piątek, 11 września 2015

Wegański jadłospis 35

Już prawie połowa września, w powietrzu czuć aromat jesieni i trochę martwi mnie wizja nieuchronnie zbliżającej się zimy. Pocieszające jest to, że mamy początek weekendu, ale ten cudowny czas jak dla mnie mija zbyt szybko :( Nigdy nie zdążę zrobić nawet części tego, co bym chciała, a tu już nastaje niedzielny wieczór. Ale nie chcę zbyt wiele narzekać na blogu, bo od tego nic się przecież nie poprawi, więc przejdę do tego, co dziś jadłam. 

Na śniadanie zabrałam moją ulubioną owsiankę budyniową, tym razem z brzoskwinią. Wcześniej, dla uzupełnienia niedoborów witaminy C, tak potrzebnej o tej porze roku (mam wrażenie, że wszyscy wokół kichają :P) na przedśniadanie zjadłam gruszkę i brzoskwinię. Na lunch zrobiłam misz masz z kaszy jaglanej, banana i cukinii, z którego miały wyjść placki. A potem udałam się do Krowarzywej na wege burgera i tym razem wzięłam cieciorexa, pozostającego ciągle moim ulubionym. Moja siostra wybrała burgera tygodnia - kabaczexa, który chociaż był smaczny (musiałam część zjeść, bo ona nie mogła zmieścić), mnie nie zachwycił, głównie ze względu na większy niż tolerowany przez mój smak dodatek soli :P I choć byłam bardzo objedzona, to na kolację musiałam wykończyć zupę i wyjeść warzywne pozostałości, do których zrobiłam pyszne kakao. 


PRZEDŚNIADANIE
  • duża gruszka i brzoskwinia

ŚNIADANIE
  • owsianka budyniowa z brzoskwinią (zrobiona z 50g płatków owsianych, 250ml mleka sojowego, łyżeczki budyniu waniliowego, połowy brzoskwini, łyżeczki rodzynek i połowy łyżeczki cukru trzcinowego) z dodatkiem borówek, kawałka banana, dmuchanego prosa, łyżeczki masła z orzechów i mieszanki orzechów i nasion (orzechy włoskie, nerkowce, laskowe, 1 brazylisjki, pestki dyni i słonecznika - łącznie 20g)
  • kilka daktyli
  • kostka gorzkiej czekolady 85%

LUNCH
(nie wiem jak inaczej nazwać to danie, bo ni to 2 śniadanie, ni to obiad :P)
  • jaglana "jajecznica" zrobiona z 50g kaszy jaglanej, kawałka cukinii, niecałego banana i mleka sojowego + łyżeczka pestek słonecznika i kilka pomidorków
  • 2 nie za duże marchewki

OBIAD
  • cieciorex w bułce pełnoziarnistej z sałatą, cebulą, ogórkami kiszonymi i rzeżuchą, z sosem pomidorowym i musztardowym.

KOLACJA
  • zupa krem kalafiorowa (poza kalafiorem zawierała marchewkę, pietruszkę, seler, dużo ziemniaków, koperek i mleczko kokosowe)
  • resztki kalafiora, fasolki szparagowej i 2 buraczki
  • kakao zrobione z łyżeczki surowego kakao z dodatkiem mleka sojowego z wanilią (tego z Rossmanna)
  • jak podgrzewałam zupę to zjadłam pół dużej antonówki (na chwilę zapomniałam, że będę potrzebować jej zdjęcia na bloga :P)

Nie liczę dziś wartości odżywczych, bo kaloryczność burgera ciągle pozostaje dla mnie wielką tajemnicą, ale myślę, że normę wyrobiłam... A na koniec wszystkim życzę udanego weekendu :)

50 komentarzy:

  1. Same pyszności! Owsianka prezentuje się wyśmienicie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Śniadanie mnie zachwyca... cieciorex tak samo. ocham wegańskie burgery, są miliard razy lepsze niż ,,standardowe". Kolacja i ta zupka krem jest cudowna... musi być taka aksamitna w smaku. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Standardowego nigdy nie jadłam, ale mimo to ja też uważam, że wegańskie są najlepsze :P

      Usuń
  3. Nie martw się - mamy jeszcze babie lato na które czekam :) A burgera zazdroszczę... zjadłabym ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak zwykle zdrowo, kolorowo i pysznie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zazdroszczę Ci mega tego burgera z Krowarzywy. Ja do Warszawy mam niestety ok.3 godziny :<

    OdpowiedzUsuń
  6. Lunch lunch'em, ale ja to uwielbiam tą Twoją nazwę "przedśniadanie" :D Niby zwykła, ale jednak ma to "coś" :D Owsianka budyniowa - też moja ulubiona jakiś czas temu, jadłam ją niemalże codziennie, aż w końcu zapomniałam i nie robię :( Borówki - pycha! Cieciorex - też genialna nazwa :D Zupa wygląda bajecznie - taka aksamitna i kremowa, mniam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak zwykle przepyszny jadlospis :D

    OdpowiedzUsuń
  8. narzekaj ile chcesz to twój blog, ja tu jestem dla Ciebie, a nie ty dla nas :) Znowu sameż pyszności! A ja ostatnio nie wiedziałam co mam zrobić z kalafiorem, i tak długo zwlekałam, że się w końcu popsuł xDD Zazdroszczę Ci tego cieciorexa tyle sie o nich nasłuchałam od Was i znajomych :) Mam pytanie w śniadanku masz jakieś białe kuleczki, ale nie mogę poznać co to... no bo nie ziarna, ani tapioka, a w opisie nie doszukałam sie co by pasowało... podpowiesz ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te kuleczki to dmuchane proso (jeśli dobrze pamiętam firmy natubio, skończyło się mi wczoraj i wywaliłam opakowanie).

      Jak nie masz co zrobić z kalafiorem to ugotuj - w tak zwykłej postaci jest najlepszy ;)

      Usuń
    2. Wiem wiem, ale taki mi się przejadł troszkę :) Spróbuję zapiec kiedyś z serem ^^

      Dziękuje, bardzo mnie intrygowały te kuleczki ^^

      Usuń
  9. Owsianka budyniowa to coś, co brzmi tak dobrze, że na pewno ją kiedyś zrobię. Dysponuję budyniem z proszku i płatkami błyskawicznymi. Czy ze względu na ich połączenie trzeba lać więcej wody? To by było logiczne.

    Zupa krem z kalafiorów rewelacyjna. Burger (Cieciorozaurus Rex) też.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale płatki blyskawiczne to owsiane są czy jakieś inne? Jak owsiane to wydaje mi się, że one potrzebują tyle samo wody co zwykłe, a nawet mniej...

      Usuń
  10. Ja chcę takiego cieciorexa <3
    Jadłospis, no cóż, jak zwykle udany i smaczny! :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Jaglana jajecznica!Koniecznie do wypróbowania!

    OdpowiedzUsuń
  12. Kalorie to tylko cyferkowe wrzody na tyłku, po co je liczyć :P

    OdpowiedzUsuń
  13. Mniamuś, wielkie mniamuś :D
    Dobrze że mam w domu całe wiadro brzoskwiń, bo już mnie stan podgorączkowy i katar dopadły :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam na instagramie, mam nadzieję, że szybko pokonasz infekcje :)

      Usuń
    2. Oby tak było :) Dodatkowo po zrobieniu tego zdjęcia mama przyniosła z działki swojej znajomej kolejną siatę brzoskwiń, śliwek i jabłek :D

      Usuń
    3. To fajnie masz, że masz takie znajomości :) Ja te wszystkie owoce też mam w domu, ale kupione na rynku, więc to nie to samo :/

      Usuń
  14. Cieciorex- świetny, a zupka- najlepsza :)
    Zapraszam:
    http://nackany-zeszycik.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. 1.U nas na przed śniadaniu dominują śliwki...
    2. .... a na śniadanku powidła xD
    3. Ta jaglana jajecznica bardzo fajnie wygląda :) Musimy o niej pamiętać jak będziemy znów robić swoje lunch boxy na uczelnie.
    4. Ten burger wygląda niesamowicie pysznie. Przez całe wakacje nie miałyśmy okazji aby taki zrobić :/
    5. Zmiksowany kalafior z mleczkiem kokosowym smakuje świetnie :) Takie połączenie kilka razy już wykonałyśmy.... bo jest szybsze od burgera :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wy zapewne macie śliwki z własnego ogródka :) Ja różne owoce jem przed śniadaniem, ostatnio mam etap gruszek i brzoskwiń :)

      Usuń
    2. Nasze już dawno zeżarłyśmy xD Teraz "kradniemy" babcine i są jeszcze lepsze :D

      Usuń
  16. Też wybrałam te sosy będąc ostatnio w Krowie - mega wyraziste i przepyszne!
    Owsianki robisz zawsze podobne, ale zachwycające! Nie dziwię się, że tak często śniadaniujesz w ten sposób :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Owsianki to szybkie śniadanie i łatwe w transporcie ;)

      Usuń
  17. Doprawdy, nie wiem, dlaczego nie skomentowałem paprykarza z kaszy jaglanej, gdyż uwielbiam kasze przyrządzane w ten sposób. No zagadka xd
    Jakby ten sos pomidorowy zrobili trochę bardziej ostry... cudo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A próbowałeś ten sos ostry pomidor?

      Usuń
    2. Właśnie tak, i "ostry" to zdecydowana hiperbola :/

      Usuń
    3. Dobrze wiedzieć, wezmę go następnym razem ;)

      Usuń
    4. Ale dobry jest, tylko po prostu ostry-nieostry ;)

      Usuń
  18. Same intrygujące propozycje.. Szczególnie przypadł mi do gustu lunch i obiad ..yummy :D

    OdpowiedzUsuń
  19. ten burger to spelninie moich marzeń xD

    OdpowiedzUsuń
  20. Zdrowo, sporo i pysznie! Mniam :)
    I ten burger <3 Jadłabym :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Haha ale już zacięcie do gotowania od najmłodszych lat widzę :D Ale liczą się chęci! :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Eh, skąd ja to znam. To co dobre kończy się zawsze o wiele za szybko... Jedak ja zimę kocham, choć marznąć nienawidzę. Natomiast nie lubię lata.
    Wydaje mi się, ze taką owsiankę już kiedyś dodawałaś, ale musiała być pewnie bardzo podobna.
    Jaka fajna zupa krem. *-* Tak niecodziennie gęsta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem jak można nie lubić lata :p
      Owsianka podobna pewnością znalazła się w fotomenu, bo jem taką bardzo często...
      Moje zupy zawsze są podobnie gęste, bo zawierają sporo ziemniaków ;)

      Usuń
  23. Mogłabyś podać przepis na kolacje z tego postu?
    http://naturalnakuchnia.blogspot.com/2015/09/wegetarianski-jadospis-34.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te wszystkie wymienione warzywa dusiłam w wodzie wraz z ciecierzycą, łyżką koncentratu pomidorowego i oleju aż zmiękły (ok. 20 minut). Potem to posypałam płatkami drożdżowymi. Ziemniaki podgrzałam w mikrofali.

      Usuń
  24. Obok mnie również wiele osób kicha, ale ja się bronię;)
    Twoje menu jak zawsze wygląda świetnie. Cieciorex brzmi intrygująco, a krem z kalafiora z przyjemnością bym zjadła;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że nasza odporność przetrwa jesień i zimę - owoce z pewnością nam w tym pomogą ;)

      Usuń
  25. Dałabym się pokroić za ten obiaad :} Wygląda tak, że aż ślinka mi teraz cieknie - MNIAM !!

    OdpowiedzUsuń
  26. Odpowiedzi
    1. Ciężko to opisać - coś jak zupa jarzynowa z kokosową nutą ;p

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Zobacz także

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...