Pokazywanie postów oznaczonych etykietą POPPING Z AMARANTUSA. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą POPPING Z AMARANTUSA. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 12 stycznia 2015

Pieczona owsianka fisztaszkowo - bananowa i trochę o maśle orzechowym


Chociaż nie mogę się zaliczyć do wielkich fanatyków masła orzechowego, to do owsianki dodaję go dosyć często, zwłaszcza w towarzystwie banana, z którym to tworzy idealne połączenie smakowe :) Masło z fistaszków w moim domu może spokojnie stać w kuchni przez długi czas i nie pożrę całego słoiczka w przeciągu kilku dni (lub godzin :P), a wręcz mi się z tym schodzi, chociaż bardzo je lubię, ale mam wiele innych ulubionych produktów, w tym orzechów włoskich, które jem zdecydowanie częściej. 

Kiedyś masło fistaszkowe kupowałam w sklepach. Pamiętam jak specjalnie w celu jego zdobycia zaglądałam przy każdej możliwej okazji do Marks&Spencer :) Ale miałam też kilka innych firm, których masła odpowiadały mi składnikowo, smakowo i konsystencyjnie (kupowałam także to z lidla, firmy Black rose i ener bio z rossmana) i nawet nie pomyślałam, że takie masło można zrobić samemu i że może być  lepsze, bo w 100% z orzechów :) 

O rakotwórczej aflatoksynie, którą orzechy mogą być zanieczyszczone słyszałam już dawno, ale przez długi czas nie przywiązywałam większej uwagi do tych informacji, zwłaszcza, że nie jadłam fistaszkowych produktów w dużych ilościach. I pewnego dnia przeczytałam wyniki jakiejś inspekcji, w której stwierdzono przekroczenie dopuszczalnego stężenia aflatoksyny w masłach orzechowych. Wgłębiłam się więc w ten temat i okazało się, że przyczyną tego jest używanie do produkcji maseł najgorszych orzechów, które do opakowania czy puszki się nie załapały, ze względu na wątpliwą jakość. A w książce "Ukryta prawda" przeczytałam niedawno: "Dość szybko okazało się, że orzechy sprzedawane w łupinach, które były zdecydowanie droższe, albo nie były zanieczyszczone w ogóle, albo zawierały śladowe ilości AF. Z kolei masło orzechowe, które jest tańszym i często spożywanym produktem, było mocno zanieczyszczone. Każda z 29 próbek masła orzechowego, które zebraliśmy zawierała AF. (...) Istotę problemu było widać gołym okiem. Na początku linii produkcyjnej znajdowały się całe orzechy w łupinach, z których pracownicy wybierali te odpowiednie do produktów paczkowanych. Na końcu taśmy znajdowała się mielarka, a pod nią ogromny zbiornik, w w którym powstawało masło orzechowe. Trafiały tam orzechy nienadające się do tych pierwszych artykułów, czyli pozbawione koloru, często zeschnięte, a więc takie, w przypadku których prawdopodobieństwo zakażenia pleśnią było dużo wyższe. Po zbadaniu okazało się, że właśnie te orzechy zawierały AF w stężeniu sięgającym nawet 2mln ppb, co oznacza, że jeden zanieczyszczony orzech mógł popsuć całą partię masła orzechowego, powodując przekroczenie dopuszczalnego poziomu AF". W książce można przeczytać wiele innych ciekawych informacji na ten temat.

sobota, 13 grudnia 2014

Owsiane gofry podwójnie czekoladowe


Jak już kiedyś pisałam, gofry są niemal nieodłącznym elementem mojego sobotniego śniadania. Za każdym razem wychodzą trochę inne i w sumie nie wiem od czego to zależy, bo robię je bardzo podobnie. I ciekawe też jest to, że z podobnej ilości składników czasem otrzymuję 2, a czasem 4 gofry :) 

Robiłam już bardzo wiele różnych rodzajów, lecz nigdy nie udały mi się gofry wegańskie, bez dodatku jajka - ilekroć próbowałam takie otrzymać, ciasto rozwarstwiało się, przyklejało do gofrownicy i zamiast gofrów otrzymywałam strzępki ciasta w formie jajecznicy (jednak w  smaku bardzo dobre), ale w najbliższym czasie będę nad takimi pracować :)

Struktura tych gofrów czekoladowych jest idealna - są bardzo zwarte, kruche, lecz w środku wilgotne, za co odpowiada niewielki dodatek banana. Czuć w nich tą czekoladowość płynącą z dodanej do środka posiekanej gorzkiej czekolady i kakao :) A gorzka czekolada, jak wiadomo to źródło wielu witamin, minerałów (a zwłaszcza magnezu, a także żelaza, wapnia i potasu), antyoksydantów, alkaloidów oraz pozytywnie wpływającego na nastrój tryptofanu. Można więc powiedzieć, że gofry te to propozycja na zdrowe i smaczne śniadanie :)

Gofry same w sobie są bardzo smakowite, ale ja je zjadłam wraz z rozgniecionymi, rozmrożonymi malinami, których lekka kwaskowość fajnie komponowała się z czekoladą :) 

środa, 26 listopada 2014

Na dobry początek - gofry gruszkowe z orzechami i gorzką czekoladą


Gofry to chyba moje ulubione śniadanie. Można je zrobić na tak wiele sposobów i za każdym razem wychodzą inne. I wcale nie muszą być niezdrowe i pokryte grubą warstwą bitej śmietany (chociaż i takie mają swój urok). Już jakiś czas eksperymentuję z ciastem na gofry - nie używam mąki pszennej, ale zastępuję ją różnymi innymi składnikami.
Z tego przepisu wychodzą znakomite - chrupiące i idealnie słodkie (mimo iż nie dodaję do nich cukru, to sprawę załatwia gruszka). Możecie dodać do ciasta także rodzynki lub ulubione orzechy, również doskonale pasują :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...