Pokazywanie postów oznaczonych etykietą PIECZARKI. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą PIECZARKI. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 19 lipca 2016

Wegańskie gołąbki z ryżem, soczewicą i pieczarkami

Gołąbki to danie, które bardzo lubiłam w dzieciństwie - jadłam je wówczas w wersji mięsnej i była to jedna z nielicznych mięsnych potraw jedzonych przeze mnie z chęcią. Miałam też specjalną procedurę konsumpcji - najpierw wyjadałam kapustę (jak widać jedzenie warstwami towarzyszyło mi od najmłodszych lat), a potem rozgniatałam widelcem wnętrze gołąbka z ziemniakami i sosem pomidorowym, w którym się gotował (czasem, żeby było jeszcze ciekawiej, w tą mieszaninę dodawałam mleko :P). Od wielu już lat gołąbków nie jadłam i nie czułam takiej potrzeby, ale zrobienie ich w wersji wegańskiej okazało się świetnym pomysłem.

Główną częścią farszu był ryż basmati, który świetnie połączył się z czerwoną soczewicą, cebulą i pieczarkami. Składniki te, zawinięte w kapustę i ugotowane w pomidorowym "rosołku" stworzyły pyszną, roślinną wersję tradycyjnego dania. Nie jest to może najszybsza potrawa i trochę czasu trzeba poświęcić na jej przygotowanie, ale zdecydowanie warta wysiłku, tym bardziej że gołąbków można zrobić więcej i mieć pyszny obiad lub kolację na kilka kolejnych dni ;)

środa, 11 marca 2015

Naleśniki ze szpinakiem, pieczarkami i wegańskim serem żółtym


Wczoraj w Almie natrafiłam na promocję wegańskiego sera - 2 w cenie 1, więc korzystając z okazji kupiłam na spróbowanie, bo nigdy wcześniej takiego nie jadłam. Prawdziwy ser żółty jem bardzo rzadko i nie mam na niego kompletnie zapotrzebowania, ale bardzo ciekawił mnie smak sera roślinnego, więc chciałam spróbować, a przy okazji wzbogaciłam nim naleśniki :) Miałam nadzieję, że fajnie się stopi w daniu, ale pod tym względem mnie zawiódł, ponieważ jego "topność" pozostawia wiele do życzenia. Na koniec notki napiszę mini recenzję na jego temat.

Naleśniki jednak wyszły przepyszne, niekoniecznie za sprawą wspomnianego wyżej sera, a raczej dzięki obecności w nich szpinaku i pieczarek. Uważam, że te składniki tworzą ze sobą idealne połączenie smakowe i stanowią jeden z moich ulubionych farszów naleśnikowych. I choć osobiście wolę naleśniki w wersji słodkiej, to te są jedynymi z moich ulubionych :)

Ostatnio bardzo polubiłam szpinak i dodaję go do wielu dań, a w sezonie zimowym świetnie zastępuje mi sałatę na kanapkach. Jadłam go pierwszy raz całkiem niedawno, dzięki czemu nie mam złych wspomnień z dzieciństwa z nim związanych i zupełnie nie kojarzy mi się z zieloną, bezsmakową mazią :)

środa, 31 grudnia 2014

Wegetariański bigos noworoczny ;)


W moim domu bigos zawsze robiło się w okolicach Sylwestra, a nie jak to bywa w wielu domach na święta. I mi właśnie bigos najbardziej kojarzy się z tym czasem :) Już od bardzo dawna nie jadłam tradycyjnego bigosu z mięsem i od kilku lat mam swoją porcję w wersji wege ;) Zawsze robiliśmy tak, że gotowaliśmy w wielkim garnku i przed dodaniem mięsnych dodatków ja odkładałam swoją część, jedynie z grzybami i pieczarkami i doprawiałam go po swojemu. I taki bigos właśnie uwielbiam. Nie pamiętam już smaku tego z mięsem, ale z całą pewnością wolę mój :P I nawet w tym roku rozważałam dodatek kiełbaski sojowej, ale one są tak słone, że bałam się, że popsują mi całe danie...

W tym roku swoją wersję bigosu robiłam od podstaw sama. Wyszedł moim zdaniem przepyszny, podobny smak pamiętam właśnie z dawnych lat ;) Pierwszy raz dodałam suszone śliwki i jabłko, ale nie wydaje mi się, żeby te składniki jakoś mocno wpłynęły na smak... Wiele zależy na pewno od kwaśności kiszonej kapusty. Moja była dosyć kwaśna, więc i bigos trochę taki wyszedł... Ale moim zdaniem jest pyszny, a do tego bardzo zdrowy  ;) Może to dziwne, ale ja najbardziej lubię go jeść po wymieszaniu z kaszą gryczaną lub makaronem :P No i bigos, jak to bigos - z każdym dniem jest lepszy...

sobota, 20 grudnia 2014

Niby pizza, bez drożdży i glutenu :)


Zastanawiałam się dzisiaj co by tu zrobić na obiad. Koncepcji nie miałam kompletnie, a czasu na wymyślanie wycudowanych dań także mi zabrakło, a że w lodówce miałam jeszcze pozostałości pieczarek to stwierdziłam, że zrobię coś podobnego do pizzy. Znalazła się jeszcze reszta szpinaku i końcówka papryki, więc do pizzy dodatki idealne ;) Zabrakło mi tylko oliwek, które nie wiem gdzie się podziały, a jestem pewna, że kupowałam ostatnio cały słoik...

Nie chciałam używać mąki pszennej, a i nie chciało mi się czekać aż ciasto drożdżowe wyrośnie, więc zrobiłam blat z mieszanki mąk, po którym nie spodziewałam się za bardzo, że będzie przypominał teksturą spód klasycznej pizzy. Nie był on zbytnio puchaty, a raczej dosyć ciężki i chrupiący, ale naprawdę fajnie pasował do reszty dodatków i całość smakowała jak prawdziwa pizza na cienkim cieście :) 

Na wierzch można położyć co tylko się chce (albo co akurat się ma) i tym sposobem, w niecałe 30 minut powstała zdrowsza wersja pizzy, w smaku dla mnie nawet lepsza, bo nie przepadam za bardzo słonym ciastem, jakie często wyrabia się w pizzeriach :)

czwartek, 18 grudnia 2014

Pełnoziarniste pierogi z soczewicą i pieczarkami


Dzisiaj drugi raz w życiu zrobiłam pierogi :) Kilka lat temu robiłyśmy z mamą takie klasyczne, z twarogiem i śmietanką i to było jedyne lepienie pierogów w moim domu, w całym moim życiu. No i wtedy za zadanie miałam jedynie nakładanie farszu i zalepianie, bo ciasta sama nie zagniatałam :)

Nie wierzyłam do końca, że te dzisiejsze się udadzą, tym bardziej, że moja ostatnia, wakacyjna próba zrobienia pierogów z mąki gryczanej skończyła się porozrywanym ciastem i farszem wypływającym z każdej strony:P To mnie trochę zniechęciło, ale dziś chciałam znowu spróbować w nadziei, że może dzięki temu poczuję magię świąt, no bo pierogi w większości domów to danie wybitnie świąteczne :) Żadnej magii niestety nie poczułam, ale pierogi wyszły pyszne :)

Tym razem nie eksperymentowałam z mąkami, i mimo iż na co dzień staram się ograniczać pszenicę, tym razem użyłam w całości mąki pszennej - razowej z niewielką domieszką białej i ciasto świetnie się lepiło i rozwałkowywało.  Zrobiłam z małej ilości mąki, bo nie byłam pewna, a wręcz bardzo wątpiłam w to, że się udadzą :) I można powiedzieć, że jest to zdrowa wersja pierogów, chyba że ktoś ma wrogie podejście do pszenicy, ale są zrobione z mąki pełnoziarnistej i pełne zdrowej soczewicy :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...