czwartek, 3 listopada 2016

Czekolada na gorąco o smaku orzechów laskowych Pizca del Mundo

Czekolada na gorąco to coś, co świetnie smakuje zwłaszcza chłodną jesienią i zimą. Dla wielbicieli czekolady w postaci stałej, wersja upłynniona może być smacznym i rozgrzewającym urozmaiceniem diety. Osobiście na co dzień piję kakao, a czekoladę jem w kostkach, dlatego też, przeglądając ofertę sklepu ze zdrową żywnością biogo.pl i napotykając czekolady do picia w różnych smakach wiedziałam, że któryś z nich wybiorę. Padło na tę z aromatem orzechów laskowych - nie miałam  w prawdzie wyobrażenia na temat jej smaku (dotychczas piłam albo gęstą czekoladę w pijalni czekolady albo bardzo słodki płyn powstały po wymieszaniu pełnej chemii saszetki z wodą :D), ale opakowanie - lekko mroczne i tajemnicze - zachęcało do spróbowania. No i obecna pora roku sprzyja degustacji takich płynów - jesienne popołudnie z płynną czekoladą staje się przyjemniejsze.


Skład, choć prosty, przeciwników cukru nie zachwyci - ekologiczny cukier trzcinowy stanowi podstawę mieszanki, a towarzyszą mu ekologiczne kakao (w ilości 42%) oraz naturalny aromat z orzechów laskowych. Kakao pochodzi z Wybrzeża Kości Słoniowej, Dominikany i Panamy, a takie wyszczególnienie pochodzenia składników, w moim odczuciu dodaje jakości produktowi na który się składają. W internecie wyczytałam, że nazwa mieszanki - Talamanca - to nazwa pasma górskiego mieszczącego się na granicy Panamy i Costa Rica.


Po otwarciu nastrojowo zdobionego opakowania ujrzałam ciemno brązowy, nie całkiem jednorodny proszek - dało się dostrzec liczne, ale niezbyt duże grudki. Proszek nie pachniał, tak jak się spodziewałam, orzechami laskowymi, a lekko marcepanem - nie pozostało mi więc nic innego jak ocenić go pod względem smakowym.


Przygotowując pierwszą miksturę zasugerowałam się instrukcją na opakowaniu, zalecającą połączenie 2 - 3 łyżeczek proszku (zdecydowałam się na 2) z wodą lub mlekiem - na początek wybrałam wodę. Smak mnie pozytywnie zaskoczył, bo mieszanka, choć była wodnista, smakowała czekoladowo, przyjemnie i naturalnie. Słodkość była umiarkowana i nie wybijała się ponad kakao, dobrze z nim współgrając. Tylko zapowiadanego aromatu orzechowego nijak nie dostrzegłam - momentami pobrzmiewała mi za to niezbyt intensywna nuta marcepanu...


Następnym razem, do 2 łyżeczek proszku czekoladowego dodałam pół kubka wody i dopełniłam go 100ml mleka sojowego, nadając całości bardziej mlecznego wyrazu. Z kubkiem mikstury zanurkowałam pod kocem i rozpoczęłam degustację. Mieszanka okazała się nieco słodsza i w dalszym ciągu lekko marcepanowa, z dodatkowym posmakiem soi, tłumiącym nieco smak kakao. Nie miała wiele wspólnego z gęstą czekoladą jaką znam z pijalni, ale od kakao, jakie przyrządzam na co dzień, się różniła. Przede wszystkim czekolada była mniej kakaowa - do mojej mieszanki dodaję sporo kakao, a tutaj to cukier stanowił podstawę.


Na kolejną degustację mieszankę postanowiłam wzbogacić mleczkiem kokosowym. Tak przygotowana czekolada nabrała lekko kokosowego smaku, większej tłustości i gęstości, ale nuta migdałów wciąż była wyczuwalna, a orzechowa się nie pojawiła. Gorąca czekolada z mleczkiem kokosowym smakowała mi najbardziej - kokos fajnie uzupełnia smak kakao.

Podsumowując, czekolada okazała się bardzo smaczna w każdym dotychczas próbowanym wariancie, ale zawiódł mnie brak wyraźnie laskowego aromatu. Jeśli coś jest opisane jako hazelnut hot chocolate to oczekuję, że chociażby w tle będzie pobrzmiewał orzechowy aromat, a tutaj nie wyczułam nawet pierwiastka orzechów. Plusem jest to, że po zalaniu proszku jedynie wodą uzyskujemy smaczny, czekoladowy napój. Jednak ciągle wolę swoje surowe kakao - z dodatkiem roślinnego mleka i miodu lub jakiegoś syropu :)



WARTOŚĆ ODŻYWCZA
W 100g proszku mieści się 392kcal, a zalewając 2 pełne łyżeczki (20g) wodą otrzymujemy gorącą czekoladę o kaloryczności równej niespełna 80kcal. Możemy wzbogacić ją dodatkowo jakimś zabielaczem lub ugotować całkowicie na mleku - zarówno krowim, jak i roślinnym, co zwiększy kaloryczność napoju, ale też doda smaku. Niestety sporą część czekolady stanowi cukier, ale mi to nie przeszkadza, bo i tak tego typu napoje dosładzam, jednak zazwyczaj wybieram miód. Poza cukrem w mieszance znajduje się kakao - bogate w wiele składników mineralnych, witamin oraz wartościowych tłuszczów oraz aromat, którego niestety nie wyczułam. Czekolada świetnie sprawdza się w przypadku ochoty na coś ciepłego i czekoladowego, ale myślę, że przygotowane samodzielnie kakao będzie zdrowszym wyborem.


Informacja dla alergików: może zawierać śladowe ilości soi, orzechów i mleka
Cena: 27,68zł - czekoladę znajdziecie tutaj
Miejsce zakupu: sklep internetowy biogo.pl


Warto odwiedzić i polubić także fanpage sklepu na faceebooku :)

31 komentarzy:

  1. Bardziej od tej czekolady zachwyciły mnie Twoje kubeczki - pić z nich to musi być przyjemność :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda - bardzo lubie bolesławiecką ceramikę i picie w niej smakuje lepiej, szczególnie kakao ;)

      Usuń
    2. A to na pewno :) To w czym pijemy wpływa na smak napoju :)

      Usuń
  2. Ja łączę mleko z gorzką ,rozpuszczoną czekoladą ,mieszam i gotowe - właśnie mi się przypomniało,że córka chciała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja mieszam kakao z mlekiem i miodem, a czasem dodaję do tego czekoladę gorzką ;)

      Usuń
  3. Bardzo mi sie podoba,choć jakby był aromat orzechów brałabym XD Z chęcią spróbowałabym na mleku kokosowym,nawet jezeli skład nie jest idealny(bo dla mnie mógłby byc mniej cukru XD )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie na słodkość jest ok, ale brak orzechów jest dotkliwy :/

      Usuń
  4. ja dziś zrobiłam sobie kakao z dodatkiem chilli, ale tej czekolady bym spróbowała :)
    Zachwycam się kubeczkami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie lubię chilli w czekoladzie - może kiedyś dojrzeję do tego smaku ;)

      Usuń
  5. Cenię za prosty skład :) Szkoda tylko, że tych orzechów laskowych nie czuć :/
    Mi osobiście marzy się taka w wersji kokosowej wraz z cukrem kokosowym zamiast trzcinowego :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie jestem fanką tego typu napoi, ale fajnie, że coś takiego ma fajny i prosty skład :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię czekoladę i powiem ci Aniu, że spróbowałabym tego napoju.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ech, rozczarowuje słabiutki posmak orzechów laskowych.

    OdpowiedzUsuń
  9. Widzac w tytule, ze ma smak orzechow laskowych, oczy mialam jak 5 zlotych, ale wielka szkoda, ze z nimi ma wspolnego tylko nazwe :( Dla mnie cukier i niezbyt intensywny smak kakao bylyby minusami (tez daje duzo kakao, lubie jego intensywny aromat), ale na pewno znajda sie zwolennicy takiego smaku :) Musze pomyslec, jak zrobic, zeby kakao mialo smak orzechow laskowych - moze lyzeczka masla dalaby taki efekt? Tylko najpierw trzeba je zdobyc :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że to nie Twoje smaki.
      Jestem ciekawa jakby było z masłem orzechowym, ale myślę, że jednolita mieszanka by z tego nie wyszła, ale jakiś smaczny koktajl pewnie tak ;)

      Usuń
  10. ja bym to posypała wiórkami kokosowymi na górze:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bym wolała wiórki zjeść oddzielnie :D

      Usuń
  11. Idealna propozycja na chłodne, jesienne wieczory! :) Jak ja dawno nie piłam czekolady na gorąco :( Tęsknię za nią. W przypadku tej zawiodłabym się, że nie mam do czynienia z wyraźnym posmakiem i aromatem orzechów laskowych :(
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz zrobić kakao z jakimś słodzidłem - będzie prawie jak czekolada ;)

      Usuń
  12. O matko ! Taka czekolada na te dni idealna,ale jakie ładne opakowanie ma . Musze zajrzeć do tego sklepu

    OdpowiedzUsuń
  13. ale taka czekolada musi cudnie smakować...

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam czekolade na gorąco więc to jest produkt idealny dla mnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Podoba mi się szczególnie to, że jest o smaku orzechów laskowych :) To bardzo pyszne połączenie.

    OdpowiedzUsuń
  16. Środkowy kubek porwał moje serce. Jego kształt, grubość, nawet ozdoby rodem z cepelii. To takie naczynie, z którym siada się przy kominku i pije gorące mleko, kakao lub czekoladę.

    Marcepan zawsze w cenie, nawet jeśli tylko w posmaku <3 Mnie korci, żeby kupić napój czekoladowy z Biedry o smaku piernika. Sama nie będę tego piła - może raz czy dwa - ale tak mnie skręca, żeby mieć. Dylematy, dylematy :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten kubek to chyba mój pierwszy z tego rodzaju, kupiony w Zakopcu i właśnie najczęściej piję w nim kakao :)

      Nie widziałam tego napoju, ale nie kupię bo i tak nie wypiję całości z radością (wypiłabym ale z konieczności :P), no i nie skręca mnie aby posiadać :D a może do Twoich kolacji by się nadał? ;)

      Usuń
  17. Dziękujemy za tą recenzję bo kilka razy już widziałyśmy ten produkt na sklepowej półce :) Właśnie ciekawił i kusił nas ten orzech laskowy a szkoda, że go nieco brakuje :/ Nie wiemy czy jednak kupimy ale gdybyśmy otrzymały taki produkt w prezencie to z chęcią byśmy takie kakaŁko wypiły (mimo tego cukru) :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby go nieco brakowało to może jeszcze nie byłoby tak źle, a ja wcale go nie czuję - szkoda :/ Jednak czekolada jest bardzo smaczna, tylko nie orzechowa ;)

      Usuń
  18. Niesamowity produkt! Nie wiedziałam, że ta firma robi również czekoladę! Kurczę, aż muszę się bliżej temu przyjrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie przepadam ja taką czekoladą do picia. Mam uraz po rozchorowaniu się po którejś popularnej mieszance, więc wolę już zwykłe kakao.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Zobacz także

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...