Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ŻURAWINA. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ŻURAWINA. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 26 stycznia 2016

Zimowa granola owsiano - gryczana z nerkowcami, kokosem, żurawiną i ciemną czekoladą


Dawno nie robiłam żadnej granoli i nie wiem dlaczego nie mogłam się do tego zmotywować, bo przecież na blogach kulinarnych codziennie można podziwiać pysznie wypieczone mieszaniny i inspirować się przepisami. Uważam, że warto poświęcić chwilę, żeby otrzymać swoje własne chrupiące musli, złożone z ulubionych składników, bez zbędnych, nieakceptowanych dodatków, często potem wybieranych z kupionej w sklepie mieszanki. Mając gotową granolę można szybko przygotować śniadanie z jej udziałem, zabrać na 2 śniadanie na wynos albo zjeść na podwieczorek - ma ona wiele zastosowań :)

Tym razem połączyłam płatki owsiane z otrębami gryczanymi, a wszystko to zlepiłam miodem, syropem daktylowym i olejem kokosowym. Kokosowość wzmocniły także wiórki, które po upieczeniu nadały płatkom wspaniały aromat i smak. Przypieczone z miodem nerkowce wzbogaciły całość w orzechowe nuty i wraz z żurawiną, ciemną czekoladą i kruszonym kakaowcem stanowiły pyszny dodatek do zimowej mieszanki. Smak granoli przypomina mi smak ciastek jedzonych w dzieciństwie - nie wiem dokładnie jakich, ale zapewne jakichś kokosowych, bo kokos, mimo wielu innych dodatków, wysuwa się tutaj na pierwszy plan.

wtorek, 3 lutego 2015

Drożdżówki z makiem i twarożkiem z żurawiną


Wczoraj urządziłam sobie dzień wypiekania drożdżówek :) W dzieciństwie nigdy za nimi nie przepadałam, mimo to tata kupował mi codziennie jedną dorodną sztukę, a ja często gromadziłam je w plecaku przez cały tydzień, po czym wszystkie wyrzucałam. Po latach dopiero widzę jakie to było niemądre...
Najczęściej do szkoły dostawałam bułki z makiem, które szybko mi się przejadły i w efekcie ze wszystkich drożdżówek nie lubiłam ich najbardziej i długo żyłam w przekonaniu o ich wątpliwych wartościach smakowych :P Ale po kilkukrotnym samodzielnym wypiekaniu różnych drożdżówek przyszedł czas i na te z makiem i wtedy przypomniałam sobie ich smak i polubiłam na nowo. Bo chociaż za nimi nie przepadałam to przecież był to smak mojego dzieciństwa :)

Drożdżówki przeważnie robię w dwóch wersjach smakowych - część najczęściej z makiem, a część z twarożkiem lub ricottą i żurawiną. Cała moja rodzina bardzo je lubi, a najbardziej mama, która ostatnio właśnie stwierdziła, że dawno ich nie robiłam ;) Domowe wypieki, nawet jak nie wyjdą idealnie kształtne są dużo lepsze od kupnych, których składu nigdy nie można być pewnym, a niejednokrotnie można było by się go przestraszyć... Ja nie jestem wielką fanką bułek drożdżowych i obecnie robię je bardzo rzadko, ale takie domowe, zrobione z naturalnych składników bardzo mi smakują.

Zawsze jak robię drożdżowe bułeczki, to inspiruję się blogiem Moje Wypieki, który do tej pory nigdy mnie nie zawiódł :) Tym razem oparłam się na przepisie na bułeczki z ricottą i żurawiną, ale trochę go zmodyfikowałam i zrobiłam nieco uzdrowioną wersję, a do części bułek przygotowałam nadzienie makowe według własnej inwencji twórczej. Bułeczki wyszły przepyszne, wyrośnięte i puchate, po prostu idealne ;)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...