Pokazywanie postów oznaczonych etykietą DYNIA. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą DYNIA. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 14 listopada 2017

Pieczona owsianka dyniowa z jabłkiem

Pieczone owsianki przygotowuję zazwyczaj raz w tygodniu - od razu piekę ich więcej, bo tak samo dobrze smakują na zimno, więc nadają się świetnie do pracy. Najczęściej robię wersje wegańskie, jednak zdarza mi się dodać do masy jajko. Owsianka z jajkiem staje się nieco pulchniejsza i sprężystsza, ale tym całkowicie roślinnym niczego nie brakuje - w tej, owy odzwierzęcy składnik można pominąć. 

Ostatnio moim ulubionym połączeniem w owsiance pieczonej jest dynia z jabłkiem. Dynia wpływa korzystnie na strukturę i kolor masy, a jabłko dodaje słodkości i przyjemnej kwaskowatości. Poza płatkami owsianymi użyłam także mąki dyniowej, za sprawą której wypiek jest bardziej puchaty. Owsianka ta jest niezwykle prosta w przygotowaniu, wymaga niewielu składników, a po wymieszaniu wszystkiego robi się niemal sama. Przy tym smakuje świetnie i przypomina jabłkowe ciasto. 


wtorek, 31 października 2017

Wegańskie owsiane placki dyniowe - śniadanie na Halloween

Chyba nie da się nie zauważyć, że dzisiaj Halloween - w końcu wystylizowane dynie przypominają o tym na każdym kroku. Pamiętam, jak pierwszy raz obchodziłam ten dzień wraz z siostrą - zrobiłam wtedy dyniowego potworka (który potem aż do wiosny rozkładał się na balkonie), a potem przychodziły nam do głowy różne głupoty. W ostatnich latach nie składało mi się na szczególną celebrację Halloween (najbardziej lubię oglądać wtedy horrory), ale dyniowy akcent w jedzeniu zawsze jest wskazany. W tym roku cały halloweenowy dzień spędzam w pracy, więc już w weekend przygotowałam dyniowe placki na wtorkowe śniadanie.

Dynia nadała owsianym plackom cudnego koloru i smaku, a banan lekko je posłodził. Nie użyłam do ich przygotowania żadnych składników odzwierzęcych, a mimo to bardzo dobrze się smażyły bez dodatku tłuszczu na patelni. W środku były dość wilgotne i miękkie, a z wierzchu pysznie przypieczone. Dyniowe placki najlepiej komponują mi się z roztapiającą pod wpływem ich ciepła ciemną czekoladą, choć jedzone na zimno także smakują świetnie.


wtorek, 10 października 2017

Owsiane ciasto kakaowe z karmelem z daktyli i śmietanką kokosową

Napatrzywszy się na instagramowe fit słodkości, naszła mnie wena na upieczenie własnego ciasta, jednak długo nie mogłam się zdecydować co wybrać. Początkowo miałam zrealizować gotowy przepis, jednak nie znalazłam żadnego satysfakcjonującego mnie w 100%, więc postanowiłam improwizować - uznałam, że z dobrych składników wypiek nie może się nie udać. 

Chciałam, aby ciasto było uzdrowione, w pełni roślinne i zawierało w sobie zalegającą w lodówce śmietankę kokosową. Spód zrobiłam z posiadanych w szafkach mąk i płatków owsianych, trafiła też do niego sezonowa dynia, kakao i kokos, a słodkości dodały daktyle i dojrzałe banany. Ciasto wyszło zwarte i umiarkowanie wilgotne, z wyczuwalnym pierwiastkiem zdrowotności. Pokrywający je słodziutki daktylowy "karmel" dodał mnóstwo smaku, a całość zwieńczyła ubita z cukrem śmietanka kokosowa. Wypiek wychodzi dość kaloryczny, ale to prawie same wartościowe kalorie. 


wtorek, 18 lipca 2017

Korzenne ciasto dyniowe z nektarynkami

Chociaż lato nie kojarzy się specjalnie z dynią, to w tym roku odkryłam, że fajnie wpisuje się ona w letnie ciasta z owocami. A że ciągle mam zamrożone zapasy pomarańczowego warzywa (i chyba nie tylko ja ;)), to wykorzystuję je, łącząc z sezonowymi dobrami - tym razem padło na nektarynki. 

Nektarynki bardzo dobrze wpasowały się w korzenne ciasto, a pure z dyni nadało mu przyjemnie pomarańczowego koloru, wpływając przy okazji na strukturę. Wypiek był mięciutki i puszysty, a za sprawą wiórków lekko kokosowy. Wiele smaku wniosły także rodzynki oraz ciemna czekolada, świetnie pasująca do nektarynek. Nie jest to ciasto idealne pod względem zdrowotnym - mąka pszenna i cukier to składniki przez wiele osób umieszczone na liście produktów zakazanych, ale z pewnością zdrowsze od klasycznych wypieków. Do tego jest łatwe w przygotowaniu i doskonale sprawdzi się na grillu czy pikniku. 


wtorek, 13 czerwca 2017

Chlebek dyniowy z truskawkami, kokosem i migdałami

Nie wiem jak Wy, ale ja ciągle mam mrożone dary zeszłego sezonu - co roku zamrażam za dużo letnich pyszności, zupełnie jakby zimą nie było co jeść. Obecnie wolę świeże owoce, więc resztki malin czy porzeczek poczekają do jesieni, ale z dyniowym pure postanowiłam się rozprawić już teraz. Dynię mrożę z myślą o chlebkach dyniowych i choć to dla mnie typowo jesienne wypieki, tym razem postanowiłam nadać ciastu wiosennego wyrazu, łącząc przetworzone warzywo z tegorocznymi truskawkami. 

Bazę wypieku stanowiła mąka pszenna i jaglana, a dyniowe pure nadało mu cudnego koloru i wilgotności. Truskawki wzbogaciły smak, podobnie jak rodzynki, daktyle, wiórki kokosowe i migdały. Uzdrowione ciasto ładnie wyrosło, wyszło lekko słodkie, idealne nie tylko na podwieczorek, ale także na śniadanie lub kolację - samo w sobie jest bardzo smaczne, ale pysznie komponuje się także z dżemem lub masłem orzechowym ;)


wtorek, 24 stycznia 2017

Owsiany chlebek dyniowo - bananowy z bakaliami bez cukru i pszenicy

Zimą, gdy wybór sezonowych warzyw jest dość ograniczony, fajnie mieć zamrożone zapasy. W mojej zamrażarce akurat dominują owoce lata, ale zawsze mam też kilka torebek z odważoną ilością dyniowego pure, niezastąpionego do słodkich wypieków. W miniony weekend postanowiłam zrobić użytek z jednego z nich i upiec pyszny chlebek, nadający się nie tylko na leniwy, jedzony w domu podwieczorek, ale także na szybką przekąskę na wynos. 

Starałam się wypiek maksymalnie uzdrowić, więc wyeliminowałam z niego mąkę pszenną oraz cukier. Bazę chlebka stanowiła mąka owsiana, która wraz z mąką dyniową i gryczaną stworzyła dość puchate, aczkolwiek lekko kruszące się ciasto. Pure z dyni i banan nadały wilgotności, a strukturę urozmaiciły bakalie i ciemna czekolada. Źródłem umiarkowanej słodkości, poza bananem, był ksylitol, a kokos w postaci oleju i wiórków także wniósł ciekawy smaczek do odżywczego ciasta.


wtorek, 15 listopada 2016

Owsiano - amarantusowe gofry dyniowe

Bardzo dawno nie robiłam gofrów, które kiedyś, a zwłaszcza w wakacje, często wchodziły w skład mojego śniadania. Pamiętam te czasy, kiedy szłam na balkon z cieplutkimi goframi i kakao, po czym cieszyłam się urokami lata. Potem ustąpiły one miejsca plackom, które stały się moim sobotnim rytuałem śniadaniowym. Jednak nadszedł czas na małe urozmaicenie, a żeby gofry wpisały się dobrze w jesienny klimat, dodałam do nich dynię. 

Dynia nadała ciastu nie tylko wilgotności, ale także przyjemnego smaku i nastrajającego optymistycznie koloru. Bazę stanowiły zmielone na mąkę płatki owsiane, a towarzyszące jej nasiona amarantusa jeszcze bardziej zwiększyły wartość odżywczą gofrów. Olej kokosowy i cukier z tego orzecha także wzbogaciły smak, a dodatki wierzchnie w postaci czekolady i orzechów wspaniale skomponowały się z dyniowym ciastem, podkreślając smak jesiennego śniadania.


wtorek, 1 listopada 2016

Owsianka gruszkowo - dyniowa na mleczku kokosowym

Wczoraj było Halloween i chociaż nie obchodzę specjalnie tego dnia to uważam, że dynia na swoje święto zasługuje. Pamiętam jak kilka lat temu wydrążałam w zdobytej z trudem dyni oczy i złowrogi uśmiech, nie myśląc nawet, że z miąższu można stworzyć tyle smakowitych dań. Dopiero po latach doceniłam smak i funkcjonalność pomarańczowego warzywa, przygotowując z jego udziałem zupy, ciasta, placki oraz owsianki, a przepis na jedną z nich możecie zobaczyć poniżej. 

W owsiance połączyłam startą dynię ze słodką gruszką, a całość ugotowałam na mleczku kokosowym, zagęszczając bogatym w kwasy omega 3 siemieniem lnianym. Słodkości nadał także cukier kokosowy i rodzynki, a cynamon cejloński wprowadził lekko korzenną, jesienną nutę. Nie mogło się obyć bez dodatków wierzchnich - ciepłą mieszaninę udekorowałam orzechami, pestkami dyni, suszoną morwą i ciemną czekoladą. Smaki wspaniale się uzupełniały dając mi przepyszne, zdrowe i całkowicie roślinne śniadanie.


wtorek, 25 października 2016

Pełnoziarnisty kakaowy chlebek dyniowy z czekoladą i migdałami

Pisałam już nie raz, że chlebek dyniowy to jedno z moich ulubionych zdrowszych ciast i chyba jedno z najbardziej smakowitych zastosowań dla dyni. Warto korzystać z sezonu na to pełne wzmacniającego odporność beta - karotenu warzywo i dodawać nie tylko do zup. A nawet jeśli za dynią nie przepadacie, to w przypadku chlebka jej nie wyczujecie - nadaje ona ciastu wilgotną strukturę, jednak smakowo rolę główną odgrywają inne składniki. 

Tym razem dodałam do ciasta kakao, przez co chlebek nabrał lekko czekoladowego smaku. Kawałki ciemnej czekolady z kolei stanowiły przyjemnie mazisty akcent, a orzechy i migdały nadały chrupkość, wzbogacając dodatkowo całość w wartościowy tłuszcz roślinny. Jako podstawę użyłam mąki pszennej - zwykłej i pełnoziarnistej, bo zależało mi na pewnym wyrośnięciu wypieku, ale sprawdziłam już niejednokrotnie, że na mąkach bezglutenowych chlebek także wychodzi bardzo smaczny. 


wtorek, 18 października 2016

Krem z kalafiora, dyni i ciecierzycy z mleczkiem kokosowym i kolendrą

Jesienią i zimą, gdy świat jest taki zimny i deszczowy, jednym z lepszych dań obiadowych jest kremowa zupa. Wychodzi smaczna praktycznie ze wszystkich warzyw, ale moim zdaniem, w wyborze jej smaku warto kierować się sezonowością. Obecnie, wśród moich ulubionych składników zup czołowe miejsce zajmują kalafiory i dynie i to z ich udziałem powstał dzisiejszy krem. 

Zarówno kalafior jak i dynia nie posiadają wyrazistego smaku, więc ważną rolę w jego nadaniu odegrała kolendra oraz mleczko kokosowe. W zupie nie zabrakło także pietruszki, selera, ziemniaków i czosnku, a ciecierzyca sprawiła, że i wartościowe białko się w niej znalazło. Wszystko to razem stworzyło gęsty, aromatyczny i odżywczy krem, idealny na chłodną jesień.



wtorek, 23 lutego 2016

Orkiszowy chlebek dyniowy z kokosem i czekoladą


Chlebek dyniowy to ciasto iście jesienne, więc idealnie się wpisze w obecnie panującą aurę. Warto jesienią przygotować dyniowe puree i zamrozić kilka porcji, żeby zimą w każdej chwili móc cieszyć się pysznym dyniowym ciastem. W zależności od dodatków można stworzyć chlebki w różnych smakach, a ja tym razem zrobiłam z nutą kokosa i czekolady

Użyłam w głównej mierze mąki orkiszowej, żeby chlebek należycie wyrósł, bo jak wiadomo mąki z glutenem są w tym aspekcie najbezpieczniejsze. Jednak żeby nie było tak zupełnie pszenicznie, dołożyłam trochę mąki ryżowej i powstało coś naprawdę pysznego i puchatego zarazem :) Wiórki kokosowe świetnie wkomponowały się w dyniowe ciasto i rozprzestrzeniając się po całym wypieku stanowiły zgraną kompozycję z ciemną czekoladą, żurawiną i rodzynkami. Kokosowy smak nadał także olej z tego orzecha, tworzący z dynią rewelacyjne połączenie. I chyba jeszcze nigdy żaden chlebek nie wyszedł mi tak intensywnie pomarańczowy - od razu widać z czego powstał :)

wtorek, 12 stycznia 2016

Danie do lunch boxa - cynamonowe placki dyniowe (bezglutenowe i wegańskie)


Dziś kolejny pomysł na pyszne wypełnienie lunch box'a, które będzie idealne dla osób lubiących zjeść coś lekko słodkiego na lunch. Ja zazwyczaj zabieram taki zestaw wraz np. z takim, gdy spędzam w pracy wiele godzin i wiem, że jeden nie wystarczy mi na przetrwanie dnia (bez uszczerbku na wadze :)) A placki dodatkowo są łatwe w konsumpcji - można je jeść, nie odrywając się zbytnio od pracy, choć to zależy od tego, co się akurat robi :) 

Do zrobienia placków użyłam zmielonych na mąkę płatków owsianych oraz mąki z amarantusa i kasztanowej, opisywanych w ostatniej notce. Wszystkie składniki połączyło m.in dyniowe puree, nadające całości lekko dyniowy smak i kolor. Smak wzbogacił także cynamon, idealnie komponujący się wg. mnie z dynią oraz olej kokosowyPlacki nie zawierały żadnych składników odzwierzęcych oraz glutenu, co nie przeszkodziło im w zachowaniu zwartej struktury, a przewracanie na patelni nie stanowiło trudności. 

wtorek, 22 grudnia 2015

Wielozbożowy dyniowy chlebek piernikowy (bez pszenicy)


Ten chlebek dyniowy idealnie wpasowuje się w świąteczny klimat, a to za sprawą dodatku przyprawy do piernika, która nadała mu piernikowy smak i zapach. Prawdziwego piernika po raz pierwszy jadłam kilka lat temu i był on autorstwa babci mojej koleżanki ze studiów Oli (która niedawno została wtajemniczona w to, że mam bloga, więc jeśli to czyta to ją pozdrawiam :)) i wtedy uzmysłowiłam sobie, że piernik można upiec samemu, a nie tylko kupić gotowe pierniczki w czekoladzie, których tak za bardzo nie lubiłam :) Do tej pory jednak piernika nie upiekłam, choć przynajmniej od 3 lat mam w planach piernik staropolski, ale taki zdrowy chlebek to idealna jego imitacja :)

Nie myślałam, że wyjdzie tak zwarty i nie rozpadający się, bo robiąc go miałam na uwadze głównie właściwości zdrowotne i eksperymentowanie, więc wyeliminowałam mąkę pszenną, nadającą ciastu puszystość i zapewniającą wyrośnięcie, a także znacznie ograniczyłam cukier. Mimo tych modyfikacji chlebek wyszedł słodki, głównie dzięki słodkości dyni użytej do przygotowania puree, nie rozpadał się i był całkiem puszysty, piernikowy w smaku, a ponadto bogato wypełniony bakaliami :) A jeśli chcecie, żeby ciasto było bardziej wyrośnięte i puszyste to zróbcie chlebek z tego przepisu, dodając przyprawę do piernika - robiłam taki w drugiej blaszce i jestem pewna, że z pewnością świetnie sprawdziłby się na wigilijnym stole w zastępstwie tradycyjnego piernika :)

środa, 2 grudnia 2015

Biszkoptowe placki dyniowo - bananowe


Pisząc o ulubieńcach minionego miesiąca, zapomniałam o jednym, bardzo ważnym produkcie, jakim jest dyniowe puree. Moja lodówka bez słoiczka tego cuda nie byłaby kompletna i w sezonie na dynię nie może go zabraknąć, nawet w wypchanej już po brzegi chłodziarce. Cudownie wzbogaca ono nie tylko smak, ale także kolor placków, gofrów, owsianek i naleśników. Coś słyszałam, że sezon na dynię dobiega końca, więc liczę się z tym, że obecnie posiadane puree jest moim ostatnim...

I choć jego zastosowanie jest tak wszechstronne, to wg. mnie najlepiej sprawdza się w plackach - nadaje im lekko dyniowy smak, sympatycznie jesienną barwę i cudownie miękką strukturę. Smak dyni w tym daniu został wzbogacony słodyczą banana, przez co wszelkie inne substancje słodzące są już zbędne. Dyniowy kolor wzmacnia dodatkowo mąka kukurydziana, nadająca plackom bardzo fajną strukturę. Smakują one trochę jak biszkopty, ale w znacznie bogatszej odsłonie ;) Polewa zrobiona z surowego kakao wprowadza dodatkowy smak, świetnie uzupełniający dyniowo - bananowe nuty. I tak mi się wydaje, że w listopadzie było to moje ulubione śniadanie na wolne dni :)

środa, 21 października 2015

Bezglutenowy chlebek dyniowy z rodzynkami i czekoladą


Dziś kolejny przepis na chlebek dyniowy, w bardziej uzdrowionej wersji. Przepis podstawowy, z którego często korzystam można zobaczyć tutaj, lecz ja zawsze eksperymentuję i robię dwie blaszki - jedną bez udziwnień, a w drugiej coś zmieniam, ryzykując otrzymanie zakalca. Jednak póki co wszystkie ciasta były zjadliwe i bardzo dobre, choć nie raz wątpiłam, że cokolwiek mi wyrośnie z użytych składników, ale chyba dyniowe puree skrywa w sobie jakieś magiczne właściwości :) 

Tym razem zrezygnowałam całkowicie z mąki pszennej, a podstawę ciasta stanowiła bezglutenowa mąka owsiana, odpowiadająca w dużej mierze za to, że ciasto wyrosło, choć nie tak dynamicznie jak wersja oryginalna. Mąka żołędziowa nadała z kolei zwartą strukturę i specyficzny, korzenny smak, dorzucając przy okazji trochę wartości odżywczych. Jednak najważniejszym składnikiem było dyniowe puree, które połączyło wszystkie te składniki i nadało lekką, dyniową słodkość, a rodzynki i ciemna czekolada znacznie wzbogaciły wnętrze. Polecam ten chlebek wszystkim lubiącym bardziej uzdrowione ciasta, a tym ceniącym tradycyjne wypieki radzę zrobić klasyczną wersję z tego przepisu - za każdym razem wychodzi cudownie :)

środa, 14 października 2015

Pancakes dyniowe z miodem i orzechami


Dziś kolejny przepis na placki z dyni, tym razem z użyciem dyniowego puree, a nie tartego warzywa. Upieczona i zblendowana dynia sprawia, że jej smak w plackach jest bardziej wyczuwalny, ich konsystencja jest idealnie gładka, a kolor cudownie pomarańczowy. Mąka żołędziowa świetnie tutaj pasuje i wraz z cynamonem nadała całości lekko korzenny smak, nie zakłócając puchatej struktury. Dodatek miodu do ciepłych placków podkreślił ich naturalną słodkość płynącą z dyni (i mniej naturalną pochodzącą z cukru kokosowego :P), nie czyniąc ich jednocześnie przesłodzonym ulepkiem. A orzechy włoskie, ulokowane na wierzchu zwieńczyły moje niedzielne, jesienne śniadanie :)

Placki te są typowo jesienne, jednak patrząc na aktualną pogodę, można dostrzec silny powiew zimy. A jak będąc ostatnio w sklepie zobaczyłam świąteczną półkę obstawioną czekoladowymi mikołajami to poczułam zimę w pełni :P Myślałam, że zaczekają z nową wystawą do czasu zlikwidowania zniczy, ale jak widać, w sklepach znajdzie się miejsce na wszystko ;)

środa, 30 września 2015

Danie do lunch box'a - korzenne placki dyniowe

Dziś kolejna odsłona placków - tym razem zrobiłam dyniowe. Aż wstyd się przyznać, że w dynię w tym roku jadłam pierwszy raz w minioną sobotę, więc teraz nadrabiam zaległości i dodaję ją gdzie się tylko da, choć z jej udziałem najbardziej lubię placki. Wielką zaletą dyni jest także to, że świetnie się ona komponuje z mąką żołędziową, którą, jak pisałam w ostatniej notce, muszę w miarę szybko zużyć. Tak więc dzisiejsze placki, o korzenno - żołędziowym smaku, idealnie się wpisują w obecnie panującą porę roku, a oczekujące w lunch boxie sprawiają, że milej się wychodzi z domu w otoczony chłodem świat :p


Chciałam aby te placki wyszły dosyć zbite, żeby wygodnie się je jadło nie tylko przy pomocy sztućców, a także i rąk i cel osiągnęłam - były zwarte i treściwe :) Niedługo dodam na bloga przepis na śniadaniową wersję placków z dyni - znacznie bardziej puchatych. A do placków dodałam borówki, jedne z ostatnich jakie udało mi się zerwać w tym roku oraz zabrałam, czego nie widać już na zdjęciu - marchewkę i pół papryki :)

środa, 7 stycznia 2015

Jednopatelniowe spaghetti z warzywami i ciecierzycą


To danie przypomina trochę kaszę jaglaną z warzywami i ciecierzycą z tego przepisu - przyrządza się je tak samo prosto, a do przygotowania w zupełności wystarczy jedna patelnia, dzięki czemu mamy mniej zmywania :) Wymyśliłam je  jakiś czas temu, jak chciałam zrobić warzywne spaghetti, a garnek, w którym miałam gotować makaron został zajęty przez ugotowaną poprzedniego dnia zupę (a wtedy posiadałam tylko 1 garnek :P). No i wpadłam na pomysł, że przecież makaron można ugotować wraz z warzywami na patelni, wystarczy tylko przełamać go na pół, żeby się zmieścił :) I byłam bardzo zadowolona z efektu - danie niczym nie różniło się od standardowo przyrządzanego spaghetti, co może potwierdzić moja siostra,  która także  z tej metody korzysta do dziś :) Oczywiście jeśli chcecie, żeby makaron był długi, jak być powinien, można ugotować go osobno - tak czy siak, danie wychodzi przepyszne :)

Ja do tego typu dań zawsze dodaje mnóstwo różnych warzyw, w zależności od tego, jakie akurat posiadam. Chyba wszystkie warzywa jakie istnieją będą tutaj doskonale pasować :) Można także użyć gotowych mieszanek warzyw na patelnię (tak zawsze robi moja siostra, która na koniec dodaje jeszcze mozzarellę). Zamiast ciecierzycy często używam czerwonej soczewicy, którą wrzucam na patelnię wraz z warzywami. W szybki sposób mamy pyszne i zdrowe, pełne składników odżywczych danie :)

piątek, 2 stycznia 2015

Owsiane gofry potrójnie dyniowe


Dzisiaj, po raz pierwszy od świąt poczułam głód. W święta jadłam za dużo wszystkiego i nawet nie miałam takiej okazji, a po świętach wykańczałam zapasy, aż w końcu, od tego przejedzenia zapadłam na chwilowy jadłowstręt :P I tak się dzisiaj zastanawiałam, co by tu zjeść na śniadanie i doszłam do wniosku, że dawno nie jadłam gofrów. W lodówce miałam jeszcze kawałek dyni, a ostatnio kupiłam mąkę z jej pestek i z tych składników powstały jedne z lepszych gofrów, jakie kiedykolwiek jadłam :)

Gofry te są cięższe niż np. gofry bananowe i z podobnej ilości składników wychodzi ich mniej (dzisiaj otrzymałam 3 sztuki), ponieważ nie ubijałam białka, a dodałam jajko w całości. Uważam, że w przypadku dyni jest to lepsze rozwiązanie, bo kiedyś jak białko ubiłam, gofry wyszły dosyć suche i kruszące. Te są wilgotne, mocno dyniowe w smaku, o wyraźnym, dyniowym kolorze i naprawdę pyszne. Dodatkowo składają się głównie ze zdrowych składników, a jeśli użyjecie płatków owsianych bez glutenu to będą bezglutenowe. Dodatek pestek dyni i gorzkiej czekolady świetnie tu pasuje, ale i bez tego te gofry były przepyszne. Pestki pochodzą jeszcze z dyni, którą moja mama dostała od koleżanki, a ja własnoręcznie je wydobywałam i potem suszyłam na parapecie :) 

To że dynia i jej pestki są bardzo zdrowe, to wie chyba każdy, ale ostatnio wyczytałam, że pestki, dzięki zawartości kukurbitacyny pomagają pozbyć się z organizmu pasożytów - nie to żebym je miała (przynajmniej nic mi o tym nie wiadomo :P), ale fajnie to wiedzieć ;). Ponadto dynia zawiera wiele witamin, składników mineralnych, a pestki dodatkowo są bogate w korzystne dla zdrowia tłuszcze. Im dynia ma bardziej intensywny kolor, tym więcej cennych składników zawiera. Poza tym jest pyszna i warto ją jeść (zarówno miąższ jak i pestki) jak najczęściej ;)

sobota, 6 grudnia 2014

Owsiano - gryczane placki dyniowe z orzechami i czekoladą


Dziś Mikołajki :) Jakoś szczególnie nie czuję tego święta i w ogóle magii zbliżających się świąt, a w tym roku nawet nie wywiesiłam mikołajowej skarpety na klamkę w oczekiwaniu na prezent, jak miałam to kiedyś w zwyczaju :P 

Jednak śniadanie to najważniejszy posiłek w ciągu dnia i chciałam, żeby w ten dzień  było inne niż zwykle. 
W soboty na śniadanie, jak już pisałam kiedyś, przeważnie jem gofry. Jednak dzisiaj, z racji Mikołajek chciałam stworzyć coś nowego, z czym świetnie skomponowała by się czekolada, która miała być motywem przewodnim Blogowych Mikołajek. I wybrałam właśnie te oto dyniowe "pankejki" :)

Te placki to jedne z moich ulubionych, a gorzka czekolada i orzechy doskonale się z nimi komponują. Są puszyste, lekko słodkie, biszkoptowe w smaku i przepyszne :) Do środka można dodać także rodzynki i dodatkową porcję orzechów - wszystko to świetnie pasuje. Idealne na czekoladowe śniadanie mikołajkowe - chyba nie mogłam zjeść dziś nic lepszego :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...