Pokazywanie postów oznaczonych etykietą RODZYNKI. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą RODZYNKI. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 6 lutego 2018

Wegańskie orzechowe ciastka owsiane na fit Tłusty Czwartek

Dzisiaj kolejny przepis wpisujący się świetnie w nadchodzący Tłusty Czwartek. Chociaż ciastka zawierają sporo tłuszczu, nie ociekają nim jak typowe tłustoczwartkowe wyroby. Osobiście nie przepadam za smażonymi pączkami i zdecydowanie wolę uczcić ten dzień czymś orzechowym lub czekoladowym. 

Poniższe ciasteczka są pełne wartościowego tłuszczu, pochodzącego głównie z masła orzechowego, a także z ciemnej czekolady, której kawałki ubogaciły wnętrze. Słodkości dodał ksylitol, oraz banan, sklejający przy okazji wszystkie składniki. Wegańskie zlepki wyszły dość wilgotne, przyjemnie słodkie i wyraźnie owsiane - takie jakby mini owsianki. Sprawdzą się zarówno na śniadanie, jak i na podwieczorek - polecam zwłaszcza w połączeniu z gorącą czekoladą.


wtorek, 26 września 2017

Wegański pasztet z soczewicy, fasoli i kaszy jaglanej z rodzynkami

W minioną niedzielę umyśliłam sobie, że przydałby mi się na kolejny tydzień pracy jakiś strączkowy dodatek do kanapek (akurat kupiłam niby w 100% żytni chleb na zakwasie), a przy okazji moje lunchboxy mogłyby zyskać na smaku i odżywczości. Przed samym rozpoczęciem przygotowań zobaczyłam deficyty soczewicy, ale że akurat miałam nadmiar ugotowanej fasoli uznałam, że i ona dobrze sprawdzi się w wypieku, nadając mu nowy smak. 

Obydwa strączki dobrze się ze sobą zgrały i wraz z kaszą jaglaną stworzyły zwarty, lecz smarowny pasztet. Rodzynki wprowadziły nutkę słodkości, ale jeśli nie przepadacie za takową w wytrawnych daniach, spokojnie możecie pominąć. Pasztet cechuje się dość wysoką zawartością roślinnego białka, poza tym jest bezglutenowy i smakowity. Pokrojony na części stabilnie wypełniał kawałek mojego pojemnika z jedzeniem do pracy, a na chlebie przeistaczał się w jednorodną pastę - czego można chcieć więcej ;)


wtorek, 13 czerwca 2017

Chlebek dyniowy z truskawkami, kokosem i migdałami

Nie wiem jak Wy, ale ja ciągle mam mrożone dary zeszłego sezonu - co roku zamrażam za dużo letnich pyszności, zupełnie jakby zimą nie było co jeść. Obecnie wolę świeże owoce, więc resztki malin czy porzeczek poczekają do jesieni, ale z dyniowym pure postanowiłam się rozprawić już teraz. Dynię mrożę z myślą o chlebkach dyniowych i choć to dla mnie typowo jesienne wypieki, tym razem postanowiłam nadać ciastu wiosennego wyrazu, łącząc przetworzone warzywo z tegorocznymi truskawkami. 

Bazę wypieku stanowiła mąka pszenna i jaglana, a dyniowe pure nadało mu cudnego koloru i wilgotności. Truskawki wzbogaciły smak, podobnie jak rodzynki, daktyle, wiórki kokosowe i migdały. Uzdrowione ciasto ładnie wyrosło, wyszło lekko słodkie, idealne nie tylko na podwieczorek, ale także na śniadanie lub kolację - samo w sobie jest bardzo smaczne, ale pysznie komponuje się także z dżemem lub masłem orzechowym ;)


wtorek, 4 kwietnia 2017

Pieczona owsianka z batatem i jabłkiem

Sporo czasu musiało minąć, zanim na dobre polubiłam bataty. Gdy pierwszy raz je upiekłam, nie zachwyciły mnie swoim smakiem - niby wiedziałam, że to słodkie warzywa, ale nie spodziewałam się, że aż tak. Jednak w miarę przygotowywania kolejnych dań z ich dodatkiem, coraz bardziej mi smakowały i w końcu coś mnie do nich zaczęło przyciągać. Teraz nie tylko piekę bataty, czy dodaję je do dań warzywnych, ale także wzbogacam nimi owsianki, którym dodają nie tylko smaku i koloru, ale także beta karotenu.

W owsiankach bataty najczęściej łączę z kwaskowymi jabłkami, a po zapieczeniu wraz z płatkami powstaje zwarty wypiek. Dodatki sprawiają, że pozostaje on dość wilgotny, nawet pomimo dodatku mąki kokosowej, wpływającej według mnie pozytywnie na strukturę. Olej kokosowy nadaje całości lekko kokosowego akcentu, a przypieczone orzechy wnoszą jeszcze więcej smaku. Taką owsiankę lubię jeść zarówno prosto po wyjęciu z piekarnika, jak i na zimno kolejnego dnia - wówczas robi się jeszcze bardziej zwarta i przypomina mi owsiane ciastko. 


wtorek, 13 grudnia 2016

Jaglanka z makiem jak mini makowiec

Mak to jeden z produktów, jakie kojarzą mi się z grudniem i z nadchodzącymi Świętami, choć makowca u mnie w domu w tym czasie raczej się nie robiło. Za to mama piekła czasami biszkopt przekładany masą makową na rodzinne uroczystości, a owa masa do dziś stanowi dla mnie ideał makowego smaku. Pieczenie takiego ciasta wymaga trochę wysiłku, w przeciwieństwie do poniższej jaglanki z makiem, którą robi się w mig, a smakuje i pachnie wspaniale, a przy tym świetnie wpisuje się w przedświąteczny czas. 

Mak połączyłam z kaszą jaglaną, a także nadającym słodkości bananem. Słodkość wzmocnił także syrop daktylowy, a olej kokosowy i mleko z tego orzecha wprowadziły lekko kokosowe akcenty. Całość wzbogaciłam cynamonem cejlońskim, a także olejkiem migdałowym - niesamowicie podkreślającym smak maku. Po upieczeniu powstał pyszny, wegański, a do tego bezglutenowy wypiek, bogaty w wapń i wiele innych składników odżywczych, smakiem przypominający świąteczne ciasto. 


wtorek, 25 października 2016

Pełnoziarnisty kakaowy chlebek dyniowy z czekoladą i migdałami

Pisałam już nie raz, że chlebek dyniowy to jedno z moich ulubionych zdrowszych ciast i chyba jedno z najbardziej smakowitych zastosowań dla dyni. Warto korzystać z sezonu na to pełne wzmacniającego odporność beta - karotenu warzywo i dodawać nie tylko do zup. A nawet jeśli za dynią nie przepadacie, to w przypadku chlebka jej nie wyczujecie - nadaje ona ciastu wilgotną strukturę, jednak smakowo rolę główną odgrywają inne składniki. 

Tym razem dodałam do ciasta kakao, przez co chlebek nabrał lekko czekoladowego smaku. Kawałki ciemnej czekolady z kolei stanowiły przyjemnie mazisty akcent, a orzechy i migdały nadały chrupkość, wzbogacając dodatkowo całość w wartościowy tłuszcz roślinny. Jako podstawę użyłam mąki pszennej - zwykłej i pełnoziarnistej, bo zależało mi na pewnym wyrośnięciu wypieku, ale sprawdziłam już niejednokrotnie, że na mąkach bezglutenowych chlebek także wychodzi bardzo smaczny. 


poniedziałek, 10 października 2016

Pieczona owsianka dyniowo - bananowa ze śliwkami

Gdy nastaje jesień, wszelkie pieczone dania nabierają jeszcze głębszego smaku. Z obecną porą roku niewątpliwie kojarzą mi się wszelkie zapiekanki, a wśród nich pieczone owsianki - może dlatego, że często dodaję do nich dynie i śliwki, czyli wybitnie jesienne dary. Dyniowo - bananowe wnętrze nie mogło być nie dobre, a śliwki, po chwili spędzonej w piekarniku, to dla mnie jeden z wiodących smaków jesieni. 

Bazę wypieku stanowiły oczywiście płatki owsiane, które po połączeniu z bananem i startą dynią stworzyły konsystencję ciasta, w którą idealnie wpasowały się śliwkiOlej kokosowy nadał przyjemnej nuty, a zdobiące wierzch orzechy, po przypieczeniu stały się jeszcze bardziej chrupiące. Do owsianki zrobiłam kakao i taki zestaw okazał się jednym z lepszych śniadań, jakie można sobie wyobrazić na początek jesiennego dnia ;)


poniedziałek, 5 września 2016

Migdałowa granola z suszoną miechunką

Granola to coś, co bardzo kojarzy mi się z jesienią - podejrzewam, że to za sprawą zapachu, który po wyjęciu blaszki z chrupiącym cudem z piekarnika, rozprzestrzenia się po kuchni. Jednak dodając więcej suszonych owoców całość zyskuje inny, letni wymiar, a że nie jestem jeszcze psychicznie gotowa na nadejście jesieni, wmieszałam ich naprawdę sporo.

Suszona miechunka, otrzymana w ramach współpracy ze sklepem BIOINDYGO.PL, nadała całości kwaskowatego wyrazu, przełamując jednocześnie słodkość suszonej żurawiny i rodzynek. Podpieczone migdały w postaci całych nasion i płatków także wniosły wiele smaku, tworząc wraz ze zbożami i miodem umiarkowanie słodki i chrupiący przysmak - idealny na śniadanie czy podwieczorek. Świetnie komponuje się z mlekiem i jogurtem, ale mi najbardziej granola smakuje bez żadnych dodatków - już sama w sobie jest pyszna ;)


wtorek, 22 grudnia 2015

Wielozbożowy dyniowy chlebek piernikowy (bez pszenicy)


Ten chlebek dyniowy idealnie wpasowuje się w świąteczny klimat, a to za sprawą dodatku przyprawy do piernika, która nadała mu piernikowy smak i zapach. Prawdziwego piernika po raz pierwszy jadłam kilka lat temu i był on autorstwa babci mojej koleżanki ze studiów Oli (która niedawno została wtajemniczona w to, że mam bloga, więc jeśli to czyta to ją pozdrawiam :)) i wtedy uzmysłowiłam sobie, że piernik można upiec samemu, a nie tylko kupić gotowe pierniczki w czekoladzie, których tak za bardzo nie lubiłam :) Do tej pory jednak piernika nie upiekłam, choć przynajmniej od 3 lat mam w planach piernik staropolski, ale taki zdrowy chlebek to idealna jego imitacja :)

Nie myślałam, że wyjdzie tak zwarty i nie rozpadający się, bo robiąc go miałam na uwadze głównie właściwości zdrowotne i eksperymentowanie, więc wyeliminowałam mąkę pszenną, nadającą ciastu puszystość i zapewniającą wyrośnięcie, a także znacznie ograniczyłam cukier. Mimo tych modyfikacji chlebek wyszedł słodki, głównie dzięki słodkości dyni użytej do przygotowania puree, nie rozpadał się i był całkiem puszysty, piernikowy w smaku, a ponadto bogato wypełniony bakaliami :) A jeśli chcecie, żeby ciasto było bardziej wyrośnięte i puszyste to zróbcie chlebek z tego przepisu, dodając przyprawę do piernika - robiłam taki w drugiej blaszce i jestem pewna, że z pewnością świetnie sprawdziłby się na wigilijnym stole w zastępstwie tradycyjnego piernika :)

czwartek, 10 grudnia 2015

Pieczona owsianka z gruszką i bananem


Owsiankę gruszkowo - bananową mogę zaliczyć do moich ulubionych owsianek jesienno - zimowych, i to zarówno jej wersję gotowaną, jak i pieczoną. Pieczona ma taką zaletę, że można przygotować od razu zapas i następnego dnia wydobyć z lodówki gotowe śniadanie, podwieczorek lub kolację - na każdą porę dnia taka owsianka sprawdzi się doskonale. Ja ją najbardziej lubię zabierać na śniadanie na wynos i jest to chyba najszybsze danie jakie można zjeść rano w zaganiany dzień (jeśli tylko upiecze się je wcześniej), a do tego pyszne :)

Banan pełni tutaj rolę zarówno substancji słodzącej, jak i sklejacza poszczególnych składników. Słodkość wzbogaca gruszka, wprowadzająca miękkie elementy do masy owsiankowej i idealnie komponująca się z nutami kokosowymi pochodzącymi od użytego oleju. Smak dopełniają orzechy włoskie, które przypieczone zyskują jeszcze bardziej magiczny aromat i wraz z cynamonem nadają owsiance maksymalnie jesiennego charakteru.

poniedziałek, 26 października 2015

Owsianka gruszkowo - waniliowa z orzechami


Choć jesień często jest zimna i szarobura, to wiążą się z nią także pewne dobra spożywcze. Jednymi z nich są gruszki, które wg. mnie mają bardzo wiele zastosowań i potrafią wzbogacić mnóstwo dań. Doskonale pasują chociażby do owsianek, których wraz z mlekiem i płatkami mogą stanowić podstawę, zapewniając jednocześnie przyjazną konsystencję i słodkość. No i nie można zapomnieć o orzechach - dla mnie to zdecydowanie najcenniejszy dar jesieni :) Chyba obecnie nic nie może się równać ze smakiem orzechów włoskich wydobytych wprost ze skorupek...

Owsianka z dodatkiem gruszki to z pewnością jedna z moich ulubionych, choć jeszcze nie tak dawno do płatków z mlekiem żaden owoc inny niż banan mi nie pasował. Dojrzała gruszka nadaje całości pyszny i słodki smak, w związku z czym dodatek cukru jest już nie potrzebny, a przy tym świetnie łączy się z waniliąSiemię lniane wszystko należycie zagęściło, sprawiając, że owsianka zyskuje konsystencję budyniu, z którą idealnie komponuje się ciemna czekolada. No i orzechy włoskie - o tej porze roku bez tych małych mózgów nie wyobrażam sobie chyba żadnego śniadania. Trzeba uzupełniać kwasy omega 3, bo teraz jest na to najlepszy moment ;)

środa, 21 października 2015

Bezglutenowy chlebek dyniowy z rodzynkami i czekoladą


Dziś kolejny przepis na chlebek dyniowy, w bardziej uzdrowionej wersji. Przepis podstawowy, z którego często korzystam można zobaczyć tutaj, lecz ja zawsze eksperymentuję i robię dwie blaszki - jedną bez udziwnień, a w drugiej coś zmieniam, ryzykując otrzymanie zakalca. Jednak póki co wszystkie ciasta były zjadliwe i bardzo dobre, choć nie raz wątpiłam, że cokolwiek mi wyrośnie z użytych składników, ale chyba dyniowe puree skrywa w sobie jakieś magiczne właściwości :) 

Tym razem zrezygnowałam całkowicie z mąki pszennej, a podstawę ciasta stanowiła bezglutenowa mąka owsiana, odpowiadająca w dużej mierze za to, że ciasto wyrosło, choć nie tak dynamicznie jak wersja oryginalna. Mąka żołędziowa nadała z kolei zwartą strukturę i specyficzny, korzenny smak, dorzucając przy okazji trochę wartości odżywczych. Jednak najważniejszym składnikiem było dyniowe puree, które połączyło wszystkie te składniki i nadało lekką, dyniową słodkość, a rodzynki i ciemna czekolada znacznie wzbogaciły wnętrze. Polecam ten chlebek wszystkim lubiącym bardziej uzdrowione ciasta, a tym ceniącym tradycyjne wypieki radzę zrobić klasyczną wersję z tego przepisu - za każdym razem wychodzi cudownie :)

niedziela, 27 września 2015

Placki żołędziowe z antonówką, orzechami i rodzynkami


Kilka miesięcy temu kupiłam w pobliskim eko sklepie mąkę z żołędzi, ale z racji dużej ilości ponapoczynanych mąk w kuchennej szufladzie, umiejscowiłam ją w czeluściach szafy, gdzie miała czekać na swoją kolej. Zdążyłam już o niej zapomnieć, ale znalazłam ją niedawno przy okazji poszukiwań masła z nerkowców, a z racji tego, że termin ważności okazał się naglący, niezwłocznie muszę ją zużyć. Napoczęłam ją więc, żeby zobaczyć jak pachnie i do czego ewentualnie by się nadała, a zapach był niemal identyczny jak aromat kawy żołędziowej, więc doszłam do wniosku, że najlepiej będzie się komponować z czymś jesiennym i korzennym i tak powstały m.in dzisiejsze placki...

Te placki zawierają moje ulubione ostatnio jabłko - antonówkę, choć niezwykle ciężko mi utrafić na takie prawdziwe antonówki o smaku jaki pamiętam z dawnych lat. Dodatek mąki żołędziowej w zestawieniu z cynamonem nadał im korzennego smaku, ale podstawę składników mącznych stanowiły zmielone płatki owsiane, w przeciwnym razie podejrzewam, że całość by była zbyt żołędziowa i ciężka... Orzechy laskowe i rodzynki dodane do środka sprawiły, że placki były jeszcze bardziej treściwe, a całość stanowiła idealne śniadanie na lekko opóźnione powitanie jesieni :)

wtorek, 22 września 2015

Danie do lunch box'a - pieczona owsianka cukiniowo - bananowa

Już nie raz pisałam tutaj, że bardzo lubię pieczone owsianki i zdarza mi się piec takie na śniadanie. Jednak zazwyczaj rano nie mam czasu na wyszukane śniadania, a weekendy mam zarezerwowane na inne dania, więc najczęściej piekę je w czasie podwieczorkowo - kolacyjnym, od razu na zapas, żeby móc zabrać ze sobą na wynos następnego dnia. Tą dzisiejszą, po uzupełnieniu borówkami i malinami zabrałam ze sobą w poniedziałek - doskonale sprawdzi się nie tylko na śniadanie, ale także na lunch ;)


Owsianka ta składa się w dużej mierze z cukinii, na którą sezon w moim ogródku ciągle trwa. Jedynym dodatkiem słodzącym był banan, zlepiający jednocześnie wszystkie składniki. Bardzo lubię takie dania, łączące w sobie warzywa i owoce, uniwersalne i łatwe w przygotowaniu. Całość (gdy owsianka była jeszcze ciepła) udekorowałam masłem orzechowym i gorzką czekoladą, do których przykleiły się drobno posiekane, tegoroczne orzechy laskowe. Naprawdę polecam, nie tylko na śniadanie :)

wtorek, 15 września 2015

Domowe musli kokosowe


Domowe musli lub granola, odkąd zrobiłam je pierwszy raz, to jedne z moich ulubionych dodatków śniadaniowych. Często dodaję łyżkę czy dwie na wierzch owsianki, bo w wersji chrupiącej smakuje mi najbardziej. Choć kiedyś zalewałam musli mlekiem, czekałam kilka minut, aż płyn ten przesiąknie jego smakiem, wypijałam mleko i następnie dopiero jadłam płatki :) A to dzisiaj opisywane musli kokosowe powstało przed wyjazdem do Karpacza, gdyż stanowi nie tylko cudowne wzbogacenie śniadania (a jak trzeba to i podstawę), ale także przekąskę na górskie wędrówki. 

Odkąd bardziej zaprzyjaźniłam się ze smakami kokosowymi, do wielu dań dodaję wiórki, olej lub mleczko powstałe z tego owocu. Nuty kokosowe pochodzące z wiórek i oleju w musli sprawdziły się doskonale, wzbogacając całość w cudowny smak i aromat. Musli nie wyszło mocno słodkie, przez co można zjeść spore ilości bez uczucia przecukrzenia i trudno się zahamować, ale uważam, że smak jest idealnie wyważony - w chrupiącej mieszance czuć lekką, miodową słodkość, nienachalną kokosowość i przebijającą się gdzieniegdzie orzechowość :P Takie musli naprawdę stanowi idealne wykończenie owsianki :)

niedziela, 16 sierpnia 2015

Budyniowa owsianka cukiniowo - bananowa i LBA


Dziś zamieszczam przepis na moją ulubioną ostatnio owsiankę - budyniową z cukinią i bananem. I choć w niedzielę jem zazwyczaj placki lub kanapki, to dziś naszła mnie ochota właśnie na ciepłą owsiankę. Smakuje ona świetnie także na zimno, więc często robię ją dzień wcześniej na śniadanie, które w tygodniu przeważnie jem poza domem. Przez noc bardzo fajnie zastyga i smakuje trochę jak pudding. A jeszcze nie tak dawno nie pomyślałam nawet, że cukinię można wykorzystać w tak pyszny sposób :). I chociaż podobną owsiankę jem kilka razy w tygodniu to mam wrażenie, że jedzona na balkonie i w prawdziwej miseczce smakuje jeszcze lepiej :)

Owsianka wyszła bardzo kremowa i gęsta. Dodatek banana nadał jej idealną słodkość, bez potrzeby stosowania innych substancji słodzących, ponadto wspaniale skomponował się z cukinią. Kawałki  cukinii nadają całości bardziej treściwej konsystencji, ale pod względem smakowym nie wysuwają się na pierwszy plan, ustępując go bananowi i waniliowemu smakowi budyniu. A rodzynki i orzechy sprawiają, że całoścć nabiera bakaliowego wyrazu. Wszystkie te składniki tworzą idealne śniadanie, które można zjeść z dowolnymi dodatkami, ale owsianka sama w sobie już jest przepyszna. Na co dzień staram się ją bogato "wykańczać", ale dziś postawiłam na prostotę - orzechy i roztapiająca się pod wpływem ciepła ciemna czekolada sprawdziły się tutaj wspaniale :)

poniedziałek, 16 marca 2015

Granola bananowo - bakaliowa


Granolę bananową robiłam pierwszy raz i od razu stała się jedną z moich ulubionych :) Najfajniejsze w niej chyba jest to, że banany nadają całkowitą słodkość i nie wymaga już dodatku substancji słodzących, takich jak miód czy syrop klonowy. Może nie jest tak chrupiąca, jak chociażby musli bakaliowe z tego przepisu, ale mimo to ma świetną strukturę i sprawdza się idealnie jako dodatek do owsianek, jogurtu czy nawet jako samodzielna przekąska (zawsze mam przy sobie małe pudełko z granolą na niespodziewany głód).

Nie wyszła mocno słodka, więc miałam wątpliwości czy będzie smakować mojej mamie, której zawsze zostawiam sporą część, jednak mama się nie zawiodła (ale dołożyłam do jej porcji trochę dodatkowych daktyli). Do granoli można dodać co tylko się chce i chyba zawsze wyjdzie pyszna, a na pewno dużo lepsza niż kupne musli, co do którego składu nigdy nie można być pewnym. Nie mówiąc już o kupnych granolach, w których to więcej jest cukru, syropu glukozowo - fruktozowego i tłuszczów niż płatków i bakalii...

piątek, 6 marca 2015

Wegański chlebek dyniowo - bananowy z orzechami i rodzynkami


To ciasto jest wegańską modyfikacją korzennego chlebka dyniowego z orzechami, który zalicza się do ulubionych wypieków mojej rodziny :) Chciałam jednak sprawdzić jak wyjdzie po eliminacji z przepisu jaj i zastąpieniu części mąki pszennej mąką owsianą (w tym przypadku mielonymi płatkami owsianymi). Dodałam także banana, żeby jeszcze lepiej wszystko skleił, a tym samym zredukowałam ilość cukru i wyszedł naprawdę pyszny :) Trochę mniej puszysty niż wersja oryginalna, a bardziej ciężki, ale to w żadnym wypadku nie ujmuje mu smaku i wynika moim zdaniem bardziej z redukcji mąki pszennej na korzyść owsianej, niż z eliminacji jajek. 

Chlebek jest wilgotny, bogato wypełniony bakaliami i ma śliczny, dyniowy kolor oraz korzenny smak, przypominający piernik. Nie jest mocno słodki, więc jeśli lubicie bardzo słodkie ciasta to lepiej dodać łyżkę cukru więcej. Wspaniale sprawdzi się na śniadanie, podwieczorek, a nawet i kolację ;) Chlebek dyniowy zawsze piekę z podwójnej porcji w 2 blaszkach i jedną zrobiłam standardowo, a drugą właśnie tak zmodyfikowałam i obydwa wyszły przepyszne. Polecam wszystkim, nie tylko fanom dyni :)

sobota, 28 lutego 2015

Pieczona owsianka gruszkowa z płatkami migdałowymi


Jak już chyba kiedyś pisałam, pieczone owsianki to jedne z moich ulubionych (ale budyniowa z gruszką ciągle pozostaje na pierwszym miejscu w owsiankowym rankingu :P). Są proste w przygotowaniu, robią się w zasadzie same, a jak upiecze się ich więcej, to można cieszyć się nimi przez kolejne dni, bez żadnego już wysiłku, a na zimno naprawdę smakują świetnie :) 

Ta owsianka smakowała jak gruszkowe ciasto, a przypieczone na wierzchu płatki migdałowe dodatkowo wzbogaciły smak, świetnie komponując się z całością. Dodatek cukru z wanilią i nutą kardamonu sprawił, że jej smak był jeszcze pełniejszy, ale i bez tego owsiance nic nie będzie brakować. Świetnie będą tu pasować także wszelkie orzechy, a zwłaszcza włoskie i laskowe, których to akurat nie posiadałam, ale już uzupełniłam zapasy :) Na następny dzień, po nocy spędzonej w lodówce owsianka nabrała fajnej, zwartej struktury.  A bezpośrednio po wyjęciu z piekarnika, nie wiem dlaczego, zapachniała mi ona owsianką jaką pamiętam z czasów przedszkola, którą wspominam bardzo dobrze, ale jestem pewna, że tamtejsza owsianka gruszki w składzie nie zawierała... W szybki sposób otrzymujemy pyszne i zdrowe śniadanie, bogate w wiele cennych dla zdrowia składników :)

wtorek, 3 lutego 2015

Drożdżówki z makiem i twarożkiem z żurawiną


Wczoraj urządziłam sobie dzień wypiekania drożdżówek :) W dzieciństwie nigdy za nimi nie przepadałam, mimo to tata kupował mi codziennie jedną dorodną sztukę, a ja często gromadziłam je w plecaku przez cały tydzień, po czym wszystkie wyrzucałam. Po latach dopiero widzę jakie to było niemądre...
Najczęściej do szkoły dostawałam bułki z makiem, które szybko mi się przejadły i w efekcie ze wszystkich drożdżówek nie lubiłam ich najbardziej i długo żyłam w przekonaniu o ich wątpliwych wartościach smakowych :P Ale po kilkukrotnym samodzielnym wypiekaniu różnych drożdżówek przyszedł czas i na te z makiem i wtedy przypomniałam sobie ich smak i polubiłam na nowo. Bo chociaż za nimi nie przepadałam to przecież był to smak mojego dzieciństwa :)

Drożdżówki przeważnie robię w dwóch wersjach smakowych - część najczęściej z makiem, a część z twarożkiem lub ricottą i żurawiną. Cała moja rodzina bardzo je lubi, a najbardziej mama, która ostatnio właśnie stwierdziła, że dawno ich nie robiłam ;) Domowe wypieki, nawet jak nie wyjdą idealnie kształtne są dużo lepsze od kupnych, których składu nigdy nie można być pewnym, a niejednokrotnie można było by się go przestraszyć... Ja nie jestem wielką fanką bułek drożdżowych i obecnie robię je bardzo rzadko, ale takie domowe, zrobione z naturalnych składników bardzo mi smakują.

Zawsze jak robię drożdżowe bułeczki, to inspiruję się blogiem Moje Wypieki, który do tej pory nigdy mnie nie zawiódł :) Tym razem oparłam się na przepisie na bułeczki z ricottą i żurawiną, ale trochę go zmodyfikowałam i zrobiłam nieco uzdrowioną wersję, a do części bułek przygotowałam nadzienie makowe według własnej inwencji twórczej. Bułeczki wyszły przepyszne, wyrośnięte i puchate, po prostu idealne ;)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...