Pokazywanie postów oznaczonych etykietą MĄKA GRYCZANA. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą MĄKA GRYCZANA. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 27 czerwca 2017

Owsiane muffinki bananowe z truskawkami i ciemną czekoladą

Kiedyś muffinki były najczęściej robionym przeze mnie wypiekiem - wydawały mi się czymś najprostszym, a różne dodatki sprawiały, że za każdym razem wychodziły inne. To od nich zaczęłam przygodę z pieczeniem - pamiętam, że pierwsze wyszły mi twarde i rozwalające się (zamiast skorzystać z gotowego przepisu, zdałam się na eksperymenty i chyba dodałam za dużo mąki :D), ale każde kolejne były coraz lepsze. Teraz rzadko robię te "ciastka", ale postanowiłam skorzystać z sezonowych owoców i stworzyć uzdrowioną wersję ;)

Zrezygnowałam z mąki pszennej i połączyłam ze sobą mąkę owsianą, jaglaną i gryczaną - muffinki nie wyszły zbytnio puchate, ale wilgotne i zwarte. Były lekko tylko słodkie, głównie za sprawą dojrzałego banana, ponadto smak wzbogaciły sezonowe truskawki. Do całości świetnie pasowała ciemna czekolada, wnosząca także sporo składników odżywczych. Muffinki polecam wszystkim lubiącym zdrowe wersje wypieków - pierwiastek zdrowia bez wątpienia w nich czuć ;) 


wtorek, 31 stycznia 2017

Gryczane placki z topinamburem i kukurydzą

O istnieniu topinamburu dowiedziałam się kilka lat temu, ale dopiero niedawno udało mi się upolować tę roślinę w postaci surowej. Wcześniej jadłam topinambur jedynie w formie chipsów i na ich podstawie wnioskowałam o ciekawym smaku warzywa. Świeży także mnie nie zawiódł i teraz często dodaję kilka ugotowanych sztuk do lunchu, niekiedy piekę je wraz z innymi warzywami, a czasem robię placki z ich udziałem - przepis na jedne z nich znajdziecie poniżej.

Połączyłam topinambur z mąką gryczaną i kilkoma innymi składnikami, dodając na koniec trochę kukurydzy konserwowej i tym sposobem powstały wegańskie, a do tego bezglutenowe placki, nie tylko smaczne, ale i zdrowe. Topinambur, inaczej słonecznik bulwiasty, jest źródłem wielu składników mineralnych (m.in żelaza, miedzi, wapnia i fosforu) i witamin (zwłaszcza z grupy B), a dzięki inulinie wpływa pozytywnie na florę bakteryjną jelit oraz gospodarkę węglowodanową. Posiada także właściwości detoksykacyjne, ponadto wykazano antynowotworowe działanie bulw. Warto więc włączyć go do diety - zwłaszcza zimą - kiedy to asortyment warzyw jest dość skromny. 


wtorek, 24 stycznia 2017

Owsiany chlebek dyniowo - bananowy z bakaliami bez cukru i pszenicy

Zimą, gdy wybór sezonowych warzyw jest dość ograniczony, fajnie mieć zamrożone zapasy. W mojej zamrażarce akurat dominują owoce lata, ale zawsze mam też kilka torebek z odważoną ilością dyniowego pure, niezastąpionego do słodkich wypieków. W miniony weekend postanowiłam zrobić użytek z jednego z nich i upiec pyszny chlebek, nadający się nie tylko na leniwy, jedzony w domu podwieczorek, ale także na szybką przekąskę na wynos. 

Starałam się wypiek maksymalnie uzdrowić, więc wyeliminowałam z niego mąkę pszenną oraz cukier. Bazę chlebka stanowiła mąka owsiana, która wraz z mąką dyniową i gryczaną stworzyła dość puchate, aczkolwiek lekko kruszące się ciasto. Pure z dyni i banan nadały wilgotności, a strukturę urozmaiciły bakalie i ciemna czekolada. Źródłem umiarkowanej słodkości, poza bananem, był ksylitol, a kokos w postaci oleju i wiórków także wniósł ciekawy smaczek do odżywczego ciasta.


wtorek, 20 grudnia 2016

Pierniczki bezglutenowe i ich czekoladowe dekoracje

Od kilku już lat, pierniczki to nieodłączny element czasu przedświątecznego w moim domu. Kiedyś, nadziane na sznurek i pieczołowiciej udekorowane, stanowiły nawet ozdobę choinki, ale obecnie nie mam do tego weny, a poza tym, po sezonie choinkowym okazywały się zakurzone i zwietrzałe. Tak więc teraz służą jedynie do jedzenia i bardziej zależy mi na tym, aby były smaczne, aniżeli zachwycały wyglądem. 

W tym roku, poza klasycznymi pierniczkami z tego przepisu, zrobiłam także uzdrowione - bezglutenowe, zawierające kilka wartościowych mąk w składzie. Nie wiedziałam, czy coś z tego wyjdzie, ale nie zawiodłam się - ciasteczka okazały się przepyszne i idealnie korzenne. Pierniczki wyszły cięższe i bardziej treściwe niż wersja pszenno - żytnia i może przez to mi bardziej smakują - na pewno czuć w nich pierwiastek zdrowia :)


wtorek, 12 kwietnia 2016

Gofry chałwowe owsiano - kasztanowe


Bardzo dawno nie robiłam już gofrów, a kiedyś był to mój niemal co weekendowy rytuał śniadaniowy. Postanowiłam więc wydobyć gofrownicę z czeluści szafy i stworzyć pysznie chrupiące gofry, ale liczyłam się z ryzykiem, że nie skleją się odpowiednio i będę musiała zjeść zeskrobane kawałki, które jeśli tylko są dobrze podpieczone, smakują świetnie. W sumie to lubię tą niepewność towarzyszącą pieczeniu gofrów - wyjdą czy nie, ale tym razem udały się idealnie.

Aby nadać gofrom chałwowy smak, do ciasta dodałam tahini, a banan zapewnił im charakterystyczną dla chałwy słodkość. Dodatek innych substancji słodzących nie jest konieczny, choć łyżeczka syropu klonowego nie zaszkodzi. Gofry wyszły zwarte, treściwe i chrupiące, choć w środku wilgotne, głównie za sprawą jajka dodanego w całości - gdy białko ubijam, gofry wychodzą bardziej suche. Nie użyłam też mąki pszennej, bazując na owsianej, która w towarzystwie gryczanej i kasztanowej doskonale się sprawdziła i nadała świetną strukturę :)

wtorek, 22 marca 2016

Wielozbożowe placki z suszonymi owocami

Gdy wróciłam z gór naszła mnie olbrzymia ochota na placki z jabłkami, niestety nie miałam odpowiedniej odmiany do tego celu i musiałam wymyślić jakiś inny wsad do dania. Owoce suszone wydały mi się bardzo dobrym rozwiązaniem, idealnie wypełniającym wnętrze i przy okazji czyniącym placki słodkimi. 

Użyłam przepysznych, zakupionych podczas wyjazdu dorodnych suszonych fig, a do tego daktyli i rodzynek - wszystkie te owoce idealnie wpasowały się w ciasto skomponowane z kilku mąk. Placki wyszły puchate i słodkie, choć nie dodawałam żadnego cukru - suszone owoce rozproszone we wnętrzu okazały się wystarczającym dosładzaczem. Placki smakują świetnie także z ciemną czekoladą, która pod wpływem ciepła tworzy pyszną polewę. No i orzechy na wierzch pasują tutaj doskonale ;)


środa, 16 grudnia 2015

Biszkoptowe placki makowe


Święta już tak niedługo i cały czas mam nadzieję, że udzieli mi się świąteczna atmosfera panująca na świecie. Niestety grająca w Tesco ciężarówka coca - coli, wszechobecne promocje świątecznych słodyczy czy rozświetlające ulice dekoracje wprowadzają klimat świąt w moje życie tylko na chwilę... Ze świętami kojarzy mi się także wiele dań, m.in makowiec, którego udziwnioną wersję mam w planach zrobić w najbliższych dniach, ale zanim to nastąpi, umieściłam makowy akcent w moich ostatnich plackach.

Placki te miały mocno makowy smak i lekko biszkoptową strukturę. Dzięki obecności  maku, placki cechowały się wysoką zawartością wapnia i wielu innych cennych składników.  Za sprawą banana były idealnie słodkie, a słodkość tą wzmocnił jeszcze niewielki dodatek miodu. Smak wzbogacił także cynamon, współgrający doskonale ze składnikami wierzchnimi - rodzynkami, orzechami i rozpuszczającą się ciemną czekoladą. I choć placki nie prezentują się spektakularnie, to jest to naprawdę cudowne śniadanie na przedświąteczny czas :)

niedziela, 23 sierpnia 2015

Placki kokosowe z borówkami na pożegnanie


Jak mogliście się przekonać przeglądając moje ostatnie fotomenu, sezon na borówki trwa u mnie w najlepsze, a placki z tymi owocami to bez wątpienia jedno z moich ulubionych weekendowych śniadań ostatnich tygodni. Jednak niezwykle często towarzyszy mi śniadaniowy dylemat, czy do placków tym razem użyć borówek, cukinii, a może papierówek - to taka moja ulubiona "plackowa" trójca, więc ostatnimi czasy zazwyczaj robię placki w dwóch smakach :) 

Borówki cudownie rozpadają się pod wpływem ciepła, wypełniając bogato wnętrze placków, nadając przy tym lekko kwaśny smak całości. Kwaśność ta idealnie współgra ze słodką nutą syropu klonowego, aczkolwiek w tych plackach towarzyszy jej kokos - zarówno w postaci wiórek, cukru, jak i oleju (który u mnie po przejściu na kilka dni w postać płynną, znowu zastygł - widać nie lubi zimna jak i ja :/). Cukier nadał całości lekko karmelowego smaku, a wiórki bardzo wzbogaciły wnętrze, wzmacniając kokosową nutę płynącą z oleju. Połączenie borówek z kokosem to według mnie jedno z lepszych zestawień smakowych, a przy tym wizualnie te dwa składniki komponują się wspaniale. To naprawdę idealne śniadanie na lato :)

niedziela, 26 lipca 2015

Placki cukiniowe z cynamonem + LBA


Połączenie cukinii z cynamonem odkryłam rok temu i były to wówczas najczęściej robione przeze mnie placki w sezonie cukiniowym. I choć normalnie cynamon nie należy do moich ulubionych przypraw, to w połączeniu z cukinią mi wyjątkowo smakuje. W zależności od tego ile doda się cukinii do ciasta, można uzyskać różny smak i konsystencję placków. Ja zawsze dodaję jej dość dużo, żeby była wyczuwalna, a poza tym kilka ekologicznych rośnie w moim ogródku, a placki to według mnie jedne z najlepszych dań, jakie można z niej stworzyć, choć owsiankom czy warzywnym potrawom obiadowym z jej udziałem także nic nie brakuje :)

Choć cukinii dodaję sporo, to smak placków nie jest wybitnie cukiniowy, bo trudno o taki biorąc pod uwagę nienachalność smakową tego warzywa, ale w strukturze placków jej obecność jest wyraźna. Łagodność cukinii wg. mnie idealnie współgra z korzennym smakiem cynamonu, a dodatek cukru kokosowego nadaje całości lekko słodkiego smaku. Z dodatków zbożowych użyłam dziś mielone płatki owsiane, mąkę z dyni i gryczaną, ale sprawdzą się tutaj wszystkie inne mąki. Ciepłe placki posypałam ciemną czekoladą, która topiąc się jeszcze bardziej je ubogaciła. Placki wyszły puchate i wilgotne jednocześnie - naprawdę przepyszne :)

niedziela, 17 maja 2015

Wiosenne placki z rabarbarem


Nadeszła wiosna, więc nadszedł i czas na rabarbar :) To warzywo od dawna już kojarzy mi się z wiosną i jak tylko pojawiało się w ogródku mojej babci to robiłam z niego kompot lub jadłam po prostu z cukrem ;)
U babci już dawno nie byłam, więc pod koniec tygodnia rozpoczęłam misję poszukiwania rabarbaru na okolicznych bazarkach, jednak nigdzie go nie widziałam, ale nie poddawałam się, bo wizja placków na śniadanie dodawała mi mocy :P I któregoś dnia wracając do domu wstąpiłam do zwykłego, osiedlowego sklepu, w którym to było kilka, bardzo styranych życiem łodyg, ale kupiłam, chociaż rabarbar ten odbiegał od idealnego, dopiero co zerwanego z ogródka babci. W smaku nie był zły, ale ten zakupiony innego dnia na bazarku (użyty do właśnie tych placków) był o wiele lepszy, choć także jędrności trochę mu brakowało, ale tak to jest jak się późno robi zakupy :(

niedziela, 29 marca 2015

Klasyczne gofry owsiane


Na moim blogu jest już kilka przepisów na gofry, a na takie zwykłe, bez żadnych udziwnień wciąż brakowało, więc pojawiają się dzisiaj :) Może tradycyjnymi goframi ich nazwać nie można, bo tamte składają się chyba z mąki pszennej i dużej ilości tłuszczu, ale to, że nie zawierają w sobie żadnych dodatków przybliża je do pierwowzoru...

Już dawno przestałam używać mąki pszennej do wyrobu gofrów śniadaniowych i w moich podstawą są najczęściej zmielone na mąkę płatki owsiane. Do tego dodaję różne inne mąki i jeszcze nigdy się nie na nich nie zawiodłam, choć moja gofrownica do szczególnie mocnych nie należy... A w klasycznych gofrach najfajniejsze jest to, że można położyć na wierzch co tylko się chce i wszystko będzie tam pasować, choć ja np. nie lubię gofrów ze świeżymi owocami na wierzchu i nawet jak udekoruję nimi gofry to i tak zjem najpierw te owoce, a dopiero potem przejdę do głównej części dania :P

Gofry robiłam dzisiaj, a nie jak mam to w zwyczaju na sobotnie śniadanie, bo po pierwsze wczoraj strasznie mnie naszło na placki z jabłkami, a po drugie to w domu nie mam chleba, a w niedzielę przeważnie jem kanapki :P Wyszły przepyszne - lekko słodkie, chrupiące z wierzchu i puszyste w środku, w smaku trochę przypominające biszkopt, a olej kokosowy nadał im fajny, lekko kokosowy aromat i smak. Jednego zjadłam z trzcinowym cukrem pudrem, a drugiego przyozdobiłam trochę bardziej bogato - gorzką czekoladą, pestkami dyni i słonecznika oraz migdałami. Wyszedł jeszcze trzeci, ale już niepełnowymiarowy, więc nie roztkliwiałam się nad jego ubogacaniem, bo sam w sobie był świetny :)

niedziela, 15 marca 2015

Gofry stracciatella na weekendowe śniadanie


Pisałam już chyba tutaj nie raz, że na sobotnie śniadanie przeważnie jem gofry i tak też było wczoraj :) Uważam, że nie ma lepszego śniadania na rozpoczęcie weekendu, a gofry za każdym razem można robić inaczej, nadając im nowy smak. Mam kilka swoich ulubionych wersji, a do jednych z nich należą właśnie te gofry z czekoladą. 

I chociaż stracciatella to włoskie lody śmietankowe z kawałkami czekolady, więc teoretycznie z goframi nie mają nic wspólnego, to uważam, że przez dodatek czekolady zasługują one na taką nazwę. Kawałki gorzkiej czekolady dodane do ciasta pod wpływem ciepła wspaniale się roztopiły, dzięki czemu bogactwo czekoladowego smaku rozprzestrzeniło się równomiernie w całych gofrach, a nie tylko wzbogaciło wierzch, choć i tam czekoladowy akcent uważam za niezbędny :) Gofry wyszły chrupiące z wierzchu, ale jednocześnie wilgotne w środku. Można było w nich wyczuć lekko kokosową nutę pochodzącą od użytego oleju.

Jako dodatek owocowy zrobiłam mus z banana i truskawek, z racji tego że ciągle mam zapasy z ostatniego lata, a nowy sezon pomału nadchodzi :) Oczywiście zjadłam go oddzielnie, bo nie lubię łączyć owoców ze śniadaniowym daniem głównym, chyba że są one jego bezpośrednim składnikiem... I nawet jak czasem udekoruję jakieś placki owocami to i tak zawsze zjem je najpierw, a dopiero potem te placki  :)

środa, 18 lutego 2015

Buraczane pancakes wegańskie z migdałami i czekoladą


Chociaż buraki jem niemal codziennie, to jako składnik placków użyłam ich po raz pierwszy dopiero przed kilkoma dniami. Nigdy nie wątpiłam, że to połączenie będzie udane, ale przywykłam do jedzenia ugotowanego buraka pokrojonego w plasterki i nie szukałam dla niego nowych zastosować kulinarnych. Jednak widząc wiele przepisów na dania z jego dodatkiem czułam, że marnuję jego potencjał i postanowiłam zobaczyć jak sprawdzi się w śniadaniowych "pankejkach" :)

Odkąd zrobiłam je pierwszy raz, to powtórzyłam je kilkukrotnie w różnych wariantach smakowych :) Zorientowałam się już, że do placków świetnie pasuje kokos, czekolada i orzechy, a dziś wypróbowałam je w wersji migdałowej, dodając do środka płatki migdałowe i mleko roślinne o tym smaku. Choć i nuta kokosowa była w nich bardzo wyczuwalna, w wyniku dodatku oleju kokosowego. Oczywiście roztapiająca się na plackach gorzka czekolada to dla mnie dodatek niemal obowiązkowy i w takim wydaniu wyszły wspaniale :) Mimo iż nie zawierają jajka doskonale się smażą, a jeśli użyjecie płatków owsianych bez glutenu, to będą nie tylko wegańskie, ale i bezglutenowe. Placki wychodzą wilgotne, a strukturą trochę przypominają brownie. Buraczany smak jest w nich słabo wyczuwalny, więc powinny smakować nawet osobom nie przepadającym specjalnie za tym warzywem :)

I w taki pyszny sposób możemy dostarczyć organizmowi sporą dawkę obecnej w buraku betainy, korzystnie wpływającej m.in na pracę wątroby i trawienie, zapobiegającej chorobom serca i naczyń oraz zwalczającej wolne rodniki :)

sobota, 20 grudnia 2014

Niby pizza, bez drożdży i glutenu :)


Zastanawiałam się dzisiaj co by tu zrobić na obiad. Koncepcji nie miałam kompletnie, a czasu na wymyślanie wycudowanych dań także mi zabrakło, a że w lodówce miałam jeszcze pozostałości pieczarek to stwierdziłam, że zrobię coś podobnego do pizzy. Znalazła się jeszcze reszta szpinaku i końcówka papryki, więc do pizzy dodatki idealne ;) Zabrakło mi tylko oliwek, które nie wiem gdzie się podziały, a jestem pewna, że kupowałam ostatnio cały słoik...

Nie chciałam używać mąki pszennej, a i nie chciało mi się czekać aż ciasto drożdżowe wyrośnie, więc zrobiłam blat z mieszanki mąk, po którym nie spodziewałam się za bardzo, że będzie przypominał teksturą spód klasycznej pizzy. Nie był on zbytnio puchaty, a raczej dosyć ciężki i chrupiący, ale naprawdę fajnie pasował do reszty dodatków i całość smakowała jak prawdziwa pizza na cienkim cieście :) 

Na wierzch można położyć co tylko się chce (albo co akurat się ma) i tym sposobem, w niecałe 30 minut powstała zdrowsza wersja pizzy, w smaku dla mnie nawet lepsza, bo nie przepadam za bardzo słonym ciastem, jakie często wyrabia się w pizzeriach :)

sobota, 6 grudnia 2014

Owsiano - gryczane placki dyniowe z orzechami i czekoladą


Dziś Mikołajki :) Jakoś szczególnie nie czuję tego święta i w ogóle magii zbliżających się świąt, a w tym roku nawet nie wywiesiłam mikołajowej skarpety na klamkę w oczekiwaniu na prezent, jak miałam to kiedyś w zwyczaju :P 

Jednak śniadanie to najważniejszy posiłek w ciągu dnia i chciałam, żeby w ten dzień  było inne niż zwykle. 
W soboty na śniadanie, jak już pisałam kiedyś, przeważnie jem gofry. Jednak dzisiaj, z racji Mikołajek chciałam stworzyć coś nowego, z czym świetnie skomponowała by się czekolada, która miała być motywem przewodnim Blogowych Mikołajek. I wybrałam właśnie te oto dyniowe "pankejki" :)

Te placki to jedne z moich ulubionych, a gorzka czekolada i orzechy doskonale się z nimi komponują. Są puszyste, lekko słodkie, biszkoptowe w smaku i przepyszne :) Do środka można dodać także rodzynki i dodatkową porcję orzechów - wszystko to świetnie pasuje. Idealne na czekoladowe śniadanie mikołajkowe - chyba nie mogłam zjeść dziś nic lepszego :)

sobota, 29 listopada 2014

Bananowe gofry owsiane z czekoladą


Przeważnie w każdą sobotę jem na śniadanie gofry lub placki i taki sobotni rytuał towarzyszy mi już od dawna. Nie wiem na czym polega magia sobotnich gofrów, ale smakują dużo lepiej niż takie jedzone w inny dzień tygodnia. Może sekret tkwi w tym, że zawsze jem je na talerzu przywiezionym z Zakopanego :P

Pieczenie gofrów bananowych to dla mojej gofrownicy nie lada wyzwanie, gdyż nie wiem czemu bardzo lubią się one rozwarstwiać. Ale moja gofrownica swoją mocą nie porywa, więc nie mogę oczekiwać cudów i cieszę się tym co mam :)
Dzisiaj gofry wyszły pyszne - lekko bananowe (zawsze boję się przesadzić z  ilością banana w cieście, bo jeśli tylko dodam trochę więcej to zamiast gofrów otrzymuję "bananowy misz masz"), z wyczuwalnymi kawałkami czekolady i bardzo chrupiące :) Polecam nie tylko na sobotnie śniadanie. 

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...