Pokazywanie postów oznaczonych etykietą AMARANTUS. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą AMARANTUS. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 20 grudnia 2016

Pierniczki bezglutenowe i ich czekoladowe dekoracje

Od kilku już lat, pierniczki to nieodłączny element czasu przedświątecznego w moim domu. Kiedyś, nadziane na sznurek i pieczołowiciej udekorowane, stanowiły nawet ozdobę choinki, ale obecnie nie mam do tego weny, a poza tym, po sezonie choinkowym okazywały się zakurzone i zwietrzałe. Tak więc teraz służą jedynie do jedzenia i bardziej zależy mi na tym, aby były smaczne, aniżeli zachwycały wyglądem. 

W tym roku, poza klasycznymi pierniczkami z tego przepisu, zrobiłam także uzdrowione - bezglutenowe, zawierające kilka wartościowych mąk w składzie. Nie wiedziałam, czy coś z tego wyjdzie, ale nie zawiodłam się - ciasteczka okazały się przepyszne i idealnie korzenne. Pierniczki wyszły cięższe i bardziej treściwe niż wersja pszenno - żytnia i może przez to mi bardziej smakują - na pewno czuć w nich pierwiastek zdrowia :)


wtorek, 15 listopada 2016

Owsiano - amarantusowe gofry dyniowe

Bardzo dawno nie robiłam gofrów, które kiedyś, a zwłaszcza w wakacje, często wchodziły w skład mojego śniadania. Pamiętam te czasy, kiedy szłam na balkon z cieplutkimi goframi i kakao, po czym cieszyłam się urokami lata. Potem ustąpiły one miejsca plackom, które stały się moim sobotnim rytuałem śniadaniowym. Jednak nadszedł czas na małe urozmaicenie, a żeby gofry wpisały się dobrze w jesienny klimat, dodałam do nich dynię. 

Dynia nadała ciastu nie tylko wilgotności, ale także przyjemnego smaku i nastrajającego optymistycznie koloru. Bazę stanowiły zmielone na mąkę płatki owsiane, a towarzyszące jej nasiona amarantusa jeszcze bardziej zwiększyły wartość odżywczą gofrów. Olej kokosowy i cukier z tego orzecha także wzbogaciły smak, a dodatki wierzchnie w postaci czekolady i orzechów wspaniale skomponowały się z dyniowym ciastem, podkreślając smak jesiennego śniadania.


wtorek, 9 lutego 2016

Placki buraczano - bananowe (wegańskie i bezglutenowe)


Dzisiaj w niektórych krajach na świecie obchodzony jest Pancake Day, w związku z którym dodaję przepis na jedne z moich ulubionych ostatnio "pankejków". Pancake Day, zwany niekiedy Tłustym Wtorkiem (Fat Tuesday) jest celebrowany we wtorek poprzedzający Środę Popielcową. Tego dnia wiele ludzi objada się różnymi wersjami naleśników, a niektórzy biorą udział w wyścigach z naleśnikiem umieszczonym na patelni. W tym roku i ja uczczę to święto, ale "pankejkami" w uzdrowionej wersji, buraczano - bananowej, naprawdę przepysznej :)

Placki z burakiem robiłam w różnych konfiguracjach i za każdym razem bardzo mi smakowały - burak to warzywo w którym drzemie ogromny potencjał. Tym razem połączyłam go z bananem, którego słodkość świetnie współgra z tą płynącą z buraka. Placki dobrze się smażyły i łatwo było je obrócić, chociaż użyłam mąk bezglutenowych i nie dodawałam żadnych składników odzwierzęcych. Olej kokosowy wzbogacił ich smak, nadając lekko kokosowe nuty, doskonale komponujące się zarówno z burakiem, jak i bananem. A roztapiająca się ciemna czekolada i orzechy to najlepsze wykończenie tych wegańskich i bezglutenowych buraczanych pyszności :) 

niedziela, 28 czerwca 2015

Wielozbożowe placki z bananem i rabarbarem


Sezon na rabarbar ciągle trwa, więc często korzystam z tego warzywa dodając go do różnych dań, lecz najbardziej chyba smakuje mi w plackach. Często także robię z niego kompot, a i nie rzadko jakąś łodygę dokładam do mojego koktajlu owocowego, jaki przyrządzam kilka razy w tygodniu na 2 śniadanie i zabieram ze sobą w magicznym koktajlniku :P Wypadałoby jeszcze zrobić jakieś ciasto, zwłaszcza że mam w lodówce kilka eko łodyg przywiezionych z ogródka babci, ale ciągle mi się ku temu nie składa...

To już trzecie placki z rabarbarem jakie pojawiły się na moim blogu tej wiosny i lata i chyba mogę stwierdzić, że połączenie rabarbaru z bananem w nich zastosowane jest moim ulubionym :) Lekko chrupiący i kwaśny rabarbar wspaniale komponuje się ze słodkim bananem, przez co powstają placki idealne na weekendowe śniadanie :) Dodatek oleju kokosowego (który u mnie ciągle jest w stanie stałym - takie to lato jest ciepłe :P) nadał całości lekko kokosową nutę, jeszcze bardziej wzbogacając smak. Placki wyszły bardzo puszyste, słodko - kwaśne i naprawdę przepyszne. A zanim je zrobiłam i zjadłam, to pożarłam łącznie z kilogram truskawek i czereśni, których kilka nawet załapało się na sesję zdjęciową :)

niedziela, 14 czerwca 2015

Gofry owsiano - amarantusowe z truskawkami i syropem klonowym



Truskawki mogłabym ostatnio dodawać do wszystkiego - pasują mi zarówno do śniadania, obiadu jak i kolacji i chyba nie ma nic lepszego niż ich miska zjedzona na podwieczorek czy 2 śniadanie :) To owoce najbardziej kojarzące mi się z latem i tak bardzo uniwersalne, szkoda tylko, że ciężkie w transporcie (w torebkach się gniotą, a pojemniki ważą :P) Wczoraj, jak w każdy dzień weekendu bardzo się nimi objadłam, zaczynając już od śniadania, w którym to stanowiły, wraz z syropem klonowym pokrycie moich gofrów. Syrop klonowy to także produkt bardzo kojarzący mi się z latem, bo co roku polewam nim placki z borówkami lub jagodami i już się nie mogę doczekać aż zrobię to w tym sezonie :) 

A do tych gofrów, poza płatkami owsianymi użyłam zmielonych na mąkę nasion amarantusa, które znalazłam niedawno w szafce z zapasami i które same w sobie smakują mi średnio, więc znalazłam dla nich takie właśnie zastosowanie. Olej kokosowy nadał gofrom lekko kokosowy smak i aromat, idealnie komponujący się z soczystymi truskawkami, a cukier z tego orzecha nieprzytłaczającą słodkość. Gofry wyszły chrupiące i lekko słodkie - polecam je wszystkim szczęśliwym posiadaczom gofrownicy :)

czwartek, 4 czerwca 2015

Kokosowe placki z truskawkami


Dziś dzień wolny, więc miałam czas na pyszne śniadanie, w związku z czym powstały te oto placki z truskawkami ;) Jak pisałam chociażby w ulubieńcach maja uwielbiam te owoce i sezon wykorzystuję maksymalnie, wciskając je w co tylko się da, choć najczęściej chyba je jem na surowo (przed śniadaniem oczywiście zjadłam z pół kg). Bardzo lubię takie dni, w które nie muszę robić śniadania na szybko i mogę zjeść coś innego niż owsiankę (którą także uwielbiam :P), nie spiesząc się przy tym :) 

Ostatnio bardzo zasmakowało mi połączenie kokosa z truskawkami, dlatego z tych składników skomponowałam moje dzisiejsze placki, które były aż poczwórnie kokosowe, a to za sprawą użycia oleju, mąki, cukru i wiórek otrzymanych z tego orzecha ;) To połączenie jest genialne, a główną rolę w nadaniu lekko kokosowego smaku pełni chyba olej, bo mam wrażenie, że mąka kokosowa poza chłonięciem ogromnej ilości płynów nie wnosi do dań zbytniej kokosowości :P Przysmażone truskawki sprawiły z kolei, że całość smakowała jak biszkoptowe, letnie ciasto z owocami. Jeśli ktoś jeszcze nie próbował takiego połączenia to bardzo polecam, a ja sama z pewnością jeszcze nie raz je powtórzę ;)

niedziela, 17 maja 2015

Wiosenne placki z rabarbarem


Nadeszła wiosna, więc nadszedł i czas na rabarbar :) To warzywo od dawna już kojarzy mi się z wiosną i jak tylko pojawiało się w ogródku mojej babci to robiłam z niego kompot lub jadłam po prostu z cukrem ;)
U babci już dawno nie byłam, więc pod koniec tygodnia rozpoczęłam misję poszukiwania rabarbaru na okolicznych bazarkach, jednak nigdzie go nie widziałam, ale nie poddawałam się, bo wizja placków na śniadanie dodawała mi mocy :P I któregoś dnia wracając do domu wstąpiłam do zwykłego, osiedlowego sklepu, w którym to było kilka, bardzo styranych życiem łodyg, ale kupiłam, chociaż rabarbar ten odbiegał od idealnego, dopiero co zerwanego z ogródka babci. W smaku nie był zły, ale ten zakupiony innego dnia na bazarku (użyty do właśnie tych placków) był o wiele lepszy, choć także jędrności trochę mu brakowało, ale tak to jest jak się późno robi zakupy :(
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...