Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ORZECHY WŁOSKIE. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ORZECHY WŁOSKIE. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 12 grudnia 2017

Żytnie pełnoziarniste pierniczki orzechowe

Tradycję pieczenia pierniczków w domu rodzinnym zapoczątkowałam ja, gdy kilka lat temu zrobiłam pierwszy raz te korzenne ciasteczka. Przez kilka kolejnych sezonów przygotowywałam pierwszą partię już na Mikołajki, ale obecnie nie mogę z nimi w tym czasie zdążyć - najważniejsze jednak, że wyrabiam się przed Świętami. Tym razem zainspirowałam się przepisem na migdałowe pierniczki z bloga Moje Wypieki, który znacznie zmodyfikowałam. 

Jedyną użytą w tym przepisie mąką była mąka żytnia razowa, więc nieco wątpiłam, czy pierniczki wyjdą. Jednak ku mojemu zdziwieniu, ciasto zagniatało się nadzwyczaj dobrze, a wykrawać się dało bez podsypywania dodatkowej mąki. Skład uświetniły też mielone orzechy, a głównym źródłem umiarkowanej słodkości stał się miód. Pierniczki niemal od razu po upieczeniu stały się miękkie i smakowały świetnie bez dodatków, ale ciemna czekolada jeszcze bardziej wzbogaciła ich korzenny aromat. 


wtorek, 11 kwietnia 2017

Granola z patelni - z masłem orzechowym, z nutką kokosu

Dawno nie robiłam już domowej granoli, a kiedyś był to mój żywieniowy niezbędnik - zawsze miałam spory pojemnik mieszanki, którą ktoś nazwał kiedyś pokarmem dla kanarka ;) Dodawałam jedną łyżkę do śniadaniowej owsianki albo mieszałam z jogurtem, otrzymując szybkie danie. Potem jakoś straciłam motywację do przyrządzania granoli i przestawiłam się na zwykłe płatki, a czasem - gdy nachodziło mnie na chrupiące śniadanie - robiłam szybką granolę z patelni. 

Tym razem stworzyłam granolę w orzechowym wydaniu, mieszając płatki owsiane z masłem orzechowym, oblepiającym je i nadającym mnóstwo smaku. Słodkości dodał syrop klonowy oraz suszone owoce, a olej kokosowy wprowadził sporo aromatu. Nie obyło się bez elementów chrupiących w postaci orzechów - włoskich i ziemnych. To taki orzechowy przysmak, który można stworzyć w każdej chwili, nawet w obliczu braku piekarnika :)


wtorek, 4 kwietnia 2017

Pieczona owsianka z batatem i jabłkiem

Sporo czasu musiało minąć, zanim na dobre polubiłam bataty. Gdy pierwszy raz je upiekłam, nie zachwyciły mnie swoim smakiem - niby wiedziałam, że to słodkie warzywa, ale nie spodziewałam się, że aż tak. Jednak w miarę przygotowywania kolejnych dań z ich dodatkiem, coraz bardziej mi smakowały i w końcu coś mnie do nich zaczęło przyciągać. Teraz nie tylko piekę bataty, czy dodaję je do dań warzywnych, ale także wzbogacam nimi owsianki, którym dodają nie tylko smaku i koloru, ale także beta karotenu.

W owsiankach bataty najczęściej łączę z kwaskowymi jabłkami, a po zapieczeniu wraz z płatkami powstaje zwarty wypiek. Dodatki sprawiają, że pozostaje on dość wilgotny, nawet pomimo dodatku mąki kokosowej, wpływającej według mnie pozytywnie na strukturę. Olej kokosowy nadaje całości lekko kokosowego akcentu, a przypieczone orzechy wnoszą jeszcze więcej smaku. Taką owsiankę lubię jeść zarówno prosto po wyjęciu z piekarnika, jak i na zimno kolejnego dnia - wówczas robi się jeszcze bardziej zwarta i przypomina mi owsiane ciastko. 


wtorek, 15 listopada 2016

Owsiano - amarantusowe gofry dyniowe

Bardzo dawno nie robiłam gofrów, które kiedyś, a zwłaszcza w wakacje, często wchodziły w skład mojego śniadania. Pamiętam te czasy, kiedy szłam na balkon z cieplutkimi goframi i kakao, po czym cieszyłam się urokami lata. Potem ustąpiły one miejsca plackom, które stały się moim sobotnim rytuałem śniadaniowym. Jednak nadszedł czas na małe urozmaicenie, a żeby gofry wpisały się dobrze w jesienny klimat, dodałam do nich dynię. 

Dynia nadała ciastu nie tylko wilgotności, ale także przyjemnego smaku i nastrajającego optymistycznie koloru. Bazę stanowiły zmielone na mąkę płatki owsiane, a towarzyszące jej nasiona amarantusa jeszcze bardziej zwiększyły wartość odżywczą gofrów. Olej kokosowy i cukier z tego orzecha także wzbogaciły smak, a dodatki wierzchnie w postaci czekolady i orzechów wspaniale skomponowały się z dyniowym ciastem, podkreślając smak jesiennego śniadania.


wtorek, 8 listopada 2016

Kasza gryczana z kiełkami na patelnię, warzywami i orzechami - idealna do lunch boxa

Pozytywną stroną jesieni są sezonowe warzywa - uwielbiam brokuły, kalafiory i brukselki, z których szybko można stworzyć coś pysznego i zdrowego. Poza tym, jesienią możemy korzystać z orzechów włoskich, wnoszących mnóstwo smaku w tak wiele dań i komponujących się świetnie m.in z kaszami. Chociaż za takie dary warto docenić jesień, bo pogodą obecnie nas nie zachwyca. 

Tym razem połączyłam kaszę gryczaną niepaloną z ugotowanym na parze brokułem, kalafiorem i brukselkami, dodając do tej mieszanki podsmażone wcześniej kiełki na patelnię, orzechy włoskie oraz ciecierzycę. Jeśli tak jak ja gotujecie większą ilość warzyw na zapas, zrobienie tego dania, idealnego także do lunch boxa, zajmie Wam kilkanaście minut. Taki obiad poza tym, że smakuje świetnie, jest bogaty w wiele składników odżywczych - m.in wartościowe białko roślinne, kwasy omega 3, węglowodany złożone, a przy tym bezglutenowy i wegański :)


wtorek, 25 października 2016

Pełnoziarnisty kakaowy chlebek dyniowy z czekoladą i migdałami

Pisałam już nie raz, że chlebek dyniowy to jedno z moich ulubionych zdrowszych ciast i chyba jedno z najbardziej smakowitych zastosowań dla dyni. Warto korzystać z sezonu na to pełne wzmacniającego odporność beta - karotenu warzywo i dodawać nie tylko do zup. A nawet jeśli za dynią nie przepadacie, to w przypadku chlebka jej nie wyczujecie - nadaje ona ciastu wilgotną strukturę, jednak smakowo rolę główną odgrywają inne składniki. 

Tym razem dodałam do ciasta kakao, przez co chlebek nabrał lekko czekoladowego smaku. Kawałki ciemnej czekolady z kolei stanowiły przyjemnie mazisty akcent, a orzechy i migdały nadały chrupkość, wzbogacając dodatkowo całość w wartościowy tłuszcz roślinny. Jako podstawę użyłam mąki pszennej - zwykłej i pełnoziarnistej, bo zależało mi na pewnym wyrośnięciu wypieku, ale sprawdziłam już niejednokrotnie, że na mąkach bezglutenowych chlebek także wychodzi bardzo smaczny. 


wtorek, 31 maja 2016

Sałatka ze szparagów, pietruszki, kaszy gryczanej i czarnej soczewicy z orzechami włoskimi

Sezon na szparagi jest bardzo krótki, więc korzystam, choć nie jest to warzywo, bez którego nie mogłabym żyć i zdecydowanie bardziej wolę marchewkę czy botwinkę. Jednak szparagi są bardzo smaczne i świetnie urozmaicają wiosenne sałatki czy stanowią podstawę kremowych zup. A przy tym są zdrowe - bogate w witaminy i składniki mineralne, błonnik, przeciwutleniacze, a także w wiążący toksyny, a dzięki temu oczyszczający organizm glutation.

Tym razem połączyłam ugotowane na parze szparagi z lekko słodkim korzeniem pietruszki oraz niepaloną kaszą gryczaną, dzięki czemu powstała bardzo treściwa sałatka obiadowa, idealnie sprawdzająca się także jako danie na wynos. Czarna soczewica wzbogaciła ją w wartościowe białko, a szczypiorek wzmocnił smak, dodając całości wiele cennych składników. Danie posypałam chrupiącymi orzechami włoskimi, świetnie współgrającymi z resztą składników. A tutaj możecie zobaczyć przepis na inną sałatkę z dodatkiem szparagów, ale w wersji słodkiej.

wtorek, 22 grudnia 2015

Wielozbożowy dyniowy chlebek piernikowy (bez pszenicy)


Ten chlebek dyniowy idealnie wpasowuje się w świąteczny klimat, a to za sprawą dodatku przyprawy do piernika, która nadała mu piernikowy smak i zapach. Prawdziwego piernika po raz pierwszy jadłam kilka lat temu i był on autorstwa babci mojej koleżanki ze studiów Oli (która niedawno została wtajemniczona w to, że mam bloga, więc jeśli to czyta to ją pozdrawiam :)) i wtedy uzmysłowiłam sobie, że piernik można upiec samemu, a nie tylko kupić gotowe pierniczki w czekoladzie, których tak za bardzo nie lubiłam :) Do tej pory jednak piernika nie upiekłam, choć przynajmniej od 3 lat mam w planach piernik staropolski, ale taki zdrowy chlebek to idealna jego imitacja :)

Nie myślałam, że wyjdzie tak zwarty i nie rozpadający się, bo robiąc go miałam na uwadze głównie właściwości zdrowotne i eksperymentowanie, więc wyeliminowałam mąkę pszenną, nadającą ciastu puszystość i zapewniającą wyrośnięcie, a także znacznie ograniczyłam cukier. Mimo tych modyfikacji chlebek wyszedł słodki, głównie dzięki słodkości dyni użytej do przygotowania puree, nie rozpadał się i był całkiem puszysty, piernikowy w smaku, a ponadto bogato wypełniony bakaliami :) A jeśli chcecie, żeby ciasto było bardziej wyrośnięte i puszyste to zróbcie chlebek z tego przepisu, dodając przyprawę do piernika - robiłam taki w drugiej blaszce i jestem pewna, że z pewnością świetnie sprawdziłby się na wigilijnym stole w zastępstwie tradycyjnego piernika :)

czwartek, 10 grudnia 2015

Pieczona owsianka z gruszką i bananem


Owsiankę gruszkowo - bananową mogę zaliczyć do moich ulubionych owsianek jesienno - zimowych, i to zarówno jej wersję gotowaną, jak i pieczoną. Pieczona ma taką zaletę, że można przygotować od razu zapas i następnego dnia wydobyć z lodówki gotowe śniadanie, podwieczorek lub kolację - na każdą porę dnia taka owsianka sprawdzi się doskonale. Ja ją najbardziej lubię zabierać na śniadanie na wynos i jest to chyba najszybsze danie jakie można zjeść rano w zaganiany dzień (jeśli tylko upiecze się je wcześniej), a do tego pyszne :)

Banan pełni tutaj rolę zarówno substancji słodzącej, jak i sklejacza poszczególnych składników. Słodkość wzbogaca gruszka, wprowadzająca miękkie elementy do masy owsiankowej i idealnie komponująca się z nutami kokosowymi pochodzącymi od użytego oleju. Smak dopełniają orzechy włoskie, które przypieczone zyskują jeszcze bardziej magiczny aromat i wraz z cynamonem nadają owsiance maksymalnie jesiennego charakteru.

wtorek, 8 grudnia 2015

Danie do lunch boxa - komosa ryżowa z warzywami


Dziś kolejna odsłona mojego lunch box'a, tym razem w wersji wegańskiej. Ostatnio coraz częściej dodaję do moich dań komosę ryżową, którą bardzo polubiłam, a z którą kiedyś nie mogłam się "porozumieć", bo konsystencja jaką osiągała po ugotowaniu mnie nie satysfakcjonowała, na szczęście to się zmieniło :) Komosa jest naprawdę wartościową rośliną, zawierającą wszystkie niezbędne aminokwasy (posiada sporo lizyny i metioniny, których zboża nie zawierają zbyt wiele), mnóstwo składników odżywczych, kwasy tłuszczowe omega 3 oraz przeciwutleniacze.

W lunch box'ie upakowałam sporo ulubionych warzyw, a także ciecierzycę - niezwykle bogatą w wartościowe białko roślinne. Podstawę dania stanowi komosa ryżowa, cudownie łącząca się z ugotowanym brokułem, kalafiorem i brukselkami, chrupiącą papryką, zielonym szpinakiem i słodką kukurydzą. Smak bardzo fajnie uzupełniają orzechy włoskie, wzbogacające całość w cenne kwasy tłuszczowe, których źródłem jest także zlepiający wszystkie elementy sałatki olej lniany. A dla wspomożenia pracy szarych komórek zabrałam tym razem jabłko i sezamki polewie czekoladowej ;)

poniedziałek, 26 października 2015

Owsianka gruszkowo - waniliowa z orzechami


Choć jesień często jest zimna i szarobura, to wiążą się z nią także pewne dobra spożywcze. Jednymi z nich są gruszki, które wg. mnie mają bardzo wiele zastosowań i potrafią wzbogacić mnóstwo dań. Doskonale pasują chociażby do owsianek, których wraz z mlekiem i płatkami mogą stanowić podstawę, zapewniając jednocześnie przyjazną konsystencję i słodkość. No i nie można zapomnieć o orzechach - dla mnie to zdecydowanie najcenniejszy dar jesieni :) Chyba obecnie nic nie może się równać ze smakiem orzechów włoskich wydobytych wprost ze skorupek...

Owsianka z dodatkiem gruszki to z pewnością jedna z moich ulubionych, choć jeszcze nie tak dawno do płatków z mlekiem żaden owoc inny niż banan mi nie pasował. Dojrzała gruszka nadaje całości pyszny i słodki smak, w związku z czym dodatek cukru jest już nie potrzebny, a przy tym świetnie łączy się z waniliąSiemię lniane wszystko należycie zagęściło, sprawiając, że owsianka zyskuje konsystencję budyniu, z którą idealnie komponuje się ciemna czekolada. No i orzechy włoskie - o tej porze roku bez tych małych mózgów nie wyobrażam sobie chyba żadnego śniadania. Trzeba uzupełniać kwasy omega 3, bo teraz jest na to najlepszy moment ;)

piątek, 30 stycznia 2015

Owsianka chałwowa (z gruszką i tahini)


Dzisiaj przedstawiam przepis na moją ulubioną ostatnio owsiankę - konsystencją i smakiem przypomina owsiankę budyniową z gruszką, ale swoją gęstość zawdzięcza płatkom jaglanym. Dodatek tahini cudownie ją wzbogacił, zarówno w składniki odżywcze, jak i w chałwowy smak i aromat :) Owsianka jest kremowa i słodka, chociaż nie zawiera żadnych dodatkowych substancji słodzących - dojrzała i soczysta gruszka wystarczająco całość posłodziła. Kiedyś bardzo często dodawałam do owsianek pokruszoną chałwę, ale pasta z sezamu jest dużo zdrowsza, a nadaje bardzo podobny smak, nie zasilając jednocześnie owsianki w sporą ilość cukru :P

O cennych składnikach zawartych w sezamie pisałam więcej przy okazji przepisu na wegańskie placki chałwowe. Gruszki także posiadają wiele korzystnych właściwości i warto jeść je jak najczęściej. Są bogate w błonnik, polifenole, witaminy i składniki mineralne - jako jedne z nielicznych owoców zawierają jod, niezbędny do prawidłowego funkcjonowania tarczycy, a także bor, który poprzez wpływ na działanie przytarczyc zwiększa wchłanianie wapnia z przewodu pokarmowego, więc taka owsianka, łącząca w sobie obfitującą w wapń pastę sezamową oraz bogatą w bor gruszkę jest świetnym daniem mogącym zapobiegać osteoporozie :P 

Ostatnio natknęłam się na informację, że gruszki najlepiej kupować zielone, lekko twarde i takie właśnie jeść, bo w miarę dojrzewania maleje w nich zawartość cennych kwasów owocowych, a rośnie zawartość cukru... A ja niestety gruszki najbardziej lubię już dojrzałe i słodkie, a poza tym w takiej owsiance niedojrzała gruszka nie miałaby zastosowania, bo to właśnie cukier w niej zawarty nadaje całą słodkość.

środa, 28 stycznia 2015

Wegańska sałatka zimowa


Za pierwszym razem zrobiłam tą sałatkę zupełnie przez przypadek, żeby zużyć lodówkowe resztki, na które składał się 1 ugotowany burak (zawsze gotuje cały garnek, który starcza mi na kilka dni), pół awokado, kawałek tofu i ukryty w czeluściach lodówki, częściowo pozbawiony jędrności szpinak. Dołożyłam jedynie trochę orzechów włoskich, zrobiłam lekki sosik i powstało coś jak dla mnie wspaniałego, co od tamtej pory robiłam już nie raz na lunch, wprowadzając drobne modyfikacje. Jak to napisały w jednym z komentarzy bliźniaczki z bloga Candy Pandas - lodówka sama wiedziała co zaproponować :)

Wszystkie składniki świetnie się ze sobą komponują, a lekko słodki sos z dodatkiem syropu klonowego nadaje całości głębszy i ciekawy smak. Być może sałatka dlatego mi tak smakuje, że zawiera moje 3 ulubione składniki - buraki, awokado i orzechy włoskie. Idealnie sprawdzi się zwłaszcza w zimie, kiedy ciężko o świeże  warzywa sezonowe, a te importowane często nie mają żadnego smaku.

Sałatka zawiera mnóstwo składników odżywczych, wpływających pozytywnie na organizm. Buraki są cennym źródłem witamin, minerałów oraz antocyjanów, działają na organizm odkwaszająco i odtruwająco, a obecna w nich betaina wspomaga pracę wątroby, ułatwia trawienie oraz zapobiega miażdżycy. Tofu jest źródłem białka o wysokiej wartości odżywczej, szpinak dostarcza znacznych ilości kwasu foliowego, żelaza i wielu witamin, a awokado i orzechy włoskie wzbogacają całość w zdrowe tłuszcze roślinne, m.in kwasy omega 3.

sobota, 27 grudnia 2014

Jaglanka z makiem jak makowiec ;)


Przez święta doszłam do wniosku, że jestem uzależniona od kaszy jaglanej. Już w pierwszy dzień świąt odczułam jej brak i dzisiaj na śniadanie od razu zrobiłam jaglankę ;)

W czasie świąt jadłam bardzo dużo ciast (byłam u babci, a tam do jedzenia były głównie smażone ryby, dania z ich dodatkiem i mięso, więc zbyt dużego wyboru niestety nie miałam) i mam chwilowy "ciastowstręt", a w domu mamy jeszcze sporo pozostałości ;) A czekolad to wystarczy mi chyba do przyszłego roku :P

Po świętach w domu mam spory zapas maku (mieliśmy robić makowca, ale nastąpiła zmiana planów), więc dodałam trochę do śniadania i powstało coś niesamowitego. Ta jaglanka smakuje prawie jak makowiec, a do środka, zamiast orzechów i rodzynek można dodać co tylko się chce :) Ja musiałam uzupełnić poświąteczne niedobory omega 3, więc wrzuciłam sporo orzechów, ale nawet bez tych dodatków jaglanka będzie pyszna :P Szybkim sposobem mamy smaczne, zdrowe, bogate w wapń, magnez, cynk, żelazo, miedź, błonnik, witaminy z grupy B i w dalszym ciągu  świąteczne śniadanie :) I chyba to danie przypomina trochę kutię, choć tego nie mogę stwierdzić w 100%, bo niestety nigdy jej nie jadłam...

poniedziałek, 1 grudnia 2014

Najprostsza jaglanka z orzechami i rodzynkami

Kasza jaglana to moja ulubiona kasza i niemal codzienny element mojej diety. Odkryłam ją 2 lata temu i nie wiem jak tyle lat mogłam bez niej żyć :P Ma tyle różnych zastosowań i chyba nie mam bardziej uniwersalnego produktu spożywczego w kuchni. 
Jak trzeba to jest lepiąca, przez co sprawdza się przy robieniu wegańskich kotletów, pasztetów czy kanapkowych smarowideł, a może być także ugotowana na sypko i służyć jako dodatek do potraw, zastępując ryż czy ziemniaki. I to wszystko zależy od sposobu gotowania. 
Nadaje się na śniadanie, obiad, podwieczorek i kolację, do dań głównych, zup i ciast, na zimno i na ciepło. A do tego jest jeszcze tak pyszna i zdrowa.
  • zawiera mnóstwo witamin (zwłaszcza z grupy B oraz wit. E) i składników mineralnych (m.in. żelazo, magnez, wapń i potas)
  • zawiera lecytynę, która korzystnie wpływa na koncentrację i pamięć
  • zawiera krzemionkę, rzadko występującą w produktach spożywczych, a wpływającą pozytywnie na stan naczyń krwionośnych, skóry, włosów i paznokci. Krzem reguluje także przemianę materii i bierze udział w mineralizacji kości.
Z moich obserwacji mogę stwierdzić, że odkąd zaczęłam częściej jeść kaszę jaglaną wypada mi znacznie mniej włosów :)
  • jest bogata w tryptofan (prekursor serotoniny, wpływający pozytywnie na nastrój) – zawiera go więcej niż czekolada :)
  • jest bezglutenowa i lekko strawna
  • jest jednym z niewielu produktów zbożowych działających zasadotwórczo
  • jest niedroga i łatwo dostępna.
Moja ulubiona postać kaszy jaglanej to taka ugotowana na sypko, lekko słodka z orzechami i rodzynkami. W takiej formie idealnie pasuje na śniadanie, ale ja dzisiaj ją zjadłam jako część obiadu.



środa, 26 listopada 2014

Na dobry początek - gofry gruszkowe z orzechami i gorzką czekoladą


Gofry to chyba moje ulubione śniadanie. Można je zrobić na tak wiele sposobów i za każdym razem wychodzą inne. I wcale nie muszą być niezdrowe i pokryte grubą warstwą bitej śmietany (chociaż i takie mają swój urok). Już jakiś czas eksperymentuję z ciastem na gofry - nie używam mąki pszennej, ale zastępuję ją różnymi innymi składnikami.
Z tego przepisu wychodzą znakomite - chrupiące i idealnie słodkie (mimo iż nie dodaję do nich cukru, to sprawę załatwia gruszka). Możecie dodać do ciasta także rodzynki lub ulubione orzechy, również doskonale pasują :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...