Pokazywanie postów oznaczonych etykietą POTRAWY Z KASZY. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą POTRAWY Z KASZY. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 26 września 2017

Wegański pasztet z soczewicy, fasoli i kaszy jaglanej z rodzynkami

W minioną niedzielę umyśliłam sobie, że przydałby mi się na kolejny tydzień pracy jakiś strączkowy dodatek do kanapek (akurat kupiłam niby w 100% żytni chleb na zakwasie), a przy okazji moje lunchboxy mogłyby zyskać na smaku i odżywczości. Przed samym rozpoczęciem przygotowań zobaczyłam deficyty soczewicy, ale że akurat miałam nadmiar ugotowanej fasoli uznałam, że i ona dobrze sprawdzi się w wypieku, nadając mu nowy smak. 

Obydwa strączki dobrze się ze sobą zgrały i wraz z kaszą jaglaną stworzyły zwarty, lecz smarowny pasztet. Rodzynki wprowadziły nutkę słodkości, ale jeśli nie przepadacie za takową w wytrawnych daniach, spokojnie możecie pominąć. Pasztet cechuje się dość wysoką zawartością roślinnego białka, poza tym jest bezglutenowy i smakowity. Pokrojony na części stabilnie wypełniał kawałek mojego pojemnika z jedzeniem do pracy, a na chlebie przeistaczał się w jednorodną pastę - czego można chcieć więcej ;)


wtorek, 9 maja 2017

Kotlety buraczano - jaglane z czarnym sezamem

Dawno nie robiłam roślinnych kotletów, bo choć nie są specjalnie skomplikowane w przygotowaniu, to jednak jest z nimi trochę więcej pracy, niż z wymieszaniem warzyw z kaszą. Jednak czasem warto zmotywować się do większego wysiłku kulinarnego i stworzyć coś innego niż zwykle ;)

Do ugotowanej z cebulą i soczewicą kaszy jaglanej dodałam buraka, który nadał całości lekko słodkiego smaku. Czarny sezam specjalnie na smak nie wpłynął, ale kolor trochę urozmaicił. Tylko kilka składników wystarczyło, aby stworzyć smakowite, proste, bezglutenowe i wegańskie danie. Zapieczone kotlety wyszły dość miękkie, jednak gdy ostygły, zrobiły się zwarte i z powodzeniem sprawdzą się jako część dania do lunchboxu. A najlepiej smakowały polane pastą sezamową, z dodatkiem gotowanych i pieczonych warzyw.


niedziela, 12 marca 2017

Dania do lunch box'a - moje ulubione zestawy na zimę

W dzisiejszej notce pokażę Wam moje ulubione dania do lunch boxa, towarzyszące mi bardzo często zimą. Wszystkie na pierwszy rzut oka wyglądają podobnie, ale różnią się nieznacznie składnikami. Na pewno cechują się prostotą, bo szybkość i łatwość przygotowania ma dla mnie duże znacznie. Zazwyczaj są wegańskie - kiedyś często dodawałam do nich jajko, ale teraz wolę ciecierzycę i zielony groszek. 

Jak już kiedyś pisałam, warzywa gotuję w większej ilości, od razu na kilka dni - zimą przeważnie są to brukselki, mrożona fasolka szparagowa oraz brokuł - i potem tylko mieszam je z resztą składników. Jako źródło węglowodanów najczęściej służą mi niepalona kasza gryczana oraz komosa ryżowa, a sporo białka dodaje ciecierzyca i zielony groszek, czasem zabieram hummus. Poniżej wszystko zobaczycie ;)


wtorek, 21 lutego 2017

Batoniki jaglano - bakaliowe w czekoladzie

Już za kilka dni Tłusty Czwartek, więc blogosfera wypełnia się przepisami na smakołyki, mające pomóc nam godnie uczcić ten dzień. Ja pączków czy faworków smażyć nie planuję, jeść raczej też nie (być może zrobię wersję pieczoną), ale stworzyłam zdrowe batoniki, pełne wartościowych tłuszczów roślinnych. Może osoby unikające ociekających tłuszczem wyrobów zainspirują się i przygotują podobne - na fit Tłusty Czwartek będą idealne ;)

Podstawę wnętrza stanowiła kasza jaglana, a towarzyszyły jej liczne bakalie - nie zabrakło słodkich rodzynek, morw oraz tłuściutkich orzechów - nerkowce, laskowe, ziemne i makadamia dodały wiele smaku. Lekko kokosowego aromatu nadały wiórki oraz olej kokosowy, a całość zwieńczyła ciemna czekolada, tworząca po zastygnięciu przepyszną, grubą pokrywę. To taka jaglanka zamknięta w czekoladzie, odżywiająca spracowany mózg i dodająca energii ;)


wtorek, 13 grudnia 2016

Jaglanka z makiem jak mini makowiec

Mak to jeden z produktów, jakie kojarzą mi się z grudniem i z nadchodzącymi Świętami, choć makowca u mnie w domu w tym czasie raczej się nie robiło. Za to mama piekła czasami biszkopt przekładany masą makową na rodzinne uroczystości, a owa masa do dziś stanowi dla mnie ideał makowego smaku. Pieczenie takiego ciasta wymaga trochę wysiłku, w przeciwieństwie do poniższej jaglanki z makiem, którą robi się w mig, a smakuje i pachnie wspaniale, a przy tym świetnie wpisuje się w przedświąteczny czas. 

Mak połączyłam z kaszą jaglaną, a także nadającym słodkości bananem. Słodkość wzmocnił także syrop daktylowy, a olej kokosowy i mleko z tego orzecha wprowadziły lekko kokosowe akcenty. Całość wzbogaciłam cynamonem cejlońskim, a także olejkiem migdałowym - niesamowicie podkreślającym smak maku. Po upieczeniu powstał pyszny, wegański, a do tego bezglutenowy wypiek, bogaty w wapń i wiele innych składników odżywczych, smakiem przypominający świąteczne ciasto. 


wtorek, 22 listopada 2016

Wegański pasztet z zielonego groszku i kaszy jaglanej

Przygotowanie domowego pasztetu nie wymaga wiele wysiłku, mimo to często trudno mi się zabrać za jego przyrządzanie. W sklepach jest dostępna coraz większa ilość roślinnych past kanapkowych, więc chęć ich spróbowania trochę oddala mnie od piekarnika. Jednak tylko w przypadku domowych wyrobów możemy mieć pewność, co tak naprawdę w sobie zawierają i tworzyć je ze wszystkiego, co lubimy najbardziej. 

Poniżej widoczny pasztet łączy w sobie odżywczą, nadającą kleistość kaszę jaglaną oraz zielony groszek, będący źródłem wartościowego białka roślinnego. W wypieku nie zabrakło także wzbogacającej smak marchewki i cebuli oraz przypraw. Pasztet wyszedł dość kleisty - łatwo go było kroić i zachowywał przy tym kształt, ale jednocześnie odznaczał się wysoką smarownością, przez co świetnie sprawdził się jako dodatek do chleba. Jeśli poszukujecie czegoś dobrego na kanapki, to ten wegański i bezglutenowy wypiek powinien okazać się idealny, choć jako dodatek do obiadu także będzie odpowiedni. 



wtorek, 4 października 2016

Wegański pasztet z soczewicy, kaszy jaglanej i natki pietruszki

Choć zakup roślinnych past jest dużo łatwiejszy niż samodzielne przygotowanie, to nic nie zastąpi smaku domowego wyrobu, do którego możemy dodać to, co lubimy najbardziej. Poza tym, upieczenie pasztetu nie wymaga wiele wysiłku, tym bardziej że jesienna pogoda zachęca do uruchomienia piekarnika :)

Bazą roślinnego wypieku stała się soczewica i kasza jaglana, a towarzyszyła im cebula oraz natka pietruszki, dodająca sporo aromatu. Bez wpływu na smak nie pozostały także przyprawy, a chrupki akcent wprowadziły nasiona słonecznika. Pasztet wyszedł zwarty i po pokrojeniu zachowywał swój kształt, jednak rozsmarowanie na chlebie także nie stanowiło problemu. Ponadto, dzięki obecności soczewicy zawiera sporo wartościowego białka, a wszystkie składniki razem sprawiły, że nie zabrakło w nim zdrowych węglowodanów, tłuszczów, składników mineralnych i witamin. 


wtorek, 23 sierpnia 2016

Jaglane batony kokosowe w ciemnej czekoladzie

Ostatnio spędziłam sporo czasu na zaprzyjaźnionej wiosce i pewnego razu zachciało mi się bliżej nieokreślonego batona. Poszłam więc do pobliskiego sklepu, jednak nic satysfakcjonującego nie znalazłam, a na wędrówkę do miasta nie miałam ochoty. Pomyślałam, że może sama stworzę jakiegoś zdrowego słodycza, tym bardziej że i tak miałam wymyślić coś na konkurs organizowany przez Pandki. I bardzo dobrze zrobiłam - uzdrowione batony wyszły cudowne, wszystkim fanom kokosa powinny przypaść do gustu :)

Ich bazę stanowiła kasza jaglana, tworząca z wiórkami kokosowymi i mleczkiem z tego orzecha smakowitą masę, po schłodzeniu niemal lodową. Żeby nadać im jeszcze więcej kokosowego smaku, dodałam olej kokosowy i cukier z kwiatu palmy kokosowej, jaki otrzymałam niedawno od sklepu BIOINDYGO.PL - w tym przepisie sprawdził się doskonale. Aby było jeszcze smaczniej, do środka dołożyłam bakalie - m.in pekanki, orzechy nerkowca i białą morwę. Całość oblałam czekoladą o 99% zawartości kakao, żeby nie zaburzać zdrowotności przysmaku - jeśli chcecie, możecie użyć mniej kakaowej. Zaletą przysmaku jest taże to, że nie wymaga on użycia piekarnika, którego brak trapi wielu studentów, a rok akademicki coraz bliżej :)


wtorek, 31 maja 2016

Sałatka ze szparagów, pietruszki, kaszy gryczanej i czarnej soczewicy z orzechami włoskimi

Sezon na szparagi jest bardzo krótki, więc korzystam, choć nie jest to warzywo, bez którego nie mogłabym żyć i zdecydowanie bardziej wolę marchewkę czy botwinkę. Jednak szparagi są bardzo smaczne i świetnie urozmaicają wiosenne sałatki czy stanowią podstawę kremowych zup. A przy tym są zdrowe - bogate w witaminy i składniki mineralne, błonnik, przeciwutleniacze, a także w wiążący toksyny, a dzięki temu oczyszczający organizm glutation.

Tym razem połączyłam ugotowane na parze szparagi z lekko słodkim korzeniem pietruszki oraz niepaloną kaszą gryczaną, dzięki czemu powstała bardzo treściwa sałatka obiadowa, idealnie sprawdzająca się także jako danie na wynos. Czarna soczewica wzbogaciła ją w wartościowe białko, a szczypiorek wzmocnił smak, dodając całości wiele cennych składników. Danie posypałam chrupiącymi orzechami włoskimi, świetnie współgrającymi z resztą składników. A tutaj możecie zobaczyć przepis na inną sałatkę z dodatkiem szparagów, ale w wersji słodkiej.

wtorek, 19 kwietnia 2016

Sezonowe warzywa z kaszą gryczaną i fasolą


Już bardzo niedługo będzie można w pełni korzystać z sezonowych warzyw i owoców, dostając oczopląsu na targach i bazarkach. Obecnie, chociaż wybór warzyw importowanych jest ogromny, nie wszystkie satysfakcjonują mnie smakowo - jedynie brokuły, cukinia i papryka towarzyszą mi cały rok.

Dzisiejsze danie zawiera mnóstwo krajowych warzyw, z których można stworzyć przepyszny obiad, umilający czas oczekiwania na wiosenne pyszności. Pełne smaku brukselki, pietruszka, seler, cebula i jarmuż są łatwo dostępne i świetnie sprawdzą się jako składniki warzywnych dań na początek wiosny. Tym razem wymieszałam je z kaszą gryczaną oraz bogatą w wartościowe białko fasolką adzuki, a całość wzbogaciłam zielonymi oliwkami - takie dania lubię najbardziej, niezależnie od pory roku i sezonu.

wtorek, 22 marca 2016

Wielozbożowe placki z suszonymi owocami

Gdy wróciłam z gór naszła mnie olbrzymia ochota na placki z jabłkami, niestety nie miałam odpowiedniej odmiany do tego celu i musiałam wymyślić jakiś inny wsad do dania. Owoce suszone wydały mi się bardzo dobrym rozwiązaniem, idealnie wypełniającym wnętrze i przy okazji czyniącym placki słodkimi. 

Użyłam przepysznych, zakupionych podczas wyjazdu dorodnych suszonych fig, a do tego daktyli i rodzynek - wszystkie te owoce idealnie wpasowały się w ciasto skomponowane z kilku mąk. Placki wyszły puchate i słodkie, choć nie dodawałam żadnego cukru - suszone owoce rozproszone we wnętrzu okazały się wystarczającym dosładzaczem. Placki smakują świetnie także z ciemną czekoladą, która pod wpływem ciepła tworzy pyszną polewę. No i orzechy na wierzch pasują tutaj doskonale ;)


wtorek, 1 marca 2016

Jabłkowy budyń jaglany z cynamonem


Kasza jaglana ugotowana z dodatkiem szarej renety i posypana orzechami, ewentualnie z dodatkiem masła orzechowego, to moja ulubiona kolacja tej zimy. Zazwyczaj gotuję ją do całkowitej absorpcji wody i w takiej postaci jaglankę lubię najbardziej - maksymalnie sypką i tylko lekko kleistą w środku. Czasami jednak nachodzi mnie na coś innego - jaglankę w postaci przypominającej gęsty budyń, którą zrobiłam pierwszy raz, gdy niechcący rozgotowałam ulubioną wersję, wlewając za dużo wody. Tutaj ilość płynów nie ma znaczenia, i tak wszystko zmiksujemy, do ulubionej konsystencji.

Jabłko w jaglance jest wyraźnie wyczuwalne i nadaje jej przyjemną kwaskowatość, dobrze komponującą się z cynamonem. Warto użyć jabłek podatnych na gotowanie, rozpadających się pod wpływem temperatury, a najlepiej sprawdzą się szare renety i antonówki. Ja zazwyczaj miksuję całość z dodatkiem mleka sojowego, ale każdy inny płyn też się tutaj sprawdzi. Jaglanka świetnie smakuje także na zimno, wpakowana do pojemniczka na wynos, w którym przez noc zastygnie, dając się następnego dnia kroić. Z kilku prostych składników możemy otrzymać przepyszne danie, idealne na każdą porę - gęste, kremowe i przepyszne :)

wtorek, 16 lutego 2016

Kotlety fasolowo - jaglane


Kotlety wegatariańskie to pyszny i uniwersalny wytwór, pasujący świetnie nie tylko do obiadu, ale także do bułki, z którą mogą stworzyć wspaniałego roślinnego burgera. Ponadto można zrobić je z wielu składników, dla których samych w sobie nie widać już nadziei, ale po połączeniu z innymi zyskują nowe życie. Jeśli macie ugotowaną kaszę jaglaną i fasolę to naprawdę niewiele Was dzieli od uzyskania przepysznych, warzywnych kotlecików, które można usmażyć albo upiec ;)


Fasola adzuki nadała kotletom pyszny smak i strukturę, a kasza jaglana skutecznie wszystko zlepiła. Przyprawy wzbogaciły potrawę w ciekawe nuty, a panierka z otrębów gryczanych, dodając kotletom chrupkości, stanowiła fajne wykończenie wizualne. Szybkim sposobem możemy otrzymać pyszne, bogate w białko daniepozbawione cholesterolu i glutenu.

wtorek, 5 stycznia 2016

Pasztet z kaszy jaglanej i warzyw z orzechami


Wegetariański pasztet to jedna z najbardziej uniwersalnych potraw jakie można stworzyć - stanowi idealny składnik bogato nadzianej kanapki, a także z powodzeniem imituje mięsną część wegetariańskiego zestawu obiadowego, jeśli ktoś bez takiego dodatku nie potrafi dostrzec jego pełni. Świetnie smakuje także sam w sobie i gruby plaster, albo dwa, mogą pomóc w pokonaniu małego głoda na coś bliżej nieokreślonego. 

Zainspirowałam się przepisem z bloga Jadłonomia na pasztet warzywny doskonały, trochę go modyfikując. Wszystkie warzywa idealnie skomponowały się z kaszą jaglaną i przyprawami, tworząc zwarty, lecz smarowny wypiek. Dodatek mielonych orzechów laskowych wyraźnie wzbogacił smak, nadając całości przyjazną orzechowość przebijającą się przez resztę składników. Ukrojenie nierozpadającego się kawałka jest możliwe bez większych trudności, ale rozsmarowanie go na chlebie także nie stanowi problemu - takie właśnie pasztety lubię najbardziej :)

środa, 18 listopada 2015

Zestaw do lunch box'a - kasza gryczana z brukselkami i brokułami


Na zawartość mojego lunch box'a w głównej mierze wpływa aktualny sezon owocowo - warzywny, w związku z czym, w zależności od pory roku ulega ona niewielkim modyfikacjom. W ogóle to obiad na wynos ma dla mnie bardzo duże znaczenie, gdyż o wiele łatwiej wyjść mi z domu, obecnie na iście deszczowy świat, z myślą, że czeka na mnie coś dobrego do jedzenia. Zazwyczaj zabieram danie imitujące obiad jedzony na talerzu, dobrze smakujące na zimno, a do tego, w celu wspomożenia mózgu na dalsze godziny wysiłku intelektualnego, coś zawierającego cukier - tutaj akurat chałwę słonecznikową.

Ostatnio obowiązkowym elementem moich wszystkich warzywnych zestawów na wynos stała się brukselka, a przeważnie wiernie towarzyszy jej brokuł. Warzywa te komponują się świetnie z niepaloną kaszą gryczaną, która nabiera jeszcze ciekawszego smaku po posypaniu przyprawami i polaniu olejem, najczęściej lnianym. Mieszaninę kaszowo - warzywną często posypuję pestkami słonecznika, nadającymi daniu chrupkość, a wolne miejsce w pojemniku uzupełniam ugotowanym na półmiękko jajkiem.

niedziela, 11 października 2015

Papryka faszerowana kaszą jaglaną, warzywami i soczewicą + pieczone warzywa na leniwy wegański obiad :)


Dzisiejsze danie wymaga trochę więcej wysiłku niż najprostszy miszmasz kaszowo - warzywny, choć tak naprawdę większą część roboty wykonuje piekarnik :) To on sprawia, że papryka nabiera cudownej struktury, idealnie łącząc się z warzywno - soczewicowym wnętrzem. Na co dzień niestety nie mam czasu na gotowanie obiadów wymagających dłuższego pobytu w kuchni, więc jak mi się trafi wolny dzień to korzystam i robię coś innego niż na co dzień, a faszerowane warzywa jem niezwykle rzadko...

Paprykę nadziałam kaszą jaglaną, soczewicą i sezonowymi warzywami - jarmużem, cukinią, cebulą i pomidorem, a dodatkowo zapiekłam kalafiora, pietruszkę i bakłażana, więc powstało prawdziwie warzywne, jesienne danie. Farszu starczyłoby na dwie dorodne papryki, ale jak na złość miałam problem ze zdobyciem warzyw o pożądanym kształcie i rozmiarze - jak nie potrzebuję, to natrafiam na olbrzymie, wyhodowane na sterydach sztuki, a jak takie właśnie chcę, to wszystkie są miniaturowe i po przejściach... Jedna jedyna papryka na bazarku swoim rozmiarem wskazywała, że jest gotowa na przyjęcie farszu, którego reszta wylądowała w naczynku do zapiekania. I tym sposobem na obiad jadłam faszerowaną paprykę, warzywną zapiekankę i pieczone warzywa, a wszystko to wyszło wspaniałe :)

niedziela, 20 września 2015

Pasztet z cukinii i kaszy jaglanej


W związku z kilkoma dorodnymi sztukami cukinii, ciągle rosnącymi na naszej działce, szukam jakichś inspiracji na dania z jej udziałem. Kilka z nich już zdewastowały ślimaki, więc trzeba się spieszyć, żeby nie zjadły wszystkiego :P Często robię cukiniowe placki, owsianki oraz dodaję ją do dań warzywnych, a wczoraj przyszła pora na pasztet z udziałem tego warzywa. Nabyłam akurat żytni chleb na zakwasie, więc taki pasztet to idealny do niego dodatek. Miałam tylko problem z przepisem - szukałam czegoś na sprawdzonych blogach, ale nic w pełni mnie satysfakcjonującego nie znalazłam, więc stworzyłam własną kompozycję i się nie zawiodłam :) 

Połączyłam cukinię z ugotowaną kaszą jaglaną, podsmażoną wraz czosnkiem cebulą i przyprawami i wszystko to stanowiło bardzo udaną mieszankę. Pasztet nadaje się idealnie do kanapek, gdyż za sprawą wilgotnej konsystencji łatwo go rozsmarować na chlebie, a poza tym świetnie komponuje się z warzywami, powszechnie stanowiącymi wykończenie kanapek. Dobrze mieć w lodówce taki domowy dodatek kanapkowy :)

środa, 9 września 2015

Wegański paprykarz jaglany z papryką i szczypiorkiem


Nadszedł czas, kiedy papryki można kupić na bazarkach, więc trzeba korzystać póki są, bo importowane to już nie to samo. Ja wykorzystałam to warzywo, żeby wzbogacić często robiony przeze mnie paprykarz, na który przepis w wersji podstawowej można zobaczyć tutaj. Oryginał pochodzi z bloga Jadłonomia, ale ja za każdym razem staram się coś w nim zmieniać, żeby nadać mu nieco inny smak. Paprykarz taki sprawdza się świetnie jako wnętrze kanapek, gdyż dzięki idealnej smarowności łatwiej rozłożyć go równomiernie na chlebie czy bułce niż pasztet, który także piekę dosyć często. Świetnie też smakuje z waflami ryżowymi :)

Papryka bardzo dobrze skomponowała się z pozostałymi warzywami, nadając całości ciekawy smak, a szczypiorek z kolei wzmocnił lekko cebulowy aromat. Żeby podkreślić paprykowe nuty dodałam słodką, ostrą  i wędzoną paprykę w proszku. Z kolei kasza jaglana to bez wątpienia najlepszy produkt zlepiający wszystkie inne, więc nie mogło jej tutaj zabraknąć :) Paprykarz robi się szybko i niewiele potrzeba, żeby mieć pyszne wypełnienie kanapek na kilka dni ;)

środa, 2 września 2015

Ulubione lunch'e lata część 2

Dziś kolejna notka przedstawiająca moje ulubione zestawy obiadowe na wynos tego lata, które choć jeszcze ciągle trwa, nieuchronnie zbliża się ku końcowi, a cały świat  pachnie już jesienią. Dynie, śliwki czy gruszki, a od dzisiaj także pogoda, wskazują na nadchodzącą nową porę roku, którą lubię tylko częściowo - nie mam nic przeciwko niej, gdy świeci jesienne słońce (lubię także patrzeć na padający deszcz, ale tylko wtedy gdy jestem w domu i nie muszę z niego wychodzić).

Prezentowane dziś zestawy standardowo są łatwe w przygotowaniu, oparte na sezonowych produktach, a także w 100% wegańskie. Nic wyszukanego się w nich nie znajduje, ale ja uważam, że smak tkwi w prostocie :) Wcześniejsze można zobaczyć tutaj

ZESTAW 1
Moje ulubione danie na poniedziałek - kasza jaglana z warzywami (tutaj akurat fasolka, kalafior, brokuły, kapusta pekińska, pomidor, papryka, kukurydza, szczypiorek) i łyżką oleju lnianego

wtorek, 21 lipca 2015

Kotlety kalafiorowo jaglane ze szczypiorkiem + pieczona cukinia


Sezon na kalafiory trwa, więc trzeba korzystać :) Bardzo lubię te warzywa za ich funkcjonalność - można ugotować i zjeść bez niczego (a i na surowo też są jadalne), pasują do zup i wszelkich dań warzywnych. I jest to moim zdaniem jedno z najlepszych warzyw do warzywnych kotletów, zarówno ze względu na smak jak i strukturę :)

Smak tych kotletów przypomina wg. mnie Lays'y o smaku zielonej cebulki, które w dzieciństwie zdarzało mi się jadać (nie są oczywiście tak słone, ale ta szczypiorkowa nuta jest tutaj wyraźna :P) Moja siostra stwierdziła, że to najlepsze kotlety jakie udało mi się zrobić i nie wie jak ludzie mogą takimi gardzić i uznawać tylko mięsne (a co ciekawe ugotowała sobie do nich całego brokuła, co jeszcze kilka lat temu byłoby nie do pomyślenia, więc jestem z niej bardzo dumna :P) Nie wiem jednak czy jej opinię mogę uznać za obiektywną, bo smakuje jej wszystko co ugotuję...

Cebulowy smak kotletów pochodzi głównie od sporej ilości dodanego szczypiorku, ale cebula także się w nich znalazła. Te aromatyczne warzywa nie przyćmiły jednak całkowicie kalafiora, którego w kotletach było najwięcej. Stworzył on z kaszą jaglaną idealnie kompatybilną masę, sklejając przy tym całość, umożliwiając lepienie kotletów bez dodatku innych zlepiaczy :) Kotlety świetnie się nadadzą do wegańskich burgerów, jako dodatek do obiadu czy do lunch boxa. A jeśli ktoś woli bardziej tłuste smaki, to można je usmażyć na oleju :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...