Pokazywanie postów oznaczonych etykietą WEGE KOTLETY. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą WEGE KOTLETY. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 2 lutego 2017

Czekolada Vivani gorzka z migdałami - recenzja

W życiu realnym rzadko zastanawiam się jaką napocząć czekoladę, bo decyduje o tym zazwyczaj termin ważności, jednak inaczej bywa w snach, w których to często mam niemałe dylematy. Ogólnie rzecz biorąc, nie śnią mi się normalne rzeczy - albo jakieś dziwne przygody rodem z kryminału albo istne cudactwa, często z udziałem zaprzyjaźnionych blogerów. Kilka dni temu przyśniło mi się, że stanęłam przed niemałym dylematem - jaką czekoladę mam zjeść - i w tym celu rozesłałam smsy do blogowych znajomych, licząc na szybkie rozwiązanie życiowych rozterek. Wirtualni przyjaciele nie zawiedli mnie i starali się pomóc - Ola zalecała ciemną czekoladę z ksylitolem i pyłkiem pszczelim, Olga napisała o najnowszym Zotterze z dżemem z jednorożca (?), pani_chrup stwierdziła, że zamiast czekolady powinnam zjeść piernika, a Pandki zasugerowały, że najlepiej zrobić czekoladę samemu z kaszy jaglanej z ich upraw :D Więcej rad nie pamiętam, ale odpisał też pewien anonimek z informacją, że powinnam się odchudzać. Sprawa rozwiązała się sama - ni stąd, ni zowąd w moich rękach pojawiła się Vivani zartbitter mandel i właśnie miałam ją jeść, gdy zadzwonił budzik... Uznałam to za wystarczający znak, aby - już w prawdziwym świecie - z czekoladowej szuflady wydobyć właśnie ją, nie patrząc na datę ważności ;)


wtorek, 16 lutego 2016

Kotlety fasolowo - jaglane


Kotlety wegatariańskie to pyszny i uniwersalny wytwór, pasujący świetnie nie tylko do obiadu, ale także do bułki, z którą mogą stworzyć wspaniałego roślinnego burgera. Ponadto można zrobić je z wielu składników, dla których samych w sobie nie widać już nadziei, ale po połączeniu z innymi zyskują nowe życie. Jeśli macie ugotowaną kaszę jaglaną i fasolę to naprawdę niewiele Was dzieli od uzyskania przepysznych, warzywnych kotlecików, które można usmażyć albo upiec ;)


Fasola adzuki nadała kotletom pyszny smak i strukturę, a kasza jaglana skutecznie wszystko zlepiła. Przyprawy wzbogaciły potrawę w ciekawe nuty, a panierka z otrębów gryczanych, dodając kotletom chrupkości, stanowiła fajne wykończenie wizualne. Szybkim sposobem możemy otrzymać pyszne, bogate w białko daniepozbawione cholesterolu i glutenu.

wtorek, 21 lipca 2015

Kotlety kalafiorowo jaglane ze szczypiorkiem + pieczona cukinia


Sezon na kalafiory trwa, więc trzeba korzystać :) Bardzo lubię te warzywa za ich funkcjonalność - można ugotować i zjeść bez niczego (a i na surowo też są jadalne), pasują do zup i wszelkich dań warzywnych. I jest to moim zdaniem jedno z najlepszych warzyw do warzywnych kotletów, zarówno ze względu na smak jak i strukturę :)

Smak tych kotletów przypomina wg. mnie Lays'y o smaku zielonej cebulki, które w dzieciństwie zdarzało mi się jadać (nie są oczywiście tak słone, ale ta szczypiorkowa nuta jest tutaj wyraźna :P) Moja siostra stwierdziła, że to najlepsze kotlety jakie udało mi się zrobić i nie wie jak ludzie mogą takimi gardzić i uznawać tylko mięsne (a co ciekawe ugotowała sobie do nich całego brokuła, co jeszcze kilka lat temu byłoby nie do pomyślenia, więc jestem z niej bardzo dumna :P) Nie wiem jednak czy jej opinię mogę uznać za obiektywną, bo smakuje jej wszystko co ugotuję...

Cebulowy smak kotletów pochodzi głównie od sporej ilości dodanego szczypiorku, ale cebula także się w nich znalazła. Te aromatyczne warzywa nie przyćmiły jednak całkowicie kalafiora, którego w kotletach było najwięcej. Stworzył on z kaszą jaglaną idealnie kompatybilną masę, sklejając przy tym całość, umożliwiając lepienie kotletów bez dodatku innych zlepiaczy :) Kotlety świetnie się nadadzą do wegańskich burgerów, jako dodatek do obiadu czy do lunch boxa. A jeśli ktoś woli bardziej tłuste smaki, to można je usmażyć na oleju :)

wtorek, 7 lipca 2015

Pieczone burgery botwinkowe


Dawno na moim blogu nie było żadnych burgerów, więc przyszedł na nie czas :) Sezon na botwinkę ciągle trwa, więc warto korzystać z tego pysznego i zdrowego warzywa. Ja ostatnio polubiłam te buraczki także na surowo i ilekroć kroję je do jakiejś potrawy to zjem kilka sztuk w naturalnej postaci. 

Burgery nie dość, że wyszły przepyszne, to jeszcze zawierały w sobie same zdrowe składniki, m.in sezonową botwinkę, która z pewnością należy do moich ulubionych warzyw, kaszę jaglaną, aromatyczną zieleninę oraz mnóstwo ziaren. Nadadzą się zarówno jako wnętrze do wypasionych wegańskich kanapek (wyszły dosyć miękkie, więc pod uciskiem bułki fajnie się ukształtują), dodatek do letniego obiadu czy nawet szybkie samodzielne danie. Smakują świetnie zarówno na ciepło i na zimno, więc do dań na wynos jak najbardziej się sprawdzą. Oparłam się na przepisie na burgery botwinkowe pochodzące z bloga Jadłonomia, który trochę zmodyfikowałam, więc pewnie dlatego moje wyglądają zupełnie inaczej... Ale najważniejsze, że smakowały cudownie :)

wtorek, 3 marca 2015

Pieczone kotlety z selera, ciecierzycy i kaszy jaglanej


Na moim blogu pojawiły się już kotlety z pietruszki, marchewki i brokuła, więc teraz przyszedł czas na seler. Ostatnio bardzo polubiłam to warzywo i odkrywam coraz to nowe jego zastosowania, a jeszcze nie tak dawno nie jadłam go wcale. W tych kotletach połączyłam seler z bogatą w wartościowe białko ciecierzycą oraz kaszą jaglaną, która całość idealnie zlepiła :)

Kotlety mają ciekawy, lekko słodki od selera smak. Z wierzchu są chrupiące, a w środku miękkie. Smakują świetnie na ciepło i na zimno i mogą zarówno być głównym składnikiem obiadu (np. z dodatkiem gotowanych warzyw czy surówki) jak i stanowić dodatek do ziemniaków czy kaszy. Poza tym można od razu zrobić ich więcej i część zamrozić, żeby zawsze były gotowe na kryzysowy moment :) Co ciekawe, bardzo smakowały też mojej siostrze, która do miłośników selera się nie zalicza, a wręcz można powiedzieć, że czuje do niego lekką odrazę.

A seler warto jeść, bo jest bardzo zdrowy, bogaty w wiele cennych związków - zawiera witaminy (A, C, E, z grupy B), składniki mineralne (wapń, potas, magnez, cynk czy fosfor), flawonoidy, kwasy organiczne oraz błonnik. Pomaga oczyszczać organizm z toksyn, likwidować wolne rodniki i pobudzać przemianę materii. Poza tym seler ma mniej kalorii niż potrzeba do jego strawienia, w związku z czym może wspomóc spalanie tkanki tłuszczowejA do tego jest dostępny niemal przez cały rok :)

piątek, 9 stycznia 2015

Pieczone kotlety pietruszkowe z orzechami laskowymi


Moja siostra zawsze się dziwi, jak można jeść ugotowaną pietruszkę i twierdzi, że jest obrzydliwa :P A ja ją uwielbiam i jak tylko w domu gotujemy zupę lub jakiś wywar warzywny to wyjadam potem wszystkie korzenie, a siostra wtedy patrzy na mnie z politowaniem :) I tak ostatnio pomyślałam, że ciekawie by smakowały warzywne kotlety z dodatkiem pietruszki. Oczywiście, jak do wszystkich wege kotletów dodałam kaszę jaglaną i przyprawy, a dodatkowo zmieliłam garść orzechów laskowych i nie byłam pewna co z tego połączenia wyjdzie, ale wyszły przepyszne :) Lekko słodkie od pietruszki, z wierzchu chrupiące, a w środku mięciutkie, o lekko orzechowym smaku, który wpasował się w całość doskonale :) Myślę, że świetnie by się sprawdziły jako wsad do wegetariańskich hamburgerów z dodatkiem warzyw, a i usmażone na patelni także by były dobre. I bardzo smakowały także mojej siostrze, która do wielkich fanów pietruszki nie należy :)

A pietruszkę warto jeść, bo jest bardzo zdrowa. Zawiera witaminy (zwłaszcza z grupy B, a także C, A i K), składniki mineralne (m.in wapń, żelazo i potas, dzięki któremu działa moczopędnie, przez co zapobiega zatrzymywaniu wody w organizmie i przyspiesza usuwanie z organizmu toksyn), błonnik, flawonoidy, a także wspomaga trawienie. Jest łatwo dostępna, więc zwłaszcza zimą, kiedy sezonowych warzyw nie ma zbyt wielu, warto dodawać ją do potraw :)

sobota, 3 stycznia 2015

Pulpeciki ciecierzycowo jaglane w sosie warzywnym


Na pomysł zrobienia tych pulpecików wpadłam przez przypadek. Miałam nadmiar ugotowanej ciecierzycy, dogotowałam tylko kaszę jaglaną, dodałam kilka dodatków, wszystko wymieszałam, chwilkę podsmażyłam i w mig powstały smaczne, wegańskie pulpeciki ;) Potem nie wiedziałam jak należycie je wykorzystać - same w sobie smakowały pysznie, więc zdążyłam zjeść połowę prosto z patelni, lecz stwierdziłam, że zasługują na bardziej atrakcyjne podanie i pozostałe postanowiłam zjeść z duszonymi warzywami. Z pewnością podobne zrobię nie raz, może w innym zestawie obiadowym :)

A ciecierzyca jest niezwykle zdrowa - zawiera wiele witamin (zwłaszcza z grupy B), składników mineralnych (m.in mangancynk, miedź, żelazo, magnez i potas), nienasycone kwasy tłuszczowe, błonnik, a przede wszystkim białko o bardzo wysokiej wartości odżywczej ;) 

Tak naprawdę, to jej walory smakowe i użytkowe odkrywam dopiero od niedawna, bo wcześniej jedynymi strączkami jakie jadłam były różne odmiany soczewicy, ze względu na łatwość obróbki przed spożyciem. A z cieciorką jest niestety trochę więcej zachodu - trzeba ją namoczyć i trochę dłużej gotować. Dlatego teraz zawsze gotuję większą ilość, zamrażam i zawsze mam jej zapas na nieprzewidzianą potrzebę ;)

niedziela, 14 grudnia 2014

Pieczone kotlety brokułowo - jaglane


Ostatnio bardzo polubiłam wszelakie wegańskie burgery i kotlety. Można je bardzo szybko przygotować, a przy tym wykorzystać pozostałości z obiadu z poprzedniego dnia. I choć można je wytworzyć z wielu różnych składników, to dla mnie najlepszym ich "zlepiaczem"  jest kasza jaglana - wystarczy połączyć ją z innymi produktami, dodać ulubione przyprawy i po kilkunastu minutach mamy smaczne i zdrowe danie, o wielu zastosowaniach :P. Nadadzą się na przykład, podobnie jak pieczone kotlety z soczewicy i kaszy jaglanej do wegańskiej wersji hamburgerów :)

W tym przypadku wykorzystałam brokuła, który zalegał w lodówce. Bardzo fajnie połączył się z ugotowaną kaszą - masa miała fajną konsystencję i z łatwością się lepiła. Kotlety te z wierzchu są chrupiące, a w środku wilgotne. Można je także usmażyć na oleju, ale ja akurat wolę je w wersji najprostszej, nieprzesiąknięte tłuszczem i chyba właśnie przez ten tłuszcz nie lubiłam nigdy tradycyjnych, mięsnych kotletów :P.

środa, 3 grudnia 2014

Pieczone kotlety z soczewicy i kaszy jaglanej


Nigdy nie byłam fanką standardowych kotletów mięsnych, więc przez długi czas życia na diecie wegetariańskiej nie szukałam dla nich alternatyw. Jednak zdjęcia kotletów roślinnych na wielu blogach kulinarnych zawsze przyciągały moją uwagę i od jakiegoś czasu sama z nimi eksperymentuję.

Kotlety z tej kompozycji produktów i przypraw są bardzo aromatyczne, o wyrazistym smaku. Bardzo dobrze się lepiły, mimo iż nie zawierały ani jednego jajka, ale kasza jaglana jak zawsze stanęła na wysokości zadania i wszystko należycie połączyła.

Kotlety te świetnie sprawdzą się w roli wkładu do wegetariańskiego hamburgera, jako dodatek do obiadu lub główna jego część (np. z surówkami), a jedzone na zimno także są pyszne. Polecam wszystkim lubiącym orientalne smaki, nie tylko roślinożercom :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...