czwartek, 27 kwietnia 2017

Baton Warszawski ziarno kakaowca i pomarańcza

Baton Warszawski z ziarnem kakaowca i pomarańczą jest ostatnim wariantem smakowym, jaki otrzymałam w ramach współpracy z firmą produkującą te pyszności. Pomarańcza nie jest owocem pasującym mi do słodyczy (ale staram się polubić to połączenie i m.in dlatego kupiłam ostatnio dwie czekolady z pomarańczowym olejkiem w składzie), dlatego batona zostawiłam na koniec, chcąc oddalić ewentualny zawód. Wszystkie warianty jakie jadłam wcześniej, czyli porzeczkowy z kokosem, truskawkowo - waniliowy oraz gryczany z sezamem i goji przypadły mi do gustu - zarówno pod względem smaku, jak i struktury - liczyłam zatem, że i ta nieszczęsna skórka z cytrusa się w przysmak wpasuje. Według powszechnej opinii, z kakao tworzy wyjątkowo zgrany duet ;)


W składzie znajdziemy daktyle, bio mąkę jaglaną, bio słonecznik, bio siemię lniane, bio olej kokosowy, ksylitol, bio sezam, kakao, bio skórkę z pomarańczy, wodę źródlaną oraz sól himalajską, więc zdrowo na pewno. Barwa zwiastowała spory dodatek kakao, jednak skład wskazywał, że za ciemny kolor mogły odpowiadać daktyle. 


Baton pachniał lekko czekoladowo, a po głębszej inhalacji dało się wyraziściej wyczuć dodatek kakao. Obecności pomarańczy na tym etapie nie odnotowałam. Słodycz przy dzieleniu do sesji zdjęciowej wydał mi się miękki i wilgotny, jednak przy gryzieniu okazał się suchy, ponadto znać o sobie dawały rozlokowane na całej powierzchni nasiona.


W smaku od samego początku czułam dziwność - poza ledwo wyczuwalną nutką pomarańczy nie doszukałam się niczego konkretnego. Mało słodki smak i suchość nie wskazywały, aby daktyle stanowiły podstawę batona. Ziarna (w przeważającej części w całości) chrupały i bez problemu zidentyfikowałam słonecznik, siemię lniane oraz sezam. Sprawiały one wrażenie lekko przypalonych - to chyba efekt podprażonego sezamu, aczkolwiek za tę goryczkę odpowiadać mogła mąka jaglana, będąca chyba także główną sprawczynią suchości. Niezbyt intensywny aromat pomarańczy to dla mnie zaleta, ale niemal zupełny brak smaku kakao to mocno rozczarowujące zjawisko dla czekoladożercy i kakaopijcy :D Batona więcej raczej nie kupię, ale do pozostałych smaków na pewno jeszcze nie raz powrócę ;)



WARTOŚĆ ODŻYWCZA
Baton Warszawski z ziarnami kakaowca i pomarańczą cechuje się bardzo prozdrowotnym składem - nie ma w nim cukru, konserwantów, barwników i glutenu. Nie posiada składników odzwierzęcych, więc w wiele różnych diet się wpisze, a ze względu na niski indeks glikemiczny (32) może stanowić przekąskę także dla osób z zaburzeniami gospodarki węglowodanowej. W ważącym 60g batonie skrywa się 265kcal - to kalorie pochodzące z białka, wartościowych tłuszczów roślinnych i węglowodanów. 


Więcej o firmie możecie przeczytać na stronie internetowej, a także na fanpage'u na Facebooku. A tutaj znajduje się lista sklepów stacjonarnych, w których batony są dostępne.

19 komentarzy:

  1. Również nie przepadam za połączeniem czekolady i owoców cytrusowych :) Batonik wygląda bardzo czekoladowo, więc pewnie też byłabym rozczarowana skoro nie da się w nim wyczuć kakao ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może Ty byś bardziej wyczuła... Ja jem sporo kakao na co dzień i mogę mieć zawyżony próg odczuwania tego smaku :D

      Usuń
    2. Oj, ja od kakao też jestem uzależniona. Im więcej tym lepiej :D Ale jak będę miała kiedyś okazję to spróbuje tego batonika z ciekawości :)

      Usuń
  2. czasami lubię połączenie pomarańczy i czekolady, ale jest takie hmm, zbyt oczywiste. Jak nie czuć kakao, to jednak nie dla mnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie nie takie oczywiste, bo czekoladę z pomarańczą jadłam kilka razy w życiu :D

      Usuń
  3. Nie jadłam tego batonika, ale lubię jak smaki są wyraźnie wyczuwalne. Jeśli kakaowy to powinno sie kakao mocno wyczuwać, a nie domyślać, że jest ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nazwa może zmylić i na pewno nie jest to główna nuta ;)

      Usuń
  4. Bardzo lubię połączenie kakao i pomarańczy. Spodziewałabym się jej wyrazistego smaku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W końcu nazwa do czegoś zobowiązuje :D

      Usuń
  5. Ja nie lubię połączeń kakao z czymkolwiek. Najlepiej po prostu - tabliczka gorzkiej czekolady z dużą zawartością kakao i wszystko. Pozdrawiam i zapraszam do swojego kącika! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja takie czekolady bez dodatków także lubię najbardziej :)

      Usuń
  6. Nie przekonuje mnie i pozostanę przy smaku truskawka-wanilia, który bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak jak ja i nawet w tygodniu kupiłam do lunchu właśnie ten smak ;)

      Usuń
  7. Nie to nie dla mnie zdecydowanie ... kakao i cytrusy nigdy do mnie nie przemawiały ...

    OdpowiedzUsuń
  8. Na pewno go jadłam, ale szczerze mówiąc gubię się w tych wariantach Batonów Warszawskich. Wprost przepadam za raw barami! Wszelkie wariancje na ich temat jak najbardziej lubię! Jedne przypadają mi do gustu bardziej, inne mniej, ale ważne, że skład na medal.
    Pozdrowionka cieplutkie! Miłego weekendu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam tak samo - czasem już sama nie wiem, co jadłam, a nawet jak wiem, że jadłam, to często nie pamiętam smaku :D

      Usuń
  9. Wygląda przepięknie, ale skoro jest tak ubogi w smak i w zasadzie żaden, to też nie przypadłby mi do gustu. No i ja liczyłabym na pomarańczowego kopa :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wygląd nas zachęcił ale czytając opis już straciłyśmy do niego entuzjazm ;P Ale skład bardzo nam się podoba :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Zobacz także

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...