piątek, 29 lipca 2016

Wegański jadłospis 78

Większość blogerów zapewne zauważyło, że blog mobilizuje do wielu rzeczy i sporo trzeba mu poświęcić. Prowadząc blog kulinarny należy wymyślać coraz to nowe dania, a recenzując produkty spożywcze pstrykać zdjęcia pożeranych przysmaków i dokonywać ich oceny organoleptycznej. Zamieszczając jadłospisy z kolei, lepiej nie zdawać się na zupełną przypadkowość - zbyt częste dodawanie tych samych śniadań czy obiadów wprowadziło by monotonię i nawet gdy przez cały dzień najchętniej jadłoby się wafle ryżowe z masłem orzechowym to trzeba wymyślić coś, co lepiej prezentowałoby się w blogowym wpisie. Tak więc myśl, że zdjęcie tego co zjem trafi na bloga zmobilizowała mnie dzisiaj do bardziej urozmaiconych dań - nie są wyszukane, ale wg mnie prezentują się całkiem smacznie :)


ŚNIADANIE (705kcal)
  • kasza jaglana (50g) ugotowana z łyżeczką cukru trzcinowego i 2 małymi papierówkami z jogurtem sojowym naturalnym (125g) wymieszanym z łyżeczką syropu klonowego, połową małego banana i kostką czekolady 70%, jagodami + duży orzech brazylijski, suszona morwa i łyżeczka masła orzechowego
  • herbatka z ostropestu

A PRZED ŚNIADANIEM ZJADŁAM...
  • 4 eko papierówki (pochodzące z drzewa rosnącego w ogrodzie babci :D)

OBIAD (545kcal)
  • warzywne spaghetti z mielonym tofu i pieczarkami - zrobione z makaronu kukurydzianego (50g), mielonego tofu (90g), 2 pieczarek, cukinii, kabaczka, papryki, zielonej fasolki szparagowej, czerwonej cebuli i koncentratu pomidorowego - całość posypałam czubatą łyżką płatków migdałowych i płatkami drożdżowymi

PODWIECZOREK (665kcal)
  • talerz smakowitości - 3 antonówki, borówki, wafle ryżowe - jeden z masłem orzechowym, a drugi z ziołową wege pastą, preparowana gryka w czekoladzie 70% (rozpuściłam kostkę czekolady i wymieszałam mniej więcej z 3/4 szklanki gryki - włożyłam do lodówki i gotowe :D), garść rodzynek w surowej czekoladzie (25g), banany suszone, 2 daktyle pod palmą recenzowane tutaj

  • lód zrobiony z mleczka kokosowego (ok. 40ml), malin i łyżeczki syropu klonowego

KOLACJA (475kcal)
  • ziemniaki (250g) polane łyżką oleju z pestek dyni i posypane szczypiorkiem, ugotowane kilka dni wcześniej na parze i odgrzane w mikrofalówce brokuły i fasolka szparagowa z dodatkiem łyżeczki tahini, kilka pomidorków z działki, marchewka, a do tego pół słoika antonówek bez cukru zrobionych minionej jesieni.
  • herbatka z ostropestu

RAZEM: 2390kcal
BIAŁKO: 71,8g
WĘGLOWODANY: 398,2g
TŁUSZCZ: 75,5g


WG. CRONOMETER.COM

48 komentarzy:

  1. Kochana Twój blog jest tak wspaniały, ze co na niego nie wrzucisz sptka się z entuzjazmem ;) widać, ze wkładasz w niego sporo pracy, wszystkie Twoje posty są świetne... musisz jednak wiedzieć, że nawet jeśli w Twoich jadłospisach coś się powtarza to i tak zawsze jest smacznie, zdrowo i nikomu to nie przeszkadza (mam na myśli powtórzenia). Twój dzisiejszy jadłospis jak zwykle świetny - wszystko takie apetyczne ;) Obiad bomba (chociaż ja nie dodałabym tofu) a talerz smakowitości??? Nazwa mówi sama za siebie :D A co to za gryka? Nigdy się nie spotkałam z takim produktem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa, ale do wspaniałości mu wiele brakuję - cieszę się, że Tobie się podoba ;)
      Mi to tofu całkiem smakowało i bardzo fajnie pasowało do dania ;)
      Grykę kupiłam w Lidlu - ziarna ekspandowane i wymieszałam je z roztopioną czekoladą Lindt 70% i powstało takie coś czekoladowego ;)

      Usuń
    2. Często jest tak, że wymagamy od siebie jeszcze więcej i jesteśmy niezadowoleni ze swojej pracy - faktycznie to motywuje do doskonalenia się, kształcenia, szlifowania swoich umiejętności, ale warto też docenić swoją pracę a nie tylko krytykować ;) Nie tylko ja uważam, że Twój blog jest świetny, nie tylko ja go bardzo lubię, więc wiem co piszę i to prawda ;)

      Wiem, wiem, że wymieszałaś z czekoladą (napisałaś) - zastanawiałam się co to za ziarna gryki ale przed Twoją "obróbką" ;P Teraz coś mi świta, że rzeczywiście w Lidlu było coś takiego :)

      Usuń
    3. Ja nie krytykuję mojego bloga tylko napisałam, że wiele brakuje mu do wspaniałości :P Gdyby mi się całkiem nie podobał, to bym go nie prowadziła, ale jak człowiek się napatrzy na inne, lepsze blogi z cudnymi zdjęciami, to na każdym kroku widać mankanenty :)

      Ta gryka ciągle w Lidlu jest :)

      Usuń
    4. Aniu, Twój blog jest jedynym blogiem kulinarnym, na który czasem zaglądam. Proste przepisy, ciekawostki wegetariańskie, poza tym zdrowy rozsądek. Zdjęcia też śliczne, więc Ervisha ma rację i się nie kłóć:)

      Usuń
    5. W takim razie cieszę się bardzo, że i Tobie mój blog się podoba :)

      Usuń
  2. podkradłabym Twój talerz smakowitości:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Widać, że włożyłaś wiele pracy w ten post. Jestem pewna, że wielu osobom służy Twój blog i jest niezastąpiony! Bardzo fajny jadłospis, muszę kiedyś sobie przyrządzić takie dania, bo mnie zaintrygowały. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Notki z fotomenu wymagają sporo czasu, ale wiem, że wiele osób je lubi, więc warto poświęcić czas :)
      Dziękuję :)

      Usuń
  4. Nie ma to jak smakołyki z własnej działki/ogródka :) Ja od wczoraj zajadam się masą pomidorów przywiezionych od cioci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas pomidory dojrzewają, a tak to biednie - borówki znajdę może 3 dziennie, maliny ze 2 :P Rośnie szczypiorek i natka selera przynajmniej ;)

      Usuń
    2. U mnie pomidory już dojrzały, borówek to co dzień minimum 2 kg 😃 za to malin i truskawek mało :(

      Usuń
    3. To u mnie pomidory dojrzewają bardzo intensywnie i z dnia na dzień jest ich coraz więcej - wkrótce będzie całkowicie czerwono na krzaczkach ;)

      Usuń
  5. Oj,wiem o czym mówisz ,bi ja robię te zdjęcia śniadań XD Musi być zawsze inne ;)

    A jadłospis prezentuje się pysznie,wpadnę chyba do ciebie raz na takie śniadanko i papierówki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem jak to jest :)
      Papierówek już nie ma - musiałam zjeść bo szybko się psuły, ale liczę, że jutro kupię to zapraszam :D

      Usuń
  6. Ja jem strasznie monotonnie i nie wiem czy nie zanudzam ludzi :P Ale mniejsza o to...
    Jadłospis cudny! Szczególnie podoba mi się obiad i śniadanie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie nie zanudzasz - uwielbiam oglądać Twoje obiady (i zawsze mam wtedy ochotę na bułkę :)) czy jadłospisy :)

      Usuń
  7. Blogowanie mobilizuje do większej kreatywności w kuchni i tym samym do urozmaicania swojego jadłospisu - z jednej strony to super, bo nie je się tego samego non stop, a z drugiej - ma się takie dni, że nie chce się stać przy garach i faktycznie zjadłoby się tylko te wafle z masłem orzechowym lub same owoce :P
    Muszę kupić takie foremki do lodów - skąd Twoje pochodzą? :) I fajny pomysł na grykę w czekoladzie - roztopiłaś ją w mikrofali? I nie rozmiękła Ci gryka od niej? (bałabym się tego :P). Może tak zrobię płatki kukurydziane.

    Jak zwykle - pysznie! Aż się człowiek chce tak rozpieszczać codziennie! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy garach to ja za dużo nie stoję póki co ;)
      Foremki kupiłam w Lidlu - jakiś czas temu był tydzień z takimi i z pudełkami na jedzenie chyba...

      Czekoladę roztopiłam w kąpieli wodnej, ale można było w mikrofali. Nie rozmiękła jakoś specjalnie :)

      Usuń
  8. Nie tylko według Ciebie, według mnie również wyglądają smakowicie! :) Aż chyba dzisiaj zrobię sobie jaglankę, bo Twoja taka apetyczna :D Spaghetti warzywne - pychota! Świetne te lody domowej roboty :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dziś chyba też zjem znowu jaglankę :)

      Usuń
    2. Jaglanka najlepsza jest! :D No może jedna z najlepszych, bo najlepsze śniadaniowe danie ciężko mi wskazać :D

      Usuń
    3. Ja chyba obstawiam placki :D Jaglankę bardzo lubię, ale to dla mnie najczęściej opcja kolacyjna - chociażby zaraz będę ją gotować właśnie na kolację ;)

      Usuń
  9. Jak zwykle najbardziej podoba mi się obiadek, za to papierówki... yuk! Co do wstępu, jakbym czytała o sobie, zresztą nie raz też o tym pisałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba każdy, kto już jakiś czas prowadzi blog, ma podobne przemyślenia :D

      Usuń
  10. Oj to prawda! Prowadzenie bloga kulinarnego to sporo pracy, więcej niż osoby postronne sobie wyobrażają :)
    A z Twojego jadłospisu najchętniej zjadłabym te lody, bo znowu jest gorąco!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W przypadku Twojego, kiedy robisz naprawdę ładne zdjęcia, to już w ogóle ogrom pracy - takie sesje ile go wymagają:)

      Usuń
  11. Dawno już nie jadłam papierówek, a uwielbiam ich smak :) Kolację to bym Ci podkradła i chętnie ją teraz "wszamała" na późny obiad :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo smaczne jedzonko :) Takie letnie, przyjemne.

    OdpowiedzUsuń
  13. Jaglanka na śniadanie z takimi dodatkami to bardzo udana propozycja dla energetycznego poranka :D Też mamy takie nasze eko papierówki ale niestety mamy bardzo wrażliwe zęby na nie :/ Obiad wygląda bardzo smacznie i bardzo jesteśmy ciekawe tego mielonego tofu. Pewnie jest słone ale w takich daniach świetnie pasuje. Podwieczorek to już w ogóle wypas! Nie wiedziałybyśmy co zjeść pierwsze xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tofu jest słone, ale bez przesady i w daniu ta słoność została odpowiednio stłumiona :)

      Ja zawszw zaczynam od owoców :D

      Usuń
  14. Ten makaron wygląda cudownie, taka pełna micha dobroci <3 I piękna jaglaneczka z tymi jagodami, ale zamieniłabym tylko kaszę na płatki owsiane :D I papierówek zazdroszczę, niby takie kwaśne, a takie letnie, świeże i pyszne <3
    Haha i mam to samo, blog mobilizuje bardzo do odkrywania i w tym też piękno jego prowadzenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio jakoś wolę kaszę :)
      Papierówki im kwaśniejszs i twardsze, tym dla mnie lepsze :)

      Usuń
  15. Jak tylko patrzę na same zdjęcia top glodnieje, nie wiem co by się stało, gdybym, była obok takich pyszności :D
    Zapraszam:
    http://chrupacz-poranny.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja nie jestem weganką, ale czasami czerpię inspiracje z Twoich dań. A i motywujesz mnie do przygotowywania bardziej urozmaiconych posiłków.

    OdpowiedzUsuń
  17. Piękny ten Twój jadłospis, aż chce się jeść :-)))
    Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  18. O! Właśnie! Dawno nie jadłam jakiegoś makaronu z tofu! :D To znaczy, że trzeba to zmienić. :DDD

    OdpowiedzUsuń
  19. dziś miałabym ochotę na Twoją kolację :) to fakt, zamieszczanie zdjęć jakichkolwiek na blogu wymaga czasu i cierpliwości (nie wspomnę o tym, że jak otwieram folder i chcę komuś pokazać jakieś zdjęcie to mam tam tysiąc zdjęć surówki z rzodkiewki i kremu do depilacji, a oczy widowni mówią: ale po co Ci tyle zdjęc kremu?)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja raczej nie pokazuję nikomu zdjęć z aparatu, ale dużo osób się dziwi, po co mi tyle zdjęć jedzenia w telefonie :D

      Usuń
  20. Uwielbiam papierówki :-) pyszności :-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Świetne kompozycje! :) Jestem fanką papierówek i dodatku morwy do owsianki :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Fajny pomysł na obiad :) Przyznam, że i ja ostatnio przeć się nie mogę papierówkom :) Najlepsze takie z własnego drzewka! Pozdrowionka ciepłe :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Monotonność? Proszę cię, takie rzeczy tylko u mnie! Na pewno Twoja monotonność to zupełnie co innego, w pewnym sensie jestem jej ciekawa! :D
    Boskie, boskie i jeszcze raz boskie, a jabłuszka eko bio i inne dopiski też mam, z działki babci, wiec wiem jakie to fajne chrupać takie prawdziwe jabłka :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda - sklepowe im nie dorównują :)

      Usuń
  24. Wow
    Jesz bardzo dużo owoców, nawet mniej niż zbóż. Jak twój organizm reaguje na tak duża ilość cukru dziennie?

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Zobacz także

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...