czwartek, 9 czerwca 2016

Baton RAW ENERGY z ziarnami kakaowca - recenzja

Przyszedł czas na recenzję kolejnego zdrowego słodycza, jakim jest surowy baton RAW ENERGY z ziarnami kakaowca. Surowe batony to bardzo smaczny, a przy tym zdrowy sposób na doładowanie spracowanego organizmu cukrem i poniekąd alternatywa dla niezdrowych batonów. Jednak mi takie produkty nie zastąpią czekoladowych przysmaków i jeśli najdzie mnie ochota np. na kinder bueno, to albo kieruję się do szuflady z zapasami lub jeśli wiem, że tam nie znajdę upragnionego obiektu - do sklepu. Jednak bardzo często czuję potrzebę zjedzenia czegoś słodkiego i odżywczego zarazem i właśnie z tego powodu, moja kolekcja zdrowych batonów jest całkiem pokaźna. A dziś opiszę swoje wrażenia po spożyciu poniżej widocznego kakaowego batonika.


Skład, jak przystało na tego rodzaju produkt brzmi idealnie. Podstawę stanowią daktyle, zajmujące 73% mieszaniny, a towarzyszą mu ziarna kakaowe (18%) oraz kakao (9%) - czyli prosto i smacznie. Baton po otwarciu nie pachniał intensywnie kakaowo - w sumie nie pachniał mi niczym konkretnym, ale po nadgryzieniu i wydobyciu z papierka wyzwoliło się więcej aromatu i zaczęłam wyraźnie czuć kakao. Przekrojenie na pół nie było łatwe, a nóż musiał przebić się przez lepką i zwartą masę, ale batonik wyszedł cało z ów procesu, co świadczy o jego zwartej konsystencji. Ponadto masa okazała się plastyczna, podatna na ugniatanie, jednocześnie nie klejąca się do palców (i jak się potem okazało, do zębów także nie :)).


W smaku wyraźnie czuć daktyle, przez które przebija się delikatna nuta kakaowa - niezbyt silna, ale dodatek kakao nie jest straszliwie duży, a nie rozgniecione z resztą składników, stanowiące odrębny byt ziarna kakaowe, nie mogły zbytnio przyćmić smaku suszonych owoców. Ziaren jest sporo, smakują typowo dla kruszonego surowego kakaowca i przyjemnie chrupią przy gryzieniu, zupełnie jak ziarenka często obecne w moim śniadaniu. Poziom słodkości okazał się idealny - batonik jest słodziutki, ale nie w sposób doprowadzający do cukrowego zamulenia. Nie doszukałam się w nim żadnych dziwnych posmaków, jak w wersji kokosowo - kakaowejBaton spełnił moje oczekiwania i na pewno jest jednym z lepszych produktów tego typu, jakie do tej pory jadłam i na stałe wejdzie w skład mojego pudełka ze zdrowymi przysmakami :)



WARTOŚĆ ODŻYWCZA
50g batonik ma 187kcal, czyli trochę mniej niż jego kokosowy brat. Skład jest prosty, trzyskładnikowy, pozbawiony zbędnych dodatków. Baton nie zawiera glutenu, mleka, soi oraz substancji słodzących, a do jego wykonania nie użyto obróbki cieplnej, więc na pewno sporo wartości odżywczych się w nim kryje. Dzięki wysokiej, naturalnej zawartości węglowodanów, będzie świetnym wyborem w przypadku uczucia niedoboru cukru - mi często się przydaje takie zdrowe docukrzenie ;)


Informacje dla alergików: może zawierać kawałki łupinek, pestek, orzechów, orzeszków ziemnych i sezamu
Miejsce zakupu: Tesco
Cena 4.99zł

32 komentarze:

  1. Ciekawy produkt, chętnie porównałabym go z proteinowym bratem :) Szkoda, że kakao nie czuć tak mocno jak daktyli :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety ciężko byłoby przyćmić tak wysoką zawartość owoców...

      Usuń
  2. Lubię i smaki daktylowe, jak i kakaowe. Coś dla mnie. Kalorii nie tak dużo no i ten skład... fajny :) Jestem za. Muszę wypróbować. Pozdrowionka cieplutkie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. o, ciekawy smak, w sam raz dla mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mamy z tej firmy batoniki: jabłko-cynamon i pomarańcza. Jeszcze się do nich nie dobrałyśmy ale chyba najpierw postaramy się poszukać kakaowego bo narobiłaś nam na niego ochoty :D
    Fajnie, że ziarna chrupią a nie jest to jednolita masa, jednak smak kakaowca w postaci ziaren średnio nam smakuje ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi tak samo, ale do jogurtu z płatkami bardzo mi pasuje jego dodatek :)

      Usuń
  5. tego jeszcze nie próbowałam.. w niedzielę postaram się dodać pierwszy sort recenzji z tej firmy, nie mogę doczekać się jego smaku :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jadłam go już kilka razy,bo ten mi smakuje najbardziej!On jest przepyszny <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I moim też jest ulubionym z tej serii :)

      Usuń
  7. Jakiż odlotowo kakaowy kolor tego batona! Mało takich na sklepowych półkach! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Tesco jest całkiem spory wybór :)

      Usuń
  8. Też mi bardzo smakował! Kupiłam go już chyba z 10 razy i nadal mnie nie nudzi :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam takie batony, na pewno byłabym nic zachwycona :) Chociaż jakby sypnęli więcej kakao to bym się nie obraziła :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Jedyny Raw Energy jaki jadłam, ale mam po nim ochotę na więcej :) Zgadzam się z każdym słowem które napisałaś, chociaż lubię daktyle za ich słodycz, to podobało mi się, że tu była nieprzesadna. No i te ziarenka kakao ^-^

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam go i pewnie za niedługo przetestuję :) Jestem pewna, że się z nim polubię :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Baton wygląda bardzo smacznie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Kiedyś w końcu kupię. Parę razy już brałam, ale odkładałam gdy się okazywało, że moje Tesco niczego innego, co chciałam, nie ma.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak często mam - z jedną rzeczą nie ma sensu stać w kolejce :D

      Usuń
  14. Mi on bardzo smakuje, lubie go czasami kupować jak jestem w mieście i łapnie mnie ochota na coś słodkiego :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zarówno opakowanie jak i sam baton prezentują się świetnie. Jeszcze nigdy nie próbowałam surowych batonów, zawsze jakoś zapominam o ich zakupieniu. Chyba te pójdą na pierwszy ogień. Jestem pewna, że widziałam je w swoim mieście w tesco ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tych dostępnych w moim Tesco ten jest najlepszy ;)

      Usuń
  16. Uwielbiam takie batony i czuję, że taki kakaowy bym pokochała :)

    OdpowiedzUsuń
  17. W sam raz dla mnie, na planowaną na jesień wyprawę w wysokie góry ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Po wakacjach, jak będę uzupełniać zapasy słodyczowe (i inwestować w te zdrowsze), na pewno wpadnę do Tesco po tę serię. Zbiera różne opinie, ale póki sama nie spróbuję, nie będę wiedziała, po czyjej jestem stronie. No nie? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak obydwie wiemy sugerowanie się cudzym smakiem może być bardzo zwodnicze :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Zobacz także

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...