Pokazywanie postów oznaczonych etykietą MAK. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą MAK. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 19 grudnia 2017

Świąteczne mini owsianki z makowym nadzieniem

Chociaż makowca z prawdziwego zdarzenia nigdy sama nie upiekłam, mak to jeden z produktów bardzo kojarzący mi się ze świętami. I w zasadzie nie wiem dlaczego, bo w moim domu nie robiło się w tym czasie ciast z makiem czy kutii, i chyba dopiero dwa lata temu przygotowałam pierwszy raz domową masę makową... W tym roku podtrzymałam tę tradycję i ukręciłam bakaliową mieszaninę, z której część trafiła do owsiankowych muffinek. 

Z kilku zdrowych składników stworzyłam bogato nadziane makiem owsianki. Za sprawą masła orzechowego zyskały arachidową nutkę, a użyte owoce wniosły sporo słodkości. Pełna bakalii masa makowa uświetniła wnętrza wegańskich wypieków, wzbogacając je przy okazji w wartościowy tłuszcz i mnóstwo składników mineralnych - mak w końcu słynie z wysokiej zawartości wapnia. Pysznie napakowane owsianeczki sprawdzą się idealnie na przedświąteczne śniadanie lub podwieczorek - mnie pomogły na chwilę poczuć klimat zbliżających się świąt ;)


wtorek, 14 lutego 2017

Pieczona owsianka bananowa z makiem

Przeglądając mojego bloga, łatwo da się zauważyć, że bardzo lubię owsianki - zarówno gotowane, jak i pieczone towarzyszą mi niemal każdego dnia. Te drugie są niesamowicie uniwersalne, bo można upiec więcej porcji na kilka dni i zabierać ze sobą do pracy czy szkoły, tym bardziej że na zimno także smakują świetnie. 

Dzisiejsza owsianka, poza płatkami owsianymi, zawierała m.in mak i banana, w największym stopniu warunkujące smak wypieku. Aromatu dodał także kokos w postaci oleju i mąki, a rodzynki wprowadziły jeszcze więcej słodkości. Całość zwieńczyły przypieczone orzechy, które w piekarniku stały się chrupiące i bardziej aromatyczne. Z wszystkich tych składników powstała owsianka przypominająca naturalnie słodkie ciastko, idealna na śniadanie, podwieczorek bądź kolację. 


wtorek, 13 grudnia 2016

Jaglanka z makiem jak mini makowiec

Mak to jeden z produktów, jakie kojarzą mi się z grudniem i z nadchodzącymi Świętami, choć makowca u mnie w domu w tym czasie raczej się nie robiło. Za to mama piekła czasami biszkopt przekładany masą makową na rodzinne uroczystości, a owa masa do dziś stanowi dla mnie ideał makowego smaku. Pieczenie takiego ciasta wymaga trochę wysiłku, w przeciwieństwie do poniższej jaglanki z makiem, którą robi się w mig, a smakuje i pachnie wspaniale, a przy tym świetnie wpisuje się w przedświąteczny czas. 

Mak połączyłam z kaszą jaglaną, a także nadającym słodkości bananem. Słodkość wzmocnił także syrop daktylowy, a olej kokosowy i mleko z tego orzecha wprowadziły lekko kokosowe akcenty. Całość wzbogaciłam cynamonem cejlońskim, a także olejkiem migdałowym - niesamowicie podkreślającym smak maku. Po upieczeniu powstał pyszny, wegański, a do tego bezglutenowy wypiek, bogaty w wapń i wiele innych składników odżywczych, smakiem przypominający świąteczne ciasto. 


środa, 16 grudnia 2015

Biszkoptowe placki makowe


Święta już tak niedługo i cały czas mam nadzieję, że udzieli mi się świąteczna atmosfera panująca na świecie. Niestety grająca w Tesco ciężarówka coca - coli, wszechobecne promocje świątecznych słodyczy czy rozświetlające ulice dekoracje wprowadzają klimat świąt w moje życie tylko na chwilę... Ze świętami kojarzy mi się także wiele dań, m.in makowiec, którego udziwnioną wersję mam w planach zrobić w najbliższych dniach, ale zanim to nastąpi, umieściłam makowy akcent w moich ostatnich plackach.

Placki te miały mocno makowy smak i lekko biszkoptową strukturę. Dzięki obecności  maku, placki cechowały się wysoką zawartością wapnia i wielu innych cennych składników.  Za sprawą banana były idealnie słodkie, a słodkość tą wzmocnił jeszcze niewielki dodatek miodu. Smak wzbogacił także cynamon, współgrający doskonale ze składnikami wierzchnimi - rodzynkami, orzechami i rozpuszczającą się ciemną czekoladą. I choć placki nie prezentują się spektakularnie, to jest to naprawdę cudowne śniadanie na przedświąteczny czas :)

wtorek, 3 lutego 2015

Drożdżówki z makiem i twarożkiem z żurawiną


Wczoraj urządziłam sobie dzień wypiekania drożdżówek :) W dzieciństwie nigdy za nimi nie przepadałam, mimo to tata kupował mi codziennie jedną dorodną sztukę, a ja często gromadziłam je w plecaku przez cały tydzień, po czym wszystkie wyrzucałam. Po latach dopiero widzę jakie to było niemądre...
Najczęściej do szkoły dostawałam bułki z makiem, które szybko mi się przejadły i w efekcie ze wszystkich drożdżówek nie lubiłam ich najbardziej i długo żyłam w przekonaniu o ich wątpliwych wartościach smakowych :P Ale po kilkukrotnym samodzielnym wypiekaniu różnych drożdżówek przyszedł czas i na te z makiem i wtedy przypomniałam sobie ich smak i polubiłam na nowo. Bo chociaż za nimi nie przepadałam to przecież był to smak mojego dzieciństwa :)

Drożdżówki przeważnie robię w dwóch wersjach smakowych - część najczęściej z makiem, a część z twarożkiem lub ricottą i żurawiną. Cała moja rodzina bardzo je lubi, a najbardziej mama, która ostatnio właśnie stwierdziła, że dawno ich nie robiłam ;) Domowe wypieki, nawet jak nie wyjdą idealnie kształtne są dużo lepsze od kupnych, których składu nigdy nie można być pewnym, a niejednokrotnie można było by się go przestraszyć... Ja nie jestem wielką fanką bułek drożdżowych i obecnie robię je bardzo rzadko, ale takie domowe, zrobione z naturalnych składników bardzo mi smakują.

Zawsze jak robię drożdżowe bułeczki, to inspiruję się blogiem Moje Wypieki, który do tej pory nigdy mnie nie zawiódł :) Tym razem oparłam się na przepisie na bułeczki z ricottą i żurawiną, ale trochę go zmodyfikowałam i zrobiłam nieco uzdrowioną wersję, a do części bułek przygotowałam nadzienie makowe według własnej inwencji twórczej. Bułeczki wyszły przepyszne, wyrośnięte i puchate, po prostu idealne ;)

niedziela, 18 stycznia 2015

Owsianka makowa z figami, orzechami i czekoladą


Owsianka makowa, podobnie jak makowe gofry owsiane bardzo przypomina mi w smaku makowiec :) Ostatnio jestem na etapie zachwycania się makiem i przyrządzonymi z niego daniami, więc dodaję go do czego się tylko da :P Nie dość, że w zbogaca danie w wapń i wiele innych składników, to dodatkowo świetnie smakuje - tak świątecznie i zimowo. I choć nie mogę powiedzieć, że zimę lubię (jedynie jak jestem na nartach i świeci słońce, w pełni akceptuję tą porę roku, a normalnie preferuję ciepło, a najbardziej upały), to ta zimowa owsianka jest naprawdę przepyszna - słodka, choć nie zawiera substancji słodzących, kremowa i mocno makowa. A dodatki można użyć dowolne, ale dla mnie połączenie maku z figami, orzechami i czekoladą, to ostatnio połączenie idealne :)

O tym, że mak jest zdrowy pisałam już nie raz, ale figom także nic nie brakuje :) Również są bardzo bogate w wapń i w 100g zawierają go prawie tyle co szklanka mleka, a 100g to ok. 5 dorodnych suszonych fig. Posiadają także mnóstwo błonnika - najwięcej spośród wszystkich suszonych owoców.
Dodatkowo są bogate w potas, magnez, żelazo, miedź, witaminę K i witaminy z grupy B (głównie B6), a część zawartych w nich polifenoli ma działanie przeciwnowotworowe. Działają odkwaszająco na organizm, zapobiegają powstawaniu wrzodów żołądka i wspomagają ich leczenie. Wpływają pozytywnie na układ pokarmowy, krwionośny, nerwowy i hormonalny, a także mogą pomóc stabilizować ciśnienie tętnicze.
Podobno figi gotowane na mleku pomagają w leczeniu bólu gardła i kaszlu - nie próbowałam, ale taka mikstura może być bardzo smakowita :)
Świeże figi zawierają mniej cukrów niż suszone, ale te kupowane w Polsce za specjalnie mi nie smakują, więc zawsze kupuję suszone, bez dwutlenku siarki.

niedziela, 11 stycznia 2015

Owsiane gofry makowe z rodzynkami i czekoladą


Ostatnio bardzo zaprzyjaźniłam się z makiem i dodaję go do wielu różnych potraw, które dzięki temu kojarzą mi się z makowcem :) O właściwościach zdrowotnych maku pisałam więcej przy okazji przepisu na wegańskie placki makowe z figami i orzechami włoskimi, ale najbardziej podoba mi się wysoka zawartość w nim wapnia - w ilości użytej do gofrów ukryło się aż 280mg tego składnika, czyli ok. 30% dziennego zapotrzebowania osoby dorosłej :) Dodatkowo, ilość ta w 20% pokrywa dzienne zapotrzebowanie kobiet na cynk (w 15% w przypadku mężczyzn), który ma istotne znaczenie m.in w utrzymaniu włosów i paznokci w dobrej kondycji :)

Gofry makowe robiłam już kilka razy, za każdym razem lekko modyfikując składniki i chyba mogę stwierdzić, że wczoraj wyszły idealne. Nie wiem dokładnie jaka jest definicja idealnych gofrów, bo chyba każdy lubi je trochę inne ;) Te, w strukturze przypominały gofry dyniowe - były bardzo treściwe i wilgotne i zawierały wiele zdrowych składników. Banan idealnie wszystko dosłodził i dodatek jakichkolwiek substancji słodzących okazał się zbędny. A gorzka, roztapiająca się na gofrach czekolada i rodzynki także bardzo wzbogaciły smak, wzmacniając dodatkowo poziom słodkości i wszystko to razem świetnie się skomponowało :)

sobota, 27 grudnia 2014

Jaglanka z makiem jak makowiec ;)


Przez święta doszłam do wniosku, że jestem uzależniona od kaszy jaglanej. Już w pierwszy dzień świąt odczułam jej brak i dzisiaj na śniadanie od razu zrobiłam jaglankę ;)

W czasie świąt jadłam bardzo dużo ciast (byłam u babci, a tam do jedzenia były głównie smażone ryby, dania z ich dodatkiem i mięso, więc zbyt dużego wyboru niestety nie miałam) i mam chwilowy "ciastowstręt", a w domu mamy jeszcze sporo pozostałości ;) A czekolad to wystarczy mi chyba do przyszłego roku :P

Po świętach w domu mam spory zapas maku (mieliśmy robić makowca, ale nastąpiła zmiana planów), więc dodałam trochę do śniadania i powstało coś niesamowitego. Ta jaglanka smakuje prawie jak makowiec, a do środka, zamiast orzechów i rodzynek można dodać co tylko się chce :) Ja musiałam uzupełnić poświąteczne niedobory omega 3, więc wrzuciłam sporo orzechów, ale nawet bez tych dodatków jaglanka będzie pyszna :P Szybkim sposobem mamy smaczne, zdrowe, bogate w wapń, magnez, cynk, żelazo, miedź, błonnik, witaminy z grupy B i w dalszym ciągu  świąteczne śniadanie :) I chyba to danie przypomina trochę kutię, choć tego nie mogę stwierdzić w 100%, bo niestety nigdy jej nie jadłam...

czwartek, 11 grudnia 2014

Wegańskie placki makowe z figami i orzechami włoskimi


Te placki smakują niemal tak, jak nadzienie do makowca, jakiego robi się w naszej rodzinie od wielu lat. Są mocno makowe, słodkie i mają zwartą (ale puszystą) strukturę. Suszone figi dodają im jeszcze więcej słodkości, a orzechy bardzo fajnie komponują się z całością. Jednak z tych dodatków można zrezygnować, bo placki same w sobie mają wyjątkowy, słodki smak, można powiedzieć, że trochę świąteczny :)

Ja używam maku już zmielonego, który smakiem nie różni się od niemielonego, a jest dużo mniej wymagający, jeśli chodzi o przygotowanie. Mak jest bogaty w witaminy (A, D, E, C, z grupy B) i składniki mineralne, a zwłaszcza wapń, którego w 100g jest ok. 1400 mg, czyli w porcji jakiej użyłam do "pankejków" (20g) jest go 280mg, czyli ok. 30% dziennego zapotrzebowania :) Jeśli do tego jeszcze doliczyć suszone figi, to mamy bogato wapniowe śniadanie, bez jajek i krowiego mleka, idealne dla wegan, ale nie tylko :) Mak zawiera także spore ilości żelaza, magnezu, miedzi i cynku, a poza tym jest bogaty w błonnik.

Placki, mimo iż nie zawierają jajek bardzo dobrze się smażą i nie przywierają do patelni. Nie zawierają mąki pszennej, a jeśli użyjecie bezglutenowych płatków owsianych będą całkowicie bezglutenowe :) Dodatek banana sprawia, że są mocno słodkie, więc nie potrzeba dodatkowych substancji słodzących. Aż sama się zdziwiłam, że wyszły takie dobre :)


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...