zapasy ciągle mam :D

      Usuń
  12. Jezu, ale jej kolor mi się podoba! Taki głęboki i czekoladowy :) Spróbowałabym ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Pięknie wyglądają te tabliczki. A opis to już totalny kosmos. Jadłabym, oj jadła :)

    OdpowiedzUsuń
  14. jeszcze nigdy nie jadłam żadnej z tych czekolad, ale denerwuje mnie to że nie mają podziałki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może producent uważa, że 35g tabliczka to porcja na raz i nie trzeba jej dzielić :D

      Usuń
  15. Gdyby wszystkie popularne czekolady w sklepach miały takie składy to świat byłby idealny. Czytałam o tych czekoladach wiele dobrego i może kiedyś kupię, głównie na prezent, bo sama czekolady unikam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z popularniejszych i łatwiej dostępnych polecam Vivani i Surovital - ich skład też jest bardzo dobry i także są pyszne ;)

      Usuń
  16. Nie przepadam za takimi prawdziwymi co prawda czekoladami, choć tabliczki tej marki kuszą by spróbować

    OdpowiedzUsuń
  17. Ładnie wygląda zarówno z zewnątrz jak i wewnątrz. Prosty skład, więc na pewno ma też świetny smak :)

    OdpowiedzUsuń
  18. A możesz napisać jakie prezenty dostałaś na Święta ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A po co Ci ta informacja ? ;) Mogę napisać co dostałam spożywczego, bo inne prezenty nie mają nic wspólnego z blogiem i nie chcę się tutaj chwalić :D

      Usuń
  19. Opakowanie jest bardzo ładne. Zawsze jak chcę kupić sobie czekoladę z takiego sklepu to mąż puka mi w głowę te 16 zł by nim wstrząsnęło. Oj tam czasem warto:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paczka papierosów tyle kosztuje, a czekolada ma przynajmniej smak i nie truje :D

      Usuń
  20. Mmm naprawdę świetny post! Same pyszności! Z pewnością jeszcze tu zajrzę i będę częstym gościem ♥

    Zapraszam również do mnie, dopiero zaczynam, w sobotę pojawią się kosmetyczni ulubieńcy 2016, mile widziana obserwacja :)
    http://wikoka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. Wygląd tej czekolady i Twoja recenzja jak najbardziej zachęcają mnie do zakupu. Coś czuję, że bym się zakochała w jej smaku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mam nadzieję, że uda Ci się jej spróbować :)

      Usuń
  22. Chętnie bym się na taką skusiła. :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Opakowanie jest bardzo zaskakujące :) sam wygląd czekolady mnie kusi, a skład ma bardzo fajny. Musi być pyszna :)

    OdpowiedzUsuń
  24. 35 g porcja wystarczająca mówisz... No to nie, ja do tych osób nie należę. Za to jadłam wczoraj ciemną czekoladę, w której nie było nawet wspomnienia po proszkowatości. Dziwne, acz interesujące wrażenia.

    OdpowiedzUsuń
  25. Taka czekolada faktycznie jest miłą odskocznią od tych wszystkich mlecznych słodyczy i przesłodzonych wypieków :) Ciekawa, na pewno ją zapamiętamy bo wreszcie musimy zaopatzyć się w Zottery :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Zotter i idealna wręcz zawartość kakao = świat jest piękny :D

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Zobacz także

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...