Pokazywanie postów oznaczonych etykietą BANAN. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą BANAN. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 25 lipca 2017

Pieczona wegańska owsianka z nektarynką i cukinią

Pieczone owsianki to niezmiennie jedne z moich ulubionych dań, a najbardziej lubię w nich to, że za każdym razem można zrobić inną wersję smakową. Latem korzystam z sezonowych dóbr, a do owsianki z piekarnika pasuje zdecydowana większość dostępnych teraz owoców. Zazwyczaj dodaję także cukinię, która ubogaca konsystencję, a jej nienachalny smak komponuje się z innymi składnikami. I nie może zabraknąć dosładzającego całość banana.

Tym razem, do bananowo - cukiniowej owsianki, dodałam dojrzałą nektarynkę, która puszczając swoje soki przy pieczeniu, wniosła mnóstwo smaku. Olej i mąka kokosowa wprowadziły kokosową nutkę, a mąka dodatkowo wpłynęła na zwartą konsystencję. Ciepłą owsiankę udekorowałam rodzynkami, płatkami kokosu i ciemną czekoladą, która pysznie się roztopiła. A po wystudzeniu wypiek można zabrać ze sobą do pracy - owsianka wówczas robi się jeszcze bardziej zwarta i  na zimno smakuje tak samo cudownie ;)


wtorek, 11 lipca 2017

Puszyste placki owsiane z bananem i cukinią

Placki to niezmiennie jedno z moich ulubionych dań i niemal zawsze przyrządzam jakieś na sobotnie śniadanie, zdarza mi się robić je na obiad lub jako wypełnienie lunchboxu. Do ciasta można dodawać różne składniki i za każdym razem tworzyć małe naleśniki o innym smaku. Z latem najbardziej kojarzą mi się placki z jagodami, borówkami czy truskawkami, a także cukiniowe, które można przygotować zarówno w wersji słodkiej, jak i bardziej wytrawnej - ja oczywiście wolę słodkie. 

Od jakiegoś czasu bardzo lubię połączenie cukinii z bananem, który wnosi wiele słodkiego smaku, a przy okazji wpływa na strukturę placków. Nienachalne smakowo warzywo także urozmaica konsystencję, wnosząc do dania mnóstwo składników odżywczych. Podstawę "pankejków" stanowiły zmielone płatki owsiane, tworzące wraz z mąką dyniową odżywczą bazę ciasta. Za sprawą jajka, a raczej ubitego białka, placki wyszły bardzo puchate, niemal biszkoptowe, a najlepiej smakowały z roztapiającą się nich ciemną czekoladą i chrupiącymi orzechami.


wtorek, 27 czerwca 2017

Owsiane muffinki bananowe z truskawkami i ciemną czekoladą

Kiedyś muffinki były najczęściej robionym przeze mnie wypiekiem - wydawały mi się czymś najprostszym, a różne dodatki sprawiały, że za każdym razem wychodziły inne. To od nich zaczęłam przygodę z pieczeniem - pamiętam, że pierwsze wyszły mi twarde i rozwalające się (zamiast skorzystać z gotowego przepisu, zdałam się na eksperymenty i chyba dodałam za dużo mąki :D), ale każde kolejne były coraz lepsze. Teraz rzadko robię te "ciastka", ale postanowiłam skorzystać z sezonowych owoców i stworzyć uzdrowioną wersję ;)

Zrezygnowałam z mąki pszennej i połączyłam ze sobą mąkę owsianą, jaglaną i gryczaną - muffinki nie wyszły zbytnio puchate, ale wilgotne i zwarte. Były lekko tylko słodkie, głównie za sprawą dojrzałego banana, ponadto smak wzbogaciły sezonowe truskawki. Do całości świetnie pasowała ciemna czekolada, wnosząca także sporo składników odżywczych. Muffinki polecam wszystkim lubiącym zdrowe wersje wypieków - pierwiastek zdrowia bez wątpienia w nich czuć ;) 


niedziela, 4 czerwca 2017

Wegańskie kanapki na wiosnę część II

To już kolejny wpis z wiosennymi kanapkami, w których jedną z głównych ról odegrał szczypiorek. Wygląda niepozornie, a potrafi wnieść tyle smaku i aromatu, komponując się pysznie z większością dodatków do chleba. Aktualnie najbardziej go lubię w towarzystwie awokado i hummusu, ale w sezonie na pomidory, to z tymi warzywami tworzy według mnie najbardziej zgrany duet. W większości poniższych zestawień czuć wiosnę, ale jedna kanapka - z masą makową - smakowała wybitnie zimowo. Może któraś z poniższych kompozycji Was zainspiruje, a więcej takich znajdziecie tutaj


wtorek, 21 marca 2017

Kakaowy krem jaglany z bananem i mleczkiem kokosowym

Przez większą część zimy moim ulubionym śniadaniem była owsianka, a ostatnio mogłabym jeść wyłącznie kremowe jaglanki, które przygotowuję często w wolne dni na śniadanie albo na kolację. Kojarzą mi się one z zimą, ale początek kalendarzowej wiosny raczej nie powstrzyma mnie przed ich regularnym przyrządzaniem. Zmiksowana kasza jaglana konsystencją przypomina budyń, a w zależności od dodatków z jakimi ją zmiksujemy, możemy uzyskać krem w różnych smakach.

Ostatnio szczególnie zasmakowała mi wersja kakaowa, powstała poprzez zmiksowanie ugotowanej kaszy jaglanej z surowym kakao, bananem oraz mleczkiem kokosowym. Całość była idealnie słodka, cudownie kremowa i umiarkowanie kakaowa - można dodać więcej kakao, ale dla mnie taka ilość jest najodpowiedniejsza - świetnie wzbogaca kokosową nutę, nie tłumiąc jej jednocześnie. Do jaglanki najbardziej pasują orzechy, a także czekolada - topiąca się na ciepłym budyniu. I choć krem jaglany wg mnie ciepły jest najsmaczniejszy, to kolejnego dnia także jest pyszny i nadaje się do zabrania na wynos :)


wtorek, 14 lutego 2017

Pieczona owsianka bananowa z makiem

Przeglądając mojego bloga, łatwo da się zauważyć, że bardzo lubię owsianki - zarówno gotowane, jak i pieczone towarzyszą mi niemal każdego dnia. Te drugie są niesamowicie uniwersalne, bo można upiec więcej porcji na kilka dni i zabierać ze sobą do pracy czy szkoły, tym bardziej że na zimno także smakują świetnie. 

Dzisiejsza owsianka, poza płatkami owsianymi, zawierała m.in mak i banana, w największym stopniu warunkujące smak wypieku. Aromatu dodał także kokos w postaci oleju i mąki, a rodzynki wprowadziły jeszcze więcej słodkości. Całość zwieńczyły przypieczone orzechy, które w piekarniku stały się chrupiące i bardziej aromatyczne. Z wszystkich tych składników powstała owsianka przypominająca naturalnie słodkie ciastko, idealna na śniadanie, podwieczorek bądź kolację. 


niedziela, 29 stycznia 2017

Ulubieńcy stycznia 2017


Zostało jeszcze w prawdzie kilka styczniowych dni, ale już dziś dodaję notkę z ulubionymi produktami tego miesiąca. Nie należy on do szczególnie przeze mnie lubianych, a ten prawie miniony wyjątkowo mnie wykończył, dlatego cieszę się, że wiosna coraz bliżej. Wczoraj poczułam, że mam naprawdę dosyć zimy - z jednej strony fajnie spacerowało się po lesie w mocnym słońcu (momentami ślizgając się jak na lodowisku, a niekiedy słuchając skrzypienia białego puchu), ale z drugiej, wiosną czy latem jest jeszcze przyjemniej i przede wszystkim cieplej. Jednak zima ma też pewne plusy - niektóre produkty smakują zdecydowanie lepiej w chłodne dni - np. kakao czy gorąca czekolada, o których pisałam chociażby w notce na temat ulubieńców grudnia, więc nie będę się powtarzać. A poniżej pokażę Wam kilka produktów, które mogę wyróżnić w styczniu ;)

wtorek, 13 grudnia 2016

Jaglanka z makiem jak mini makowiec

Mak to jeden z produktów, jakie kojarzą mi się z grudniem i z nadchodzącymi Świętami, choć makowca u mnie w domu w tym czasie raczej się nie robiło. Za to mama piekła czasami biszkopt przekładany masą makową na rodzinne uroczystości, a owa masa do dziś stanowi dla mnie ideał makowego smaku. Pieczenie takiego ciasta wymaga trochę wysiłku, w przeciwieństwie do poniższej jaglanki z makiem, którą robi się w mig, a smakuje i pachnie wspaniale, a przy tym świetnie wpisuje się w przedświąteczny czas. 

Mak połączyłam z kaszą jaglaną, a także nadającym słodkości bananem. Słodkość wzmocnił także syrop daktylowy, a olej kokosowy i mleko z tego orzecha wprowadziły lekko kokosowe akcenty. Całość wzbogaciłam cynamonem cejlońskim, a także olejkiem migdałowym - niesamowicie podkreślającym smak maku. Po upieczeniu powstał pyszny, wegański, a do tego bezglutenowy wypiek, bogaty w wapń i wiele innych składników odżywczych, smakiem przypominający świąteczne ciasto. 


wtorek, 5 lipca 2016

Pieczona owsianka kokosowa z jagodami i malinami

Pamiętam wakacje, w które niemal każdego dnia jeździłam do lasu na jagody - lubiłam tak rozsiąść się wśród krzaczków i nie patrząc na towarzyszące mi komary (one mnie nie gryzą - chyba, że któryś jest bardzo wygłodzony, a nikogo innego w pobliżu nie ma :P) napełniać pojemniczek owocami. Na jagodach nie byłam już kilka lat, bo ciągle słyszę o zatrzęsieniu kleszczy, ale na szczęście owoce można kupić - to jeden ze smaków bardzo kojarzących mi się z latem.

Jagody połączyłam z równie letnimi malinami i zapiekłam w owsiance, która przypominała sezonowe ciasto. Obecny w owsiance pod trzema postaciami kokos także wpłynął na smak, świetnie uzupełniając nuty owocowe. Pieczona owsianka świetnie smakuje nie tylko na ciepło, po wyjęciu z piekarnika, ale także na zimno następnego dnia, więc warto upiec dodatkową porcję - ja tak zrobiłam i dzięki temu mam dzisiaj pyszną kolację :)


poniedziałek, 13 czerwca 2016

Orkiszowy chlebek bananowy z rabarbarem

Rabarbar to warzywo, którego smak bardzo kojarzy mi się z latem - pamiętam, jak w dzieciństwie na początku wakacji u babci, maczałam długie łodygi wprost z ogródka w cukrze. Jak widać, słodkie rzeczy lubię od dawna i choć mój smak na przestrzeni ostatnich lat przeszedł olbrzymią metamorfozę, rabarbar lubię nadal, choć z cukrem już go nie jem :)

Tym razem z udziałem rabarbaru stworzyłam chlebek bananowy, korzystając z nadmiaru bardzo dojrzałych bananów - lepszego sposobu na ich utylizację znaleźć nie mogłam. Rabarbar pod wpływem pieczenia zmiękł, nie tracąc przy tym kwaskowatości, świetnie uzupełniającej bananową słodycz. Nie dodawałam zbyt wiele cukru, ale chlebek jak dla mnie jest wystarczająco słodki - jeśli lubicie bardziej słodkie wypieki, dodajcie więcej. Wypiek wyszedł mięciutki, wilgotny i rabarbarowy, a jeszcze lepiej smakuje z masłem orzechowym :)

wtorek, 3 maja 2016

Pieczona owsianka buraczkowo - bananowa

Odkąd odkryłam, że burak świetnie sprawdza się w słodkich daniach, regularnie dodaję go do placków, a ostatnio upiekłam pyszną owsiankę z jego udziałem. Tym sposobem powstało śniadanie idealne na rozpoczęcie weekendu majowego - chociaż skomponowane z prostych składników, skrywające w sobie wiele smaku. Owsianka nie zawiera składników odzwierzęcych, robi się ją w mig, a przepis można wzbogacić dowolnymi dodatkami.

Burak stworzył świetne połączenie z dojrzałym bananem, którego słodkość wzmocniła tą pochodzącą z buraka. Pieczenie doprowadziło do fuzji smaków wszystkich składników, zmięknięcia płatków owsianych i powstania wypieku o wilgotnej konsystencji, smakującego pysznie także na zimno. A na wierzch warto dodać ciemną czekoladę oraz orzechy - idealnie wzbogacających smak całości ;)


wtorek, 12 kwietnia 2016

Gofry chałwowe owsiano - kasztanowe


Bardzo dawno nie robiłam już gofrów, a kiedyś był to mój niemal co weekendowy rytuał śniadaniowy. Postanowiłam więc wydobyć gofrownicę z czeluści szafy i stworzyć pysznie chrupiące gofry, ale liczyłam się z ryzykiem, że nie skleją się odpowiednio i będę musiała zjeść zeskrobane kawałki, które jeśli tylko są dobrze podpieczone, smakują świetnie. W sumie to lubię tą niepewność towarzyszącą pieczeniu gofrów - wyjdą czy nie, ale tym razem udały się idealnie.

Aby nadać gofrom chałwowy smak, do ciasta dodałam tahini, a banan zapewnił im charakterystyczną dla chałwy słodkość. Dodatek innych substancji słodzących nie jest konieczny, choć łyżeczka syropu klonowego nie zaszkodzi. Gofry wyszły zwarte, treściwe i chrupiące, choć w środku wilgotne, głównie za sprawą jajka dodanego w całości - gdy białko ubijam, gofry wychodzą bardziej suche. Nie użyłam też mąki pszennej, bazując na owsianej, która w towarzystwie gryczanej i kasztanowej doskonale się sprawdziła i nadała świetną strukturę :)

wtorek, 9 lutego 2016

Placki buraczano - bananowe (wegańskie i bezglutenowe)


Dzisiaj w niektórych krajach na świecie obchodzony jest Pancake Day, w związku z którym dodaję przepis na jedne z moich ulubionych ostatnio "pankejków". Pancake Day, zwany niekiedy Tłustym Wtorkiem (Fat Tuesday) jest celebrowany we wtorek poprzedzający Środę Popielcową. Tego dnia wiele ludzi objada się różnymi wersjami naleśników, a niektórzy biorą udział w wyścigach z naleśnikiem umieszczonym na patelni. W tym roku i ja uczczę to święto, ale "pankejkami" w uzdrowionej wersji, buraczano - bananowej, naprawdę przepysznej :)

Placki z burakiem robiłam w różnych konfiguracjach i za każdym razem bardzo mi smakowały - burak to warzywo w którym drzemie ogromny potencjał. Tym razem połączyłam go z bananem, którego słodkość świetnie współgra z tą płynącą z buraka. Placki dobrze się smażyły i łatwo było je obrócić, chociaż użyłam mąk bezglutenowych i nie dodawałam żadnych składników odzwierzęcych. Olej kokosowy wzbogacił ich smak, nadając lekko kokosowe nuty, doskonale komponujące się zarówno z burakiem, jak i bananem. A roztapiająca się ciemna czekolada i orzechy to najlepsze wykończenie tych wegańskich i bezglutenowych buraczanych pyszności :) 

środa, 16 grudnia 2015

Biszkoptowe placki makowe


Święta już tak niedługo i cały czas mam nadzieję, że udzieli mi się świąteczna atmosfera panująca na świecie. Niestety grająca w Tesco ciężarówka coca - coli, wszechobecne promocje świątecznych słodyczy czy rozświetlające ulice dekoracje wprowadzają klimat świąt w moje życie tylko na chwilę... Ze świętami kojarzy mi się także wiele dań, m.in makowiec, którego udziwnioną wersję mam w planach zrobić w najbliższych dniach, ale zanim to nastąpi, umieściłam makowy akcent w moich ostatnich plackach.

Placki te miały mocno makowy smak i lekko biszkoptową strukturę. Dzięki obecności  maku, placki cechowały się wysoką zawartością wapnia i wielu innych cennych składników.  Za sprawą banana były idealnie słodkie, a słodkość tą wzmocnił jeszcze niewielki dodatek miodu. Smak wzbogacił także cynamon, współgrający doskonale ze składnikami wierzchnimi - rodzynkami, orzechami i rozpuszczającą się ciemną czekoladą. I choć placki nie prezentują się spektakularnie, to jest to naprawdę cudowne śniadanie na przedświąteczny czas :)

czwartek, 10 grudnia 2015

Pieczona owsianka z gruszką i bananem


Owsiankę gruszkowo - bananową mogę zaliczyć do moich ulubionych owsianek jesienno - zimowych, i to zarówno jej wersję gotowaną, jak i pieczoną. Pieczona ma taką zaletę, że można przygotować od razu zapas i następnego dnia wydobyć z lodówki gotowe śniadanie, podwieczorek lub kolację - na każdą porę dnia taka owsianka sprawdzi się doskonale. Ja ją najbardziej lubię zabierać na śniadanie na wynos i jest to chyba najszybsze danie jakie można zjeść rano w zaganiany dzień (jeśli tylko upiecze się je wcześniej), a do tego pyszne :)

Banan pełni tutaj rolę zarówno substancji słodzącej, jak i sklejacza poszczególnych składników. Słodkość wzbogaca gruszka, wprowadzająca miękkie elementy do masy owsiankowej i idealnie komponująca się z nutami kokosowymi pochodzącymi od użytego oleju. Smak dopełniają orzechy włoskie, które przypieczone zyskują jeszcze bardziej magiczny aromat i wraz z cynamonem nadają owsiance maksymalnie jesiennego charakteru.

środa, 2 grudnia 2015

Biszkoptowe placki dyniowo - bananowe


Pisząc o ulubieńcach minionego miesiąca, zapomniałam o jednym, bardzo ważnym produkcie, jakim jest dyniowe puree. Moja lodówka bez słoiczka tego cuda nie byłaby kompletna i w sezonie na dynię nie może go zabraknąć, nawet w wypchanej już po brzegi chłodziarce. Cudownie wzbogaca ono nie tylko smak, ale także kolor placków, gofrów, owsianek i naleśników. Coś słyszałam, że sezon na dynię dobiega końca, więc liczę się z tym, że obecnie posiadane puree jest moim ostatnim...

I choć jego zastosowanie jest tak wszechstronne, to wg. mnie najlepiej sprawdza się w plackach - nadaje im lekko dyniowy smak, sympatycznie jesienną barwę i cudownie miękką strukturę. Smak dyni w tym daniu został wzbogacony słodyczą banana, przez co wszelkie inne substancje słodzące są już zbędne. Dyniowy kolor wzmacnia dodatkowo mąka kukurydziana, nadająca plackom bardzo fajną strukturę. Smakują one trochę jak biszkopty, ale w znacznie bogatszej odsłonie ;) Polewa zrobiona z surowego kakao wprowadza dodatkowy smak, świetnie uzupełniający dyniowo - bananowe nuty. I tak mi się wydaje, że w listopadzie było to moje ulubione śniadanie na wolne dni :)

wtorek, 22 września 2015

Danie do lunch box'a - pieczona owsianka cukiniowo - bananowa

Już nie raz pisałam tutaj, że bardzo lubię pieczone owsianki i zdarza mi się piec takie na śniadanie. Jednak zazwyczaj rano nie mam czasu na wyszukane śniadania, a weekendy mam zarezerwowane na inne dania, więc najczęściej piekę je w czasie podwieczorkowo - kolacyjnym, od razu na zapas, żeby móc zabrać ze sobą na wynos następnego dnia. Tą dzisiejszą, po uzupełnieniu borówkami i malinami zabrałam ze sobą w poniedziałek - doskonale sprawdzi się nie tylko na śniadanie, ale także na lunch ;)


Owsianka ta składa się w dużej mierze z cukinii, na którą sezon w moim ogródku ciągle trwa. Jedynym dodatkiem słodzącym był banan, zlepiający jednocześnie wszystkie składniki. Bardzo lubię takie dania, łączące w sobie warzywa i owoce, uniwersalne i łatwe w przygotowaniu. Całość (gdy owsianka była jeszcze ciepła) udekorowałam masłem orzechowym i gorzką czekoladą, do których przykleiły się drobno posiekane, tegoroczne orzechy laskowe. Naprawdę polecam, nie tylko na śniadanie :)

niedziela, 16 sierpnia 2015

Budyniowa owsianka cukiniowo - bananowa i LBA


Dziś zamieszczam przepis na moją ulubioną ostatnio owsiankę - budyniową z cukinią i bananem. I choć w niedzielę jem zazwyczaj placki lub kanapki, to dziś naszła mnie ochota właśnie na ciepłą owsiankę. Smakuje ona świetnie także na zimno, więc często robię ją dzień wcześniej na śniadanie, które w tygodniu przeważnie jem poza domem. Przez noc bardzo fajnie zastyga i smakuje trochę jak pudding. A jeszcze nie tak dawno nie pomyślałam nawet, że cukinię można wykorzystać w tak pyszny sposób :). I chociaż podobną owsiankę jem kilka razy w tygodniu to mam wrażenie, że jedzona na balkonie i w prawdziwej miseczce smakuje jeszcze lepiej :)

Owsianka wyszła bardzo kremowa i gęsta. Dodatek banana nadał jej idealną słodkość, bez potrzeby stosowania innych substancji słodzących, ponadto wspaniale skomponował się z cukinią. Kawałki  cukinii nadają całości bardziej treściwej konsystencji, ale pod względem smakowym nie wysuwają się na pierwszy plan, ustępując go bananowi i waniliowemu smakowi budyniu. A rodzynki i orzechy sprawiają, że całoścć nabiera bakaliowego wyrazu. Wszystkie te składniki tworzą idealne śniadanie, które można zjeść z dowolnymi dodatkami, ale owsianka sama w sobie już jest przepyszna. Na co dzień staram się ją bogato "wykańczać", ale dziś postawiłam na prostotę - orzechy i roztapiająca się pod wpływem ciepła ciemna czekolada sprawdziły się tutaj wspaniale :)

czwartek, 30 lipca 2015

Budyniowa owsianka porzeczkowa


Są takie dni w weekendy, w które zamiast smażyć placki jak to mam w zwyczaju, nachodzi mnie ochota na owsiankę :) Tak było w ubiegłą niedzielę, w którą to po późnym powrocie z sobotnich  imienin babci, na których zjadłam sporo ciast (za wiele rzeczy tam się dla mnie nie nadawało do jedzenia - bezmięsne były tylko jajka, chleb i pomidory :P) nie miałam natchnienia na robienie dań z patelni, więc powstała ta pyszna, gęsta owsianka.

Owsianka budyniowa z czarnymi porzeczkami to zdecydowanie jedna z moich ulubionych, podobnie jak porzeczki, których tego lata zjadłam więcej niż w całym swoim życiu... Uwielbiam tą kwaśność jaką nadają one daniom, a w gorącej owsiance tak pysznie się rozlatują :) Dodałam także banana, który częściowo tą kwaskowatość przyćmił, ale na szczęście nie zamaskował. Budyń nadał całości fantastycznej gęstości i kremowości oraz lekko waniliowego smaku. A robiony przeze mnie dzień wcześniej kwaśny dżem porzeczkowy wspaniale rozpłynął się na wierzchu, wzmacniając przy tym jeszcze bardziej porzeczkowość owsianki. Owsiankę taką często przyrządzam wieczorem i zabieram ze sobą na śniadanie na wynos, bo świetnie smakuje na zimno jak zgęstnieje. Podobne połączenie smaków wystąpiło w tych plackach i chyba mogę stwierdzić, że dla mnie to jedno z najlepszych zestawień lata. W porzeczkach, poza smakiem, podoba mi się ich wartość odżywcza, a zwłaszcza bogactwo witaminy C, rutyny i flawonoidów - to z pewnością są jedne z najzdrowszych owoców na świecie :)

niedziela, 12 lipca 2015

Placki z czarnymi porzeczkami, bananem i ciemną czekoladą + LBA


Co roku postanawiałam sobie pamiętać o sezonie na czarne porzeczki i co roku go przegapiałam, wskutek czego mój plan zrobienia z nich dżemu nie uległ zrealizowaniu od kilku lat, ale mam nadzieję, że w tym roku będzie inaczej :) Póki co dodaję je do wielu różnych dań w naturalnej postaci, bo uwielbiam kwaśny i porzeczkowy smak jaki im nadają, a często jem też same i póki trwa sezon zawsze staram się mieć je w lodówce, umyte i gotowe do jedzenia. Już jedna garść tych owoców (40g) zaspokaja dzienne zapotrzebowanie organizmu na witaminę C, więc ich konsumpcja zwłaszcza w chłodne dni jest bardzo wskazana :)

A dzisiejsze placki łączyły w sobie pyszny porzeczkowy kwasek oraz bananową słodkość, co równoważyło się idealnie. A żeby jeszcze bardziej je ubogacić, posypałam całość ciemną czekoladą 71%, jaką otrzymałam w ramach współpracy ze sklepem ze zdrową żywnością SMAKOSZ.PL. Nie wiedziałam, że czekolada tak dobrze komponuje się z porzeczkami, ale coś mi podpowiadało, że będzie tu pasować - tym bardziej, że posiada tak głęboki, kakaowy smak, a pod wpływem ciepła placków uwolniła swój wyjątkowy aromat (na pewno więcej o niej napiszę w ulubieńcach lipca). Placki wyszły mocno owocowe, puszystekwaśne i słodkie jednocześnie, z lekko kokosową nutą pochodzącą od użytego oleju kokosowego (który u mnie ciągle nie jest płynny mimo lata :P)  i naprawdę przepyszne - polecam wszystkim miłośnikom porzeczek, które wg. mnie są jednymi z najzdrowszych owoców na świecie i warto korzystać z sezonu, który jest tak krótki... 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...