czwartek, 16 lutego 2017

Be Vege - wegetariańskie mielone i pasztet ziarnisty

Nigdy nie byłam uzależniona od mięsa i niewiele go zjadłam w dotychczasowym życiu, dlatego gdy przeszłam na dietę wegetariańską, nie szukałam zamienników. Zdarzy mi się kupić jakąś wege wędlinę czy parówki, ale bardziej z ciekawości niż w celu rekompensaty odstawionych kilka lat temu produktów. Jednak gdy dostałam propozycję przetestowania roślinnych przysmaków od firmy Be Vege, ucieszyłam się z możliwości spróbowania "mięsnych" nowości. W razie rozczarowania mogłam je oddać siostrze - będącej gdzieś po środku wegetariańskiej drogi i ciągle szukającej mięsnego smaku w roślinach ;)

Do testów otrzymałam roślinny pasztet z ziarnami, wege mielone, burito oraz pastę pomidorowo - paprykową, a dzisiejszy wpis dotyczyć będzie pierwszych dwóch produktów, których termin ważności bardzo mnie ponaglił (i zmusił do sesji zdjęciowej mimo niesprzyjających warunków pogodowych). Produkty stworzone zostały na bazie białka grochu i białka jaja kurzego (przez co niestety większość z nich nie nadaje się dla osób na diecie wegańskiej :/), nie zawierają za to soi, glutaminianu sodu, fosforanów i barwników. Degustację rozpoczęłam od wegetariańskiego pasztetu z ziarnami i od niego zacznę recenzję.

PASZTET PIECZONY Z ZIARNAMI

Zapach pasztetu był bardzo wyrazisty - bez wątpienia nie brakowało w nim przypraw, a wierzch zdobiły ponadto liczne nasiona. Z łatwością dawał się kroić, nie kruszył się przy tym i nie rozpadał, a na chlebie wykazał się smarownością. Smakiem przypominał mi pasztet jedzony w dzieciństwie - wyrób w plastikowym opakowaniu był wówczas jednym z nielicznych, lubianych przeze mnie przetworów mięsnych. Ten pieczony, konsystencję w dużej mierze zawdzięczał białku grochu, dzięki któremu pozostał kremowy i zwarty.


Roślinny wyrób był umiarkowanie słony, ciekawie przyprawiony i stanowił smakowity dodatek do chleba, a jeszcze bardziej niż mi, smakował mojemu starającemu się ograniczać mięso tacie. Świetnie komponował się z ogórkiem kiszonym, a także papryką czy pomidorem. Pasztet polecam szczególnie osobom szukającym smaku mięsa w roślinach, bo naprawdę jest jego odzwierciedleniem - niejeden mięsożerca nie zdałby sobie sprawy, że ma do czynienia z roślinnym zamiennikiem.


WARTOŚĆ ODŻYWCZA
Skład jest całkiem w porządku, jednak przeciwników glutenu oraz wegan do siebie nie zachęci. Być może laktoza czy mleko w proszku wpływają w korzystny sposób na teksturę produktu, jednak dla dużej części osób będą to składniki dyskwalifikujące zakup. Z drugiej strony, produkt nie zawiera konserwantów, barwników, czy fosforanów i wraz z warzywami może stanowić smaczne i odżywcze wnętrze kanapek. W 100g pasztetu mieści się 219kcal, 12g tłuszczu, 22g węglowodanów (w tym 3,2g cukrów), 5,8g białka, 2,1g soli


MIELONE VEGE
Kolejnym ciekawym produktem jaki otrzymałam, było wegetariańskie mielone, stworzone na bazie białka jaja kurzego i białka grochu. Osobiście raczej nie kupuję produktów z dodatkiem jajek, bo nie ufam innym niż tym od wiejskich kur wujka czy babci (nie wiem w jakich warunkach żyły obce kury, a nie chcę wspierać ciężkiego losu zwierząt klatkowych), ale pozostaje mi wierzyć, że te nie pochodziły z tego najgorszego źródła... Wyrób zapowiadał się naprawdę tajemniczo i nie wiedziałam, czego mogę spodziewać się po takim "mięsie".


Zapachem produkt przypomniał mi jakieś danie z kurczaka, ale nie mam dużego doświadczenia w tej dziedzinie kulinariów, więc trudno mi dokładnie powiedzieć co. "Mięsne" kawałki były bardzo miękkie i plastyczne, przez co podlegały formowaniu w dowolne kształty. W smaku czułam kurczaka oraz mięsną galaretkę, a moja siostra miała podobne wrażenia. 


Wyrób nie był przesolony i w smaku naprawdę nietuzinkowy, ale mi zbyt mocno przypominał mięso - nie jestem w tym przypadku dobrym testerem. Osoby lubiące mięso powinny zdać się bardziej na opinie mojej siostry - wg. niej produkt "smakował jak kurczaczek" i robiła kilka razy warzywne spaghetti z jego udziałem, a także zapiekanki (dostałam 3 opakowania i większość zużyła Magda :)) Ja także stworzyłam danie z wegetariańskim mięsem - dodałam trochę do warzywnego sosu (zrobionego z marchewki, brukselek, pietruszki fasolki szparagowej, jarmużu, cebuli, czosnku i koncentratu pomidorowego), a następnie połączyłam z makaronem kukurydzianym - polecam wszystkim taką kombinację :)


WARTOŚĆ ODŻYWCZA
Skład nie jest idealny, ale całkiem w porządku - choć dla mnie byłoby lepiej, gdyby wyrób nie posiadał białka jaja w proszku (jak pisałam wcześniej, wszelkie zamienniki mięsa wolę w wersji wegańskiej), maltosekstryny oraz karagenu (E407). A wszystkich obsesyjnie unikających cukru, nie ucieszy zapewne dodatek tej substancji, nawet na końcu składu. Plusem jest to, że produkt nie zawiera glutenu, a także soi - osobiście nie jestem jej przeciwniczką, ale wiem, że ma wielu wrogów.


Produkty firmy Be Vege polecam przede wszystkim osobom chcącym ograniczyć lub wyeliminować z diety mięso, nie rezygnując z jego smaku. Odnajdując w sobie odrobinę kreatywności, można stworzyć wiele wartościowych dań na ich bazie - zwłaszcza mielone vege stwarza spore pole do popisu :) Według strony internetowej artykuły Be Vege można kupić w Auchan, E. Leclerc, Intermarche, Netto, Simply i w Selgrosie. Zajrzyjcie też na fanpage firmy na Facebooku :)

30 komentarzy:

  1. Nie słyszałam o tych produktach... A może słyszałam, tylko nawet nie zdaje sobie z tego sprawy?:P

    Zarówno Twoja kanapka jak i makaron wyglądają smacznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wcześniej też o nich nie słyszałam :)

      Usuń
  2. Pasztet wygląda genialnie i chętnie bym go spróbowała z kanapką :) a do tego jeszcze ten ogóreczek...mniam :)
    Mielone vege - jeszcze o czymś takim nie słyszałam... Twoja kombinacja z tym mielonym jest bardzo smakowita!
    Całkiem fajne te produkty, ale jak dla mnie skład nie jest optymistyczny. Nie mniej, dla niektórych takie produkty, zwłaszcza na początku, mogą być wybawieniem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kombinację z wege mielonym jak najbardziej polecam :)

      Usuń
  3. Bardzo ciekawe,ale czekam na burrito :D To drugie ,,mielone,,Przypomniam mi mielone tofu z Polsoi,ktore było bardzi dobre :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od mielonego tofu bardzo się różni - to zupełnie inny smak i konsystencja :)

      Usuń
  4. widzę że dostępność produktów dobra

    OdpowiedzUsuń
  5. pasztet wygląda kusząco:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie wiem czemu, ale na razie nie przekonują mnie do siebie takie "wynalazki".

    OdpowiedzUsuń
  7. Wszystko wygląda pysznie, chętnie bym spróbowała.

    OdpowiedzUsuń
  8. Odebrałam je podobnie :) Są pyycha!

    OdpowiedzUsuń
  9. Myślę, że też bym się nie domyśliła, że nie ma tam mięsa. Pasztet najbardziej mnie ciekawi, zwłaszcza, że jest dobrze przyprawiony. Z jednej strony to dobry zamiennik dla nowych wegetarian, ale z drugiej u osób, które nie lubią mięsa, może wywołać niechęć ze względu na zbytnie podobieństwo. Ja bym w życiu nie zjadła sojowej wędliny, na przykład, czy innej wege mielonki, bo nie lubię mięsnych oryginałów (mortadeli i tym podobnych) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że wiele osób kupuje takie produkty właśnie ze względu na mięsny smak, więc pod tym względem firma nie zawodzi :)
      Sojowa wędlina mi smakuje, mielonki chyba nie jadłam (ani wege ani mięsnej), mortadeli też nie próbowałam chyba nigdy...

      Usuń
  10. Jak spojrzałam na nazwę firmy to od razu skojarzyłam ją z produktami wyłączenie wegańskimi, więc troszkę byłam zaskoczona, że jednak tak nie jest. Niby produkty ciekawe, ale niektóre składniki mogli sobie podarować, jak np. maltodekstrynę. Prezentują się na wysokim poziomie, więc oczekiwałabym na prawdę dobrego składu i smaku. Choć lubię próbować takie produkty, nie wiem czy sama bym po nie sięgnęła w sklepie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w sklepie raczej też bym nie kupiła - właśnie ze względu na skład, ale cieszę się, że mogłam ich spróbować :)

      Usuń
  11. Pasztet wygląda super ale skład... Szkoda, że producent zrobił tablicę Mendelejewa z produktów, które z założenia powinny być zdrowe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bez przesady, tablicy Mendelejewa bym się nie dopatrywała w tych produktach... Skład pasztetu just rozbudowany, ale w większości to naturalne składniki.

      Usuń
    2. Miałam na myśli stosunek produktów, które faktycznie powinny być w takim pasztecie do tych, które są zbędnym dodatkiem. Maltodekstryna, glukoza, mleko w proszku, cukier, laktoza? Dla mnie skład przesadzony ale akurat pod tym względem jestem strasznie wybredna ;)

      Usuń
  12. To coś dla mnie. Sama ograniczam w swojej codziennej diecie spożycie mięsa i dobrze mi to idzie. Z chęcią spróbowałabym jakiegoś wegańskiego "sklepowego" pasztetu. Firmie "Be vege" muszę się przyjrzeć bliżej koniecznie. Fajnie, że można ją uświadczyć w Auchan.
    Pozdrowionka! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli jesz mięso, to produkty powinny Ci smakować ;)

      Usuń
  13. Ja na swojej diecie myślałam co mam kłąść na te kanapki jak oprócz jajka i sera koziego niewiele można, taki pasztet chętnie bym spróbowała, natomiast ten drugi produkt po prostu mnie odrzuca

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jajko na chleb kładę rzadko, sera koziego w ogóle, a mimo to nie mam problemu z pomysłami na kanapki :D

      Usuń
  14. Nie ukrywam, że lubię smak mięsa, dlatego pozytywnie się zaskoczyłam. Niejedna recenzja produktów wegetariańskich, które w założeniu miały przypominać w smaku mięso, była negatywna. Oby więcej takich dobrych produktów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie na pewno by Ci smakowały ;)

      Usuń
  15. Uwielbiam połączenie pasztetu z ogórkiem, najbardziej kiszonym, trochę mniej konserwowym. Teraz mam ochotę na mięciutką bułę z masełkiem, grubym plastrem pieczonego pasztetu (może być wegetariański) i ogóreczkiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja bym wolała taką bułkę z samym masłem na obecną chwilę :D

      Usuń
  16. Wykluczając z naszej diety mięso podobnie jak Ty nie szukałyśmy łudząco podobnego do niego zamiennika bo jakoś za samym smakiem mięsa nie przepadamy. Jednak z ciekawości parówki i wędlinkę też mamy za sobą :P Co do pasztetu to wygląda bardzo apetycznie i z chęcią byśmy go zjadły. "mielone" robi na początku słabe wrażenie ale dodając je do jakiegoś dania na pewno świetnie się wpasowuje :) Gratulujemy takiej możliwości testowania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mielone powinno zachwycić zagorzałych mięsożerców :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Zobacz także

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...