Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ZIEMNIAKI. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ZIEMNIAKI. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 10 stycznia 2017

Zimowy krem z zielonego groszku i jarmużu z mleczkiem kokosowym

Zimą, kiedy asortyment sezonowych warzyw jest ubogi, częściej przygotowuję zupy na bazie roślin strączkowych. Tak się akurat złożyło, że w sobotę, porządkując szafki z jedzeniem, dokonałam kilku znalezisk, m.in odkryłam opakowanie suchego zielonego groszku, którego termin ważności prosił o szybkie spożytkowanie. Nie pozostało mi nic innego, jak groszek ugotować, a następnie przyrządzić zupę na jego bazie - zieloną, bogatą i gęstą ;)

Do groszku dodałam jarmuż i fasolkę szparagową, które zupę jeszcze bardziej zazieleniły, wzbogacając przy tym w wiele cennych składników. Smaku dodały także cebula i czosnek, a na konsystencję świetnie wpłynęły ziemniaki. Nie zabrakło też obecnych nawet zimą warzyw korzeniowych - marchewki, pietruszki i selera, świetnie wpływających na aromat. Całość dopełniło gęste mleczko kokosowe, a po zmiksowaniu powstał odżywczy, aromatyczny krem, bogaty w wiele witamin i składników mineralnych, a także wartościowe białko roślinne - to idealna zupa na panujące ostatnio mrozy.


wtorek, 18 października 2016

Krem z kalafiora, dyni i ciecierzycy z mleczkiem kokosowym i kolendrą

Jesienią i zimą, gdy świat jest taki zimny i deszczowy, jednym z lepszych dań obiadowych jest kremowa zupa. Wychodzi smaczna praktycznie ze wszystkich warzyw, ale moim zdaniem, w wyborze jej smaku warto kierować się sezonowością. Obecnie, wśród moich ulubionych składników zup czołowe miejsce zajmują kalafiory i dynie i to z ich udziałem powstał dzisiejszy krem. 

Zarówno kalafior jak i dynia nie posiadają wyrazistego smaku, więc ważną rolę w jego nadaniu odegrała kolendra oraz mleczko kokosowe. W zupie nie zabrakło także pietruszki, selera, ziemniaków i czosnku, a ciecierzyca sprawiła, że i wartościowe białko się w niej znalazło. Wszystko to razem stworzyło gęsty, aromatyczny i odżywczy krem, idealny na chłodną jesień.



wtorek, 17 maja 2016

Wegańska zupa botwinkowa

Zupa botwinkowa jest moją ulubioną zupą, więc gdy tylko zaczyna się sezon na to warzywo, gotuję ją nawet co tydzień, modyfikując lekko za każdym razem przepis. W zeszłą sobotę, pierwszy raz tej wiosny, weszłam w posiadanie młodych liści botwinki, więc rozpoczęłam sezon, przygotowując podstawową zupę, bez żadnych udziwnień. 

Buraczki, choć nie były zbyt duże, nadały całości odpowiedni smak i kolor, który został lekko stłamszony przez śmietankę ryżową, będącą doskonałym zabielaczem, nie burzącym jednocześnie wegańskości przepisu. Ziemniaki sprawiły, że zupa była gęsta i treściwa i wraz z innymi warzywami korzeniowymi stworzyły bardzo smaczne, wiosenne danie, bogate w wiele składników odżywczych. A jeśli chcecie, żeby zupa była jeszcze bardziej treściwa i bogatsza w wartościowe białko, dodajcie do niej czerwoną soczewicę lub inne strączki :)


wtorek, 19 stycznia 2016

Danie z woreczka - ziemniaki pieczone z warzywami


Inspiracją do tego dania była gotowa mieszanka przypraw, zapakowana wraz z woreczkiem, którą według instrukcji na opakowaniu wystarczy wymieszać z kilkoma składnikami (dokładniej z karkówką, ziemniakami i cebulą), aby po kilkudziesięciu minutach pieczenia otrzymać aromatyczny obiad dla całej rodziny. Kilka lat temu odkryłam, że nie potrzeba mięsa, aby to danie się udało i stworzyłam swoją wegetariańską wersję, którą robię od czasu do czasu,  gdy moja rodzina przyrządza danie według oryginalnej receptury.

Tym razem, do stanowiących podstawę dania ziemniaków, dołożyłam warzywa takie jak jarmuż, brukselki, kalafior, marchewka i cebula, które po upieczeniu zyskały jeszcze lepszy smak, podkreślony dodatkowo przez przyprawy. Podczas pieczenia w foliowym woreczku wszystkie aromaty cudownie się połączyły, stwarzając idealny obiad na zimowy dzień. Po upieczeniu, do warzyw dodałam czarne oliwki i orzechy włoskie, wzbogacające nie tylko smak, ale i kolorystykę dania. 

środa, 4 listopada 2015

Moje ulubione jesienne pieczone warzywa


Choć warzywa można przyrządzić na mnóstwo różnych sposobów, ja najbardziej lubię jeść je na surowo, co wynika zarówno z nieustannej gotowości do konsumpcji, jak i naturalnego smaku. Chrupiąca marchewka ciągle pozostaje moim ulubieńcem, ale zaraz po surowiźnie lubię warzywa w formie pieczonej, które także są proste w przygotowaniu. Kalafior, brokuł, pietruszka, papryka, bakłażan czy brukselki nabierają zupełnie nowego smaku. Wystarczy je pokroić, posypać przyprawami, upiec i po kilkunastu minutach mamy gotowy dodatek warzywny do obiadu lub kolacji. A jeśli upieczemy także bardziej kaloryczne warzywa jak bogate w skrobię ziemniaki czy bataty, to w krótkim czasie możemy otrzymać całe, pełnowartościowe danie. Do moich warzyw dodaję często także orzechy włoskie, które dzięki przypieczeniu nabierają jeszcze głębszego smaku i cudownie komponują się z całością.

A w skład warzyw jakie zazwyczaj piekę wchodzą:
  • kalafior: nabiera chrupkości, a proces pieczenia eliminuje ryzyko uzyskania rozgotowanej kalafiorowej brei :P
  • pietruszka: pieczenie wydobywa z niej pietruszkową słodkość i ciekawy smak, a warzywo pozostaje chrupiące
  • bakłażan: proces pieczenia niestety pozbawia go jędrności, ale bardzo lubię taką wilgotno - gąbczastą strukturę
  • papryka: uwielbiam jej maślaną strukturę i słodki smak i niesamowite jest to, jak diametralną przechodzi przemianę smakową podczas pieczenia :P
  • brukselki i brokuły: te warzywa akurat wolę ugotowane, ale lubię widzieć bogactwo na blaszce do pieczenia, więc dokładam wszystko co mam, tym bardziej, że upieczone także są bardzo smaczne.
  • ziemianki i bataty: za batatami aż tak bardzo nie przepadam, ale myślę, że niedługo je bardziej polubię - jestem na dobrej drodze, ale póki co nie jestem w stanie zjeść więcej niż pół średniej sztuki, bo ich słodkość jest dla mnie mdląca :P
  • do warzyw dodaję zazwyczaj olej - rzepakowy lub kokosowy i przyprawy - obecnie mieszankę suszonych pomidorów, bazylii i czosnku niedźwiedziego

wtorek, 18 sierpnia 2015

Zupa kapuściano - pomidorowa


Dawno nie było na moim blogu przepisu na zupę, choć gotuję raz w tygodniu spory garnek. Przeważnie jest to jednak botwinkowa albo zwykła jarzynowa, a przydałoby się poczynić jakieś eksperymenty w tym zakresie :P Zupa z kapustą i pomidorami już od kilku lat jest stałym elementem zupowego repertuaru naszej rodziny, więc na blogu powinna się znaleźć :) Przepis pochodzi z rodzinnego domu mojej mamy, której mama słynęła z robienia najlepszych zup - nikomu obecnie nie wychodzą takie same, choć wykonywane są niemal tak samo, podejrzewam, że sekret tkwi w składnikach. Ciężko uświadczyć chociażby takie pomidory jak były kiedyś - wielkie, dojrzewające w słońcu, z których pomidorowość aż biła :) Zupy mojej babci nigdy nie jadłam, ale moja, w wersji wegańskiej jak dla mnie jest najlepsza :P

Zupa łączy w sobie mnóstwo pysznych, sezonowych warzyw - dojrzałe pomidory, chrupiącą kapustę, ziemniaki i marchewkę. Pomidorową barwę trochę przyćmiłam mlekiem koksowym w celu zabielenia, ale można użyć śmietanki (w wersji wegańskiej sojowej) - wtedy zupa będzie miała bardziej tradycyjny smak. Całość jest bardzo gęsta, a przy tym treściwa. Tak już mam, że zawsze staram się umiejscowić w garnku jak najwięcej warzyw i w efekcie, nie zależnie jakiej wielkości garnek wezmę, zupa się w nim nie chce zmieścić :P Naprawdę warto ugotować taką zupę, najlepiej w większej ilości, a wtedy pełny smaku i zdrowia obiad lub kolacja przez kilka dni będą czekać na nas w lodówce :)

środa, 24 czerwca 2015

Zupa botwinkowa z soczewicą i mlekiem kokosowym


Zupa botwinkowa to zdecydowanie jedna z moich ulubionych zup i już od kilku lat w sezonie gotuję ją bardzo często. Ogółem to zawsze mam w lodówce garnek jakiejś zupy, bo w sobotę przygotowuję większą porcję na kilka dni, a w tym tygodniu padło właśnie na botwinkową :)

Połączenie wszelkich dań z buraków z mlekiem kokosowym zawsze bardzo mi smakowało i mogę powiedzieć, że kokos i buraki to jedno z moich ulubionych zestawień produktowych :) Do zupy botwinkowej zawsze dodaję także czerwoną soczewicę, żeby wzbogacić całość w wartościowe białko roślinne. Te wszystkie składniki pasują do siebie idealnie, a zupa smakuje świetnie także po zmiksowaniu jej na gładki, różowy krem. Jest gęsta, aromatyczna, pełna pysznych warzyw i całkowicie wegańska :)

Warto przygotowywać dania z botwinki jak najczęściej, bo warzywo to zawiera w sobie mnóstwo cennych składników, a dodatkowo odkwasza organizm. Liście są bogate w witaminy (zwłaszcza C, A, K i z grupy B) oraz składniki mineralne (m.in wapń, żelazo, potas i cynk). Buraczki także zawierają duże ilości tych składników (i jeszcze więcej kwasu foliowego), a dodatkowo są bogate w betainę, która wspiera pracę wątroby, pozytywnie wpływa na jelita oraz zwiększa odporność organizmu. Można przyrządzać z nich soki, a liście dodawać do zielonych koktajli ;)

niedziela, 24 maja 2015

Wegetariańska zupa grzybowa z ziemniakami i czerwoną soczewicą


Uwielbiam wszelkie zupy i w każdą sobotę jakąś gotuję, od razu na kilka dni. Od wielu lat w moim domu zwyczaj gotowania zupy przypada na sobotę i bardzo lubię to robić wspólnie z mamą :) Moja ulubiona to chyba botwinkowa i wczoraj właśnie miałam taką robić, ale życie trochę pokrzyżowało mi plany i padło na grzybową. I chociaż do sezonu na grzyby jeszcze daleko, a ja sama nigdy ich nawet ich nie zbierałam to od czego są mrożonki ;) Zupa wyszła przepyszna i pewnie jeszcze nie raz zrobię podobną, chociaż grzybów jeść nie powinnam, więc grzybowe cuda robię bardzo rzadko :/

Żeby zupa była bogatsza w smak i wartości odżywcze dodałam do niej czerwoną soczewicę. Nie wiedziałam, czy ona tam w ogóle pasuje (mama mówiła, że nie :P), ale okazało się, że soczewica świetnie całość zagęściła i nadała fajny smak, choć to grzybowy aromat dominował ;) Podobno im więcej doda się grzybów tym lepiej, ale ja nie szalałam z nimi (moja mama do swojej części dodała dużo więcej), a mimo to nuta grzybowa była bardzo wyrazista ;) Zupa jest bogata i gęsta również za sprawą ziemniaków, a pokrojona marchewka jeszcze bardziej ubogaciła jej smak i kolor. 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...