Pokazywanie postów oznaczonych etykietą CIECIERZYCA. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą CIECIERZYCA. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 9 stycznia 2018

Ciecierzycowe placki owsiane z warzywami

Placki to niezmiennie jedno z moich ulubionych dań i często robię je w wersji słodkiej, np. z jabłkami czy dynią. Ostatnio eksperymentuję także z opcjami warzywnymi i żadne połączenie mnie dotychczas nie zawiodło. Do przygotowania tych placków zmotywowała mnie zalegająca w lodówce ugotowana ciecierzyca. Zmiksowałam ją, po czym wymieszałam z kilkoma produktami, w wyniku czego powstało widoczne poniżej, przepyszne danie.

Smak placków wzbogaciły płatki drożdżowe, a upieczone w środku warzywa nadały im cudnego aromatu, urozmaicając przy okazji ukryte pod chrupiącą "skórką" wilgotne wnętrze. Dzięki ciecierzycy danie jest bogate w wartościowe roślinne białko, poza tym nie zawiera żadnych składników odzwierzęcych. Z ulubionymi dodatkami sprawdzi się świetnie na śniadanie, obiad, kolację czy lunch do pracy.


niedziela, 12 marca 2017

Dania do lunch box'a - moje ulubione zestawy na zimę

W dzisiejszej notce pokażę Wam moje ulubione dania do lunch boxa, towarzyszące mi bardzo często zimą. Wszystkie na pierwszy rzut oka wyglądają podobnie, ale różnią się nieznacznie składnikami. Na pewno cechują się prostotą, bo szybkość i łatwość przygotowania ma dla mnie duże znacznie. Zazwyczaj są wegańskie - kiedyś często dodawałam do nich jajko, ale teraz wolę ciecierzycę i zielony groszek. 

Jak już kiedyś pisałam, warzywa gotuję w większej ilości, od razu na kilka dni - zimą przeważnie są to brukselki, mrożona fasolka szparagowa oraz brokuł - i potem tylko mieszam je z resztą składników. Jako źródło węglowodanów najczęściej służą mi niepalona kasza gryczana oraz komosa ryżowa, a sporo białka dodaje ciecierzyca i zielony groszek, czasem zabieram hummus. Poniżej wszystko zobaczycie ;)


wtorek, 8 listopada 2016

Kasza gryczana z kiełkami na patelnię, warzywami i orzechami - idealna do lunch boxa

Pozytywną stroną jesieni są sezonowe warzywa - uwielbiam brokuły, kalafiory i brukselki, z których szybko można stworzyć coś pysznego i zdrowego. Poza tym, jesienią możemy korzystać z orzechów włoskich, wnoszących mnóstwo smaku w tak wiele dań i komponujących się świetnie m.in z kaszami. Chociaż za takie dary warto docenić jesień, bo pogodą obecnie nas nie zachwyca. 

Tym razem połączyłam kaszę gryczaną niepaloną z ugotowanym na parze brokułem, kalafiorem i brukselkami, dodając do tej mieszanki podsmażone wcześniej kiełki na patelnię, orzechy włoskie oraz ciecierzycę. Jeśli tak jak ja gotujecie większą ilość warzyw na zapas, zrobienie tego dania, idealnego także do lunch boxa, zajmie Wam kilkanaście minut. Taki obiad poza tym, że smakuje świetnie, jest bogaty w wiele składników odżywczych - m.in wartościowe białko roślinne, kwasy omega 3, węglowodany złożone, a przy tym bezglutenowy i wegański :)


wtorek, 18 października 2016

Krem z kalafiora, dyni i ciecierzycy z mleczkiem kokosowym i kolendrą

Jesienią i zimą, gdy świat jest taki zimny i deszczowy, jednym z lepszych dań obiadowych jest kremowa zupa. Wychodzi smaczna praktycznie ze wszystkich warzyw, ale moim zdaniem, w wyborze jej smaku warto kierować się sezonowością. Obecnie, wśród moich ulubionych składników zup czołowe miejsce zajmują kalafiory i dynie i to z ich udziałem powstał dzisiejszy krem. 

Zarówno kalafior jak i dynia nie posiadają wyrazistego smaku, więc ważną rolę w jego nadaniu odegrała kolendra oraz mleczko kokosowe. W zupie nie zabrakło także pietruszki, selera, ziemniaków i czosnku, a ciecierzyca sprawiła, że i wartościowe białko się w niej znalazło. Wszystko to razem stworzyło gęsty, aromatyczny i odżywczy krem, idealny na chłodną jesień.



wtorek, 8 grudnia 2015

Danie do lunch boxa - komosa ryżowa z warzywami


Dziś kolejna odsłona mojego lunch box'a, tym razem w wersji wegańskiej. Ostatnio coraz częściej dodaję do moich dań komosę ryżową, którą bardzo polubiłam, a z którą kiedyś nie mogłam się "porozumieć", bo konsystencja jaką osiągała po ugotowaniu mnie nie satysfakcjonowała, na szczęście to się zmieniło :) Komosa jest naprawdę wartościową rośliną, zawierającą wszystkie niezbędne aminokwasy (posiada sporo lizyny i metioniny, których zboża nie zawierają zbyt wiele), mnóstwo składników odżywczych, kwasy tłuszczowe omega 3 oraz przeciwutleniacze.

W lunch box'ie upakowałam sporo ulubionych warzyw, a także ciecierzycę - niezwykle bogatą w wartościowe białko roślinne. Podstawę dania stanowi komosa ryżowa, cudownie łącząca się z ugotowanym brokułem, kalafiorem i brukselkami, chrupiącą papryką, zielonym szpinakiem i słodką kukurydzą. Smak bardzo fajnie uzupełniają orzechy włoskie, wzbogacające całość w cenne kwasy tłuszczowe, których źródłem jest także zlepiający wszystkie elementy sałatki olej lniany. A dla wspomożenia pracy szarych komórek zabrałam tym razem jabłko i sezamki polewie czekoladowej ;)

wtorek, 24 listopada 2015

Zupa strączkowa (z soczewicą i ciecierzycą) z mlekiem kokosowym


Gotowanie zupy to jeden z moich sobotnich rytuałów i jeśli tylko jestem w domu to nie wyobrażam sobie przedpołudnia bez tej czynności. Zawsze mam problem ze zmieszczeniem wszystkiego w garnek i nie ważne jakiej wielkości naczynie bym wzięła, i tak część mi się wyleje, bo za dużo warzyw chcę upchnąć w środku :D Ostatnio, z racji sezonu na brokuły i kalafiory, często robiłam zupy kremy z ich wykorzystaniem, ale ostatnio potrzebowałam odmiany, więc przyszedł czas na zupę strączkową...

Nastawiłam się na robienie hariry, ale brak w najbliższym sklepie selera naciowego i kolendry uniemożliwił mi ten zamiar, a do dalszego iść mi się nie chciało (deszczowa aura mnie do tego zniechęciła). I tym sposobem powstała zupa z własnej, wymyślanej na bieżąco receptury, z posiadanych w domu produktów - przecieru pomidorowego, mleka kokosowego, soczewicy, ciecierzycy i warzyw - wegańska, bezglutenowa, bogata w wartościowe białko roślinne, gęsta i przepyszna. Idealna na coraz chłodniejsze, jesienne dni. Świetnie smakuje także z dodatkiem kaszy jaglanej lub ryżu, a ja najbardziej lubię upiec sobie do niej, na drugie danie kasztany ;)

środa, 27 maja 2015

Wiosenna sałatka z kaszą bulgur do lunch boxa + Liebster Blog Award


Dziś przedstawię Wam moją kolejną propozycję na danie do lunch boxa. Sałatkę tą robi się względnie szybko, a wychodzi przepyszna i pełna zdrowych składników ;)

Kaszę bulgur znalazłam przy okazji moich ostatnich porządków kuchennych (i wiele innych ciekawych znalezisk dokonałam :P), a że jej termin ważności zbliża się ku końcowi, to muszę ją szybko zjeść. Bardzo ją lubię, choć to kasza jaglana i gryczana niepalona zawsze pozostaną u mnie na pierwszym miejscu, zarówno jeśli chodzi o smak jak i właściwości zdrowotne ;) No i pszenicy samej w sobie też się staram unikać, więc bulgur jem raz w tygodniu (myślę, że nawet jak się przeterminuje to nic mu nie będzie :P)

W tej sałatce połączyłam większość warzyw jakie miałam w kuchni - zapasy ugotowanej fasolki i brokułów (zawsze w niedzielę gotuję całe pudło na tydzień - wiem, że najlepsze są świeże warzywa lub świeżo ugotowane, ale ja w tygodniu nie mam czasu na codzienne gotowanie :/), pomidora, który smakował zupełnie jak taki ze środka sezonu, paprykę i przepyszny szczypiorek, który dostałam od jednej miłej Pani do posadzenia w ogródku :) Do tego dodałam rozmrożoną cieciorkę, awokado, olej lniany i pestki dyni - wszystko to razem stworzyło idealną całość :) Dzięki takiemu, pełnego warzyw lunchowi można poczuć wiosnę, bo pogoda niestety nie zachwyca :(

środa, 20 maja 2015

Pasztet z ciecierzycy, kaszy jaglanej i warzyw


Dawno już nie piekłam pasztetu i już zaczęło mi go trochę brakować, więc nie pozostało mi nic innego jak coś nowego stworzyć :) Zastanawiałam się z czego go zrobić tym razem, ale los rozwiązał mój problem - gdy sprawdzałam jakie mam zapasy w moich szufladach ze zdrowym jedzeniem, paczka ciecierzycy nagle uległa rozerwaniu i strączki rozsypały się po całej szufladzie :P A że akurat skończyły mi się zapasy mrożonej cieciorki, to po pozbieraniu od razu ją namoczyłam, żeby rano ugotować i uzupełnić braki w zamrażarce :) 

Szukałam jakiegoś nowego przepisu, bo ciągle robię te same smarowidła do kanapek, ale nic ciekawego, idealnie mi pasującego nie znalazłam, więc sama stworzyłam recepturę, z której pasztet, nieskromnie mówiąc wyszedł przepyszny :) Poza ciecierzycą dodałam kaszę jaglaną, która wszystko świetnie skleiła oraz warzywa - marchewkę, pietruszkę i cebulę. Pietruszka trafiła się wyjątkowo słodka, więc cały pasztet nabrał lekko słodkiego, warzywno - ziołowego smaku :) Pasztet jest bogaty w białko o wysokiej wartości odżywczej  i świetnie sprawdza się jako dodatek do lunch box'a z kaszą i warzywami, a dzięki wilgotnej konsystencji doskonale rozsmarowuje się na chlebie. I właśnie tą wielokierunkową użyteczność najbardziej lubię w wege pasztetach ;)

poniedziałek, 11 maja 2015

Sałatka z kaszy jaglanej, ciecierzycy i warzyw do lunch box'a

W dzisiejszej notce pokażę Wam moją kolejną propozycję na danie na wynos do pracy lub szkoły. Robiłam pierwszy raz taką sałatkę, bo kaszę jaglaną na zimno zawsze wolałam w wersji słodkiej, ale ostatnio stała się ona jednym z moich ulubionych składników do lunch box'a obiadowego, zaraz obok kaszy gryczanej z warzywami. Dobrze, że teraz pojawia się coraz więcej warzyw, więc takie sałatki zawsze można dowolnie modyfikować i urozmaicać, w zależności od sezonu :)

wtorek, 3 marca 2015

Pieczone kotlety z selera, ciecierzycy i kaszy jaglanej


Na moim blogu pojawiły się już kotlety z pietruszki, marchewki i brokuła, więc teraz przyszedł czas na seler. Ostatnio bardzo polubiłam to warzywo i odkrywam coraz to nowe jego zastosowania, a jeszcze nie tak dawno nie jadłam go wcale. W tych kotletach połączyłam seler z bogatą w wartościowe białko ciecierzycą oraz kaszą jaglaną, która całość idealnie zlepiła :)

Kotlety mają ciekawy, lekko słodki od selera smak. Z wierzchu są chrupiące, a w środku miękkie. Smakują świetnie na ciepło i na zimno i mogą zarówno być głównym składnikiem obiadu (np. z dodatkiem gotowanych warzyw czy surówki) jak i stanowić dodatek do ziemniaków czy kaszy. Poza tym można od razu zrobić ich więcej i część zamrozić, żeby zawsze były gotowe na kryzysowy moment :) Co ciekawe, bardzo smakowały też mojej siostrze, która do miłośników selera się nie zalicza, a wręcz można powiedzieć, że czuje do niego lekką odrazę.

A seler warto jeść, bo jest bardzo zdrowy, bogaty w wiele cennych związków - zawiera witaminy (A, C, E, z grupy B), składniki mineralne (wapń, potas, magnez, cynk czy fosfor), flawonoidy, kwasy organiczne oraz błonnik. Pomaga oczyszczać organizm z toksyn, likwidować wolne rodniki i pobudzać przemianę materii. Poza tym seler ma mniej kalorii niż potrzeba do jego strawienia, w związku z czym może wspomóc spalanie tkanki tłuszczowejA do tego jest dostępny niemal przez cały rok :)

piątek, 23 stycznia 2015

Wegetariańska harira


Harira to słynna marokańska zupa z dodatkiem strączków, spożywana często w okresie ramadanu. Jest bardzo rozgrzewająca, sycąca i ze względu na wysoką wartość odżywczą sprzyja regeneracji organizmu po całodziennym poście muzułmanów. Podstawą tradycyjnej hariry jest mięso, najczęściej baranina, rośliny strączkowe (ciecierzyca, soczewica, groch czy bób lub ich mieszanka) oraz pomidory. Swój aromat zupa zawdzięcza przyprawom, których kompozycja różni się w zależności od rejonu, najbardziej charakterystyczna jest kolendra, kumin, imbir i szafran. Wiele smaku wnosi także świeża kolendra i natka pietruszki. Niekiedy dodaje się także kuskus, makaron czy ryż i wtedy zupa jest jeszcze bardziej gęsta i treściwa. Wersji jest mnóstwo i za każdym razem może być inna :) 

Marokańczycy często jedzą ją przegryzając daktylami, ciasteczkami sezamowymi czy bagietką z dodatkiem Amlou, czyli pasty z wyciskanego na zimno oleju arganowego, migdałów i miodu. A co ciekawe, jeśli zupę gotuje się w ciągu dnia w czasie ramadanu, to nie można jej jeść aż do zmierzchu, więc jeśli chce się spróbować, to potem trzeba to wypluć :P

Hariry z dodatkiem mięsa nigdy nie jadłam, ale wersję wegetariańską wiele razy i za każdym razem była inna i przepyszna. W tej zupie najbardziej podoba mi się to, że można ją urozmaicać wieloma składnikami. Ja zawsze robię tak, że gotuję spory garnek zupy podstawowej (złożonej z warzyw, dużej ilości strączków i przypraw), a potem w zależności od aktualnego "widzimisie" dogotowuje do niej ryż, makaron lub kaszę, chociaż sama w sobie jest już gęsta i aromatyczna. Ostatnio najbardziej ją lubię z dodatkiem kaszy jaglanej, ale z brązowym ryżem, makaronem ryżowym czy bulgurem także smakuje wspaniale :)

A zupa ta jest bardzo zdrowa i w wersji wegetariańskiej niskokalorycznabogata w białko roślinne o wysokiej wartości odżywczej. Jeśli doda się do niej makaron, ryż czy kaszę będzie pełnowartościowym daniem, idealnym na obiad czy kolację w zimowe dni :)

środa, 14 stycznia 2015

Kasza gryczana z brukselkami i ciecierzycą w sosie pomidorowym


Kaszę gryczaną jem bardzo często, a to pierwszy przepis na blogu z jej udziałem. Najczęściej właśnie dodaję ją do dań obiadowych i uważam, że świetnie pasuje do wielu różnych produktów. Tylko kotlety z niej nie chcą mi się lepić i jak dotąd, ilekroć próbowałam je robić, kończyło się to misz - maszem na talerzu, o wyglądzie i smaku gryczanej jajecznicy :P

A dzisiejsze danie wyszło przepyszne - lekko pikantne i mocno warzywne, a wszystkie składniki idealnie się ze sobą skomponowały. To idealna propozycja na pyszny, zdrowy i szybki w przygotowaniu obiad :)

Kaszę gryczaną warto jeść jak najczęściej, bo jest bardzo zdrowa i odżywcza. Zawiera wiele witamin (m.in z grupy B oraz witaminę E) i składników mineralnych (zwłaszcza magnezu, manganu i miedzi), błonnik oraz białko o wysokiej wartości odżywczej (ma więcej lizyny niż popularne zboża i spore ilości tryptofanu). Dodatkowo, podobnie jak kasza jaglana nie zakwasza organizmu i nie zawiera glutenu. Jest także bogata w przeciwutleniacze - zawiera m.in spore ilości rutyny, która odgrywa rolę w zwalczaniu wolnych rodników, przez co zapobiega powstawaniu wielu chorób (m.in nowotworom i miażdżycy). 

Brukselka także jest bardzo zdrowa, a ja tak naprawdę to w tym roku jadłam ją pierwszy raz od czasów przedszkola :P Nie pamiętam czy wtedy ją lubiłam, ale teraz polubiłam od razu i jem bardzo często ;) Jej największą właściwością jest obecność w niej wielu substancji o udowodnionym działaniu przeciw nowotworowym.

środa, 7 stycznia 2015

Jednopatelniowe spaghetti z warzywami i ciecierzycą


To danie przypomina trochę kaszę jaglaną z warzywami i ciecierzycą z tego przepisu - przyrządza się je tak samo prosto, a do przygotowania w zupełności wystarczy jedna patelnia, dzięki czemu mamy mniej zmywania :) Wymyśliłam je  jakiś czas temu, jak chciałam zrobić warzywne spaghetti, a garnek, w którym miałam gotować makaron został zajęty przez ugotowaną poprzedniego dnia zupę (a wtedy posiadałam tylko 1 garnek :P). No i wpadłam na pomysł, że przecież makaron można ugotować wraz z warzywami na patelni, wystarczy tylko przełamać go na pół, żeby się zmieścił :) I byłam bardzo zadowolona z efektu - danie niczym nie różniło się od standardowo przyrządzanego spaghetti, co może potwierdzić moja siostra,  która także  z tej metody korzysta do dziś :) Oczywiście jeśli chcecie, żeby makaron był długi, jak być powinien, można ugotować go osobno - tak czy siak, danie wychodzi przepyszne :)

Ja do tego typu dań zawsze dodaje mnóstwo różnych warzyw, w zależności od tego, jakie akurat posiadam. Chyba wszystkie warzywa jakie istnieją będą tutaj doskonale pasować :) Można także użyć gotowych mieszanek warzyw na patelnię (tak zawsze robi moja siostra, która na koniec dodaje jeszcze mozzarellę). Zamiast ciecierzycy często używam czerwonej soczewicy, którą wrzucam na patelnię wraz z warzywami. W szybki sposób mamy pyszne i zdrowe, pełne składników odżywczych danie :)

sobota, 3 stycznia 2015

Pulpeciki ciecierzycowo jaglane w sosie warzywnym


Na pomysł zrobienia tych pulpecików wpadłam przez przypadek. Miałam nadmiar ugotowanej ciecierzycy, dogotowałam tylko kaszę jaglaną, dodałam kilka dodatków, wszystko wymieszałam, chwilkę podsmażyłam i w mig powstały smaczne, wegańskie pulpeciki ;) Potem nie wiedziałam jak należycie je wykorzystać - same w sobie smakowały pysznie, więc zdążyłam zjeść połowę prosto z patelni, lecz stwierdziłam, że zasługują na bardziej atrakcyjne podanie i pozostałe postanowiłam zjeść z duszonymi warzywami. Z pewnością podobne zrobię nie raz, może w innym zestawie obiadowym :)

A ciecierzyca jest niezwykle zdrowa - zawiera wiele witamin (zwłaszcza z grupy B), składników mineralnych (m.in mangancynk, miedź, żelazo, magnez i potas), nienasycone kwasy tłuszczowe, błonnik, a przede wszystkim białko o bardzo wysokiej wartości odżywczej ;) 

Tak naprawdę, to jej walory smakowe i użytkowe odkrywam dopiero od niedawna, bo wcześniej jedynymi strączkami jakie jadłam były różne odmiany soczewicy, ze względu na łatwość obróbki przed spożyciem. A z cieciorką jest niestety trochę więcej zachodu - trzeba ją namoczyć i trochę dłużej gotować. Dlatego teraz zawsze gotuję większą ilość, zamrażam i zawsze mam jej zapas na nieprzewidzianą potrzebę ;)

wtorek, 30 grudnia 2014

Wegańskie curry warzywne z ciecierzycą


Wczoraj skończyłam wyjadać krokiety ze świąt i dziś wreszcie mogłam zrobić na obiad coś nowego ;)
A przez święta bardzo brakowało mi warzyw - do tego stopnia, że gdy w pierwszy dzień świąt wróciłam od babci, bardzo objedzona ciastami, zrobiłam sobie wielką miskę surówki z czerwonej kapusty, marchewki i jabłka ;) U babci nie ma tradycji jedzenia potraw warzywnych i mięso wchodzi niestety w skład większości dań (miałam wielką nadzieję, że zamiast bigosu będzie kapusta z grzybami bez mięsa, ale zawiodłam się :P), więc pozostają mi ciasta i ewentualnie makaron z rosołu z cukrem ;)

Mój dzisiejszy obiad był przepyszny i zdrowy, pełen warzyw, z wyraźnym kokosowym aromatem pochodzącym z mleka kokosowego. Całość była lekko pikantna i świetnie skomponowała się z ryżem. Dodatek ciecierzycy sprawił, że danie to było bogate w białko roślinne. I właściwie wszystkie warzywa będą tu pasować - ja do tego rodzaju dań używam takie, jakie akurat mam w lodówce.
I właśnie tego mi najbardziej brakowało w święta ;)

poniedziałek, 8 grudnia 2014

Kasza jaglana z warzywami i ciecierzycą "z jednej patelni" :)



Dania z jednej patelni to moje studenckie odkrycie :) Sprawdzają się doskonale, zwłaszcza gdy na suszarce do naczyń w mieszkaniu studenckim wiecznie zalegają sterty umytych garnków i talerzy. Dodatkowo skład tych dań można dostosować do aktualnie posiadanych warzyw, przez co za każdym razem otrzymujemy inną kompozycję smaków. Danie to robi się w mig, a zmywania potem jest nie dużo - w sam raz dla zaganianych studentów :) Pomysły na takie szybkie obiady lub kolacje przechwyciła moja siostra, której ulubionym daniem wszech czasów stało się jedno - patelniowe warzywne spaghetti :)

Zamiast kaszy jaglanej można użyć kaszy bulgur, kus - kus, ryż, makaron, komosę ryżową i chyba każdy inny węglowodanowy dodatek - wszystko, co nie wymaga zbyt długiego gotowania tu pasuje :)
Ja najczęściej używam właśnie kaszy jaglanej, bo ją uwielbiam, a dodatkowo jest niezwykle zdrowa, ale o jaglance już się rozpisywałam tutaj, więc nie będę ponownie wychwalać jej cudownych właściwości :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...