Pokazywanie postów oznaczonych etykietą CZEKOLADA. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą CZEKOLADA. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 1 marca 2018

Czekolada Tesco finest Sao Tome 71% - recenzja

Ostatnio terminy ważności ponagliły mnie do jedzenia dobrze mi znanych czekolad, przez co nie miałam kiedy testować i opisywać nowości. W końcu jednak przyszedł czas na pochodzącą z Włoch tabliczkę Sao Tome, którą kupiłam już jakiś czas temu, natrafiwszy na promocję w Tesco. Oczywiście nabyłam od razu kilka sztuk, więc nie brałam pod uwagę, że czekolada może być niedobra. Opis na wewnętrznej stronie opakowania zapowiadał cytrusowy początek, nuty tytoniu i przypraw korzennych w środku konsumpcji oraz kawowe zakończenie. W prawdzie w zdolności swoich receptorów smaku do wyłapania tych wszystkich nut wątpiłam, ale i tak zapowiadała się ciekawa degustacja. Tym bardziej że zimą czekolady smakują mi jeszcze bardziej. 


czwartek, 8 lutego 2018

Czekolada Cocoa biała z wiśniami - recenzja

Dzisiaj Tłusty Czwartek, więc pewnie większość osób objada się przez cały dzień pączkami (jeśli tak, to pochwalcie się w komentarzach ile sztuk zjedliście;)). Ja za pączkami nie przepadam i od wielu lat specjalnie nie celebrowałam tego wydarzenia, choć wersje wegańskie niekiedy kupuję przy okazji. W tym roku także planuję upolować roślinnego pączusia, ale z pewnych względów muszę przełożyć to na piątek, a dzisiaj zadowolę się czekoladą, której również tłuszczu nie brakuje. Uznałam, że czekolada biała z wiśniami firmy Cocoa pomoże mi godnie uczcić święto z tłuszczykiem w roli głównej. Dotychczas z białych tabliczek tej firmy jadłam bardzo smaczną z pistacjami i solą, więc po wersji z dodatkiem wiśni także spodziewałam się dobrego smaku. 


wtorek, 6 lutego 2018

Wegańskie orzechowe ciastka owsiane na fit Tłusty Czwartek

Dzisiaj kolejny przepis wpisujący się świetnie w nadchodzący Tłusty Czwartek. Chociaż ciastka zawierają sporo tłuszczu, nie ociekają nim jak typowe tłustoczwartkowe wyroby. Osobiście nie przepadam za smażonymi pączkami i zdecydowanie wolę uczcić ten dzień czymś orzechowym lub czekoladowym. 

Poniższe ciasteczka są pełne wartościowego tłuszczu, pochodzącego głównie z masła orzechowego, a także z ciemnej czekolady, której kawałki ubogaciły wnętrze. Słodkości dodał ksylitol, oraz banan, sklejający przy okazji wszystkie składniki. Wegańskie zlepki wyszły dość wilgotne, przyjemnie słodkie i wyraźnie owsiane - takie jakby mini owsianki. Sprawdzą się zarówno na śniadanie, jak i na podwieczorek - polecam zwłaszcza w połączeniu z gorącą czekoladą.


wtorek, 30 stycznia 2018

Jaglane batoniki orzechowe w czekoladzie (bez pieczenia)

Zbliża się Tłusty Czwartek, w związku z czym zewsząd zalewają nas przepisy na tłuste pączki, faworki czy oponki. Ja nie przepadam za takimi wyrobami, tego dnia jakoś specjalnie nie obchodzę (choć na wegańskie pączki zamierzam polować i może nawet jakieś upiekę ;)), jednak stworzyłam swoje uzdrowione, ale też tłuściutkie batoniki - takie akurat mi się wymyśliły w niedzielne ponure przedpołudnie.

Bazę wyrobu stanowiła kasza jaglana, którą dosmaczyły roślinne tłuszcze - ten z orzechów i z kokosu, a także dodający słodkości ksylitol. Wszystko to stworzyło wilgotną i plastyczną masę, którą zwieńczyła ciemna czekolada - kakaowa polewa wniosła mnóstwo smaku, a przy okazji ustabilizowała całość. Mając kilka prostych składników można w mig stworzyć smakowitą, bezglutenową, całkowicie roślinną przekąskę ;)


czwartek, 21 grudnia 2017

Czekolada Tesco finest Uganda 78% - recenzja

Ostatnio moje zapotrzebowanie na czekoladę znacznie wzrosło, a jednym z powodów był prawdopodobnie niedobór magnezu. Deficyt zdiagnozowałam sobie na podstawie utrzymującego się kilka dni drżenia jednego mięśnia, więc nie pozostało mi nic innego, jak spróbować naturalnie uzupełnić niedostatki. Zwiększyłam zatem ilość spożywanego kakao (zaniedbałam ten produkt na korzyść budyniów i kawy zbożowej i szybko zobaczyłam skutki mojego postępku :P), a z czekoladowej szuflady wybrałam jedną z ciemniejszych, nieopisywanych na blogu tabliczek. Przysmak zachęcił mnie także oryginalną kolorystyką opakowania - wiedziałam, że w nim musi kryć się coś pysznego ;)


czwartek, 30 listopada 2017

Czekolada Terra Etica Noir 75% (Biogo.pl) - recenzja

Czekolada Terra Etica 75% sporo czasu spędziła w pudełku z przysmakami do recenzji, a otrzymałam ją już dawno temu, w ramach współpracy ze sklepem internetowym ze zdrową żywnością Biogo.pl. Przykryta innymi smakołykami umykała moim oczom przy przeglądach wnętrza skrytki, a odległy termin ważności nie motywował mnie do szybkiej degustacji, ale w końcu przyszła na nią pora. Nieprzekombinowane opakowanie z zachęcającymi napisami zapowiadało bogactwo smaku pochodzącej z Nikaragui czekolady. Nie jestem specjalistką w wyłapywaniu ukrytych w ziarnach kakao aromatów, ale byłam pewna, że naturalnie czekoladowego smaku słodyczowi nie brakuje.  


czwartek, 12 października 2017

Czekolada Tesco finest Peruvian 70% - recenzja

Jesień i chłód sprzyjają konsumpcji czekolad, które teraz mogę zabierać do pracy bez ryzyka zmiany ich stanu skupienia - w końcu gęste błoto to ostatnia rzecz potrzebna mi w plecaku wśród licznych manatków. Zawsze mam przy sobie jakąś tabliczkę na czekoladowy głód, choć w ostatnim czasie dopada mnie taki dużo rzadziej niż wcześniej - przerzuciłam się na chrupacze i daktylowe ulepki. Jednak bez czekolady moje życie i wiele dań byłoby uboższe, więc cieszę się, że nie jestem uczulona na kakao i mogę jeść kakaowe dobra kiedy mi się to tylko zamarzy. A dzisiaj zapraszam na recenzję kolejnej tabliczki Tesco finest, tym razem stworzonej z peruwiańskiego kakao, w której miałam poczuć nuty kwiatowe i owocowe, a nawet miodowe - na to specjalnie nie liczyłam, ale na nienaganny smak jak najbardziej ;)


wtorek, 10 października 2017

Owsiane ciasto kakaowe z karmelem z daktyli i śmietanką kokosową

Napatrzywszy się na instagramowe fit słodkości, naszła mnie wena na upieczenie własnego ciasta, jednak długo nie mogłam się zdecydować co wybrać. Początkowo miałam zrealizować gotowy przepis, jednak nie znalazłam żadnego satysfakcjonującego mnie w 100%, więc postanowiłam improwizować - uznałam, że z dobrych składników wypiek nie może się nie udać. 

Chciałam, aby ciasto było uzdrowione, w pełni roślinne i zawierało w sobie zalegającą w lodówce śmietankę kokosową. Spód zrobiłam z posiadanych w szafkach mąk i płatków owsianych, trafiła też do niego sezonowa dynia, kakao i kokos, a słodkości dodały daktyle i dojrzałe banany. Ciasto wyszło zwarte i umiarkowanie wilgotne, z wyczuwalnym pierwiastkiem zdrowotności. Pokrywający je słodziutki daktylowy "karmel" dodał mnóstwo smaku, a całość zwieńczyła ubita z cukrem śmietanka kokosowa. Wypiek wychodzi dość kaloryczny, ale to prawie same wartościowe kalorie. 


czwartek, 21 września 2017

Czekolada Tesco finest Ecuadorian 74% - recenzja

Ostatnio jem mniej czekolad niż wcześniej, ale terminy ważności zobowiązują, więc i na poniżej widoczną tabliczkę przyszedł czas. Czekoladom z serii Tesco finest jak dotąd nie mogłam niczego zarzucić i do Ecuadorian 74% byłam pozytywnie nastawiona, tym bardziej że kupiłam ją w promocji, którą została objęta wraz ze swoimi ciemnymi koleżankami - oczywiście zrobiłam spory zapas i teraz muszę się z nim uporać. Według opisu na opakowaniu, w przysmaku powinnam odnaleźć nuty kwiatowe i pikantne, a także aromat kokosu i zielonej herbaty - wiedziałam, że nie będzie to łatwe, ale nie pozostało mi nic innego, jak wgryźć się w ciemną, stworzoną z ekwadorskiego kakaowca, masę. 


czwartek, 7 września 2017

Daktyle w surowej czekoladzie Cocoa - recenzja

Chociaż daktyle bardzo lubię i na stałe wpisały się w moją dietę, to w rankingu smaku suszonych owoców wyżej stawiam figi, morwy i morelki. Jednak pod względem uniwersalności trudno daktyle przebić. Już same w sobie są bardzo smaczne (zwłaszcza te świeże i mięciutkie;)), a nadziane masłem orzechowym czy tahini ukazują nowe, jeszcze wspanialsze oblicze. Mogą też stanowić słodką i lepką bazę do zdrowych batoników czy innych przekąsek, tak popularnych ostatnio wśród health freaków. Gdy w sklepie zobaczyłam daktyle w czekoladzie firmy Cocoa nie wątpiłam, że to udany duet, tym bardziej że mamy tutaj do czynienia z ekologicznym owocem i surową, nieskalaną wysoką temperaturą czekoladą, która jak dotąd mnie nie zawodziła.


czwartek, 31 sierpnia 2017

Czekolada Lindt Excellence Roasted Sesame - recenzja

Niewiele jest dodatków dobrze komponujących mi się z czekoladą i najczęściej jem ciemne, niczym nie zmącone tabliczki. W masie kakaowej lubię zatopione orzechy i niektóre suszone owoce, z kolei nie przepadam za obecnością w niej elementów chrupkich, a soli i chilli wręcz nie znoszę (z drobnymi wyjątkami). Czekolady z sezamem jak dotąd nie jadłam, ale podprażone nasionka wydały mi się pasujące do słodycza, tym bardziej że często jadam sezamki w czekoladzie, więc pozytywnie nastawiłam się do degustacji Lind Excellence Roasted Sesame. Liczyłam na coś bardziej słodkiego niż deserowego, bo 47% zawartość masy kakaowej nie wskazywała na mroczną eksplozję kakaowości, więc zabrałam się za czekoladę w chwili, gdy mózg zakomunikował mi wzmożone zapotrzebowanie na cukier. 


czwartek, 3 sierpnia 2017

Czekolada kokosowa Cocoa - recenzja

Surowe czekolady firmy Cocoa są jednymi z moich ulubionych i prawie zawsze mam jakąś napoczętą w szufladzie z codziennymi przysmakami. Do tej pory jadłam tylko te ciemne - klasyczną, z pekanami, z wiśnią acai, z jagodami goji, czy cappuccino migdałowe z morwą, ale jak w sklepie ze zdrową żywnością zobaczyłam wersję kokosową, od razu kupiłam. Oczywiście musiała trochę poczekać na swoją kolej w szufladzie z zapasami, ale w końcu przyszła na nią pora, gdy w minioną sobotę zachciało mi się czegoś bliżej nieokreślonego po śniadaniu. Gdyby nie fakt, że wcześniej widziałam jej recenzje na innych blogach, spodziewałabym się iście białej tabliczki, ale tak, byłam gotowa na ciemniejsze ubarwienie głównej bohaterki notki. 


czwartek, 20 lipca 2017

Czekolada Auchan Bio 70% - recenzja

Dużo czasu minęło, zanim poniższa czekolada została wydobyta z mojej szuflady z zapasami - wszystko przez dość odległy termin ważności. Kupiłam ją już dawno temu w Auchan - pamiętam, że pierwotnie na pocieszenie i w celu uzupełnienia niedoborów kalorycznych po badaniach, ale jak potem popatrzyłam na opakowanie stwierdziłam, że wypadałoby wstawić jej recenzję na bloga, więc trafiła w czeluścia mebla na długie miesiące. Czekolada wydała mi się smaczna - nie oczekiwałam od niej w prawdzie niczego specjalnego, ale 70% tabliczki rzadko kiedy mnie zawodzą, więc pozostało mi spróbować auchanowski wyrób.


wtorek, 18 lipca 2017

Korzenne ciasto dyniowe z nektarynkami

Chociaż lato nie kojarzy się specjalnie z dynią, to w tym roku odkryłam, że fajnie wpisuje się ona w letnie ciasta z owocami. A że ciągle mam zamrożone zapasy pomarańczowego warzywa (i chyba nie tylko ja ;)), to wykorzystuję je, łącząc z sezonowymi dobrami - tym razem padło na nektarynki. 

Nektarynki bardzo dobrze wpasowały się w korzenne ciasto, a pure z dyni nadało mu przyjemnie pomarańczowego koloru, wpływając przy okazji na strukturę. Wypiek był mięciutki i puszysty, a za sprawą wiórków lekko kokosowy. Wiele smaku wniosły także rodzynki oraz ciemna czekolada, świetnie pasująca do nektarynek. Nie jest to ciasto idealne pod względem zdrowotnym - mąka pszenna i cukier to składniki przez wiele osób umieszczone na liście produktów zakazanych, ale z pewnością zdrowsze od klasycznych wypieków. Do tego jest łatwe w przygotowaniu i doskonale sprawdzi się na grillu czy pikniku. 


wtorek, 27 czerwca 2017

Owsiane muffinki bananowe z truskawkami i ciemną czekoladą

Kiedyś muffinki były najczęściej robionym przeze mnie wypiekiem - wydawały mi się czymś najprostszym, a różne dodatki sprawiały, że za każdym razem wychodziły inne. To od nich zaczęłam przygodę z pieczeniem - pamiętam, że pierwsze wyszły mi twarde i rozwalające się (zamiast skorzystać z gotowego przepisu, zdałam się na eksperymenty i chyba dodałam za dużo mąki :D), ale każde kolejne były coraz lepsze. Teraz rzadko robię te "ciastka", ale postanowiłam skorzystać z sezonowych owoców i stworzyć uzdrowioną wersję ;)

Zrezygnowałam z mąki pszennej i połączyłam ze sobą mąkę owsianą, jaglaną i gryczaną - muffinki nie wyszły zbytnio puchate, ale wilgotne i zwarte. Były lekko tylko słodkie, głównie za sprawą dojrzałego banana, ponadto smak wzbogaciły sezonowe truskawki. Do całości świetnie pasowała ciemna czekolada, wnosząca także sporo składników odżywczych. Muffinki polecam wszystkim lubiącym zdrowe wersje wypieków - pierwiastek zdrowia bez wątpienia w nich czuć ;) 


czwartek, 8 czerwca 2017

Organiczna czekolada z chili Sole - recenzja

Chilli to z pewnością nie jest mój ulubiony dodatek do czekolad i wszelkie papryczki wolę jeść w daniach obiadowych, ale po smakowitej czekoladzie z pomarańczą, w której nuty cytrusowe były ledwo wyczuwalne i po wyjątkowo udanej wersji z cynamonem, z optymizmem podeszłam do kolejnej tabliczki. 0,3% zawartość chilli nie zwiastowała obezwładniającej pikantności, ale jak wiadomo, już niewielka ilość papryczki może dodać daniu aż za bardzo płomiennego charakteru. Pozostało mi się przekonać, co skrywa w sobie pochodząca z Hiszpanii czekolada, a przy degustacji musiałam być gotowa na wszystko ;)


wtorek, 21 marca 2017

Kakaowy krem jaglany z bananem i mleczkiem kokosowym

Przez większą część zimy moim ulubionym śniadaniem była owsianka, a ostatnio mogłabym jeść wyłącznie kremowe jaglanki, które przygotowuję często w wolne dni na śniadanie albo na kolację. Kojarzą mi się one z zimą, ale początek kalendarzowej wiosny raczej nie powstrzyma mnie przed ich regularnym przyrządzaniem. Zmiksowana kasza jaglana konsystencją przypomina budyń, a w zależności od dodatków z jakimi ją zmiksujemy, możemy uzyskać krem w różnych smakach.

Ostatnio szczególnie zasmakowała mi wersja kakaowa, powstała poprzez zmiksowanie ugotowanej kaszy jaglanej z surowym kakao, bananem oraz mleczkiem kokosowym. Całość była idealnie słodka, cudownie kremowa i umiarkowanie kakaowa - można dodać więcej kakao, ale dla mnie taka ilość jest najodpowiedniejsza - świetnie wzbogaca kokosową nutę, nie tłumiąc jej jednocześnie. Do jaglanki najbardziej pasują orzechy, a także czekolada - topiąca się na ciepłym budyniu. I choć krem jaglany wg mnie ciepły jest najsmaczniejszy, to kolejnego dnia także jest pyszny i nadaje się do zabrania na wynos :)


wtorek, 14 marca 2017

Kokosowo - czekoladowe batoniki z preparowanego prosa

W ostatnim czasie rzadko robię domowe, zdrowe batony czy ciastka, bo spory wybór tego typu produktów w sklepach budzi we mnie lenia. Często nie mam motywacji i w przypadku potrzeby zjedzenia zdrowego słodycza wolę wydobyć coś z szuflady z przysmakami, jednak niekiedy nachodzi mnie na eksperymenty i tak było tym razem.  

Z kilku składników powstało coś naprawdę pysznego, chrupiącego, a do tego wegańskiego i bezglutenowego. Podstawę zlepków stanowiło ekspandowane proso oraz wiórki kokosowe, które wymieszane z roztopioną czekoladą i olejem kokosowym stworzyły zwartą, tłuściutką, choć lekko kruszącą się masę. Poza ich oczywistą formą konsumpcji, po rozkruszeniu i upodobnieniu się do granoli, świetnie wzbogacają wierzch owsianki. 


wtorek, 7 lutego 2017

Czekoladowa owsianka z gruszką i daktylami

Owsianki to jedne z moich ulubionych zimowych śniadań i przygotowuję je bardzo często - nie tylko do jedzenia w domu, ale także na wynos, gdy śniadanie jem w pracy. Na przestrzeni lat miałam różne techniki przyrządzania owsianek i najczęściej dany typ jadłam przez dłuższy czas, po czym zmieniałam recepturę na kilka kolejnych miesięcy. Pamiętam dzień, gdy pierwszy raz do owsianki dodałam gruszkę - nie myślałam wówczas, że taka kompozycja będzie udana, ale owoc zadziwiająco świetnie połączył się z innymi składnikami, dodając sporo słodkości.

Tym razem smak i słodkość owsianki gruszkowej wzbogaciły daktyle, a barwy i aromatu nadało kakao, czyniąc śniadanie czekoladowym. Nutę tę wzmocniła także ciemna czekolada, roztapiająca się w ciepłej i gęstej mieszaninie. Takie śniadanie jest źródłem dodających energii węglowodanów i wielu innych wspomagających pracę mózgu składników - nie brakuje w nim minerałów i zdrowych tłuszczów roślinnych. Ja owsiankę najbardziej lubię jeść na śniadanie, ale na podwieczorek czy kolację też się świetnie sprawdzi ;)


wtorek, 24 stycznia 2017

Owsiany chlebek dyniowo - bananowy z bakaliami bez cukru i pszenicy

Zimą, gdy wybór sezonowych warzyw jest dość ograniczony, fajnie mieć zamrożone zapasy. W mojej zamrażarce akurat dominują owoce lata, ale zawsze mam też kilka torebek z odważoną ilością dyniowego pure, niezastąpionego do słodkich wypieków. W miniony weekend postanowiłam zrobić użytek z jednego z nich i upiec pyszny chlebek, nadający się nie tylko na leniwy, jedzony w domu podwieczorek, ale także na szybką przekąskę na wynos. 

Starałam się wypiek maksymalnie uzdrowić, więc wyeliminowałam z niego mąkę pszenną oraz cukier. Bazę chlebka stanowiła mąka owsiana, która wraz z mąką dyniową i gryczaną stworzyła dość puchate, aczkolwiek lekko kruszące się ciasto. Pure z dyni i banan nadały wilgotności, a strukturę urozmaiciły bakalie i ciemna czekolada. Źródłem umiarkowanej słodkości, poza bananem, był ksylitol, a kokos w postaci oleju i wiórków także wniósł ciekawy smaczek do odżywczego ciasta.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...