Pokazywanie postów oznaczonych etykietą PAPRYKA. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą PAPRYKA. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 9 sierpnia 2016

Zapiekanka z kaszy jęczmiennej i warzyw lata

Kasza jęczmienna, obok kaszy manny jest jedyną kaszą jaką pamiętam z dzieciństwa - w moim domu innych się nie jadało. Na obiad w przedszkolu czy szkole czasem pewnie zdarzyła się gryczana, ale o istnieniu jaglanej dowiedziałam się wiele lat później. Obecnie jest odwrotnie - jęczmienną jem niezwykle rzadko, ale ostatnio poczułam taką potrzebę i zapiekłam ją wraz z sezonowymi warzywami. 

Kaszę połączyłam z cukinią, papryką, bakłażanem, kabaczkiem i pomidorami, których jest teraz zatrzęsienie. Jako źródło wartościowego białka dodałam czerwoną soczewicę, nie pozostającą bez wpływu na smak. Wiele smaku i koloru wniosły także oliwki, a pikantności nadała suszona papryczka chilli. Pod wpływem pieczenia wszystkie aromaty się połączyły dając przepyszną, zdrową i aromatyczną zapiekankę ;)


wtorek, 8 grudnia 2015

Danie do lunch boxa - komosa ryżowa z warzywami


Dziś kolejna odsłona mojego lunch box'a, tym razem w wersji wegańskiej. Ostatnio coraz częściej dodaję do moich dań komosę ryżową, którą bardzo polubiłam, a z którą kiedyś nie mogłam się "porozumieć", bo konsystencja jaką osiągała po ugotowaniu mnie nie satysfakcjonowała, na szczęście to się zmieniło :) Komosa jest naprawdę wartościową rośliną, zawierającą wszystkie niezbędne aminokwasy (posiada sporo lizyny i metioniny, których zboża nie zawierają zbyt wiele), mnóstwo składników odżywczych, kwasy tłuszczowe omega 3 oraz przeciwutleniacze.

W lunch box'ie upakowałam sporo ulubionych warzyw, a także ciecierzycę - niezwykle bogatą w wartościowe białko roślinne. Podstawę dania stanowi komosa ryżowa, cudownie łącząca się z ugotowanym brokułem, kalafiorem i brukselkami, chrupiącą papryką, zielonym szpinakiem i słodką kukurydzą. Smak bardzo fajnie uzupełniają orzechy włoskie, wzbogacające całość w cenne kwasy tłuszczowe, których źródłem jest także zlepiający wszystkie elementy sałatki olej lniany. A dla wspomożenia pracy szarych komórek zabrałam tym razem jabłko i sezamki polewie czekoladowej ;)

wtorek, 24 listopada 2015

Zupa strączkowa (z soczewicą i ciecierzycą) z mlekiem kokosowym


Gotowanie zupy to jeden z moich sobotnich rytuałów i jeśli tylko jestem w domu to nie wyobrażam sobie przedpołudnia bez tej czynności. Zawsze mam problem ze zmieszczeniem wszystkiego w garnek i nie ważne jakiej wielkości naczynie bym wzięła, i tak część mi się wyleje, bo za dużo warzyw chcę upchnąć w środku :D Ostatnio, z racji sezonu na brokuły i kalafiory, często robiłam zupy kremy z ich wykorzystaniem, ale ostatnio potrzebowałam odmiany, więc przyszedł czas na zupę strączkową...

Nastawiłam się na robienie hariry, ale brak w najbliższym sklepie selera naciowego i kolendry uniemożliwił mi ten zamiar, a do dalszego iść mi się nie chciało (deszczowa aura mnie do tego zniechęciła). I tym sposobem powstała zupa z własnej, wymyślanej na bieżąco receptury, z posiadanych w domu produktów - przecieru pomidorowego, mleka kokosowego, soczewicy, ciecierzycy i warzyw - wegańska, bezglutenowa, bogata w wartościowe białko roślinne, gęsta i przepyszna. Idealna na coraz chłodniejsze, jesienne dni. Świetnie smakuje także z dodatkiem kaszy jaglanej lub ryżu, a ja najbardziej lubię upiec sobie do niej, na drugie danie kasztany ;)

środa, 4 listopada 2015

Moje ulubione jesienne pieczone warzywa


Choć warzywa można przyrządzić na mnóstwo różnych sposobów, ja najbardziej lubię jeść je na surowo, co wynika zarówno z nieustannej gotowości do konsumpcji, jak i naturalnego smaku. Chrupiąca marchewka ciągle pozostaje moim ulubieńcem, ale zaraz po surowiźnie lubię warzywa w formie pieczonej, które także są proste w przygotowaniu. Kalafior, brokuł, pietruszka, papryka, bakłażan czy brukselki nabierają zupełnie nowego smaku. Wystarczy je pokroić, posypać przyprawami, upiec i po kilkunastu minutach mamy gotowy dodatek warzywny do obiadu lub kolacji. A jeśli upieczemy także bardziej kaloryczne warzywa jak bogate w skrobię ziemniaki czy bataty, to w krótkim czasie możemy otrzymać całe, pełnowartościowe danie. Do moich warzyw dodaję często także orzechy włoskie, które dzięki przypieczeniu nabierają jeszcze głębszego smaku i cudownie komponują się z całością.

A w skład warzyw jakie zazwyczaj piekę wchodzą:
  • kalafior: nabiera chrupkości, a proces pieczenia eliminuje ryzyko uzyskania rozgotowanej kalafiorowej brei :P
  • pietruszka: pieczenie wydobywa z niej pietruszkową słodkość i ciekawy smak, a warzywo pozostaje chrupiące
  • bakłażan: proces pieczenia niestety pozbawia go jędrności, ale bardzo lubię taką wilgotno - gąbczastą strukturę
  • papryka: uwielbiam jej maślaną strukturę i słodki smak i niesamowite jest to, jak diametralną przechodzi przemianę smakową podczas pieczenia :P
  • brukselki i brokuły: te warzywa akurat wolę ugotowane, ale lubię widzieć bogactwo na blaszce do pieczenia, więc dokładam wszystko co mam, tym bardziej, że upieczone także są bardzo smaczne.
  • ziemianki i bataty: za batatami aż tak bardzo nie przepadam, ale myślę, że niedługo je bardziej polubię - jestem na dobrej drodze, ale póki co nie jestem w stanie zjeść więcej niż pół średniej sztuki, bo ich słodkość jest dla mnie mdląca :P
  • do warzyw dodaję zazwyczaj olej - rzepakowy lub kokosowy i przyprawy - obecnie mieszankę suszonych pomidorów, bazylii i czosnku niedźwiedziego

niedziela, 11 października 2015

Papryka faszerowana kaszą jaglaną, warzywami i soczewicą + pieczone warzywa na leniwy wegański obiad :)


Dzisiejsze danie wymaga trochę więcej wysiłku niż najprostszy miszmasz kaszowo - warzywny, choć tak naprawdę większą część roboty wykonuje piekarnik :) To on sprawia, że papryka nabiera cudownej struktury, idealnie łącząc się z warzywno - soczewicowym wnętrzem. Na co dzień niestety nie mam czasu na gotowanie obiadów wymagających dłuższego pobytu w kuchni, więc jak mi się trafi wolny dzień to korzystam i robię coś innego niż na co dzień, a faszerowane warzywa jem niezwykle rzadko...

Paprykę nadziałam kaszą jaglaną, soczewicą i sezonowymi warzywami - jarmużem, cukinią, cebulą i pomidorem, a dodatkowo zapiekłam kalafiora, pietruszkę i bakłażana, więc powstało prawdziwie warzywne, jesienne danie. Farszu starczyłoby na dwie dorodne papryki, ale jak na złość miałam problem ze zdobyciem warzyw o pożądanym kształcie i rozmiarze - jak nie potrzebuję, to natrafiam na olbrzymie, wyhodowane na sterydach sztuki, a jak takie właśnie chcę, to wszystkie są miniaturowe i po przejściach... Jedna jedyna papryka na bazarku swoim rozmiarem wskazywała, że jest gotowa na przyjęcie farszu, którego reszta wylądowała w naczynku do zapiekania. I tym sposobem na obiad jadłam faszerowaną paprykę, warzywną zapiekankę i pieczone warzywa, a wszystko to wyszło wspaniałe :)

środa, 9 września 2015

Wegański paprykarz jaglany z papryką i szczypiorkiem


Nadszedł czas, kiedy papryki można kupić na bazarkach, więc trzeba korzystać póki są, bo importowane to już nie to samo. Ja wykorzystałam to warzywo, żeby wzbogacić często robiony przeze mnie paprykarz, na który przepis w wersji podstawowej można zobaczyć tutaj. Oryginał pochodzi z bloga Jadłonomia, ale ja za każdym razem staram się coś w nim zmieniać, żeby nadać mu nieco inny smak. Paprykarz taki sprawdza się świetnie jako wnętrze kanapek, gdyż dzięki idealnej smarowności łatwiej rozłożyć go równomiernie na chlebie czy bułce niż pasztet, który także piekę dosyć często. Świetnie też smakuje z waflami ryżowymi :)

Papryka bardzo dobrze skomponowała się z pozostałymi warzywami, nadając całości ciekawy smak, a szczypiorek z kolei wzmocnił lekko cebulowy aromat. Żeby podkreślić paprykowe nuty dodałam słodką, ostrą  i wędzoną paprykę w proszku. Z kolei kasza jaglana to bez wątpienia najlepszy produkt zlepiający wszystkie inne, więc nie mogło jej tutaj zabraknąć :) Paprykarz robi się szybko i niewiele potrzeba, żeby mieć pyszne wypełnienie kanapek na kilka dni ;)

wtorek, 28 lipca 2015

Ryż z warzywami w sosie orzechowym


Lubicie połączenie masła orzechowego z warzywami? Ja uwielbiam i zwłaszcza z brokułem i kalafiorem komponuje mi się ono idealnie :) Poza tym masło orzechowe jest jednym z moich ulubionych dodatków do pieczonych warzyw. W tym daniu wykorzystałam masło z orzechów pochodzące ze sklepu SMAKOSZ, które zachwyca mnie ilekroć je jem, a także mnóstwo sezonowych warzyw. 

W skład warzywnego sosu wszedł kalafior, fasolka szparagowa (żółta i zielona), cukinia, papryka (niestety importowana), marchewka i cebula, ale będą tu pasować chyba wszystkie inne warzywa. Czerwona soczewica dopełniła smak całości i wzbogaciła danie w wartościowe białko, a masło orzechowe idealnie wszystko połączyło nadając niecodzienny smak. Część masła osadziła się na kalafiorze i bardzo dobrze, bo takie zestawienie to jedno z moich ulubionych połączeń spożywczych. Warzywno - orzechowy sosik idealnie połączył się z ryżem parboiled, ale z makaronem czy kaszą też się świetnie skomponuje. Takie danie to wspaniały obiad na letnie, chłodniejsze dni jakie ostatnio nadeszły (przynajmniej w moich rejonach), w którym można wykorzystać bogactwo sezonowych dobroci, a przy okazji uzupełnić ewentualnie niedobory witamin i składników mineralnych :)

środa, 27 maja 2015

Wiosenna sałatka z kaszą bulgur do lunch boxa + Liebster Blog Award


Dziś przedstawię Wam moją kolejną propozycję na danie do lunch boxa. Sałatkę tą robi się względnie szybko, a wychodzi przepyszna i pełna zdrowych składników ;)

Kaszę bulgur znalazłam przy okazji moich ostatnich porządków kuchennych (i wiele innych ciekawych znalezisk dokonałam :P), a że jej termin ważności zbliża się ku końcowi, to muszę ją szybko zjeść. Bardzo ją lubię, choć to kasza jaglana i gryczana niepalona zawsze pozostaną u mnie na pierwszym miejscu, zarówno jeśli chodzi o smak jak i właściwości zdrowotne ;) No i pszenicy samej w sobie też się staram unikać, więc bulgur jem raz w tygodniu (myślę, że nawet jak się przeterminuje to nic mu nie będzie :P)

W tej sałatce połączyłam większość warzyw jakie miałam w kuchni - zapasy ugotowanej fasolki i brokułów (zawsze w niedzielę gotuję całe pudło na tydzień - wiem, że najlepsze są świeże warzywa lub świeżo ugotowane, ale ja w tygodniu nie mam czasu na codzienne gotowanie :/), pomidora, który smakował zupełnie jak taki ze środka sezonu, paprykę i przepyszny szczypiorek, który dostałam od jednej miłej Pani do posadzenia w ogródku :) Do tego dodałam rozmrożoną cieciorkę, awokado, olej lniany i pestki dyni - wszystko to razem stworzyło idealną całość :) Dzięki takiemu, pełnego warzyw lunchowi można poczuć wiosnę, bo pogoda niestety nie zachwyca :(

poniedziałek, 11 maja 2015

Sałatka z kaszy jaglanej, ciecierzycy i warzyw do lunch box'a

W dzisiejszej notce pokażę Wam moją kolejną propozycję na danie na wynos do pracy lub szkoły. Robiłam pierwszy raz taką sałatkę, bo kaszę jaglaną na zimno zawsze wolałam w wersji słodkiej, ale ostatnio stała się ona jednym z moich ulubionych składników do lunch box'a obiadowego, zaraz obok kaszy gryczanej z warzywami. Dobrze, że teraz pojawia się coraz więcej warzyw, więc takie sałatki zawsze można dowolnie modyfikować i urozmaicać, w zależności od sezonu :)

środa, 14 stycznia 2015

Kasza gryczana z brukselkami i ciecierzycą w sosie pomidorowym


Kaszę gryczaną jem bardzo często, a to pierwszy przepis na blogu z jej udziałem. Najczęściej właśnie dodaję ją do dań obiadowych i uważam, że świetnie pasuje do wielu różnych produktów. Tylko kotlety z niej nie chcą mi się lepić i jak dotąd, ilekroć próbowałam je robić, kończyło się to misz - maszem na talerzu, o wyglądzie i smaku gryczanej jajecznicy :P

A dzisiejsze danie wyszło przepyszne - lekko pikantne i mocno warzywne, a wszystkie składniki idealnie się ze sobą skomponowały. To idealna propozycja na pyszny, zdrowy i szybki w przygotowaniu obiad :)

Kaszę gryczaną warto jeść jak najczęściej, bo jest bardzo zdrowa i odżywcza. Zawiera wiele witamin (m.in z grupy B oraz witaminę E) i składników mineralnych (zwłaszcza magnezu, manganu i miedzi), błonnik oraz białko o wysokiej wartości odżywczej (ma więcej lizyny niż popularne zboża i spore ilości tryptofanu). Dodatkowo, podobnie jak kasza jaglana nie zakwasza organizmu i nie zawiera glutenu. Jest także bogata w przeciwutleniacze - zawiera m.in spore ilości rutyny, która odgrywa rolę w zwalczaniu wolnych rodników, przez co zapobiega powstawaniu wielu chorób (m.in nowotworom i miażdżycy). 

Brukselka także jest bardzo zdrowa, a ja tak naprawdę to w tym roku jadłam ją pierwszy raz od czasów przedszkola :P Nie pamiętam czy wtedy ją lubiłam, ale teraz polubiłam od razu i jem bardzo często ;) Jej największą właściwością jest obecność w niej wielu substancji o udowodnionym działaniu przeciw nowotworowym.

wtorek, 30 grudnia 2014

Wegańskie curry warzywne z ciecierzycą


Wczoraj skończyłam wyjadać krokiety ze świąt i dziś wreszcie mogłam zrobić na obiad coś nowego ;)
A przez święta bardzo brakowało mi warzyw - do tego stopnia, że gdy w pierwszy dzień świąt wróciłam od babci, bardzo objedzona ciastami, zrobiłam sobie wielką miskę surówki z czerwonej kapusty, marchewki i jabłka ;) U babci nie ma tradycji jedzenia potraw warzywnych i mięso wchodzi niestety w skład większości dań (miałam wielką nadzieję, że zamiast bigosu będzie kapusta z grzybami bez mięsa, ale zawiodłam się :P), więc pozostają mi ciasta i ewentualnie makaron z rosołu z cukrem ;)

Mój dzisiejszy obiad był przepyszny i zdrowy, pełen warzyw, z wyraźnym kokosowym aromatem pochodzącym z mleka kokosowego. Całość była lekko pikantna i świetnie skomponowała się z ryżem. Dodatek ciecierzycy sprawił, że danie to było bogate w białko roślinne. I właściwie wszystkie warzywa będą tu pasować - ja do tego rodzaju dań używam takie, jakie akurat mam w lodówce.
I właśnie tego mi najbardziej brakowało w święta ;)

sobota, 20 grudnia 2014

Niby pizza, bez drożdży i glutenu :)


Zastanawiałam się dzisiaj co by tu zrobić na obiad. Koncepcji nie miałam kompletnie, a czasu na wymyślanie wycudowanych dań także mi zabrakło, a że w lodówce miałam jeszcze pozostałości pieczarek to stwierdziłam, że zrobię coś podobnego do pizzy. Znalazła się jeszcze reszta szpinaku i końcówka papryki, więc do pizzy dodatki idealne ;) Zabrakło mi tylko oliwek, które nie wiem gdzie się podziały, a jestem pewna, że kupowałam ostatnio cały słoik...

Nie chciałam używać mąki pszennej, a i nie chciało mi się czekać aż ciasto drożdżowe wyrośnie, więc zrobiłam blat z mieszanki mąk, po którym nie spodziewałam się za bardzo, że będzie przypominał teksturą spód klasycznej pizzy. Nie był on zbytnio puchaty, a raczej dosyć ciężki i chrupiący, ale naprawdę fajnie pasował do reszty dodatków i całość smakowała jak prawdziwa pizza na cienkim cieście :) 

Na wierzch można położyć co tylko się chce (albo co akurat się ma) i tym sposobem, w niecałe 30 minut powstała zdrowsza wersja pizzy, w smaku dla mnie nawet lepsza, bo nie przepadam za bardzo słonym ciastem, jakie często wyrabia się w pizzeriach :)

poniedziałek, 8 grudnia 2014

Kasza jaglana z warzywami i ciecierzycą "z jednej patelni" :)



Dania z jednej patelni to moje studenckie odkrycie :) Sprawdzają się doskonale, zwłaszcza gdy na suszarce do naczyń w mieszkaniu studenckim wiecznie zalegają sterty umytych garnków i talerzy. Dodatkowo skład tych dań można dostosować do aktualnie posiadanych warzyw, przez co za każdym razem otrzymujemy inną kompozycję smaków. Danie to robi się w mig, a zmywania potem jest nie dużo - w sam raz dla zaganianych studentów :) Pomysły na takie szybkie obiady lub kolacje przechwyciła moja siostra, której ulubionym daniem wszech czasów stało się jedno - patelniowe warzywne spaghetti :)

Zamiast kaszy jaglanej można użyć kaszy bulgur, kus - kus, ryż, makaron, komosę ryżową i chyba każdy inny węglowodanowy dodatek - wszystko, co nie wymaga zbyt długiego gotowania tu pasuje :)
Ja najczęściej używam właśnie kaszy jaglanej, bo ją uwielbiam, a dodatkowo jest niezwykle zdrowa, ale o jaglance już się rozpisywałam tutaj, więc nie będę ponownie wychwalać jej cudownych właściwości :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...