Pokazywanie postów oznaczonych etykietą MĄKA JAGLANA. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą MĄKA JAGLANA. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 27 czerwca 2017

Owsiane muffinki bananowe z truskawkami i ciemną czekoladą

Kiedyś muffinki były najczęściej robionym przeze mnie wypiekiem - wydawały mi się czymś najprostszym, a różne dodatki sprawiały, że za każdym razem wychodziły inne. To od nich zaczęłam przygodę z pieczeniem - pamiętam, że pierwsze wyszły mi twarde i rozwalające się (zamiast skorzystać z gotowego przepisu, zdałam się na eksperymenty i chyba dodałam za dużo mąki :D), ale każde kolejne były coraz lepsze. Teraz rzadko robię te "ciastka", ale postanowiłam skorzystać z sezonowych owoców i stworzyć uzdrowioną wersję ;)

Zrezygnowałam z mąki pszennej i połączyłam ze sobą mąkę owsianą, jaglaną i gryczaną - muffinki nie wyszły zbytnio puchate, ale wilgotne i zwarte. Były lekko tylko słodkie, głównie za sprawą dojrzałego banana, ponadto smak wzbogaciły sezonowe truskawki. Do całości świetnie pasowała ciemna czekolada, wnosząca także sporo składników odżywczych. Muffinki polecam wszystkim lubiącym zdrowe wersje wypieków - pierwiastek zdrowia bez wątpienia w nich czuć ;) 


wtorek, 13 czerwca 2017

Chlebek dyniowy z truskawkami, kokosem i migdałami

Nie wiem jak Wy, ale ja ciągle mam mrożone dary zeszłego sezonu - co roku zamrażam za dużo letnich pyszności, zupełnie jakby zimą nie było co jeść. Obecnie wolę świeże owoce, więc resztki malin czy porzeczek poczekają do jesieni, ale z dyniowym pure postanowiłam się rozprawić już teraz. Dynię mrożę z myślą o chlebkach dyniowych i choć to dla mnie typowo jesienne wypieki, tym razem postanowiłam nadać ciastu wiosennego wyrazu, łącząc przetworzone warzywo z tegorocznymi truskawkami. 

Bazę wypieku stanowiła mąka pszenna i jaglana, a dyniowe pure nadało mu cudnego koloru i wilgotności. Truskawki wzbogaciły smak, podobnie jak rodzynki, daktyle, wiórki kokosowe i migdały. Uzdrowione ciasto ładnie wyrosło, wyszło lekko słodkie, idealne nie tylko na podwieczorek, ale także na śniadanie lub kolację - samo w sobie jest bardzo smaczne, ale pysznie komponuje się także z dżemem lub masłem orzechowym ;)


wtorek, 9 lutego 2016

Placki buraczano - bananowe (wegańskie i bezglutenowe)


Dzisiaj w niektórych krajach na świecie obchodzony jest Pancake Day, w związku z którym dodaję przepis na jedne z moich ulubionych ostatnio "pankejków". Pancake Day, zwany niekiedy Tłustym Wtorkiem (Fat Tuesday) jest celebrowany we wtorek poprzedzający Środę Popielcową. Tego dnia wiele ludzi objada się różnymi wersjami naleśników, a niektórzy biorą udział w wyścigach z naleśnikiem umieszczonym na patelni. W tym roku i ja uczczę to święto, ale "pankejkami" w uzdrowionej wersji, buraczano - bananowej, naprawdę przepysznej :)

Placki z burakiem robiłam w różnych konfiguracjach i za każdym razem bardzo mi smakowały - burak to warzywo w którym drzemie ogromny potencjał. Tym razem połączyłam go z bananem, którego słodkość świetnie współgra z tą płynącą z buraka. Placki dobrze się smażyły i łatwo było je obrócić, chociaż użyłam mąk bezglutenowych i nie dodawałam żadnych składników odzwierzęcych. Olej kokosowy wzbogacił ich smak, nadając lekko kokosowe nuty, doskonale komponujące się zarówno z burakiem, jak i bananem. A roztapiająca się ciemna czekolada i orzechy to najlepsze wykończenie tych wegańskich i bezglutenowych buraczanych pyszności :) 

środa, 16 grudnia 2015

Biszkoptowe placki makowe


Święta już tak niedługo i cały czas mam nadzieję, że udzieli mi się świąteczna atmosfera panująca na świecie. Niestety grająca w Tesco ciężarówka coca - coli, wszechobecne promocje świątecznych słodyczy czy rozświetlające ulice dekoracje wprowadzają klimat świąt w moje życie tylko na chwilę... Ze świętami kojarzy mi się także wiele dań, m.in makowiec, którego udziwnioną wersję mam w planach zrobić w najbliższych dniach, ale zanim to nastąpi, umieściłam makowy akcent w moich ostatnich plackach.

Placki te miały mocno makowy smak i lekko biszkoptową strukturę. Dzięki obecności  maku, placki cechowały się wysoką zawartością wapnia i wielu innych cennych składników.  Za sprawą banana były idealnie słodkie, a słodkość tą wzmocnił jeszcze niewielki dodatek miodu. Smak wzbogacił także cynamon, współgrający doskonale ze składnikami wierzchnimi - rodzynkami, orzechami i rozpuszczającą się ciemną czekoladą. I choć placki nie prezentują się spektakularnie, to jest to naprawdę cudowne śniadanie na przedświąteczny czas :)

środa, 2 grudnia 2015

Biszkoptowe placki dyniowo - bananowe


Pisząc o ulubieńcach minionego miesiąca, zapomniałam o jednym, bardzo ważnym produkcie, jakim jest dyniowe puree. Moja lodówka bez słoiczka tego cuda nie byłaby kompletna i w sezonie na dynię nie może go zabraknąć, nawet w wypchanej już po brzegi chłodziarce. Cudownie wzbogaca ono nie tylko smak, ale także kolor placków, gofrów, owsianek i naleśników. Coś słyszałam, że sezon na dynię dobiega końca, więc liczę się z tym, że obecnie posiadane puree jest moim ostatnim...

I choć jego zastosowanie jest tak wszechstronne, to wg. mnie najlepiej sprawdza się w plackach - nadaje im lekko dyniowy smak, sympatycznie jesienną barwę i cudownie miękką strukturę. Smak dyni w tym daniu został wzbogacony słodyczą banana, przez co wszelkie inne substancje słodzące są już zbędne. Dyniowy kolor wzmacnia dodatkowo mąka kukurydziana, nadająca plackom bardzo fajną strukturę. Smakują one trochę jak biszkopty, ale w znacznie bogatszej odsłonie ;) Polewa zrobiona z surowego kakao wprowadza dodatkowy smak, świetnie uzupełniający dyniowo - bananowe nuty. I tak mi się wydaje, że w listopadzie było to moje ulubione śniadanie na wolne dni :)

niedziela, 28 czerwca 2015

Wielozbożowe placki z bananem i rabarbarem


Sezon na rabarbar ciągle trwa, więc często korzystam z tego warzywa dodając go do różnych dań, lecz najbardziej chyba smakuje mi w plackach. Często także robię z niego kompot, a i nie rzadko jakąś łodygę dokładam do mojego koktajlu owocowego, jaki przyrządzam kilka razy w tygodniu na 2 śniadanie i zabieram ze sobą w magicznym koktajlniku :P Wypadałoby jeszcze zrobić jakieś ciasto, zwłaszcza że mam w lodówce kilka eko łodyg przywiezionych z ogródka babci, ale ciągle mi się ku temu nie składa...

To już trzecie placki z rabarbarem jakie pojawiły się na moim blogu tej wiosny i lata i chyba mogę stwierdzić, że połączenie rabarbaru z bananem w nich zastosowane jest moim ulubionym :) Lekko chrupiący i kwaśny rabarbar wspaniale komponuje się ze słodkim bananem, przez co powstają placki idealne na weekendowe śniadanie :) Dodatek oleju kokosowego (który u mnie ciągle jest w stanie stałym - takie to lato jest ciepłe :P) nadał całości lekko kokosową nutę, jeszcze bardziej wzbogacając smak. Placki wyszły bardzo puszyste, słodko - kwaśne i naprawdę przepyszne. A zanim je zrobiłam i zjadłam, to pożarłam łącznie z kilogram truskawek i czereśni, których kilka nawet załapało się na sesję zdjęciową :)

niedziela, 14 czerwca 2015

Gofry owsiano - amarantusowe z truskawkami i syropem klonowym



Truskawki mogłabym ostatnio dodawać do wszystkiego - pasują mi zarówno do śniadania, obiadu jak i kolacji i chyba nie ma nic lepszego niż ich miska zjedzona na podwieczorek czy 2 śniadanie :) To owoce najbardziej kojarzące mi się z latem i tak bardzo uniwersalne, szkoda tylko, że ciężkie w transporcie (w torebkach się gniotą, a pojemniki ważą :P) Wczoraj, jak w każdy dzień weekendu bardzo się nimi objadłam, zaczynając już od śniadania, w którym to stanowiły, wraz z syropem klonowym pokrycie moich gofrów. Syrop klonowy to także produkt bardzo kojarzący mi się z latem, bo co roku polewam nim placki z borówkami lub jagodami i już się nie mogę doczekać aż zrobię to w tym sezonie :) 

A do tych gofrów, poza płatkami owsianymi użyłam zmielonych na mąkę nasion amarantusa, które znalazłam niedawno w szafce z zapasami i które same w sobie smakują mi średnio, więc znalazłam dla nich takie właśnie zastosowanie. Olej kokosowy nadał gofrom lekko kokosowy smak i aromat, idealnie komponujący się z soczystymi truskawkami, a cukier z tego orzecha nieprzytłaczającą słodkość. Gofry wyszły chrupiące i lekko słodkie - polecam je wszystkim szczęśliwym posiadaczom gofrownicy :)

wtorek, 2 czerwca 2015

Placki z rabarbarem i jabłkiem z dodatkiem karmelizowanego rabarbaru


Ostatnio bardzo polubiłam rabarbar w plackach i w maju, w połączeniu z różnymi składnikami wchodził w skład chyba wszystkich robionych przeze mnie placków. Rabarbar jest warzywem, które wyjątkowo kojarzy mi się z początkiem lata i staram się maksymalnie wykorzystać sezon, tym bardziej, że jest on tak krótki... Pamiętam, jak jadłam długie łodygi przyniesione wprost z ogródka babci, maczane następnie w cukrze :) A w tym roku, jak zrobiłam z niego kompot, to zapachniało mi wakacjami z dawnych lat... Mojej mamie z kolei kojarzy się on z Dniem Dziecka, kiedy to wraz z innymi dziećmi z klasy bawiła się w lesie na Łysej Górze (nie wiem gdzie to jest, ale to jakieś magiczne miejsce :P), popijając w między czasie właśnie kompot z rabarbaru :) A jeśli chodzi o Dzień Dziecka, to czy dostaliście coś z tej okazji :P ?? 

Jednym z moich ulubionych produktów dobrze komponującym się z rabarbarem jest jabłko, lekko tłumiące rabarbarowy kwasek, dzięki czemu można zredukować ilość użytej substancji słodzącej. Do placków pierwszy raz w życiu skarmelizowałam rabarbar, którego smak mnie zachwycił i jeszcze bardziej "urabarbarowił" śniadanie. Placki wyszły puszyste, słodko - kwaskowate i bogate w środku - idealne śniadanie na wolny dzień :)

niedziela, 15 marca 2015

Gofry stracciatella na weekendowe śniadanie


Pisałam już chyba tutaj nie raz, że na sobotnie śniadanie przeważnie jem gofry i tak też było wczoraj :) Uważam, że nie ma lepszego śniadania na rozpoczęcie weekendu, a gofry za każdym razem można robić inaczej, nadając im nowy smak. Mam kilka swoich ulubionych wersji, a do jednych z nich należą właśnie te gofry z czekoladą. 

I chociaż stracciatella to włoskie lody śmietankowe z kawałkami czekolady, więc teoretycznie z goframi nie mają nic wspólnego, to uważam, że przez dodatek czekolady zasługują one na taką nazwę. Kawałki gorzkiej czekolady dodane do ciasta pod wpływem ciepła wspaniale się roztopiły, dzięki czemu bogactwo czekoladowego smaku rozprzestrzeniło się równomiernie w całych gofrach, a nie tylko wzbogaciło wierzch, choć i tam czekoladowy akcent uważam za niezbędny :) Gofry wyszły chrupiące z wierzchu, ale jednocześnie wilgotne w środku. Można było w nich wyczuć lekko kokosową nutę pochodzącą od użytego oleju.

Jako dodatek owocowy zrobiłam mus z banana i truskawek, z racji tego że ciągle mam zapasy z ostatniego lata, a nowy sezon pomału nadchodzi :) Oczywiście zjadłam go oddzielnie, bo nie lubię łączyć owoców ze śniadaniowym daniem głównym, chyba że są one jego bezpośrednim składnikiem... I nawet jak czasem udekoruję jakieś placki owocami to i tak zawsze zjem je najpierw, a dopiero potem te placki  :)

środa, 18 lutego 2015

Buraczane pancakes wegańskie z migdałami i czekoladą


Chociaż buraki jem niemal codziennie, to jako składnik placków użyłam ich po raz pierwszy dopiero przed kilkoma dniami. Nigdy nie wątpiłam, że to połączenie będzie udane, ale przywykłam do jedzenia ugotowanego buraka pokrojonego w plasterki i nie szukałam dla niego nowych zastosować kulinarnych. Jednak widząc wiele przepisów na dania z jego dodatkiem czułam, że marnuję jego potencjał i postanowiłam zobaczyć jak sprawdzi się w śniadaniowych "pankejkach" :)

Odkąd zrobiłam je pierwszy raz, to powtórzyłam je kilkukrotnie w różnych wariantach smakowych :) Zorientowałam się już, że do placków świetnie pasuje kokos, czekolada i orzechy, a dziś wypróbowałam je w wersji migdałowej, dodając do środka płatki migdałowe i mleko roślinne o tym smaku. Choć i nuta kokosowa była w nich bardzo wyczuwalna, w wyniku dodatku oleju kokosowego. Oczywiście roztapiająca się na plackach gorzka czekolada to dla mnie dodatek niemal obowiązkowy i w takim wydaniu wyszły wspaniale :) Mimo iż nie zawierają jajka doskonale się smażą, a jeśli użyjecie płatków owsianych bez glutenu, to będą nie tylko wegańskie, ale i bezglutenowe. Placki wychodzą wilgotne, a strukturą trochę przypominają brownie. Buraczany smak jest w nich słabo wyczuwalny, więc powinny smakować nawet osobom nie przepadającym specjalnie za tym warzywem :)

I w taki pyszny sposób możemy dostarczyć organizmowi sporą dawkę obecnej w buraku betainy, korzystnie wpływającej m.in na pracę wątroby i trawienie, zapobiegającej chorobom serca i naczyń oraz zwalczającej wolne rodniki :)

poniedziałek, 26 stycznia 2015

Wegańskie placki chałwowe


Te placki pierwotnie miały być najzwyklejszymi plackami bananowymi, ale po zmieszaniu mąk z bananem i mlekiem dodałam do ciasta jeszcze trochę tahini i nawet nie pomyślałam, że dzięki temu wyjdzie takie chałwowe cudo :) Od tamtej pory robiłam je już kilka razy, modyfikując lekko składniki i dziś wreszcie doczekały się publikacji na blogu :P

Aby te placki wyszły takie jak wyjść powinny - czyli wilgotne i chałwowe w smaku, ważna jest odpowiednia konsystencja ciasta. Musi być ono wystarczająco mokre (za sprawą banana, tahini i mleka), a nadmiar mąk może spowodować, że placki będą zbyt suche. Banan nadaje im słodkość i wilgotność chałwy, a tahini ten cudowny, sezamowy smak :) Trochę gorzej się smażą niż klasyczne placki bananowe, ale większego problemu z ich przewracaniem nie ma i nie przywierają do patelni. Najbardziej lubię je jeść z dodatkiem gorzkiej czekolady, która pod wpływem ciepła placków cudownie się roztapia, ale dodatek orzechów czy masła orzechowego też się tutaj sprawdzi. No i same w sobie również są pyszne, więc tak naprawdę, to do nich niczego więcej już nie potrzeba :)

Sezam jest bogaty w wiele cennych dla zdrowia składników, ale mi najbardziej podoba się w nim wysoka zawartość wapnia. W 100g nasion zawarte jest ok. 1000mg wapnia, a jedna łyżka (15g) pokrywa w 15% dzienne zapotrzebowanie na ten składnik. Sezam zawiera także inne składniki mineralne (m.in miedź, żelazo, magnez, selen i cynk), witaminy (zwłaszcza z grupy B, A i E), wartościowe białko, cenne kwasy tłuszczowe oraz przeciwutleniacze - sesamol i sesamolinę, które spowalniają starzenie się organizmu, a także pomagają zapobiegać wielu chorobom. 

sobota, 17 stycznia 2015

Biszkoptowe placki z jabłkami


Te placki robię tak często, że aż dziwne, że do tej pory nie wstawiłam przepisu na bloga. Na pewno każdy ma swój sprawdzony przepis na placki z jabłkami, ja zawsze robię je niemal tak tamo - wychodzą puszyste, mocno jabłkowe i smakują jak biszkopt :)

U mnie w domu zawsze się je smażyło na tłuszczu, a że ja za tego rodzaju, ociekającymi tłuszczem, smażonymi daniami nie przepadam, to i te placki zawsze średnio mi smakowały (i zawsze niemal wyciskałam je w ręcznik papierowy :P). Od jakiegoś czasu robię je po swojemu, olej dodając do środka, dzięki czemu nie są tłuste, a puchate i pyszne. Dodatkowo łatwo się smażą i nie przywierają do patelni.

Smak w dużej mierze zależy od jabłek - obecnie wykorzystuję szare renety, ale w zależności od sezonu świetnie sprawdzają się także antonówki i papierówki. Szare renety są jak dla mnie jednocześnie kwaśne i słodkie - nadają plackom fajną kwaskowatość, ale też zupełnie wystarczają, aby były one słodkie, bez dodatku żadnych substancji słodzących :) I z całą pewnością jest to jedno z moich ulubionych śniadań, choć i na obiad często je robię. Czasem dodaję do środka rodzynki, czasami cynamon, ale najbardziej lubię wersję najzwyklejszą, jedynie z dodatkiem orzechów włoskich

A szara reneta posiada najwięcej antocyjanów spośród wszystkich odmian jabłek, przez co może lepiej chronić organizm przed powstawaniem wolnych rodników, zapobiegając tym samym nowotworom oraz wielu innym chorobom - antocyjany działają także przeciwmiażdżycowo i korzystnie wpływają na wzrok.

niedziela, 11 stycznia 2015

Owsiane gofry makowe z rodzynkami i czekoladą


Ostatnio bardzo zaprzyjaźniłam się z makiem i dodaję go do wielu różnych potraw, które dzięki temu kojarzą mi się z makowcem :) O właściwościach zdrowotnych maku pisałam więcej przy okazji przepisu na wegańskie placki makowe z figami i orzechami włoskimi, ale najbardziej podoba mi się wysoka zawartość w nim wapnia - w ilości użytej do gofrów ukryło się aż 280mg tego składnika, czyli ok. 30% dziennego zapotrzebowania osoby dorosłej :) Dodatkowo, ilość ta w 20% pokrywa dzienne zapotrzebowanie kobiet na cynk (w 15% w przypadku mężczyzn), który ma istotne znaczenie m.in w utrzymaniu włosów i paznokci w dobrej kondycji :)

Gofry makowe robiłam już kilka razy, za każdym razem lekko modyfikując składniki i chyba mogę stwierdzić, że wczoraj wyszły idealne. Nie wiem dokładnie jaka jest definicja idealnych gofrów, bo chyba każdy lubi je trochę inne ;) Te, w strukturze przypominały gofry dyniowe - były bardzo treściwe i wilgotne i zawierały wiele zdrowych składników. Banan idealnie wszystko dosłodził i dodatek jakichkolwiek substancji słodzących okazał się zbędny. A gorzka, roztapiająca się na gofrach czekolada i rodzynki także bardzo wzbogaciły smak, wzmacniając dodatkowo poziom słodkości i wszystko to razem świetnie się skomponowało :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...