Dawno nie robiłam już domowej granoli, a kiedyś był to mój żywieniowy niezbędnik - zawsze miałam spory pojemnik mieszanki, którą ktoś nazwał kiedyś pokarmem dla kanarka ;) Dodawałam jedną łyżkę do śniadaniowej owsianki albo mieszałam z jogurtem, otrzymując szybkie danie. Potem jakoś straciłam motywację do przyrządzania granoli i przestawiłam się na zwykłe płatki, a czasem - gdy nachodziło mnie na chrupiące śniadanie - robiłam szybką granolę z patelni.
Tym razem stworzyłam granolę w orzechowym wydaniu, mieszając płatki owsiane z masłem orzechowym, oblepiającym je i nadającym mnóstwo smaku. Słodkości dodał syrop klonowy oraz suszone owoce, a olej kokosowy wprowadził sporo aromatu. Nie obyło się bez elementów chrupiących w postaci orzechów - włoskich i ziemnych. To taki orzechowy przysmak, który można stworzyć w każdej chwili, nawet w obliczu braku piekarnika :)






