Pokazywanie postów oznaczonych etykietą MĄKA OWSIANA. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą MĄKA OWSIANA. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 6 lutego 2018

Wegańskie orzechowe ciastka owsiane na fit Tłusty Czwartek

Dzisiaj kolejny przepis wpisujący się świetnie w nadchodzący Tłusty Czwartek. Chociaż ciastka zawierają sporo tłuszczu, nie ociekają nim jak typowe tłustoczwartkowe wyroby. Osobiście nie przepadam za smażonymi pączkami i zdecydowanie wolę uczcić ten dzień czymś orzechowym lub czekoladowym. 

Poniższe ciasteczka są pełne wartościowego tłuszczu, pochodzącego głównie z masła orzechowego, a także z ciemnej czekolady, której kawałki ubogaciły wnętrze. Słodkości dodał ksylitol, oraz banan, sklejający przy okazji wszystkie składniki. Wegańskie zlepki wyszły dość wilgotne, przyjemnie słodkie i wyraźnie owsiane - takie jakby mini owsianki. Sprawdzą się zarówno na śniadanie, jak i na podwieczorek - polecam zwłaszcza w połączeniu z gorącą czekoladą.


wtorek, 10 października 2017

Owsiane ciasto kakaowe z karmelem z daktyli i śmietanką kokosową

Napatrzywszy się na instagramowe fit słodkości, naszła mnie wena na upieczenie własnego ciasta, jednak długo nie mogłam się zdecydować co wybrać. Początkowo miałam zrealizować gotowy przepis, jednak nie znalazłam żadnego satysfakcjonującego mnie w 100%, więc postanowiłam improwizować - uznałam, że z dobrych składników wypiek nie może się nie udać. 

Chciałam, aby ciasto było uzdrowione, w pełni roślinne i zawierało w sobie zalegającą w lodówce śmietankę kokosową. Spód zrobiłam z posiadanych w szafkach mąk i płatków owsianych, trafiła też do niego sezonowa dynia, kakao i kokos, a słodkości dodały daktyle i dojrzałe banany. Ciasto wyszło zwarte i umiarkowanie wilgotne, z wyczuwalnym pierwiastkiem zdrowotności. Pokrywający je słodziutki daktylowy "karmel" dodał mnóstwo smaku, a całość zwieńczyła ubita z cukrem śmietanka kokosowa. Wypiek wychodzi dość kaloryczny, ale to prawie same wartościowe kalorie. 


wtorek, 27 czerwca 2017

Owsiane muffinki bananowe z truskawkami i ciemną czekoladą

Kiedyś muffinki były najczęściej robionym przeze mnie wypiekiem - wydawały mi się czymś najprostszym, a różne dodatki sprawiały, że za każdym razem wychodziły inne. To od nich zaczęłam przygodę z pieczeniem - pamiętam, że pierwsze wyszły mi twarde i rozwalające się (zamiast skorzystać z gotowego przepisu, zdałam się na eksperymenty i chyba dodałam za dużo mąki :D), ale każde kolejne były coraz lepsze. Teraz rzadko robię te "ciastka", ale postanowiłam skorzystać z sezonowych owoców i stworzyć uzdrowioną wersję ;)

Zrezygnowałam z mąki pszennej i połączyłam ze sobą mąkę owsianą, jaglaną i gryczaną - muffinki nie wyszły zbytnio puchate, ale wilgotne i zwarte. Były lekko tylko słodkie, głównie za sprawą dojrzałego banana, ponadto smak wzbogaciły sezonowe truskawki. Do całości świetnie pasowała ciemna czekolada, wnosząca także sporo składników odżywczych. Muffinki polecam wszystkim lubiącym zdrowe wersje wypieków - pierwiastek zdrowia bez wątpienia w nich czuć ;) 


wtorek, 28 lutego 2017

Naleśnik kokosowy na naleśnikowy wtorek :)

Dzisiaj w wielu krajach obchodzony jest Pancake Tuesday, czyli naleśnikowy wtorek, będący dniem kończącym karnawał. Dla mieszkańców m.in Wielkiej Brytanii, USA czy Kanady jest to okazja do objadania się przed rozpoczęciem postu, tak jak u nas robi się to z pączkami czy faworkami w Tłusty Czwartek. Osobiście naleśniki bardzo lubię, więc uczciłam ten dzień puszystym wyrobem, bardziej przypominającym omlet*.

Naleśnik był dość mocno kokosowy, a to za sprawą oleju, mąki, mleczka i wiórków z tego orzecha. Słodkości dodał mu cukier kokosowy oraz liczne dodatki wierzchnie - zwłaszcza suszona morwa i figi. Podstawę ciasta stanowiły zmielone na mąkę płatki owsiane, a cechowało się ono puszystością, na co w dużej mierze wpłynęło ubite białko. Naleśnika można udekorować ulubionymi dodatkami, a szczególnie polecam ciemną czekoladę oraz syrop kokosowy ;)

* Poniższego naleśnika jadłam w weekend, ale na dzisiaj zabrałam ze sobą do pracy buraczane pankejki.


wtorek, 20 grudnia 2016

Pierniczki bezglutenowe i ich czekoladowe dekoracje

Od kilku już lat, pierniczki to nieodłączny element czasu przedświątecznego w moim domu. Kiedyś, nadziane na sznurek i pieczołowiciej udekorowane, stanowiły nawet ozdobę choinki, ale obecnie nie mam do tego weny, a poza tym, po sezonie choinkowym okazywały się zakurzone i zwietrzałe. Tak więc teraz służą jedynie do jedzenia i bardziej zależy mi na tym, aby były smaczne, aniżeli zachwycały wyglądem. 

W tym roku, poza klasycznymi pierniczkami z tego przepisu, zrobiłam także uzdrowione - bezglutenowe, zawierające kilka wartościowych mąk w składzie. Nie wiedziałam, czy coś z tego wyjdzie, ale nie zawiodłam się - ciasteczka okazały się przepyszne i idealnie korzenne. Pierniczki wyszły cięższe i bardziej treściwe niż wersja pszenno - żytnia i może przez to mi bardziej smakują - na pewno czuć w nich pierwiastek zdrowia :)


wtorek, 2 sierpnia 2016

Czekoladowe ciasto z cukinią

Na moim blogu często możecie zobaczyć dania obiadowe czy placki z dodatkiem cukinii, a tym razem przyszedł czas na pełnowymiarowe ciasto. Połączenie cukinii z czekoladą zawsze lubiłam, więc nie wątpiłam, że wypiek będzie udany - to kolejny dowód potwierdzający ogromną uniwersalność zielonego warzywa. Zainspirowałam się przepisem z bloga Moje Wypieki, ale w dużym stopniu go uzdrowiłam. 

Ciasto wyszło intensywnie czekoladowe i zarówno smakiem, jak i wysokością przypominało brownie. W strukturze jednak było mięciutkie, puszyste i wilgotne, głównie za sprawą cukinii, której smak został przyćmiony przez kakao, stając się wyczuwalnym jedynie dla wprawionych kubków smakowych. Nie można go nazwać wybitnie zdrowym wypiekiem, ale w porównaniu z tradycyjnymi ciastami ma kilka plusów - chociażby takich, że składa się w części z mąki owsianej, a poza tym mieści w sobie warzywo. I nie należy zapominać o najważniejszym - wyszło przepyszne :)


sobota, 20 grudnia 2014

Niby pizza, bez drożdży i glutenu :)


Zastanawiałam się dzisiaj co by tu zrobić na obiad. Koncepcji nie miałam kompletnie, a czasu na wymyślanie wycudowanych dań także mi zabrakło, a że w lodówce miałam jeszcze pozostałości pieczarek to stwierdziłam, że zrobię coś podobnego do pizzy. Znalazła się jeszcze reszta szpinaku i końcówka papryki, więc do pizzy dodatki idealne ;) Zabrakło mi tylko oliwek, które nie wiem gdzie się podziały, a jestem pewna, że kupowałam ostatnio cały słoik...

Nie chciałam używać mąki pszennej, a i nie chciało mi się czekać aż ciasto drożdżowe wyrośnie, więc zrobiłam blat z mieszanki mąk, po którym nie spodziewałam się za bardzo, że będzie przypominał teksturą spód klasycznej pizzy. Nie był on zbytnio puchaty, a raczej dosyć ciężki i chrupiący, ale naprawdę fajnie pasował do reszty dodatków i całość smakowała jak prawdziwa pizza na cienkim cieście :) 

Na wierzch można położyć co tylko się chce (albo co akurat się ma) i tym sposobem, w niecałe 30 minut powstała zdrowsza wersja pizzy, w smaku dla mnie nawet lepsza, bo nie przepadam za bardzo słonym ciastem, jakie często wyrabia się w pizzeriach :)

sobota, 13 grudnia 2014

Owsiane gofry podwójnie czekoladowe


Jak już kiedyś pisałam, gofry są niemal nieodłącznym elementem mojego sobotniego śniadania. Za każdym razem wychodzą trochę inne i w sumie nie wiem od czego to zależy, bo robię je bardzo podobnie. I ciekawe też jest to, że z podobnej ilości składników czasem otrzymuję 2, a czasem 4 gofry :) 

Robiłam już bardzo wiele różnych rodzajów, lecz nigdy nie udały mi się gofry wegańskie, bez dodatku jajka - ilekroć próbowałam takie otrzymać, ciasto rozwarstwiało się, przyklejało do gofrownicy i zamiast gofrów otrzymywałam strzępki ciasta w formie jajecznicy (jednak w  smaku bardzo dobre), ale w najbliższym czasie będę nad takimi pracować :)

Struktura tych gofrów czekoladowych jest idealna - są bardzo zwarte, kruche, lecz w środku wilgotne, za co odpowiada niewielki dodatek banana. Czuć w nich tą czekoladowość płynącą z dodanej do środka posiekanej gorzkiej czekolady i kakao :) A gorzka czekolada, jak wiadomo to źródło wielu witamin, minerałów (a zwłaszcza magnezu, a także żelaza, wapnia i potasu), antyoksydantów, alkaloidów oraz pozytywnie wpływającego na nastrój tryptofanu. Można więc powiedzieć, że gofry te to propozycja na zdrowe i smaczne śniadanie :)

Gofry same w sobie są bardzo smakowite, ale ja je zjadłam wraz z rozgniecionymi, rozmrożonymi malinami, których lekka kwaskowość fajnie komponowała się z czekoladą :) 

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...