piątek, 6 stycznia 2017

Wegański jadłospis 100


Jak da się łatwo zauważyć, dzisiejsze fotomenu jest jubileuszowe - jak zaczynałam ten cykl na blogu, nie myślałam, że dobrnę do setki. Zastanawiałam się przez chwilę co zrobić, żeby ten setny jadłospis był wyjątkowy, ale nic szczególnego do głowy mi nie przyszło, a na udziwnianie nie miałam dzisiaj czasu. Chciałam go maksymalnie uzdrowić, jednak doszłam do wniosku, że nie ma jednej diety akceptowalnej przez wszystkich ludzi - jedni krzywo patrzą na gluten, inni z pogardą myślą o soi i modyfikowanej kukurydzy, a jeszcze inni dostrzegają zło w fitynianach obecnych w kaszach czy fruktozie pochodzącej z owoców. Chyba tylko warzywa rzadko podlegają krytyce, choć i one mogą być źródłem mutagennych pestycydów, a niektóre także antyodżywczych szczawianów :D Tak więc w dzisiejszych czasach nie jest możliwe jedzenie jednoznacznie zdrowo :)

Osobiście uważam, że eliminując z diety mięso i bardzo ograniczając nabiał oraz żywność przetworzoną, i tak wiele robię dla zdrowia. Jeśli chodzi o pozostałe produkty, moim zdaniem ważna jest różnorodność - to chyba główna zasada komponowania zbilansowanego jadłospisu. Nie mam nic do soi, syropów (choć te planuję ograniczyć ;)) czy czekolady - to tylko dodatki do mojej diety, a w nadmiarze wszystko szkodzi - nawet tak wartościowe kasze. A wszystko co jadłam w dzisiejszy, mroźny dzień zobaczycie poniżej - wg. mnie dania, choć proste i w części resztkowe, były bardzo smaczne ;)


ŚNIADANIE (710kcal)
  • owsianka zrobiona z 50g płatków owsianych, 50ml mleczka kokosowego rozcieńczonego wodą, średniej gruszki, łyżeczki rodzynek, łyżeczki zmielonego siemienia lnianego i łyżeczki nasion konopi z dodatkiem orzechów (laskowych i brazylijskiego - łącznie 20g), kostki czekolady 92%, łyżeczki kruszonych ziaren kakaowca, łyżki preparowanej gryki i łyżki suszonych morw
  • czystek
  • przed śniadaniem wypiłam miksturę złożoną z wody, soku z połowy cytryny, 3/4 łyżeczki witaminy c i łyżeczki syropu kokosowego

OBIAD (525kcal)
  • kasza jaglana (60g) ugotowana z garścią jarmużu, łyżką soczewicy (15g), ząbkiem czosnku, łyżką mrożonej natki pietruszki, przyprawami i płatkami drożdżowymi z łyżeczką tahini na wierzchu oraz wegetariański bigos (zrobiony z kapusty kiszonej, pieczarek, grzybów, cebuli, śliwek suszonych, oleju i przypraw) polany łyżeczką oleju lnianego

PODWIECZOREK (550kcal)
  • duża szara reneta (przed jedzeniem obrałam ją ze skórki, obrana ważyła 250g)
  • mieszanina słoiczkowa zrobiona z nasion chia (15g) wymieszanych z mlekiem sojowym (50ml), łyżeczką syropu kokosowego i garścią rozmrożonych malin oraz sojowego jogurtu naturalnego (130g) zmiksowanego z połową banana z dodatkiem łyżki dżemu porzeczkowo - wiśniowego, łyżki wiórków kokosowych oraz kilku fistaszków
  • 2 kostki klasycznej czekolady surowej
  • czystek

KOLACJA (520kcal)
  • ziemniaki (240g) ugotowane wcześniej i odgrzane w mikrofalówce, polane następnie łyżeczką oleju lnianego i posypane przyprawą z suszonych pomidorów, bazylii i czosnku niedźwiedziego, a na część dodałam jeszcze łyżeczkę koncentratu pomidorowego, plaster pasztetu z soczewicy, kaszy jaglanej i jarmużu, surówka z marchewki, jabłka i soku z cytryny z dodatkiem orzechów (laskowych i włoskich - łącznie 10g), suszone pomidory z bazylią i oregano (z Biedronki)
  • herbatka z pokrzywy

RAZEM: 2305kcal
BIAŁKO: 63,4g
WĘGLOWODANY: 342g
TŁUSZCZ: 85,4g



WG. CRONOMETER.COM

63 komentarze:

  1. Wszystko jest GENIALNE! Naprawdę, aż miło popatrzeć i z chęcią zjadłabym to sama :D Co do jubileuszowego postu - gratuluję! Mam nadzieję, że cykl będzie trwał jak najdłużej bo jesteś dla mnie wielką inspiracją. Ja również odkryłam same pozytywne skutki weganizmu! I mam nadzieję, że kiedyś u mnie na blogu cykl z jadłospisami dojdzie do magicznej 100.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też chętnie zjadłabym większość dań, które Ty pokazujesz w swoich jadłospisach :) I dziękuję za miłe słowa :)

      Usuń
  2. 100 fantastycznych jadłospisów - ale ten czas leci. Nie zapominaj o nas i obdarzaj kolejnymi inspiracjami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;)
      Nie wiem jak potoczy się moje życie, ale w najbliższym czasie notki powinny pojawiać się bez zmian ;)

      Usuń
  3. Uwielbiam Twoje jadłospisy! Mimo, że jestem mięsożerna z chęcią zjadłabym każdy z Twoich posiłków i nie mówię tylko o tych dzisiejszych. :-)

    PS Zawsze się zastanawiam jaką wielkość mają te Twoje miseczki. Wizualnie wydają się małe, ale z drugiej strony tyle różnych rzeczy jesteś w stanie tam upchnąć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;)
      Miseczki są spore, tylko ta ze śniadania jest mniejsza, ale owsiankę ze składników podanych w opisie idealnie mieści. Ta obiadowa mieści w sobie ok. 800ml zupy krem :)

      Usuń
  4. Gratuluję 100-stki i życzę kolejnej, kolejnej i jeszcze jednej... moze dobijesz do 1000? :D
    Twoje jadłospisy zawsze są pyszne, różnorodne i zdrowe. Jest kolorowo, bogato i nie ma miejsca na nudę. Inspirujesz wiele osób a przeglądanie Twoich jadłospisów to nie tylko przyjemność - niejednokrotnie zaburczy w brzuszku :D Tym razem jak i wcześniej jest przepysznie i insprująco :)

    PS Dlaczego fityniany (nie wiem, czy dobrze odmieniłam) przez niektórych są uważane za szkodliwe?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;) Nie wiem, do tysiąca bardzo daleko :D

      Fityniany tworzą z niektórymi pierwiastkami (np. żelazem, cynkiem czy wapniem) trudno rozpuszczalne związki, ograniczając ich wchłanianie, co może doprowadzić do ich niedoborów i np. anemii. Wpływają też na trawienie białek i skrobi (blokują enzymy je trawiące), więc jak ze wszystkim, lepiej z nimi nie przesadzać ;)

      Usuń
    2. Dziękuję za informację - na szczęście mimo iż kaszy jem dość sporo mam dobre wyniki badań, np. anemii nie mam (jak powiedział lekarz "hemoglobina na 6+" :) ). Słucham organizmu i źle na tym nie wychodzę :)
      Co do wchłaniania związków - ostatnio przeczytałam, że duże spożywanie kapusty może utrudniać wchłanianie żelaza. Słyszałaś o tym? :)

      Usuń
    3. Nadmiar zawsze może być szkodliwy, ale nie słyszałam o takiej korelacji (jest wręcz odwotnie wg mojej wiedzy...).
      Ale kapusta za to zawiera składniki goitrogenne (wolotwórcze), które u niektórych mogą zaburzać funkcjonowanie tarczycy, ograniczając wykorzystanie jodu, więc nie ma co z nią przesadzać :)

      Usuń
    4. Odwrotnie??? Mówisz o kapuście? ;)
      Mi ostatnio przeszła ochota na buraczki (nadal je jem ale rzadziej) i teraz z kolei przerzuciłam się na kapustę - jem codziennie po salaterce. Nie wiem, czy to już przesada, czy nie ale słucham tego co podpowiada mi organizm. Pewnie za jakiś czas mi przejdzie - ciekawe na jakie inne warzywo przyjdzie mi ochota :P

      Usuń
    5. Tak, o kapuście. Wydaje mi się, że ona zwiększa wchłanianie Fe.

      Salaterka to nie tak dużo :) Ja staram się codziennie nie jeść (teraz wyjadam bigos, więc inną kapustę całkiem odstawiłam), ale normalnie jem mniej więcej co drugi dzień surówkę z jej dodatkiem :)
      Ja raczej na słuchaniu organizmu się nie opieram - on czasem chce dziwnych rzeczy, niekoniecznie zdrowych (a nie wierzę, że czegoś mu brakuje gdy chce np. Kinder bueno white :P), no i gdybym jadła tyle co on chce, to wygladałabym jak patyczak :D

      Usuń
    6. Z kapustą i żelazem może chodzi o to, że jest ona bogata w wapń a wapń utrudnia wchłanianie żelaza. Z drugiej strony kapusta jest bogata w żelazo...

      Czasem są to 2 salaterki (moja ma chyba pojemność 300ml może trochę więcej). Surówkę? Z kiszonej kapusty? Jadłabym ale ta jest dla mnie za słona ;P
      Każdy organizm jest inny :) Czasem taka ochota na Kinder Bueno, czy białą czekoladę to taka zachcianka, którą sprawiamy sobie przyjemność :)

      Usuń
    7. Aż tyle wapnia to ona nie ma, żelaza zresztą też nie, ale ma sporo witaminy C, a ona ułatwia wchłanianie Fe.

      Tak, robię surówkę z kiszonej kapusty z marchewką i jabłkiem :) W innej formie to nawet nie jem. Kapustę kupuję w Lidlu, tą eko i ona jest dla mnie ok (kwaśna, ale nie słona, zresztą do soli staram się trochę przyzwyczajać ostatnimi czasy :))

      Usuń
    8. Jeszcze nie widziałam, żeby ktoś miał chorobę, bo je za dużo kapusty, brokułów, buraków czy kaszy jaglanej - chyba że je bardzo monotonnie. Wtedy choruje nie z nadmiaru czegoś, ale z niedoboru. Zarówno brak umiaru, jak i zbyt rygorystyczne podejście, może spowodować chorobę.

      Usuń
    9. Aniu Grunt, ze jest zdrowa :D

      Moja mama czasem robi surówkę z kapusty kiszonej. Kapustę kisimy zawsze z marchewką, więc mama dodaje do niej tylko pokrojona cebulkę oraz trochę oleju :)


      Ella Również się z tym nie spotkałam - prędzej z niedoborów tak wspomniałaś, ale zaciekawił mnie ten artykuł (a nawet kilka) i byłam ciekawa co Ania o tym myśli :)

      Usuń
    10. Z cebulką i olejem to już nie byłby mój smak. Ja mieszam ją ze startą marchewką, jabłkiem i sokiem z cytryny, a na wierzch dodaję orzechy - to moja ulubiona surówka na zimę, a przez bigos nie jadłam od tygodnia, zrobię chyba jutro ;))

      Myślę, że każdy powinien dostosować dietę do swojego zdrowia - osobom z chorobami tarczycy nie zalecałabym jedzenia dużej ilości kapusty, co nie oznacza, że jest ona niezdrowa :)

      Usuń
  5. Ostatnio coś odeszłam od deserków z chia, a szkoda :) Kiedyś bardzo, ale to bardzo je lubiłam i przygotowywałam... niemal co drugi dzień. Chyba trzeba powrócić do takich nawyków :)
    Uwielbiam Twoje jadłospisy i życzę Ci kolejnej setki (albo i więcej!)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      A co do chia to bardzo lubię puddingi z ich udziałem, ale rzadko mi się o nich przypomina :D

      Usuń
  6. Masz racje ze każdy uważa co innego za zdrowe i sie przyczepia-grunt to odnaleźć balans i odpowiadająca dietę sobie,bo nikt za nas zycia nie przeżyje ;) No i sto jadłospisów to tyle inspiracji ze ho ho! :D
    I robiłam dzisiaj budyń czekoladowy-pyszny,będę do niego wracać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie ludzie lubią się przyczepiać i krytykować innych, zwłaszcza anonimki na blogach :D A najważniejsze, żeby dietę dopasować do siebie i swojego życia :)

      Masz na myśli jaglany ? :) Ja zrobię chyba taki jutro na kolację :)

      Usuń
    2. Tak,robiłam i był mniam :D

      Usuń
  7. Oj tak, teraz wszystko je ,,be" :P Ostatnio słyszałam, że woda też nie jest zdrowa :D Jak zwykle jestem pod wrażeniem Twoich pomysłów na potrawy! No to teraz podbijamy do 1000? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko w jakimś stopniu jest niezdrowe i trzeba się z tym pogodzić :)
      Dziękuję :) W takim tempie to 1000 będzie za jakieś 20 lat :D

      Usuń
    2. Będziesz na topie i przeobrazisz ten cykl w serie "Jedz zdrowo po czterdziestce" :D

      Usuń
    3. Jak mój blog tyle przetrwa to będzie to dobry pomysł :D

      Usuń
    4. Przetrwa, przetrwa.. chyba, że wcześniej się nim znudzisz ;P

      Usuń
    5. No nie wiem, co będzie z tym moim blogiem - aż w taką przyszłość nie wybiegam :D

      Usuń
  8. Dobry wstęp :) Dzięki różnorodności i umiarze raczej sobir nie zaszkodzimy (o ile nie ma się np. Celiakii) i nie ma co popadać w paranoję :)
    Muszę zjeść jaglankę na słono, choć na pewno bez jarmużu, którego fanką nie jestem :) Pudding chia wygląda lepiej jak te wszystkie sklepowe deserki :D

    Gratuluję 100 jadłospisu - ogromnie dużo pracy i serca w to wkładasz, a każdy jest inspirujący :) Życzę kolejnych, wspaniałych menu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda, przy chorobach to już zupełnie co innego :)
      A ja ostatnio jarmuż dodaję do każdej jaglanki warzywnej ;))

      Dziękuję :)

      Usuń
  9. Przepyszny jadłospis - zjadłabym wszystko a mama najchętniej bigos :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Gratuluję! Bardzo lubie twoje jadłospisy - inspirujące, zdrowe i smaczne! <3 Jednak wydaje mi się, że przesadzasz z kalorycznością :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Masz na myśli, że jem za dużo czy że jest zawyżona ? :D

      Usuń
    2. Mam na myśli że jest zawyżona :D Po opisach (i ilości zaw. w opisach) nie wydaje mi się, aby byla aż tak wysoka - np. jesli chodzi o śniadanie dałabym mu jakieś max. 550 kcal :P No ale nie będę podważać Twoich obliczeń :)

      Usuń
    3. Staram się naprawdę wszystko dokładnie odważać w piątki (już nawet suszone owoce ważę, żeby było dokładnie :P). Tylko płatki owsiane ugotowane na mleku kokosowym z gruszką, siemieniem i konopią + orzechy na wierzchu to 555kcal (teraz szybko wpisałam w cronometer), a tu jeszcze były inne składniki...

      Usuń
  11. Pysznie to wszystko wygląda, tak na bogato w tych miseczkach :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetny początek...każdy ma inną definicję zdrowego odżywiania i nie można stworzyć jednej unikalnej diety, czy posiłku. Wspaniale, że o tym piszesz :)
    Twój jadłospis bardzo mi się podoba i przyznam, że bardzo mnie inspirujesz, bo mam podobne gusta smakowe :) wszystko pyszne i dla mnie zdrowe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety wiele osób uważa swój sposób odżywiania za jedyny słuszny i krytykuje diety innych :/
      Dziękuję za miłe słowa :)

      Usuń
  13. Faktycznie, nie da się jeść jednoznacznie zdrowo. Od mojej mamy często słyszę podobne słowa, jak te, które napisałaś, nadmiar czegokolwiek może szkodzić.
    Ostatnio tez rozmrażam malinki. Dodanie nich do chia to świetny pomysł:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zarówno nadmiar jak i niedobór może być szkodliwy, ale myślę, że przy różnorodności najłatwiej o balans :)

      Usuń
  14. Gratuluję setki i czekamy na więcej inspirujących postów i przepisów:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wszystko piękne, kolorowe, apetyczne i niewątpliwie zdrowe :)
    Jadłospis godny 100-tej rocznicy!

    OdpowiedzUsuń
  16. Jejku to już 100 :-) jak zawsze pysznie Aniu :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Masz napady objadania?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam, skąd ten pomysł ?? Nie mam też anoreksji, bulimii i nigdy nie miałam ED, więc możesz przestać pytać pod każdą notką tego typu o tego rodzaju choroby :D

      Usuń
  18. Gratuluję jubileuszu ;) Wszystko wygląda bardzo smacznie, ja jestem dodatkowo oczarowana tymi pięknymi miseczkami :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Gratuluję setki!
    Pudding z chia w tym wydaniu wygląda bardzo wykwintnie :-)
    A co do zdrowego odżywiania, to gdy ktoś mnie pyta, czy produkt x jest zdrowy, zawsze odpowiadam, że zdrowszy niż głodówka. Umiar!

    OdpowiedzUsuń
  20. Weź, bo niedługo z jedzenia wykluczysz jedzenie :P Ale żarełko jak zwykle piękne.

    OdpowiedzUsuń
  21. Teraz powinnyśmy supelmentować witaminę D, bo ona sporadycznie występuje w żywności. Zwłaszcza my kobiety powinnyśmy o tym pamiętać, żeby później nie obawiać się złamań kości. A słońca jest jak na lekarstwo a jak jest to mało ciała wystawiamy na jego ekspozycję.

    Świetny zestaw dietetyczny. Inspiracji znajdziemy tu mnóstwo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam i codziennie suplementuję 5.000 IU wegańskiej witaminy D3 - po zimie oznaczę poziom we krwi i zobaczę jak się wchłania :)

      Dziękuję ;)

      Usuń
  22. U Ciebie to zawsze jest tak pysznie że nic tylko pałaszować

    OdpowiedzUsuń
  23. Jak zwykle smakowicie. Bardzo mi się podoba w twoich jadłospisach to, że starasz się wcisnąć w posiłek maximum witamin ! A jeśli chodzi o suszone pomidory z Biedronki, jak Ci one smakują ? Jeśli myślę o tych samych, to ja się zawiodłam - nigdy nie jadłam tak gorzkich i niedobrych pomidorów ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Mnie one smakują, a na pewno dużo bardziej niż te popularne w innych sklepach firmy crispy natural (choć chyba produkuje je dla Biedronki ta sama firma...) - wcale dla mnie nie były gorzkie, a przynajmniej te które jadłam dotychczas...

      Usuń
  24. To się nazywa zdrowa inspiracja! Dziękuję za takie zestawienie :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Po prostu pysznie! Nic dodać, nic ująć :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Zobacz także

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...