wtorek, 8 grudnia 2015

Danie do lunch boxa - komosa ryżowa z warzywami


Dziś kolejna odsłona mojego lunch box'a, tym razem w wersji wegańskiej. Ostatnio coraz częściej dodaję do moich dań komosę ryżową, którą bardzo polubiłam, a z którą kiedyś nie mogłam się "porozumieć", bo konsystencja jaką osiągała po ugotowaniu mnie nie satysfakcjonowała, na szczęście to się zmieniło :) Komosa jest naprawdę wartościową rośliną, zawierającą wszystkie niezbędne aminokwasy (posiada sporo lizyny i metioniny, których zboża nie zawierają zbyt wiele), mnóstwo składników odżywczych, kwasy tłuszczowe omega 3 oraz przeciwutleniacze.

W lunch box'ie upakowałam sporo ulubionych warzyw, a także ciecierzycę - niezwykle bogatą w wartościowe białko roślinne. Podstawę dania stanowi komosa ryżowa, cudownie łącząca się z ugotowanym brokułem, kalafiorem i brukselkami, chrupiącą papryką, zielonym szpinakiem i słodką kukurydzą. Smak bardzo fajnie uzupełniają orzechy włoskie, wzbogacające całość w cenne kwasy tłuszczowe, których źródłem jest także zlepiający wszystkie elementy sałatki olej lniany. A dla wspomożenia pracy szarych komórek zabrałam tym razem jabłko i sezamki polewie czekoladowej ;)

niedziela, 6 grudnia 2015

Mikołajki, zakupy z Evergreen i Krowarzywa

Nadszedł grudzień - miesiąc pierników, mikołajów i choinek, w którym na każdym kroku można usłyszeć świąteczne melodie, a promocje ułatwiające życie Mikołaja zachęcają do zakupów niemal w każdym sklepie. Szał zakupów ogarnął dużą część osób na dobre, co wczoraj wyraźnie dało się odczuć w warszawskich galeriach handlowych - takiej koncentracji ludzi w jednym miejscu dawno nie widziałam... Ale nic w tym dziwnego, przecież dzisiaj Mikołajki, a prezenty same się nie kupią :)


piątek, 4 grudnia 2015

Wegański jadłospis 47

Dzisiaj mamy pierwszy grudniowy piątek, który w moim odczuciu pachnie wczesną jesienią. Blogosfera zapełnia się już świątecznymi przepisami, a u mnie w kwestiach żywieniowych ciągle jest bardzo jesiennie, choć staram się dodawać trochę korzennych nut do jedzenia. Ostatnio, bardziej niż wcześniej, zaczęłam doceniać cynamon i posypuję nim czasami moje kolacyjne jaglanki czy ugotowany ryż, jednak przyprawa ta wcale nie kojarzy mi się z zimą. W sumie, to cynamon z niczym mi się nie kojarzy, ale czytając na wielu zaprzyjaźnionych blogach o jego cudownym smaku poczułam, że i ja go lubię :)

Na śniadanie, pozostając w jesiennym klimacie, zrobiłam przepyszną owsiankę gruszkowo - dyniową z mnóstwem sezonowych dodatków. Następnie uzupełniłam ewentualne niedobory witaminy C, jedząc owoce i robiąc, na pierwszą część obiadu, surówkę z kiszonej kapusty i jabłka. Kapustę tą, pozbawioną wszelkich sztucznych zakwaszaczy, dostałam wczoraj w pracy od jednej pani i doszłam do wniosku, że nigdy wcześniej nie jadłam chyba prawdziwie ukiszonej kapusty... Ta jest przepyszna i wcale nie przesolona, a z tartym jabłkiem stworzyła genialne połączenie :) W obiedzie nie mogło zabraknąć także pieczonych kasztanów i zupy, tym razem buraczkowej. A na kolację, bezczeszcząc zwyczaj piątkowego jedzenia ziemniaków, zrobiłam przepyszną jaglankę z jabłkiem ;)


ŚNIADANIE (730kcal)
  • owsianka gruszkowo - dyniowa (zrobiona z 50g płatków owsianych, łyżki płatków z komosy ryżowej, gruszki, 2 łyżek dyniowego puree, kawałka banana, 250ml napoju sojowego, łyżeczki zmielonego siemienia lnianego, łyżeczki rodzynek) z dodatkiem suszonej figi, orzechów włoskich (20g), orzecha brazylijskiego i kostki ciemnej czekolady 92%
  • zielona herbata z żurawiną

środa, 2 grudnia 2015

Biszkoptowe placki dyniowo - bananowe


Pisząc o ulubieńcach minionego miesiąca, zapomniałam o jednym, bardzo ważnym produkcie, jakim jest dyniowe puree. Moja lodówka bez słoiczka tego cuda nie byłaby kompletna i w sezonie na dynię nie może go zabraknąć, nawet w wypchanej już po brzegi chłodziarce. Cudownie wzbogaca ono nie tylko smak, ale także kolor placków, gofrów, owsianek i naleśników. Coś słyszałam, że sezon na dynię dobiega końca, więc liczę się z tym, że obecnie posiadane puree jest moim ostatnim...

I choć jego zastosowanie jest tak wszechstronne, to wg. mnie najlepiej sprawdza się w plackach - nadaje im lekko dyniowy smak, sympatycznie jesienną barwę i cudownie miękką strukturę. Smak dyni w tym daniu został wzbogacony słodyczą banana, przez co wszelkie inne substancje słodzące są już zbędne. Dyniowy kolor wzmacnia dodatkowo mąka kukurydziana, nadająca plackom bardzo fajną strukturę. Smakują one trochę jak biszkopty, ale w znacznie bogatszej odsłonie ;) Polewa zrobiona z surowego kakao wprowadza dodatkowy smak, świetnie uzupełniający dyniowo - bananowe nuty. I tak mi się wydaje, że w listopadzie było to moje ulubione śniadanie na wolne dni :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...