Pokazywanie postów oznaczonych etykietą MIÓD. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą MIÓD. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 12 grudnia 2017

Żytnie pełnoziarniste pierniczki orzechowe

Tradycję pieczenia pierniczków w domu rodzinnym zapoczątkowałam ja, gdy kilka lat temu zrobiłam pierwszy raz te korzenne ciasteczka. Przez kilka kolejnych sezonów przygotowywałam pierwszą partię już na Mikołajki, ale obecnie nie mogę z nimi w tym czasie zdążyć - najważniejsze jednak, że wyrabiam się przed Świętami. Tym razem zainspirowałam się przepisem na migdałowe pierniczki z bloga Moje Wypieki, który znacznie zmodyfikowałam. 

Jedyną użytą w tym przepisie mąką była mąka żytnia razowa, więc nieco wątpiłam, czy pierniczki wyjdą. Jednak ku mojemu zdziwieniu, ciasto zagniatało się nadzwyczaj dobrze, a wykrawać się dało bez podsypywania dodatkowej mąki. Skład uświetniły też mielone orzechy, a głównym źródłem umiarkowanej słodkości stał się miód. Pierniczki niemal od razu po upieczeniu stały się miękkie i smakowały świetnie bez dodatków, ale ciemna czekolada jeszcze bardziej wzbogaciła ich korzenny aromat. 


poniedziałek, 5 września 2016

Migdałowa granola z suszoną miechunką

Granola to coś, co bardzo kojarzy mi się z jesienią - podejrzewam, że to za sprawą zapachu, który po wyjęciu blaszki z chrupiącym cudem z piekarnika, rozprzestrzenia się po kuchni. Jednak dodając więcej suszonych owoców całość zyskuje inny, letni wymiar, a że nie jestem jeszcze psychicznie gotowa na nadejście jesieni, wmieszałam ich naprawdę sporo.

Suszona miechunka, otrzymana w ramach współpracy ze sklepem BIOINDYGO.PL, nadała całości kwaskowatego wyrazu, przełamując jednocześnie słodkość suszonej żurawiny i rodzynek. Podpieczone migdały w postaci całych nasion i płatków także wniosły wiele smaku, tworząc wraz ze zbożami i miodem umiarkowanie słodki i chrupiący przysmak - idealny na śniadanie czy podwieczorek. Świetnie komponuje się z mlekiem i jogurtem, ale mi najbardziej granola smakuje bez żadnych dodatków - już sama w sobie jest pyszna ;)


niedziela, 14 grudnia 2014

Korzenne muffinki z gorzką czekoladą


Muffinki to chyba moje pierwsze, poważniejsze wypieki, za jakie w ogóle się zabrałam. Pamiętam, że na początku wyszły mi bardzo kruszące i zwarte, ale nie wpadłam na pomysł, żeby zajrzeć do jakiegoś przepisu, tylko tworzyłam je po swojemu. Potem już zmądrzałam i zaczęłam sugerować się przepisami znalezionymi na blogach, jednak po jakimś czasie doszłam do wprawy i obecnie wypiekam je często według własnej inwencji.

W muffinkach fajne jest to, że nie wymagają wiele zachodu w przygotowaniach, powstają szybko i można zrobić mnóstwo rodzajów, w zależności od posiadanych składników.

Te muffinki mogą z powodzeniem zastąpić piernik na świątecznym stole - są puchate, mięciutkie i mocno piernikowe, a przy tym dosyć dietetyczne. Czekolada także dodaje im fajnego, głębszego smaku, a dodatek jabłka sprawia, że są wilgotne w środku. I myślę, że gdyby jajko zastąpić bananem, a miód syropem klonowym to także by były udane i w 100% wegańskie :)

piątek, 12 grudnia 2014

Pierniczki z czekoladą i orzechami


Pierniczki piekę od kilku lat, co roku na Mikołajki. Wcześniej nie było u mnie w domu tradycji ich wypiekania i dekorowania, ale odkąd zaczęłam to robić, nie wyobrażam sobie czasu przedświątecznego bez ich cudownego aromatu i smaku. Zawsze piekę większą ilość pierniczków, ale na Mikołajki dekoruję część z nich, a resztę, która mięknie leżakując w szczelnie zamkniętym pudełku, przyozdabiam przed Wigilią :)

Pierniczki po upieczeniu są dosyć twarde, ale w miarę leżakowania miękną - część dekorowana w drugiej turze jest dużo bardziej miękka, jednak najszybciej pierniczki miękną, gdy oczekują na zjedzenie już pokryte czekoladą. Ja osobiście, podobnie jak moja rodzina, wolę pierniczki twarde, dlatego jakoś szczególnie nie przyspieszam procesu ich mięknięcia, ale jeśli chcecie, żeby szybciej stały się miękkie, wystarczy je przechowywać w pudełku np. z dodatkiem jabłka.

piątek, 28 listopada 2014

Batoniki owsiano - kokosowe z czekoladą



Znalazłam w kuchennych zapasach 2 opakowania wiórek kokosowych i postanowiłam zrobić z nich użytek. Kiedyś często je dodawałam do jaglanki, która wraz z rodzynkami  i pestkami słonecznika składała się na mój niemal codzienny podwieczorek :) A z racji tego, że obecnie jaglankę wolę jeść z orzechami, wiórki odeszły w zapomnienie i spoczywały w czeluściach szafki. 

Zawsze używam wiórek ekologicznych, ze względu na to, że ciężko znaleźć zwykłe bez dodatku dwutlenku siarki. Tak więc połączyłam rzeczone wiórki z płatkami, dodałam to co akurat było na wierzchu i tak powstały pyszne owsiane batoniki. Można także zrobić je w formie ciastek - będą na pewno zdrowsze niż te zbożowe kupione w sklepie. A jeśli ktoś by chciał je trochę odtłuścić, to można użyć mniej czekolady :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...